Czy mnichowi wypada się uśmiechać, żartować, dowcipkować, a sława i popularność mieszczą się w ramach monastycznego porządku?
– Niewątpliwie tak, ale pod warunkiem, że cokolwiek, co się czyni, jest miłe Panu Bogu – rozstrzyga dylemat ojciec Leon Knabit, legendarny zakonnik z Tyńca.
Ojciec Leon jest tyniecką ikoną, człowiekiem sławnym i lubianym. Lgną do niego młodzi i starzy, po rady zwracają się profesorowie, a także szczególnie ukochani przez niego górale.
(...) To człowiek o niezwykle bogatym doświadczeniu. Był świadkiem przełomowych dla Polski wydarzeń w minionym stuleciu. Znał osobiście wiele wybitnych postaci, z Janem Pawłem II na czele, z którym łączyła go ponadpięćdziesięcioletnia przyjaźń. Stąd wziął się pomysł, by zebrać w popularnej formie alfabetu subiektywne oceny ludzi, ale również wydarzeń i zjawisk mających istotne znaczenie w życiu legendarnego benedyktyna...
Książka po raz pierwszy ukazała się w 2006 roku i do tej pory spotyka się z bardzo ciepłym przyjęciem coraz szerszej rzeszy czytelników.
W jakiej formie została spisana książka "Moje Życie. Alfabet ojca Leona"?
Publikacja ma formę subiektywnego alfabetu, w którym autor porządkuje ważne dla siebie osoby, wydarzenia i pojęcia. Taka struktura pozwala na swobodne przeskakiwanie między tematami bez konieczności zachowania ścisłej chronologii. Każde hasło stanowi krótką, treściwą refleksję opartą na wieloletnim doświadczeniu zakonnym ojca Leona Knabita. Ułatwia to lekturę osobom, które wolą dawkować sobie treść fragmentami zamiast czytać ciągły tekst.
Czy w tej pozycji znajdę wspomnienia dotyczące znajomości z Janem Pawłem II?
Tak, autor opisuje w niej swoją ponadpięćdziesięcioletnią, osobistą relację z papieżem Janem Pawłem II. Wspomnienia te rzucają nowe światło na postać Karola Wojtyły z perspektywy bliskiego przyjaciela, a nie tylko hierarchy kościelnego. Ojciec Leon dzieli się anegdotami, które pokazują ludzkie oblicze świętego oraz ich wzajemne, często serdeczne interakcje. Jest to jeden z najbardziej osobistych i cenionych przez czytelników wątków poruszanych w tym zbiorze.
Jaki ton dominuje w refleksjach prezentowanych przez legendarnego benedyktyna z Tyńca?
Treść cechuje się charakterystycznym dla ojca Leona poczuciem humoru, dystansem do siebie oraz ogromną pogodą ducha. Autor udowadnia, że życie monastyczne nie wyklucza uśmiechu i dowcipkowania, o ile każda czynność jest miła Panu Bogu. Narracja jest lekka i przystępna, co sprawia, że trudne tematy duchowe stają się zrozumiałe dla szerokiego grona odbiorców. To idealna propozycja dla osób szukających optymizmu i mądrości życiowej podanej w sposób bezpośredni.
Dla kogo ta książka może okazać się nieodpowiednim wyborem?
Pozycja ta nie jest klasyczną, chronologiczną biografią i może rozczarować czytelników szukających szczegółowego, naukowego wykładu historycznego. Ze względu na formę alfabetu, poszczególne wątki są rwane i oparte na subiektywnych odczuciach autora, a nie na obiektywnej dokumentacji faktów. Osoby poszukujące surowej, ascetycznej teologii mogą uznać styl ojca Leona za zbyt swobodny lub anegdotyczny. Jest to zbiór osobistych przemyśleń skierowany do osób ceniących prostotę przekazu i duchowość benedyktyńską.
Czy tematyka poruszana przez ojca Leona dotyczy wyłącznie spraw ściśle religijnych?
Zakonnik odnosi się do szerokiego spektrum zjawisk, obejmującego zarówno kwestie wiary, jak i przełomowe wydarzenia społeczne w Polsce. W swoich hasłach ocenia ludzi i sytuacje, które napotkał na przestrzeni wielu dziesięcioleci swojej posługi, od czasów przedwojennych po współczesność. Znajdziemy tu spostrzeżenia dotyczące relacji z góralami, wybitnymi profesorami oraz postaciami ze świata kultury. Szeroki wachlarz tematów czyni tę książkę uniwersalnym zapisem doświadczeń świadka minionego stulecia.