Życie Michaliny Wisłockiej nie rozpieszczało jej, a liczne choroby oraz życie w nędzy wyczerpywały ją psychicznie i fizycznie. Do tego trzeba dodać burzliwy związek ze Stachem, a potem trójkąt miłosny z najlepszą przyjaciółką. To wszystko Wisłocka przypłaciła ciężką chorobą serca.
Jednak to właśnie skomplikowane związki i eksperymenty w sypialni stanowiły całe jej życie i sens istnienia, co zresztą świetnie podsumowuje zakończenie biografii i zarazem motto Wisłockiej: "Żyję tylko wtedy, gdy kocham, reszta to tylko kalendarz". Choć ta pierwsza polska seksuolożka miała problemy ze swoim życiem prywatnym, to jednak była znakomita i w pełni profesjonalna w swojej pracy zawodowej. Między innymi potrafiła otwarcie mówić na tematy bardzo intymne, co w tamtych czasach było wręcz nie do pomyślenia. To, co dziś nikogo już w zasadzie nie dziwi, kilkadziesiąt lat temu w socjalistycznej Polsce było prawdziwą rewolucją.
Książka łączy w sobie wartość faktograficzną z barwnymi wspomnieniami osób, które osobiście znały Michalinę Wisłocką. Całość dodatkowo jest okraszona pełnymi pasji fragmentami z jej pamiętnika i sugestywnymi opisami jej życia seksualnego. Nawet jeśli niektóre fragmenty noszą w sobie znamiona nieco zbyt wybujałej fantazji Wisłockiej, to jednak nie przeszkadza to w odbiorze tekstu, który czyta się jednym tchem niczym powieść kryminalną.
Reasumując, "Michalina Wisłocka. Sztuka kochania gorszycielki" to biografia niesamowicie barwna i doskonale napisana językiem wartkim, spójnym i treściwym. Uroku dodaje jej na pewno swoista mozaika narracyjna, w której osobiste wspomnienia Wisłockiej mieszają się z jej najskrytszymi fantazjami, a te z kolei urozmaicone zostały komentarzami innych osób z otoczenia głównej bohaterki. Jest to interesująca i autentyczna opowieść o życiu, które samo w sobie było rewolucją seksualną bez żadnego tabu. To być może jedno z ciekawszych oblicz
jednej z ikon PRL-u.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii biografie i autobiografie lub z serii Biografie
