Mechaniczny książę. Diabelskie maszyny. Tom 2

Książka
27,67 zł
Outlet
22,99 zł
eBook
36,00 zł
od 27,67 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Seria:Piekielne maszyny,
Diabelskie maszyny,
Nocni Łowcy
Oprawa:Miękka
Rok wydania:2012
Ilość stron:492
Wydawnictwo:MAG
Opis

W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców.

Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować, żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem. Gdyby Charlotte straciła stanowisko, Tessa znalazłaby się na ulicy... jako łatwa zdobycz dla Mistrza, który chce wykorzystać jej moc do własnych celów. Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o spowodowanie tragedii, która zniszczyła mu życie. Żeby poznać tajemnice przeszłości, cała trójka odbywa podróże do mglistego Yorkshire, do rezydencji, w której kryją się nieopisane okropieństwa; do londyńskich slumsów i zaczarowanej sali balowej, gdzie Tessa odkrywa, że prawda o jej pochodzeniu jest bardziej złowieszcza, niż przypuszczała. Kiedy troje przyjaciół spotyka mechanicznego demona, który przekazuje Willowi ostrzeżenie, uświadamiają sobie oni, że Mistrz wie o każdym ich kroku... i że ktoś ich zdradził. Tessa zaczyna zdawać sobie sprawę, że jej serce bije coraz mocniej dla Jema, choć nadal dręczy ją tęsknota za Willem, mimo jego mrocznych nastrojów. Coś jednak zmienia się w Willu, kruszeje mur, który wokół siebie zbudował.

Czy odnalezienie Mistrza uwolni Willa od sekretów i da Tessie odpowiedzi na pytania, kim jest i dlaczego się urodziła? Kiedy poszukiwania Mistrza i prawdy narażają przyjaciół na niebezpieczeństwo, Tessa odkrywa, że połączenie miłości i kłamstw może zdeprawować nawet najczystsze serce.


Fragment książki "Mechaniczny książę", strony 7-11

Prolog

Zbłąkane dusze


      Gęsta mgła tłumiła wszystkie dźwięki, przesłaniała widok. W miejscach, gdzie się rozstępowała, Will Herondale widział przed sobą ulicę, śliską, mokrą i czarną od deszczu. Słyszał głosy zmarłych.

      Nie wszyscy Nocni Łowcy słyszeli duchy, chyba że one same tego chciały, ale Will należał do tych, którzy to potrafili. W miarę jak zbliżał się do starego cmentarza, nierówny chór zawodzeń, błagań, krzyków i powarkiwań przybierał na sile. Nie było to spokojne miejsce pochówku, ale Will wiedział, czego się spodziewać; nie po raz pierwszy odwiedzał Cross Bones Graveyard przy London Bridge. Odcinając się od tych głosów, tak mocno się zgarbił, że kołnierz zasłonił mu uszy. Opuścił głowę, a drobna mżawka osiadała na jego czarnych włosach.

      Wejście na cmentarz znajdowało się w połowie przecznicy: brama z kutego żelaza osadzona w wysokim kamiennym murze, ale każdy Przyziemny, który tędy przechodził, widział tylko pustą parcelę zarośniętą trawą, należącą zapewne do jakiegoś przedsiębiorcy budowlanego. Kiedy Will zbliżył się do bramy, we mgle zmaterializowało się coś, czego żaden Przyziemny by nie zobaczył: duża brązowa kołatka w kształcie dłoni o kościstych, szkieletowych palcach. Krzywiąc się, Will sięgnął do kołatki i opuścił ją raz, dwa, trzy razy. W nocnej ciszy rozbrzmiały głuche uderzenia.

      Za bramą, z ziemi uniosła się mgła niczym para, przesłoniła kości bielejące na nierównym gruncie. Para zaczęła się skraplać i jaśnieć niesamowitą niebieskawą poświatą. Will chwycił pręty bramy i zadrżał, kiedy chłód metalu przeniknął przez rękawiczki. To nie było zwykłe zimno. Wstając, duchy przyciągały energię z otoczenia, wysysały z powietrza całe ciepło. Włoski zjeżyły się na karku Willa, kiedy niebieska mgła powoli uformowała się w postać starej kobiety w złachmanionej sukni i białym fartuchu, z pochyloną głową.

      – Cześć, Mol – rzucił Will. – Wyglądasz dzisiaj szczególnie ładnie, jeśli mogę tak powiedzieć.

      Zjawa uniosła głowę. Stara Molly była silnym duchem, jednym z najsilniejszych, jakie Will kiedykolwiek spotkał. Gdy padł na nią blask księżyca, który wychynął spomiędzy chmur, wcale nie wyglądała na przezroczystą. Ciało miała solidne, żółtoszare włosy splecione w warkocz przerzucony przez ramię, szorstkie, czerwone ręce wsparła na biodrach. Tylko oczy były puste, a w ich głębi migotały dwa niebieskie płomienie.

      – William ‘Rondale – przemówiła. – Tak szybko wróciłeś?

      Zaczęła sunąć w stronę bramy ruchem charakterystycznym dla duchów. Jej stopy były bose i brudne, choć nie dotykały ziemi.

      Will oparł się o pręty.

      – Stęskniłem się za twoją ładną buzią.

      Zjawa uśmiechnęła się szeroko, jej oczy się rozjarzyły, a pod półprzezroczystą skórą Will dostrzegł zarys czaszki. W górze chmury znowu nasunęły się na siebie, zasłaniając księżyc. Ciekawe, co takiego zrobiła Stara Molly, że ją tu pogrzebano, w niepoświęconej ziemi, pomyślał Will. Większość zawodzących głosów należała do prostytutek, samobójców, urodzonych martwych dzieci, wyrzutków, których nie można było pochować na kościelnym cmentarzu. Molly chyba ta sytuacja nie przeszkadzała, bo potrafiła wyciągnąć z niej korzyści.

      Zarechotała.

      – Czego chcesz, młody Nocny Łowco? Jadu Malpasa? Mam pazur demona Moraxa, ładnie wypolerowany, trucizna w jego czubku jest zupełnie niewidoczna...

      – Nie – przerwał jej Will. – Potrzebuję proszku demona Foraii, drobno zmielonego.

      Molly odwróciła głowę w bok i splunęła strumieniem niebieskiego ognia.

      – A na co ON potrzebny takiemu pięknemu młodzieńcowi jak ty?

      Will westchnął w duchu. Protesty Molly były częścią rytuału targowania. Magnus już kilka razy wysyłał go do niej po różne rzeczy: czarne cuchnące świece, które kleiły się do skóry jak smoła, kości nienarodzonego dziecka, woreczek z oczami faerie, po którym zostały mu na koszuli plamy z krwi. W porównaniu z tymi sprawunkami proszek demona Foraii wydawał się miłą odmianą.

      – Myślisz, że jestem głupia – zaskrzeczała Molly. – To pułapka, co? Wy, Nefilim, chcecie mnie przyłapać na handlowaniu takim towarem, znaleźć kij na Starą Mol, ot co!

      – Przecież ty już nie żyjesz. – Will starał się ukryć irytację. – Nie wiem, co jeszcze Clave mogłoby ci zrobić.

      – Ha! – Jej puste oczy zapłonęły. – Podziemne więzienia Cichych Braci mogą pomieścić i żywych, i martwych. Dobrze o tym wiesz, Nocny Łowco.

      Will uniósł ręce.

      – Żadnych sztuczek, staruszko. Pewnie słyszałaś plotki krążące w Podziemnym Świecie. Clave ma inne rzeczy na głowie niż tropienie duchów, które handlują proszkiem z demonów i krwią faerie. – Pochylił się. – Dam ci dobrą cenę. – Wyciągnął z kieszeni batystowy woreczek i pomachał nim w powietrzu. W środku coś zabrzęczało. – Co ty na to, Mol?

      Po martwej twarzy przemknął wyraz chciwości. Zjawa przybrała na tyle solidną postać, że wyrwała Willowi sakiewkę. Następnie wsadziła do niej rękę i wyjęła całą garść złotych pierścionków przewiązanych wstążeczkami. Stara Mol, jak wiele duchów, szukała talizmanu, kawałka utraconej przeszłości, który w końcu pozwoliłby jej umrzeć, kotwicy, która trzymała ją uwięzioną w tym świecie. W wypadku Molly była to jej obrączka ślubna. Jak twierdził Magnus, powszechnie sądzono, że pierścionek od dawna leży zagrzebany w mulistym dnie Tamizy, ale zjawa nie traciła nadziei, że kiedyś go znajdzie.

      Wrzuciła pierścionki z powrotem do sakiewki i gdzieś ją przy sobie ukryła, a w zamian wręczyła mu saszetkę z proszkiem. Gdy Will schował ją do kieszeni, duch zaczął migotać i znikać.

      – Zaczekaj, Mol. Nie tylko po to dzisiaj przyszedłem.

      Zjawa zamigotała z wysiłku, żeby pozostać widzialną. Chciwość walczyła w niej ze zniecierpliwieniem.

      – Dobrze – burknęła Molly. – Czego jeszcze chcesz?

      Will się zawahał. Tym razem nie chodziło o zlecenie od Magnusa, tylko o sprawę osobistą...

      – Napoje miłosne...

      Stara Molly zaśmiała się skrzekliwie.

      – Napoje miłosne? Dla Willa ‘Rondale’a? Nie mam zwyczaju odrzucać zapłaty, ale prawda jest taka, że mężczyzna z twoim wyglądem nie potrzebuje żadnych miłosnych wywarów.

      – Nie... – zaczął Will z lekką desperacją w głosie. – Właściwie szukam czegoś o przeciwnym działaniu. Czegoś na odkochanie.

      – Wywar nienawiści? – Molly była wyraźnie rozbawiona.

      – Raczej obojętności? Tolerancji?Molly prychnęła, zadziwiająco po ludzku jak na ducha.

      – Niechętnie to mówię, Nefilim, ale jeśli chcesz, żeby dziewczyna cię znienawidziła, są łatwiejsze sposoby. Nie potrzebujesz mojej pomocy z tym biedactwem.

      I wirując, pomknęła w stronę mgieł snujących się między grobami. Will westchnął, patrząc za nią.

      – To nie dla niej – mruknął, choć nikt nie mógł go usłyszeć. – Tylko dla mnie. – Oparł głowę o zimną żelazną bramę.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii przygodowe i fantastyka lub z serii Piekielne maszyny

Szczegóły
  • Tytuł: Mechaniczny książę
  • Autor: Cassandra Clare
  • Wydawnictwo MAG
  • Seria Piekielne maszyny, Seria Diabelskie maszyny, Seria Nocni Łowcy
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2012
  • Ilość stron: 492
  • Format: 13.5x20.0cm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788374802499
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: The Clockwork Prince. The Infernal Devices - Book Two
  • Tłumacz: Reszka Anna
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788374802499
  • EAN: 9788374802499
  • Wymiary: 137X205
  • Dane producenta: Mag Jacek Rodek, Pl. Konstytucji 5/10, 00-657 Warszawa, Polska, 'Andrzej Miszkurka' (amiszkurka@chello.pl), tel. 500 123 698
Recenzje książki Mechaniczny książę. Diabelskie maszyny. Tom 2 (2)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Anna K. w dniu 2013-12-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    12 z 17 osób uznało recenzję za przydatną

    Do cyklu ,,Diabelskie maszyny" podchodziłam z wielkimi nadziejami. Pierwsza część, ,,Mechaniczny anioł" sprostał wszystkim i dodał od siebie jeszcze wiele dobrego. Tak, więc nic dziwnego, że bardzo polubiłam tę książkę i nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po część drugą. Znalazłam w końcu odrobinę czasu. Z uśmiechem na twarzy zabrałam się za czytanie książki ,,Mechaniczny książę". Po raz drugi przepadłam.

    W książce ,,Mechaniczny książę" spodobało mi się absolutnie wszystko. Czas, bohaterowie, rozwój wydarzeń to wszystko sprawiło, że przepadłam. Wyłączyłam się na kilka godzin ze świata realnego by poznać tę historię. Za nim zaczęłam czytać pojawiła się w mojej głowie myśl, że książka może być trochę gorsza, gdyż już wiem czego mniej więcej mogę się spodziewać. Jednak tak nie było. Autorka zaskoczyła mnie nowymi pomysłami, które z miejsca przypadły mi do gustu. Jestem teraz szczęśliwa, że trafiłam na tak dobrą książkę.

    To niesamowite jak książka ,,Mechaniczny książę" mnie zrelaksowała. Potrzebowałam lektury, która zapanuje nad moimi myślami i nie wypuści mnie do ostatniej strony, i taką właśnie dostałam. Z czystym sumieniem polecam tę pozycję! Teraz zostaje mi już tylko przeczytanie trzeciej części - ,,Mechanicznej księżniczki",

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzent Wybitny
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Malwina B. w dniu 2015-03-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    6 z 14 osób uznało recenzję za przydatną

    Krótko po tym jak zaczęłam czytać "Mechanicznego Anioła", wiedziałam, że będzie to jedna z lepszych serii, z którymi miałam do czynienia. Jest to opowieść, która pochłania bez reszty, wciąga w swój niesamowity świat i pozwala przeżywać emocje wraz z jej bohaterami. Postaci są przemyślane i zapadają w pamięć czytelnika. Jeszcze nie mogę zdecydować jednoznacznie, gdyż nie skończyłam całej serii "Darów Anioła", ale wydaje mi się, że "Diabelskie Maszyny" są bliższe memu sercu. Zarówno Will, jak i Jem, są bohaterami, których nie da się zapomnieć. Szkoda, że nie są to postaci rzeczywiste. Chciałabym poznać Willa, który swoim sarkastycznym poczuciem humoru rozbawi niejednego, oraz Jema... osobę niezwykle ciepłą, życzliwą i godną zaufania. Mają w sobie to coś, co urzeka czytelnika.

    Tessa cały czas mieszka w instytucie i wraz z Nocnymi Łowcami starają się złapać Mortmaina, aby zapobiec odebraniu instytutu Charlotte. Sprawy nie ułatwia fakt, że na wykonanie niezwykle trudnego zadania otrzymują dwa tygodnie. Gdy mija termin, a Nocnym Łowcom nie udało się namierzyć poszukiwano, Charlotte traci swój Instytut. Dziewczyna stara się też uzyskać jak najwięcej informacji o swoim pochodzeniu, aby dowiedzieć się, dlaczego Mortmain wiąże z nią jakieś plany. W tej części nadal spotykamy się z nieokreślonymi uczuciami Tessy. Jej uczucia względem Jema rosną, jak się okazuje z wzajemnością, jednakże cały czas czuje coś do Willa.

    Emocji towarzyszących tej lekturze jest wiele. Nie raz uśmiechałam się sama do siebie, by innym razem być zirytowaną, aż w końcu by szczęka opadła mi do ziemi. Akcja toczy się prawie nieprzerwanie i zdarza się, że czytelnikowi zabraknie tchu. Przewracamy strony jak w transie i już planujemy zakup kolejnej części. "Mechaniczny Książę" zdradza nam nieco więcej tajemnic z życia Willa i pozwala nam lepiej zrozumieć jego zachowania. Nie będę dużo zdradzała, aby nie psuć wam cudownej lektury.

    Ocena: 5/5

    "- Czy ty właśnie mnie pocałowałeś? - zapytał Will

    Magnus podjął decyzję w ułamku sekundy.

    - Nie

    - Myślałem...

    - Czasami czar przeciwbólowy może spowodować najdziwniejsze halucynacje."

    "-Może więc jest dziewczyną, która do szaleństwa się we mnie zakochała i teraz upiera się, żeby mi wszędzie towarzyszyć

    -Mój talent polega na zmianie postaci, a nie udawaniu - wtrąciła Tessa.

    Jem się roześmiał, a Will spiorunował go wzrokiem.

    -Pokonała cię, Will - stwierdził Jem. - Czasami się to zdarza, prawda?"

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula