Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii przygodowe i fantastyka
Magia krwi
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Format: | 13,5x20,5 cm |
| Wydawnictwo: | Dolnośląskie |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2014 |
| Ilość stron: | 392 |
- Tytuł: Magia krwi
- Autor: Tessa Gratton
- Wydawnictwo Dolnośląskie
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2014
- Ilość stron: 392
- Format: 13,5x20,5 cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 64379501144KS
- Język: polski
- Tłumacz: Marta Kitowska
- Nr wydania: 1
- ISBN: 9788324590100
- EAN: 9788324590100
- Wymiary: 13.3x20.5x2.7 cm
- Dane producenta: Publicat S.A., ul. Chlebowa 24, 61-003 Poznań, Polska, publicat@publicat.pl, tel. 616529252
- Powiązane tematy: literatura dla młodzieży
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 1/5Dodana przez Jolanta Ł. w dniu 2018-01-18Opinia potwierdzona zakupemAutor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 1 osób uznało recenzję za przydatną"Magia Krwi"-jak dla mnie bardzo słaba książka.Może jest dobra dla 12-latków,którzy lubią magię i takie tam czarodziejskie sztuczki,dla mnie powiało nudą i na prawdę nic ciekawego w książce się nie dzieje.Szkoda,bo okładka na prawdę zachęcała..no cóż mam nauczkę,ze książek po okładce się nie ocenia
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Anna K. w dniu 2014-08-05Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
5 z 8 osób uznało recenzję za przydatnąZapowiedzi książki ,,Magia krwi" pojawiły się sporo czasu temu, lecz było trzeba trochę poczekać do tej ostatecznej, prawdziwej daty premiery. Jednakże ten czas, który minął nie wpłynął na to, że o niej zapomniałam. Nadal chciałam ją przeczytać. W końcu udało mi się po nią sięgnąć. I muszę przyznać, iż myślałam, że będzie to trochę inna historia, lecz ta którą dostałam jak najbardziej mi się spodobała.
Dużo magii, jeszcze więcej krwi, młodzi ludzie, którzy odkrywają swoje pochodzenie i możliwości z tym związane, trochę mroku i wrogów, którzy sieją zło oraz śmierć - to wszystko zostało spójnie i ciekawie połączone w całość. Ostatnie miesiące życia Silli nie były przepełnione szczęściem, pełno w nich smutku, rozpaczy. Pojawienie się z jej życiu Nicholasa oraz magii jest takim ledwo tlącym się płomykiem do radości. Jednak i ten płomyk potrafi wnieść dużo goryczy do życia. Czy mimo tego Silla zdecyduje się żyć z magią? Odpowiedź na to pytanie odnajdziecie w tej książce.
Książka ,,Magia krwi" nie jest idealna. Nie potrafi sprawić, że czytelnik wsiąka na tyle, aby zapomnieć o całym otaczającym świecie. Jednak gdy się czyta tę książkę ma się ochotę poznać dalsze sceny z życia bohaterów, poznać ich wybory życiowe oraz dowiedzieć się jak najwięcej o magii krwi, co ona potrafi zdziałać, czy wniesie więcej zła, czy może jednak dobra.
Osobiście jestem zadowolona z historii, którą dostałam, dzięki tej książce. Była ona idealna na wieczór po upalnym dniu, kiedy wprost nie chce się wysilać swego mózgu do większych prac. Jeśli chcecie się przenieść do świata, gdzie magia istnieje to polecam przeczytanie tej książki, nie zawiedziecie się. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Magdalena S. w dniu 2014-04-09Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
5 z 8 osób uznało recenzję za przydatnąKsiążek młodzieżowych z motywem magii jest już na naszym rynku całkiem sporo. Mniej niż tych o wampirach, ale zawsze coś. Zawsze miałam słabość do czarownic, rytuałów magicznych i czarów, dlatego z ogromną przyjemnością sięgam po takie powieści, mimo że coraz częściej łapię się na tym, że młodzieżówki przestają do mnie trafiać. No tak, starość nie radość! Ale zawsze warto wrócić do tych dni, gdy miało się 16 lat, a wiele książek to umożliwia…
Silla Kennicot niedawno straciła oboje rodziców. Po mieście krążą plotki, że jej ojciec był niezrównoważony psychicznie, a dziewczyna mogła to po nim odziedziczyć. Silla nie wierzy jednak w ani jedno słowo policji czy psychologa, do którego chodzi w ramach terapii. Wkrótce licealistka otrzymuje tajemniczą przesyłkę, w której znajduje księgę z magicznymi zaklęciami i list od nieznanego jej Diakona, który twierdzi, że znał jej ojca. Wraz ze swoim bratem Reese’m i nowo poznanym sąsiadem Nickiem, dziewczyna zgłębia sztukę magiczną, jednak nikt z nich nie wie, jakie niebezpieczeństwo na nich czyha.
Historię poznajemy z dwóch punktów widzenia – Silli i Nicka. Okazuje się, że każde z nich ma wśród swoich przodków maga, a wykonywanie rytuałów przychodzi im z łatwością. Podział narracji na dwóch bohaterów zawsze był zabiegiem, który uważałam za coś dobrego, ponieważ umożliwia to zobaczenie dwóch różnych perspektyw i poglądów. W pierwszej chwili jesteśmy Sillą, która nie chce zapomnieć o swoich rodzicach i chce się rozwijać magicznie, a w drugiej stajemy się Nickiem, który boryka się ze swoją przeszłością, a Sillę traktuje jako swoją nadzieję na nowe, lepsze życie. Dodatkowo pojawia się jeszcze jedna narracja – pisana w formie pamiętnika historia Josephine Darly. Jednak dopiero po pewnym czasie dowiadujemy się, co ona ma wspólnego z teraźniejszością w Missouri.
Wątek magiczny został zrealizowany całkiem nieźle – przebieg rytuałów, zaklęcia i składniki są odpowiednio dobrane i widać, że autorka nie chciała pójść na łatwiznę. Przemyślała ten motyw i postarała się zrealizować go jak najlepiej – wyszło całkiem nieźle. Kreacja bohaterów również jest dobra, ale niestety nie zżyłam się z nimi za bardzo. Silla momentami jest lekkomyślna i dziecinna, ale ogółem nie wzbudza negatywnych emocji. Nick wydał mi się trochę za mało wyraźny, a Reese stanowczy i opiekuńczy. Najbardziej kolorową postacią okazuje się być przyszywana babcia rodzeństwa, która jest zdecydowanie postacią drugoplanową. Oczywiście pojawia się też czarny charakter, nie napiszę Wam, kto to jest, bo wiadomo – cała przyjemność czytania idzie się przejść, ale mam tutaj pewne zarzuty – brak indywidualnych cech, typowy stereotyp złego bohatera.
Tempo akcji raczej przez cały czas utrzymuje się na jednym poziomie. Fabuła w sumie ma w sobie coś intrygującego, co nas wciąga i sprawia, że chce się czytać dalej. Myślę, że sporą rolę odgrywa tutaj ciekawość budząca się w czytelniku – jaki związek ma historia panny Darly z losami Silli, czy jej ojciec naprawdę był magiem i czy łączyło go coś z rodziną Nicka, jak to wszystko się skończy, kto zagraża bohaterom? W moim przypadku pojawiła się jeszcze jedna rzecz, która nie dawała mi spokoju – Diakon. Bohater ten zainteresował mnie od samego początku, mimo że nie występuje tutaj w formie fizycznej. Mam nadzieję, że autorka rozwinie jego wątek w kolejnych częściach, bo liczę na to, że będzie to bardzo interesująca postać! Przynajmniej takie sprawia wrażenie…
Zapewne nikogo nie zdziwi fakt, że pojawia się tutaj element romansu. Rzecz nieunikniona, chociaż dla mnie momentami zbędna. Jednak jest to dodatkowy wątek, który urozmaica fabułę i sprawia, że wiele osób odbiera książkę pozytywniej. Na szczęście nie mamy tutaj do czynienia z trójkątem miłosnym, a związek pomiędzy bohaterami nie jest przesadzony czy przesłodzony. Nigdy do mnie nie trafi miłość od pierwszego wejrzenia, gdzie już po paru stronach dziewczyna i chłopak są w siebie zapatrzeni jak w obrazek, ale przymknęłam na to oko. Bardziej ubodło mnie to, że doskonale wiedziałam, kto okaże się czarnym charakterem – było to dla mnie przewidywalne, ale biorąc pod uwagę ile już takich historii mam za sobą, nie zdziwiło mnie to.
„Magia krwi” nie jest złą książką, jednak przypomina nieco inne, znane mi historie. Niektóre rozdziały czytało mi się lepiej, inne nieco gorzej, ale całość oceniam w miarę pozytywnie. Autorka ma u mnie plusa za to, że nie boi się rzucać bohaterom kłód pod nogi, nie obawia się dać im porządnie w kość, a co więcej – pojawia się nawet gwałtowna śmierć. Lubię motyw magii, dlatego powieść tę czytało mi się przyjemnie. To taka lekka lektura na parę godzin, która na pewno znajdzie swoich zwolenników (a pewnie bardziej zwolenniczki). Parę lat temu byłabym nią pewnie mile oczarowana, a będąc na początku drogi z tego typu literaturą może bym była nawet zachwycona. Teraz nieco ciężko mi ją ocenić, ale myślę, że jeżeli ktoś lubi tego typu książki to może się skusić. Osoby mające ochotę na przygodę oderwaną od rzeczywistości, która pozwoliłaby im się zrelaksować i zapomnieć o otaczającym świecie też powinny po nią sięgnąć. Poleciłabym ją również fanom „Pięknych Istot”, bo tak jakoś nieraz „Magia krwi” skojarzyła mi się z tą historią. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Sebastian J. w dniu 2014-02-25Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
5 z 8 osób uznało recenzję za przydatną„Magia krwi” to pierwszy tom nowego cyklu autorstwa Tessy Gratton. Na pierwszy rzut oka lektura wydaje się być skierowana do młodzieży, zwłaszcza do kobiet – na szczęście akcja szybko się rozkręca – im dalej w las, tym mroczniej i ciekawiej. Jest to historia, w której przeczytamy sporo o miłości i jej obliczach, trochę o magii, chęci zemsty i zazdrości. Jest tu dużo tajemnic i zagadek, zwłaszcza jedna, dla której można stracić głowę. Ponadto autorka nie bała się dorzucić brutalnych i mrożących krew w żyłach wątków i wydarzeń. Powieść przypomina także nieco kryminał proceduralny, nieskomplikowany i łatwy w odbiorze. Jest to czytadło lekkie i przyjemnie się je czyta, z uwagi na prosty niewyszukany język, jakim posługuje się Gratton.
Gratton skupia się na dwójce bohaterów, których życie potoczyło się nie do końca jak w bajcie. Dziewczyna – Silla – zostaje pozbawiona rodziców w dość nietypowy i nieciekawy sposób, jest wychowywana przez babcię. Chłopak – Nick – stracił matkę, a obecnie wychowywany jest przez macochę, której nienawidzi. Autorka splata ich losy, tworząc dość ciekawą parę złączoną nie tylko w miłości, i za sprawą magii, ale również dzięki przeszło stuletniej tajemnicy. Podczas gdy życie toczy się powoli, oboje zostają poddani emocjonalnemu eksperymentowi wywołującemu w ich życiach nie lada wstrząs.
Lektura jest wciągająca, i to bez dwóch zdań. Problemem historii są postacie, które nazbyt przypominają dzisiejszą wyidealizowaną w telewizji młodzież. Z uwagi na rolę, jaką im wyznaczyła, bohaterowie pełnią funkcje detektywów z niemal 20-to letnim stażem, posiadają bystre umysły, radzą sobie z problemami, jakich żaden młody człowiek nie jest w stanie ogarnąć w tak młodym wieku. Poza tym postacie mają jeszcze wiele do nadrobienia, jeśli chodzi o naturalne zachowanie, ale jak rozumiem, autorka pracuje nad drugim tomem i zapewne jej warsztat ulegnie poprawie.
Generalnie powieść czyta się szybko i polecam ją na chłodny wieczór lub nieprzespaną noc. Dobra rozrywka gwarantująca nieco gęsiej skórki. A co ważniejsze – na końcu niesamowity cliffhanger. Ustawiam się już w kolejce po drugi tom.
![]()
