Mówi się, że śmierć to najgorsze, co może się nam przydarzyć. Nie do końca tak jest. Tym, którzy umarli, nic już się nie dzieje, jednak cierpią wszyscy ci, których pozostawili oni ze smutkiem w sercach. "List do patomorfologa" to tomik poezji, który zaskakuje nie tylko swoim tytułem, ale również zawartością i trafnością spostrzeżeń. Jest to debiut, który spotkał się z popularnością i uznaniem wielu czytelników.
Książka ta opowiada na swój sposób o dwóch śmierciach - tej, która już została dokonana, oraz tej, która stopniowo postępuje. Pierwsza, dotycząca ojca, zostawia bohaterkę z wielką listą spraw, które trzeba uporządkować. Druga sprawia, że życie robi się coraz ciaśniejsze - brak tlenu jest coraz bardziej odczuwalny.
Patomorfolog staje się przyjacielem rodziny, do którego można pisać intymne listy. Druga śmierć nigdy nie nadchodzi, przez co zostawia wszystko z pewnym uczuciem niedopełnienia. Co zrobić z całą tą energią, która była przygotowana na śmierć?
Jest to pozycja, która głęboko dotyka czytelnika, przekazując myśli, które pojawiają się u wszystkich, gdy odchodzi od nas bliska osoba. Miłość córki jest niezwykle głęboka, co pokazuje każde słowo zawarte w tej publikacji.
O autorce
Autorką tego tomu jest Justyna Tomska. Jest to jej debiut, który spotkał się już z dużą popularnością. Nic w tym dziwnego, gdyż porusza trudny, ale ważny temat śmierci bliskich osób. Oprócz tej pozycji autorka opublikowała również "Okiem pacjenta", przy którym współpracowała z wieloma różnymi artystami, aby stworzyć zabawne, a jednocześnie pouczające historie.