Książka pod tytułem "Kto zabrał mój ser?" niejednego może zmylić swą prostotą, jednak ukryta w alegorii idea może zaskoczyć niejednego Czytelnika. W opowiadaniu występuje czworo bohaterów: Nos i Pędziwiatr oraz Zastałek i Bojek. Każdy z nich jest mieszkańcem labiryntu i poszukuje sera. Sielanka całej czwórki trwa dopóki ser się nie kończy, potem bohaterowie muszą wyruszyć na kolejne poszukiwania. Jednak czy uda im się go odnaleźć i tym razem?
Spencer Johnson starał się za pomocą każdej z postaci i rekwizytów czy miejsc przekazać jakąś alegoryczną przesłankę, którą każdy z Czytelników może odczytać na swój indywidualny sposób, a nawet w którejś z kreacji bohaterów odnaleźć cząstkę siebie. Zwierzęta występujące w książce oraz miniaturowi ludzie są metaforycznym przedstawieniem pewnych ludzkich cech charakteru czy zachowań. Jest jednak element, który łączy ich wszystkich, dążą do osiągnięcia swojego szczęścia i dobrobytu. Choć nie ma do niego jednej uniwersalnej drogi. Bez wyjątku jesteśmy zmuszeni na poszukiwanie naszego Nowego Sera i prędzej czy później któreś z nas wyląduje w Labiryncie. Zmiany są nieodzownym elementem, może nie trzeba się ich bać, a wręcz przeciwnie cieszyć się z ich nadejścia.
W swojej publikacji, Spencer Johnson dzieli się z nami kilkoma przydatnymi poradami oraz wskazówkami, jak poradzić sobie ze zmianami, jak znaleźć swoje szczęście, a jednocześnie wyzbyć się swoich lęków, które zatrzymują nas na długo w labiryntach. Pisarz stworzył niebanalny poradnik, w którym każdy z Czytelników odnajdzie jakąś prawdę o sobie. Zresztą to nie jedyna publikacja Johnsona tego typu. W swoim dorobku literackim ma m.in. takie pozycje, jak "Prezent" czy "Jedna minuta dla samego siebie".
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii pozostałe książki
