Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii horror i groza lub z serii Pan na wisiołach
Pan na Wisiołach. Tom 3. Trzeba to zabić
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Seria: | Pan na wisiołach |
| Wydawnictwo: | Videograf |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2014 |
| Ilość stron: | 376 |
- Tytuł: Pan na Wisiołach
- Autor: Piotr Kulpa
- Wydawnictwo Videograf
- Seria Pan na wisiołach
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2014
- Ilość stron: 376
- Format: 13.5x20.8cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 68729002276KS
- Język: polski
- Nr wydania: 1
- ISBN: 9788378353478
- EAN: 9788378353478
- Wymiary: 13,5x20,8 cm
- Dane producenta: Wydawnictwa Videograf SA, Żwirki i Wigury 65a/1a, 43-190 Mikołów, Polska, promocja.videograf@gmail.com, tel. 600472609 / 664330229
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Bookendorfina I. w dniu 2015-12-28Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną"W snach każdy może być, kim tylko zechce. Wtedy jest super. Niekiedy jest tym, kim być powinien. Wtedy już nie jest tak super. Najgorzej, gdy jest kimś, kim być nie chce. No, chyba że w konsekwencji okaże się to całkiem fajne."
Świetna książka. W niezwykle naturalny sposób wciąga do mrocznego, pełnego strachu, przerażenia i grozy świata. Swobodnie absorbuje czytelniczą uwagę od pierwszej do ostatniej strony. Wszystko zaczyna się niewinnie i spokojnie, małżeństwo Smuta i ich dziewięcioletni syn Czaruś decydują się na przeprowadzkę do wiejskiego domku odziedziczonego po dziadkach. Rodzina z zapałem i optymizmem spełnia swoje marzenia, stawia czoło nowym wyzwaniom, urządza dom, jednocześnie poszukuje ciszy i spokoju. Okazuje się, że we wsi mieszkają w zasadzie tylko staruszkowie, żyjący swoim rytmem, dla których strach, cierpienie i śmierć wydają się mieć inny wymiar. Z czasem zaczynają się oni zachowywać coraz bardziej tajemniczo i niepokojąco.
Niemal niedostrzegalnie, z każdym dniem, członkowie rodziny Smuta przechodzą niezrozumiałą dla nich wewnętrzną metamorfozę. Dochodzą do głosu echa dawnych wydarzeń, nadziei, wspomnień, żalów, problemów, o których głośno się nie mówiło, a które teraz wyczekują na należne im zainteresowanie. Budzą się demony przeszłości, podejrzenia, domniemania, w ukryciu czai się zło. Dynamiczna akcja, rosnące napięcie grozy, zagadkowe kryminalne wątki, mnóstwo niedomówień, wyjątkowo dziwne zachowania mieszkańców wsi, bogactwo nieoczekiwanych przerażających scen, powoduje, że w pewnym momencie mamy już naprawdę niezłego pietra. Autor umiejętnie pobudza naszą wyobraźnię, podsyca ciekawość, skłania do interpretacji kolejnych wydarzeń.
Bohaterowie powieści to przekonywujące postaci, cechuje je ogromna wyrazistość i indywidualizm. Bardzo ciekawie psychologicznie sportretowani, niby normalni, ale drzemie w nich pewien stopień szaleństwa. Powieść oplata nić nierealności i magii, która obok szokujących informacji i nieprawdopodobnych wydarzeń, współtworzy podszyty dreszczykiem klimat. Już sama okładka obiecuje intrygującą, tajemniczą i groźną fabułę. Z ogromną ciekawością sięgam po drugi tom cyklu "Pana na Wisiołach" - "Krzyk Mandragory".
[Adres usunięty] -
Recenzent WybitnyOcena: 5/5Dodana przez Justyna L. w dniu 2016-08-20Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąCzasem życie daje w kość, tak że masz wszystkiego dosyć. Czasem chcesz uciec tam, gdzie problemy nie mają szansy Cię odnaleźć. Wydaje się to takie proste. Jednak los lubi plątać figle, a pajęczyna nieszczęść czasem wlecze się za Tobą, tropi, nie odpuszcza. A gdy Cię już dopadnie, zaciśnie się na Twej szyi jak bandycki węzeł.
„ Ech, miastowy. Jak mówię, że w siołach nic nie ma, to mówię. Żebyś pan nie płakał. ”( P. Kulpa, „Pan na Wsiołach” )
Tymek Smuta ucieka od dotychczasowego życia. Za namową żony, rzuca ciepłą posadkę i wraz z rodziną rusza w dal, ku zacisznym Wsiołom, gdzie dziadkowie pozostawili mu w spadku dom. Teraz, gdy problemy zniknęły w tumanach kurzu, wzbijającego się za autem na wiejskich drogach, życie zapowiada się sielankowo. Jednak demony przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć, a urokliwa wioseczka skrywa zatrważające tajemnice. Jej mieszkańcy, niby zwyczajni, a jednak boisz się im zaufać. Nawet czarującemu Cyganowi, który czyta w duszach, jak w otwartych księgach. Widzisz zjawy? A może słyszysz głosy? Czy odważysz się wejść w głąb lasu? Pójdziesz na Szubienice, gdzie umarlaki w dzień tańcują? Wejdź, lecz nie wiadomo, czy wyjdziesz…
„I pamiętaj, Starogóry to miejsce, gdzie wydarzyło się wiele złego, bardzo wiele; miejsce, gdzie oswojono strach i cierpienie, gdzie zjawisko śmierci ma inny wymiar i szersze znaczenie.” ( P. Kulpa, „Pan na Wsiołach” )
Pierwsza myśl, jaka zaświtała w mojej głowie, gdy skończyłam ostatnią stronę „Pana na Wsiołach”, brzmiała: skandal! Skandal, bo autor zakończył w sposób tak dramatyczny, że natychmiast chciałam poznać ciąg dalszy tej historii. Teraz, gdy poznałam już bohaterów, gdy wątki zapętliły się tak, że czułam, że coś się zdarzy...autor powiedział: koniec! Uczucie skrajnego niedosytu, nieokiełzanej ciekawości i napięcie, spowodowane mrożącymi krew w żyłach wydarzeniami- te emocje domagały się natychmiastowego zaspokojenia. A przecież „w Wsiołach nic nie ma”- tak w końcu ostrzegała barmanka.
„ Bandycki węzeł. Jednym ruchem zaciągasz, tylko furczy! Ale żeby zdjąć? Ho, ho! We dwie łapy trza. I to zdrowe!” ( P. Kulpa, „Pan na Wsiołach” )
Piotr Kulpa stworzył świat, jaki odnaleźć można tylko na polskiej wsi. Świat, w którym rozsądek przegrywa z prastarymi wierzeniami, w którym bacza nadludzką mocą szepcze i leczy to, o czym medycyna zapomniała. Tu rzeczywistość przenikają oniryczne wizje, jawa miesza się ze snem, a ci, którym życie odebrało zmysły posiadają niezbadaną moc. Tu granica między życiem a śmiercią nie jest oczywista. I biada Ci, jeśli masz coś przeciwko temu. Kraina jak z horroru, podszyta lekiem przed tym, co nieokreślone, obnaża ludzkie grzeszki i przewinienia. Bohaterowie, rzeczywiści przez swe niedoskonałości, żyją w enklawie na odludziu, pielęgnują swe wierzenia, strzegą mrocznych sekretów. Akcja to zwalnia, to znów przyspiesza. Wydarzenia, poprzetykane refleksjami nad istotą istnienia, wywołują dreszcz niepokoju, wyczekiwania… Czytelnik chce widzieć więcej, widzieć więcej i więcej rozumieć. I kiedy już widzi cień nieuniknionej katastrofy, autor kończy grę. Udał się autorowi ten cliffhanger. Oj,udał!
Wielbicielom horrorów, miłośnikom obyczajowo- kryminalnych historii z solidną dawką adrenaliny- Wam polecam tę fascynującą książkę. Ale ostrzegam, na pierwszym tomie się nie skończy!
Zapraszam na bloga po więcej ciekawych recenzji! [Adres usunięty] -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Michał L. w dniu 2015-10-02Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąŻEBYŚ PAN NIE PŁAKAŁ
Te słowa, jak echo brzmią w głowie bohatera, kiedy wchodzi do przydrożnego baru, zmaltretowany, bez pamięci, z szubieniczną pętla na szyi. Żebyś pan nie żałował. Ale właściwie czego? I co takiego się zdarzyło? W końcu miało być tak pięknie. Porzucenie zgiełku stolicy na rzecz domu odziedziczonego po dziadkach na zupełnym odludziu, gdzie nie działają telefony, mogło spełnić marzenia. Rodzina Smutów wreszcie miała zacząć życie idealne, sielankę we wsi, gdzie nawet zwykła woda ma inny smak. Oczywiście zawsze musi być jakieś ale. Tajemniczy list dziadków, których Tymek nigdy nie spotkał, a których nie ma już na świecie, dziwaczne sny, jakie nawiedzają jego niemówiącego syna, sny jakże bliskie tego, co dzieje się naprawdę, coś mordujące ludzi na wzgórzu tuż przy posesji, oddech dyszeniem obijający się o kark…
Pętla się zaciska. Tak w przenośni, jak i najbardziej dosłownie…
Coś jest w temacie porzucenia życia w wielkim mieście i przeprowadzce na wieś, że autorzy horrorów tak często po niego sięgają. I tak często znakomicie im się sprawdza. To nie tylko motyw samograj, który stanowi swoisty katalizator grozy, bo w końcu wszystko co nowe, co nieznane i odległe od tego, co znamy na co dzień, wywołuje lęki, ale także temat, który z upływem czasu zamiast tracić na aktualności, tej aktualności nabiera właśnie. Szybkie życie, aglomeracje, wszędobylska cyfryzacja i rozwój sprawiają, że człowieka ciągnie do czegoś bardziej pierwotnego. Do natury i prostszego życia z dala od wyścigu szczurów. I coraz więcej osób chętnie decyduje się na taką ucieczkę. A to doskonała pożywka dla twórców horrorów. I nic to, że gatunek ten zgrał ten schemat, zdawałoby się, do cna. Takie książki jak trylogia „Pan na Wisiołach” czy powieści Dardy, udowadniają, że ze schematycznych motywów można zrobić sprawną, świetnie czytającą się powieść, która wciąga i urzeka.
Piotr Kulpa, bogato czerpiąc z tradycji horroru, zabiera nas z dala od cywilizacji, wrzuca do nieznanego domu i każe za sąsiadów mieć dziwne indywidua, za pana domu dając trzeźwego alkoholika, który musi się wykazać jako prawdziwy mężczyzna. Co to jednak oznacza w praktyce? I które demony są gorsze, które bardziej rujnują nam życie – te z samych głębin paranormalnych opowieści czy może te jakże nam bliskie, spoglądające z dna kieliszka czy butelki? Ciekawie też splata się to wszystko, słowa przeszłe i przyszłe, sny i teraźniejszość. A że to dopiero początek trylogii i mnóstwo zabawy jeszcze przed nami, po finale apetyt zamiast być w pełni zaspokojonym, czeka pobudzony na drugie danie.
Tak więc fani horroru, polecam i to bardzo, bo Kulpa prezentuje się jako jeden z lepszych autorów tego gatunku w naszym kraju, posiadającego własny styl, lekkość pióra i siłę wymowy, a wydawnictwu Vidograf dziękuje serdecznie za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.
![]()
