Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii książki o zdrowiu i urodzie
Jak dawniej leczono
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Format: | 12,2x19,4 cm |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2014 |
| Ilość stron: | 226 |
| Wydawnictwo: | RM |
- Tytuł: Jak dawniej leczono
- Autor: Nathan Belofsky
- Wydawnictwo RM
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2014
- Ilość stron: 226
- Format: 12,2x19,4 cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 67697003064KS
- Język: polski
- Tłumacz: Siwek Grzegorz
- Nr wydania: 2
- ISBN: 9788377731864
- EAN: 9788377731864
- Wymiary: 125x195
- Dane producenta: Wydawnictwo RM sp. z o.o., Mińska 25, 03-808 Warszawa, Polska, handlowy@rm.com.pl, tel. 22 870 60 46
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Ókr V. w dniu 2017-03-14Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąJak dawniej leczono, czyli plomby z mchu i inne historie - Nathana Belofsky - recenzja
"Jak dawniej leczono, czyli plomby z mchu i inne historie" to książka napisana przez Nathana Belofsky. Książka składa się z czterech rozdziałów, w których autor chronologicznie opisuje najbardziej dziwne, niewiarygodne, przerażające wręcz sposoby leczenia i postępowania z ludźmi chorymi od najdawniejszych czasów starożytnych do XIX wieku.
Wszystkie "poczynania" lekarzy i medyków opisane w książce, jakim
poddawano naszych chorych przodków oczywiście częściej szkodziły niż pomagały.
Można dowiedzieć się między innymi z jej lektury, iż w przeszłości sekcje zwłok były publiczne i cieszyły się ogromną popularnością, a operacje na które można było przyjść po zakupieniu biletu wykonywano na całkowicie przytomnych pacjentach. Do tamowania krwotoków, usuwania martwej tkanki i ogólnej poprawy samopoczucia stosowano pręt do wypalania piętna, który służył do leczenia niemal wszystkich chorób, a na ból zęba Pliniusz Starszy zalecał nacieranie ust zębem hipopotama i jadanie popiołu ze spalonego wilczego łba.
Książka napisana jest dość prostym językiem, bez trudnej nomenklatury medycznej. Na jej końcu znajduje się bogata bibliografia.
Czyta się ją łatwo i "przyjemnie". Po jej lekturze z radością patrzę na nasze dzisiejsze szpitale i lekarzy, chociaż nie bez wątpliwości czy za 100 lat nasi potomkowie podobnie jak ja dzisiaj będą dowiadywali się z książek o przerażających metodach leczenia naszych czasów, oby nie...
Zachęcam wszystkich do lektury...
A.R.
źródło:[Adres usunięty]
![]()
