Co można powiedzieć, żegnając się ze światem? O czym chce się pamiętać, kiedy przewraca się w głowie kartki własnego życia? Jan Kaczkowski dobrze wiedział, co chce powiedzieć: Dasz radę! Wszystko, co robił przez całe życie, robił dla innych. To ci inni, słabi, skrzywdzeni, cierpiący, byli ludźmi, którzy wypełniali mu dzień. Pewnego dnia usłyszał, że ma raka. Ta wiadomość zmieniła w jego życiu tylko tyle, że teraz już wiedział, że ma mało czasu aby przekazać innym, w co warto wierzyć i jak warto żyć.
KSIĄDZ, KTÓRY BYŁ PRZYJACIELEM
Swoją postawą, odwagą, nadzieją, dobrocią, przywracał ludziom wiarę nie tylko w Boga, ale także w człowieka, a może przede wszystkim w człowieka. Nie bał się tematów tabu. Rozmawiał z młodymi ludźmi jak z kumplami, cierpliwie tłumacząc im, dlaczego warto być dobrym. Był szczery, otwarty, dowcipny, nie zamykał się na stereotypy, pokazywał całym sobą, czym kościół naprawdę powinien być. Otaczał się ludźmi. Często chorymi, bezbronnymi, ale także młodymi i wątpiącymi.
Ostatnie 6 tygodni. Tyle czasu mu zostało pewnego dnia. Zamiast się załamać, mówił innym: Dasz radę. Ta książka jest zupełnie niezwykła. To zapis ostatniego wywiadu z księdzem Janem Kaczkowskim. Jednak pytań nie zadawał mu dziennikarz, ale jego Czytelnicy. Niektóre pytania były bardzo trudne, inne zabawne, ale wszystkie bez wątpienia były szczere. Jan Kaczkowski nie bał się trudnych pytań, także tych o kościół i księży. Był “swoim” człowiekiem. Przeczytajcie zapis ostatniej rozmowy z Janem Kaczkowskim, właściwie rozmowy tego niezwykłego księdza z Wami.
W tej niezwykłej, wzruszającej rozmowie towarzyszyła mu jak zawsze przyjaciółka i dziennikarka Joanna Podsadecka.
Warto wiedzieć:
- Ksiądz Jan Kaczkowski zmarł 28 marca 2016 roku w wyniku ciężkiej choroby nowotworowej - glejaka mózgu.
- Od dziecka zmagał się z problemami zdrowotnymi, cierpiał między innymi na niedowład lewostronny oraz bardzo dużą wadą wzroku. W późniejszym życiu chorował także na raka nerki, którego udało mu się pokonać.
- Był dyrektorem oraz współzałożycielem Puckiego Hospicjum Domowego.
- Prowadził vbloga Boska.tv, który śledziło ponad 60 tys. osób.
Joanna Podsadecka - redaktorka, dziennikarka Wirtualnej Polski, wielokrotnie współpracowała z Księdzem Janem Kaczkowskim przy powstawaniu jego książek. Jest także między innymi autorką książki: „Gen ryzyka w sobie miał…”, będącej zbiorem wywiadów z Jerzym Turowiczem.
W jakiej formie została napisana książka "Dasz radę"?
"Dasz radę" to zapis ostatniej, niezwykle szczerej rozmowy Joanny Podsadeckiej z ks. Janem Kaczkowskim, która przybrała formę dynamicznego wywiadu rzeki. Publikacja koncentruje się na kluczowych wartościach, takich jak miłość, wiara oraz etyczne podejście do cierpienia i choroby. Czytelnik otrzymuje unikalny wgląd w myśli duchownego zebrane tuż przed jego śmiercią, co nadaje każdemu zdaniu ogromną siłę przekazu. Jest to lektura konkretna i pozbawiona zbędnego patosu, stanowiąca swoiste duchowe świadectwo autora.
Czy ta publikacja jest skierowana wyłącznie do osób głęboko wierzących?
Książka nie jest przeznaczona wyłącznie dla katolików, ponieważ porusza uniwersalne dylematy etyczne i egzystencjalne bliskie każdemu człowiekowi. Ks. Jan Kaczkowski posługuje się w niej językiem inkluzywnym, unikając hermetycznej terminologii religijnej na rzecz autentycznego dialogu o sensie życia. Autor kładzie duży nacisk na relacje międzyludzkie i godność, co sprawia, że treść jest wartościowa także dla agnostyków. Dzięki temu pozycja ta buduje mosty między różnymi światopoglądami, skupiając się na tym, co w człowieczeństwie najistotniejsze.
Jaki nastrój dominuje w rozmowach prowadzonych przez ks. Jana Kaczkowskiego?
W wypowiedziach autora dominuje jego słynne, błyskotliwe poczucie humoru oraz ogromny dystans do własnej choroby i słabości. Mimo że tematyka oscyluje wokół spraw ostatecznych, narracja jest pełna witalności i zachęty do aktywnego przeżywania każdego dnia. Ks. Jan Kaczkowski unika moralizatorstwa, stawiając na szczerość, która pozwala czytelnikowi poczuć się uczestnikiem intymnej i ważnej rozmowy. Taka postawa sprawia, że lektura nie przygnębia, lecz motywuje do odnalezienia nadziei w codziennych zmaganiach.
Jaką tematykę porusza autor w kontekście radzenia sobie z życiowymi trudnościami?
Autor analizuje mechanizmy radzenia sobie z kryzysem poprzez akceptację prawdy o własnej sytuacji i budowanie na niej wewnętrznej wolności. Wskazuje on, że kluczem do przetrwania najtrudniejszych chwil jest dbanie o jakość relacji z bliskimi oraz życie w zgodzie z własnym sumieniem. Książka oferuje konkretne perspektywy na to, jak nie pozwolić, by lęk przed przyszłością odebrał nam godność w teraźniejszości. Jest to praktyczne studium odwagi, które pokazuje, jak zachować integralność moralną w obliczu nieuchronnych strat.
Dla jakiej grupy odbiorców ta książka może okazać się nieodpowiednia?
Książka może nie być dobrym wyborem dla osób poszukujących wyłącznie lekkiej lektury lub klasycznego poradnika z gotowymi receptami na szybkie szczęście. Ze względu na bezkompromisowe i surowe podejście autora do tematu śmiertelności, treść może być zbyt obciążająca dla czytelników w fazie ostrej żałoby, którzy nie są gotowi na konfrontację z tematem odchodzenia. Forma wywiadu sprawia również, że pozycja ta nie zadowoli odbiorców szukających rozbudowanej, ciągłej narracji literackiej o charakterze fabularnym. Wymaga ona od odbiorcy dojrzałości emocjonalnej oraz gotowości na spotkanie z trudnymi pytaniami egzystencjalnymi.