Nie każdy czeka na miłość. Niektórzy, wręcz przeciwnie, starają się jej całkowicie unikać. Tak właśnie działo się w przypadku bohaterów książki "Książęta wolą blondynki", którą napisała Loretta Chase. Tylko czy ich serca również mają podobne zdanie?
Lady Clara Fairfax nie chce mieć niczego wspólnego z zalotnikami. Odrzuca kolejne oświadczyny, manifestuje swoją wrogość do mężczyzn. Jest niesamowicie piękną kobietą i dobrze wie, że może się podobać. Ba! Jest doskonale świadoma tego, że większość osobników męskich wręcz szaleje za jej wdziękami. Sama jednak jest przekonana o tym, że potrafi prezentować swoją osobą znacznie więcej niż pustą i przemijającą urodę. Angażuje się w pracę charytatywną, a pomagając jednemu ze swoich podopiecznych zmuszona zostaje do zgłoszenia się o pomoc do nieprzyjemnego i ponurego, ale za to nieziemsko przystojnego prawnika. Oliver Radford niespodziewanie stał się następcą do tytułu księcia. Nie chciał tego i nie planował podobnych rozwiązań. A tym bardziej nie spodziewał się tego, co nastąpi wkrótce po poznaniu Clary. Jego zdrowy rozsądek zawiódł, dlatego też będzie musiał przyznać jej wyższość. A również i piękna panna, na dodatek na wydaniu, nie pozostanie obojętna na jego bystrość i męskość. Trudno jednak poddać się uczuciu, kiedy obiecywaliśmy sobie, że nigdy więcej żadnych zalotników!
"Książęta wolą blondynki" to interesująca powieść, w której obserwujemy walkę między sercem, a rozumem. Do końca nie jest wiadome które z nich zwycięży, ani czy będzie możliwe dojście do porozumienia. Ona nie chce sparzyć się na kolejnym związku, on nie lubi poddawać się szaleństwu i uczuciu. Los jednak zaplanował dla nich zupełnie inne życie i chcąc nie chcąc, będą musieli się z tym pogodzić.
Loretta Chase jest amerykańską pisarką, autorką, takich książek jak: "Szelma w aksamicie", "Skandal w atłasach", "Kuszenie w jedwabiu", "Książęta wolą blondynki".
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii romans lub z serii Stylistki