Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało

Książka
37,05 zł
od 31,21 zł
22,99 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Format: 145 x 225
Oprawa: Miękka
Wydawnictwo: Agora
Rok wydania: 2023
Ilość stron: 440
Opis

Mam szczęście, bo ciągle żyję - przyznaje Krzysztof Wielicki, jeden z najwybitniejszych wspinaczy w historii himalaizmu. Jego reporterska biografia to opowieść o determinacji w dążeniu do celu, sztuce cierpienia na ośmiotysięcznikach, śmierci, związanych z nią dylematach moralnych, miłości, a także cenie, jaką trzeba zapłacić za sukces. To historia jednego z ostatnich Lodowych Wojowników. Człowieka, który zdobył wszystko i znalazł powód, aby powiedzieć sobie dość. Ta biografia to także opowieść o tym, jak bardzo zmieniło się środowisko: od pełnych pasji wspinaczy amatorów, po skupionych na sobie profesjonalistach.

Autorami książki są Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski - duet, który na swym koncie ma bestsellerową biografię Jerzego Kukuczki. To właśnie od premiery ich książki polski rynek wydawniczy owładnęła moda na literaturę górską! Autorzy napisali wspólnie także biografię Mirosława Hermaszewskiego "Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos". Teraz znowu wrócili w góry. Na co dzień pracują w katowickim oddziale Gazety Wyborczej.


Ze wstępu

Miałem szczęście - mówi Krzysztof Wielicki, gdy odwiedzamy go w jego domu w Rzędkowicach na Jurze. - Lata 80. Złota era polskiego himalaizmu. To były dobre czasy.

Dziwnie brzmi ta deklaracja. Lata 80. z pewnością nie były dobre. Puste półki, kolejki w sklepach po wszystko, kultura ?załatwiania?. Zniszczona gospodarka, strajki, nic nie warte pieniądze, zamknięte granice. Niepokój, co dalej. Szare ulice, bieda, brak perspektyw. Marzenia wielu, by z Polski spieprzać. Jak można zobaczyć dobro w beznadziei?

Można - upiera się Wielicki. Zaraz powie co mu chodzi, opłucze usta czerwonym winem i wypowie to słowo: historia.

Każdy z nas od urodzenia pisze swoją. Zwykle opowieść nie jest porywająca, można ją streścić w kilku zdaniach: Kanapki, szkoła, praca, telewizor, wczasy, żona, dzieci, emerytura.

Taka historia ma znaczenie tylko dla jej właściciela. Innych nie obchodzi, mają własne, całkiem podobne.

PRL nie dawał nadziei na ciekawe życie. Kazał wykonywać niepotrzebną pracę, wymagał posłuszeństwa, nie obiecywał nagrody. Ale niektórzy potrafili znaleźć w tym szansę. - Kto dzisiaj, w czasach korporacji, mógłby dostać kilka miesięcy urlopu, żeby spełniać swoje marzenia? Wtedy było to możliwe - mówi Wielicki. Nasza nieobecność w fabryce, biurze, na uczelni nie czyniła szkody. Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy.

Zawarliśmy z władzą rodzaj układu. Naszymi marzeniami będziemy zapisywać historię Polski. Chętnie na to przystali, cena nie była wysoka. Dali nam paszporty, wypuszczali w świat - to było aż nadto.

Odpłacaliśmy uczciwie. Chętnie godziliśmy się składać osobistą chwałę na ołtarzu wspólnego wysiłku. Liczyła się drużyna. Nikt nie mówił, że Wielicki i Cichy po raz pierwszy zdobyli Everest zimą. Wszyscy powtarzali, że zrobili to Polacy. Szczyt za szczytem, kolejne polskie sukcesy - to była nasza waluta.

Przez wiele lat z zazdrością patrzyliśmy na innych. Brytyjczycy, Włosi, Niemcy, Hiszpanie, Japończycy zapisywali się w historii. My nie - więc, gdy już mogliśmy, z zapałem zaczęliśmy zapełniać ostatnie już puste kartki pod tytułem: Złota era polskiego himalaizmu. Jestem częścią tej opowieści.

A dzisiaj? Robota w korporacji. Można wziąć miesiąc urlopu. Czy tyle wystarczy, żeby zapisać się w historii? Wielu próbuje, wciąż zawzięcie zapisuje swoją historię. Ale kto napisze taką, która naprawdę ma znaczenie? Ja miałem szczęście.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii biografie i autobiografie

Szczegóły
  • Tytuł: Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało
  • Autorzy: Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski
  • Wydawnictwo Agora
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2023
  • Ilość stron: 440
  • Format: 145 x 225
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788326843488
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788326843488
  • EAN: 9788326843488
  • Wymiary: 14.5x22.5 cm
  • Dane producenta: Agora Książka i Muzyka sp. z o.o., ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa, Polska, wydawnictwo@agora.pl, tel. 22 555 50 30
Recenzje książki Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało (3)
  1. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    2/5
    Opinia potwierdzona zakupem
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.
    Dodana przez Justyna T. w dniu 2020-12-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Czytałam już wiele książek o himalaistach i podczas gdy biografia Kukuczki tego duetu napisana była świetnie to pozycja o Wielickim nie ma tego klimatu. Może to styl pisania (niesamowicie chaotyczny, zdarzenia nie następują logicznie po sobie, czasami wstawki nie mają żadnego sensu). Podoba mi się wierne trzymanie się faktów oraz przedstawienie człowieka, a nie tylko legendy. Ogólnie nie polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Bookendorfina I. w dniu 2020-02-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    "Byłem wyczerpany... człowieka niesie już nie siła mięśni, ale wola przetrwania. Potężna siła, która wprowadza w trans."

    Kto zagląda na Bookendorfinę wie, że od czasu do czasu pojawiają się na niej wrażenia spisane po zapoznaniu się z książkami gatunku literatury górskiej, a zwłaszcza wysokogórskiej, i biografii ciekawych osobowości docierających tam, gdzie niebo spotyka się z ziemią, a człowiek staje się swoistym pośrednikiem. Uwielbiam zaglądać do takich książek, bo dzięki nim otrzymuję chociaż maleńką cząstkę smaku i kolorytu fascynującej pasji, tak bardzo odległej dla mnie do realizacji. Przyglądam się z uwagą i zaangażowaniem, jak inni podążają tropem niezwykłej fiksacji, łamią bariery, przekraczają granice i przekuwają marzenia w czyn, a mnie udzielają się emocje.

    To trzecia książka duetu, Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski, po którą sięgnęłam, bez wahania, gdyż poprzednie propozycje, "Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos" i "Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście", znakomicie wpasowały się w mój gust czytelniczy, zwłaszcza drugi z przytoczonych tytułów. W spotkaniu z Krzysztofem Wielickim także dominowały nuty posiadania wyjątkowych cech charakteru niezbędnych do zmierzenia się z wysokogórskimi wyzwaniami. Jak mocno trzeba mieć poukładane w głowie, a jednocześnie wykazywać się więcej niż szczyptą szaleństwa, aby decydować się na tak niebezpieczne misje? Ale czyż można oprzeć się czemuś, co tak magnetycznie przyciąga, daje poczucie spełnienia, stanowi o tożsamości człowieka, staje się siłą napędową, czymś niezbędnym i niezastąpionym?

    Śledzimy drogę rodzenia się zainteresowania wspinaczką, etapy entuzjastycznego zagłębiania się w nałóg nieustannego dostarczania organizmowi adrenaliny, kulisy wypraw, oraz próby połączenia pasji z życiem osobistym. Patrzymy jak wiele sprzeczności się rodzi, jakie trudności należy pokonać, co się udaje, a co nie. Łut szczęścia powoduje, że wiele prób sił znajduje szczęśliwy finał, ale inne wciąż pozostają otwartą księgą do zapisania. Imponujący dorobek himalaistyczny, znajdujący uznanie w oczach miłośników gór z całego świata, znany również publiczności mniej zainteresowaną tą tematyką. Mnóstwo dylematów moralnych, które choć trudne do rozważenia nie powinny być poddawane ocenie, w końcu każdy sam wybiera drogę, która daje mu szczęście.

    Przyjemna narracja, swobodnie prowadzi po scenariuszu życia "lodowego człowieka", wnikając w książkę nie chcemy tracić czasu na zbędne przerwy. Bo i historia niezwykła, zdobycie czternastu ośmiotysięczników, pierwsze zimowe wejście na wierzchołek Ziemi, przemierzanie świata w poszukiwaniu satysfakcji, a przy tym odnajdywanie się w specyficznej politycznej i gospodarczej sytuacji kraju pozbawionego pełnej wolności. Autorzy nie poddali gloryfikacji postaci Krzysztofa Wielickiego, postawiono na szczerość i rzetelność, uciekano od osądów i opinii. Ukazano nie tylko pozytywne cechy charakteru, ale również braki w umiejętności nawiązania relacji z bliskimi. Przyjemnie było poczytać o alpinizmie zespołowym, prawdziwym duchu zdobywania wierzchołków Ziemi, niestety ustąpił ON miejsca indywidualizacji i komercjalizacji wspinaczki.

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Barbara K. w dniu 2020-02-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Pierwszy raz czytałam biografię himalaisty, który żyje. To dodatkowa, wydaje mi się, trudność dla autorów, by rzetelnie i obiektywnie przedstawić opisywaną postać. Udało im się to jednak fantastycznie. Czytałam o Wielickim z zapartym tchem, ale ja zwykle tak właśnie czytam książki o himalaistach, czy o tematyce górskiej w ogóle… więc nie jestem zbyt obiektywna.

    Krzysztof Wielicki jest jednym z najsłynniejszych polskich „lodowych wojowników”. Pierwsze zimowe wejście (i jego pierwsze w ogóle na ośmiotysięcznik) na Everest w 1980r. z Leszkiem Cichym, a potem stopniowe zdobywanie kolejnych himalajskich szczytów, w tym [Adres usunięty]. samotne, zimowe wejście w gorsecie chroniącym kręgosłup na Lhotse w Sylwestra 1988r, i rekord czasowy w zdobyciu Broad Peak w ciągu jednej doby (wejście i zejście) to niezwykłe wyczyny plasujące Wielickiego w czołówce światowej. Jest tego sporo, co oczywiście jest w książce opisane, niektóre wyprawy mniej szczegółowo, inne bardziej.

    Autorzy skupiając się na osobie Wielickiego, dotykają też dzięki niemu innych kwestii: czym jest praca zespołowa we wspinaczce wysokogórskiej, dlaczego czasem pewne zachowania postrzegane są jako egoizm, buńczuczność, indywidualizm z przerostem ego. Wspomniana zostaje słynna gliwicka debata z 1987r. nazwana „szczytem gliwickim”, gdzie spotykają się młodzi wspinacze z tymi już starszymi, doświadczonymi. Dyskusja jest burzliwa ale porusza wiele ważnych kwestii. Wielicki wtedy mówi: „W górach nie ma klarownych, czystych sytuacji. Wiele z nich podyktowanych jest błędem. Można popełnić błąd w taktyce, ale nie zawsze jest tak, że stajesz przed problemem: zostawić partnera czy nie zostawić? Tak się nie dzieje. To dopiero na dole się tak ocenia. Oczywiście można powiedzieć, że jeśli ktoś dojrzał do tego, w ogóle nie powinien chodzić w góry. Ale nigdy nie wiesz, co cię czeka, tam wysoko” […] „Podkreśla, że czasami zostawia się partnera z przyczyn czysto technicznych. I nie myśli się o tym, że to sytuacja nieetyczna”. Ale nie myślcie, że i ON nie miał nigdy wyrzutów sumienia…

    Autorzy piszą też o dylematach moralnych i etycznych, jakie wytworzyły się po wyprawach na Broad Peak (gdzie zginął Tomek Kowalski i Maciek Berbeka) oraz na K2 (kiedy to Denis Urubko nic nikomu nie mówiąc wyszedł w kierunku szczytu). W obu wyprawach kierownikiem był Krzysztof Wielicki, który już zarzucił wspinanie się i próbował ogarnąć całość z bazy. Wielu wtedy wieszało na nim psy. Czy słusznie? W tej książce sytuacja jest przedstawiona z kilku perspektyw i właściwie ciężko się jest do całej tej sytuacji odnieść jednoznacznie, bo każdy z uczestników miał swoją rację. I Wielicki i Urubko, i Bielecki… Można dywagować, ale i tak każdy w głębi duszy czuje coś czego żałuje, albo nie żałuje. Nie nam oceniać.

    We wcześniejszej wyprawie na K2 w 2002r. Wielicki poznaje Urubkę, który mówi o nim „Potrafi wbrew wszystkiemu dążyć do wyznaczonego celu. Ja jednak wolałbym, żeby kierował wyprawą z bazy, niż wsiadał na białego konia i wymachując szablą, prowadził armię”. Fakt, że bywało kiedy Wielicki szarżował, narzucał tempo, gonił na szczyt jak głupi, a przecież jasne było, że góra poczeka, nigdzie się nie wybiera. Bywał apodyktyczny, co nawet sam o sobie przyznaje, ale też rozsądnie rozdzielał zadania. Oczywiście wiadomo, że kiedy na takiej wyprawie spotyka się wiele indywidualności (bo bywało, że był i Kurtyka, Kukuczka, Rutkiewicz), to musi iskrzyć, bo każdy chce po swojemu. To wszystko jest bardzo trudne, ale te relacje zostały świetnie przedstawione przez autorów książki.

    Ta książka bardzo obrazowo przedstawia osiągnięcia Wielickiego, jego porażki i doświadczenia, ale też życie osobiste (trzy związki) w którym pasja bywa ciężka do zaakceptowania przez dzieci, żonę. Dzieci im starsze tym większy czują lęk o tatę. Tata bywa zamknięty w sobie, nie umie okazywać uczuć w sposób, pisze listy, których nie wysyła, pamiętniki, z których fragmenty czytamy w książce. Nie potrafi usiedzieć na miejscu, potrzebuje gór jak tlenu, rodzinę kocha, ale do gór go ciągnie niemiłosiernie. Często znajduje się w sytuacjach, gdzie jest ryzykownie i niebezpiecznie. Jak mówi „Nie powinienem żyć, a wciąż tu jestem”.

    Ta książka bezsprzecznie jest jedną z lepszych biografii, jakie czytałam, ale może to wynikać z mojego braku obiektywizmu (niestety) bo, jak wspomniałam, uwielbiam książki o himalaistach. Mimo to, uważam, że to świetna robota, rzetelna (sporo źródeł), obrazowa, prawdziwa, pokazująca życie opisywanej postaci od momentu, kiedy w ogóle pierwszy raz zobaczył Tatry, poprzez różne dziwne zajęcia, jakie wykonywał (np. praca na Alasce przy połowie ryb), aż do zdobycia wszystkich 14 ośmiotysięczników i momentów, kiedy musiał żegnać swoich przyjaciół, którzy stracili życie w górach. Wielicki niedawno skończył 70 lat, a w 2019r. otrzymał Złoty Czekan – prestiżową nagrodę za całokształt. Można powiedzeć – szczęściarz. I nadal żyje. Oby jak najdłużej.

    Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski są również autorami biografii o Jerzym Kukuczce i o Mirosławie Hermaszewskim (niebawem będę je czytać). Tu absolutnie widać ich świetny warsztat i przygotowanie reporterskie. Czyta się to jak najlepszą powieść. Serdecznie polecam miłośnikom biografii, no i górskich tematów przede wszystkim.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula