Jestem Karolek i wszyscy mówią, że jestem ko-szmar-ny!
Tak we wstępie przywita nas nasz ulubiony bohater komediowej opowieści o przygodach Karolka. W tym wydaniu przyszedł z kolejną, wspaniałą opowieścią. Jego cioteczna prababcia Gertruda nadal ma złą pamięć i zapomina istotnego faktu: Karolek jest chłopakiem, a nie dziewczyną! A ona wciąż nazywa go jakąś słodką Karusią... Gdyby ograniczało się to do imienia, to by to zniósł, jednak tym razem wysłała mu w prezencie różowe majteczki. To już za dużo! Dla Karolka to prawdziwy koszmar i teraz musi wymyślić jakiś dobry sposób, by się ich pozbyć. Tylko jaki?
Dodatkowo, gdyby problem z gaciami nie wystarczał, kolejny koszmar ma z rodzicami, którzy siłą zmuszają go do jedzenia zieleniny! A jak wiadomo, Karolek nie przepada za warzywami, szczególnie tymi zielonymi. Jedynymi warzywami, które uwielbia, są frytki z toną keczupu. To jest coś, co zdecydowanie mógłby jeść codziennie, jednak jego rodzice uparli się akurat na inne jedzenie. Okropności!
Kolejna dawka żartów i przygód zaprasza do czytania!
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura lub z serii Koszmarny Karolek
