Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Format: 195 x 260 mm
Wydawnictwo: Marginesy
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 136
Opis

W 1930 roku w Anglii powstał Klub Detektywów zrzeszający najlepszych autorów powieści kryminalnych tamtych czasów. Jego członkowie musieli złożyć specjalną przysięgę, a w swoich książkach trzymać się określonych zasad, tak zwanych Dziesięciu Przykazań powieści kryminalnej.

Koncentrowały się one wokół logiczności zagadki i przestrzegania zasad fair play wobec czytelnika. Wykluczone były na przykład wszelkie ingerencje sił nadprzyrodzonych, czy obsadzanie w roli mordercy detektywa bądź narratora.

Członkowie klubu spotykali się raz w tygodniu, by dyskutować i pojedynkować na zagadki, a wsród jego założycieli znaleźli się m.in. Agatha Christie, G.K. Chesterton, John Dickson Carr, Dorothy L. Sayers, major Alfred Mason, baronowa Emma Orczy, czy wielebny Ronald Knox. 



Wszyscy oni spotykają się także na kartach komiksu Jeana Harambata, który przygotował dla nich największe wyzwanie życia. Ekscentryczny milioner zaprasza członków klubu do swojej posiadłości położonej na prywatnej wyspie, gdzie zamierza zaprezentować prawdziwy cud techniki - robota, który po opisaniu mu szczegółów dowolnej zbrodni z ich powieści bezbłędnie wskaże jej sprawcę!



Ale co wydarzy się, gdy naprawdę dojdzie na wyspie do morderstwa? Kto z wielkich twórców kryminalnych zagadek będzie prowadził dochodzenie i jakich metod użyje? „Klub Detektywów” to niezwykle dowcipna, wciągająca i przewrotna zabawa konwencją klasycznych kryminałów z ich autorami w rolach głównych!
 

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii komiksy dla dzieci

Szczegóły
  • Autorzy: Jean Harambat, Jean Jacques-Rouger
  • Wydawnictwo Marginesy
  • Tytuł: Klub detektywów
  • Ilość stron: 136
  • Oprawa: Miękka
  • Format: 195 x 260 mm
  • Rok wydania: 2020
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788366500587
  • ISBN: 9788366500587
  • Oryginalny tytuł: Le Detection Club
  • EAN: 9788366500587
  • Tłumacz: Paweł Łapiński
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • Wymiary: 1950x2600
  • Dane producenta: Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o., ul. Mierosławskiego 11/a, 01-527 Warszawa, Polska, marginesy@marginesy.com.pl, tel. 22 8399127
Recenzje
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Monika K. w dniu 2022-07-29
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie ma nic bardziej podniecającego dla pisarza powieści detektywistycznych niż udział w eksperymencie. Na zaproszenie ekscentrycznego bogacza grupka pisarzy udaje się na wyspę, by poznać zupełne inne podejście do dedukcji i analizy. Oto Mr Roderick Ghyll, właściciel bogatej, urządzonej nowocześnie posiadłości przedstawia zebranym jego pomysł na rozwikłanie każdej detektywistycznej zagadki. Będzie on nie tylko sposobem na dowiedzenie kto w jakimkolwiek utworze literackim zabił czy zrabował, ale także pomoc policji. Tyle że zaraz po pokazie miliarder w niewyjaśnionych okolicznościach znika. Tu pojawia się już prawdziwe śledztwo.

    Policja jednak jak to policja: cieszy się, że ma pod ręką kogoś, kto pomoże jej w śledztwie. Szybko namawia do współpracy pisarzy, a ci, każdy na swój sposób, próbuje dociec co stało się z panem Ghyllem. Podczas tych prób obserwujemy nie tylko proces dedukcji każdego z autorów, ale także poznajemy ich przyzwyczajenia (drzemki „Baronowej”, wieczorne czytanie „biblii” Knoxa, zamiłowanie do broni Dorothy), charaktery (cięte rozmowy Agathy z Chestertonem, animozje pomiędzy Knoxem a Majorem) czy manie (plany sytuacyjne i miłość do map czy schematów Carra).

    Pośród tych wszystkich historycznych odniesień i wyobrażeń o autorach powieści kryminalnych nie tkwi sama tajemnica: co stało się z Ghyllem i kto zawinił jego zniknięciu? Jaki był udział Erica, a jaki lokaja? A może to żaden z nich? Ostatecznie odpowiedzi na te pytania prawdopodobnie nie są tak skomplikowane, ale ważniejsze dla pisarzy i nas, czytelników, jest przecież gonienie króliczka, niż złapanie go, nad czym ubolewa policja.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Radosław F. w dniu 2020-08-24
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Klub detektywów to elitarne stowarzyszenie założone w 1930 roku w Wielkiej Brytanii, którego członkami byli najznamienitsi pisarze kryminałów. To właśnie owa organizacja stała się bodźcem dla Jean’a Harambata do stworzenia komiksu kryminalnego, gdzie główne role ogrywają twórcy kryminałów. Brzmi dość przewrotnie? Po części tak właśnie jest, dzięki czemu tytuł naprawdę jest godny uwagi.

    Akcja komiksu przenosi czytelnika do drugiej połowy lat 30-tych XX wieku, kiedy członkami wspomnianego klubu (który notabene funkcjonuje do dzisiaj) byli: GK Chesterton, John Dickson Carr, Dorothy L. Sayers, Major A.E.W. Manson, Baronowa Emma Orczy, ojciec Ronald Knox i Agatha Christie. Śmiem przypuszczać, że większość z tych nazwisk niewiele mówi przeciętnemu rodzimemu czytelnikowi, musi więc ona na słowo uwierzyć, że były to persony literackie, które wniosły ogromny wkład w rozwój i popularyzację gatunku kryminałów. Wymienione towarzystwo zostaje zaproszone na prywatną wyspę pewnego mocno ekscentrycznego bogacza. Krezus prezentuje autorom poczytnych powieści detektywistycznych robota Eric’a (autentyczny twór technologii z 1928 roku), który jest zdolny rozwiązać każdą kryminalną zagadkę. Twórcy niezbyt przychylnym okiem patrzą na dzieło umiejące na podstawie tylko kilku wskazówek rozwiązać ich długo przygotowywane literackie kryminalne intrygi. W niezbyt dobrych nastrojach udają się oni na spoczynek, który będzie dla nich ostatnią chwilą wytchnienia przez kolejnymi czekającymi ich poważnymi wyzwaniami. Następnego dnia okazuje się bowiem, że gospodarz posiadłości, został zamordowany, a jednym z podejrzanych jest właśnie robot. Nic nie jest jednak takie proste i grupa światłych umysłów, będzie musiała przeprowadzić wnikliwe śledztwo prowadzące do rozwiązania tej tajemnicy.

    Jean Harambat tworząc graficzną powieść detektywistyczną z autorami poczytnych kryminałów w rolach głównych, sięga po pewne sprawdzone cechy gatunku (szczególnie te charakterystyczne dla twórczości lat 30-tych). Cały zaserwowany tutaj wątek kryminalny jest dobry, jednak na pewno nie można o nim napisać rewelacyjny. Na rynku znajdziemy całą masę innych o wiele lepszych komiksów detektywistycznych, które o wiele bardziej przypadną do gustu miłośnikom tego segmentu popkultury. Twórca w wielu miejscach idzie tutaj na łatwiznę, sięgając po sprawdzone schematy, które nie zawsze wszędzie pasują. Ogromnym plusem owego wątku jest za to próba pokazania znanych literatów w sytuacji, kiedy starają się oni być równie błyskotliwi, jak i własne twory, co nie zawsze im wychodzi.

    Największą zaletą komiksu Klub detektywów nie jest więc sprawa kryminalna, a bohaterowie, którzy przez swoją różnorodność charakterów, mocno ze sobą kolidują. Każdy z nich skrycie zazdrości innemu, jednocześnie będąc przeświadczonym o swojej wyższości, co prowadzi do licznych paradoksów, gdzie sarkazm staje się bronią obusieczną. W towarzyskiej mieszance indywidualności, gdzie cynizm miesza się z typowo brytyjskim poczuciem humoru, mocno wyróżnia się para GK Chesterton i Agatha Christie. Dwójkę z pozoru różnych postaci łączy zarówno wspólne współzawodnictwo „pisarskie”, jak i pewna nic sympatii, do której żadne z nich się nie przyznać. Słowne przytyki (wielkie brawa dla tłumacza, za świetne dostosowanie tekstu do naszego runku) wypływające z ich ust i kierowane w swoją stronę, stają się tutaj podstawą naprawdę dobrej warstwy humorystycznej. Harambat wykorzystuje więc w 100% brytyjski komizm postaci, wplatając go w sensacyjny wymiar dzieła, dzięki czemu całość czyta się niebywale przyjemnie, zdając sobie sprawę, że niczego nie można tutaj traktować nazbyt poważnie.

    Jeśli chodzi o oprawę graficzną, prezentuje ona tutaj styl prasowy, gdzie prostota rysunków staje się ich siłą i dodaje pozycji dodatkowej warstwy satyrycznej. Niczego złego nie można również napisać na temat palety barw, która jest dobrze doprana z lekko widocznym gradientem. Całość naprawdę bardzo dobrze współgra z treścią pisaną.

    Klub detektywów to naprawdę ciekawa i warta przeczytania historia, która stara się jednocześnie zaserwować poprawnie napisany wątek kryminalny, jak i masę dowcipnej statystycznej treści. Całość łączy się w nietuzinkową popkulturową masę, z której Jean Harambat tworzy komiks warty swojej ceny.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Michał L. w dniu 2020-07-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    PISARZE NA TROPIE

    „Klub Detektywów” to komiks w ciekawy sposób łączący przygodową historię detektywistyczną historycznymi elementami, nutą staromodnej fantastyki i metafikcji. Nie jest szczególnie odkrywczy, ale tak dobrze wykonany, że czyta się go z dużą przyjemnością. Szczególnie, jeśli cenicie sobie literaturę kryminalną z przełomu XIX i XX wieku (a patrząc na poziom współczesnych kryminałów warto czytać tylko klasykę).

    Akcja opowieści zabiera nas do lat 30. dwudziestego stulecia. To wtedy działa założony pod koniec lat 20-tych Klub Detektywów – stowarzyszenie zrzeszające najważniejszych brytyjskich autorów powieści detektywistycznych, w tym takich legend, jak Agatha Christie czy G.K. Chesterton. Jego członkowie nie mają jednak najmniejszego pojęcia, co wkrótce ich czeka.

    Pewnego dnia zostają zaproszeni na prywatną wyspę przez ekscentrycznego milionera, który chce im pokazać coś niesamowitego. Owym czymś jest szczyt współczesnej techniki: robot zdolny rozwiązywać zagadki kryminalne. Wkrótce jednak bohaterowie staną przed iście szalonym wyzwaniem, kiedy dochodzi do morderstwa. Od teraz ci, którzy zawsze wymyślali skomplikowane zagadki kryminalne, sami będą musieli się wykazać i spróbować przeprowadzić dochodzenie!

    Jak już pisałem podobnych opowieści w świecie komiksu nie brakuje. Alan Moore stworzył „Ligę niezwykłych dżentelmenów:, gdzie bohaterowie wiktoriańskich powieści musieli rozwikłać zagadkę mogącą zagrozić światu, Grant Morrison zaserwował nam opowieść „Batman: Czarna rękawica”, w której Mroczny Rycerz i grupa bohaterów na odciętej od świata wyspie musieli odkryć sprawcę morderstwa, a to tylko dwa z tytułów, z którymi kojarzy się „Klub Detektywów”. Najbardziej jednak całość kojarzy się z „I nie było już nikogo” Agathy Christie, powieścią która zainspirowała niezliczoną ilość dzieł, a która tutaj doczekała się iście postmodernistycznej otoczki, ocierającej się wręcz o metafikcję.

    Jak na postmodernistyczne podejście przystało, rzecz podana jest z humorem, puszczaniem oka do odbiorcy, a zarazem zachowaniem gatunkowych schematów i dostosowaniem całości do wymogów konwencji. „Klub Detektywów” jest więc rasową opowieścią detektywistyczną, której urok polega głównie na zaangażowaniu w fabułę postaci, które na co dzień takimi dziełami się zajmowały. Zagadka jest ciekawa, postacie nieźle nakreślone, a lekkość i dowcip dodają całości pewnej swobodnej nuty. Wszystko zaś wieńczy prosta, ale sympatyczna szata graficzna, która posiada swój urok.

    Lubicie kryminały? Cenicie dobre opowieści graficzne z zagadką w tle? Macie ochotę zobaczyć znanych Wam autorów w nowych szatach? Sięgnijcie po „Klub Detektywów|”, bo warto.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula