Kill znaczy zabić. Ulica Strachu

Darmowy fragment:
Książka
29,99 zł
Outlet
19,99 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Seria: Ulica Strachu
Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 320
Opis

Życie cheerleaderek nie jest łatwe, a cały biznes jest często bardzo ostry i niesprawiedliwy. Gretchen doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale wydarzenia, z którymi zmierzy się tym razem, są czymś, czego sobie nigdy nie wyobrażała. Śmierć, groźby, wykluczenie - wszystko to jest tylko początkiem historii, której Gretchen nigdy sobie nie życzyła. Pozycja "Kill znaczy zabić. Ulica strachu" jest książką, która nie pozwoli oderwać się od opowiadanej historii nawet na chwilę, wciągając czytelnika od pierwszych stron.

Cheerleaderki z Shadyside mają spory problem - brak funduszy grozi rozwiązaniem ich drużyny, co nikomu się nie podoba. Gretchen dopiero co przeniosła się do tej szkoły. W swojej poprzedniej placówce była gwiazdą, ale tutaj nie wydaje się to zbyt prawdopodobne. Wszystko to przez Devrę Dalby - rozpuszczoną, bogatą dziewczynę, która również stara się o pozycję w szkolnej drużynie.

Walka jest niezwykle zaciekła, a już niedługo potem okazuje się, że również krwawa - ginie osoba z kręgu znajomych Gretchen, a do niej samej zaczynają dochodzić pogróżki. Dziewczyna zaczyna bać się o własne życie. Czy uda jej się uciec z tej sytuacji?

Pobierz darmowy fragment


O autorze

Autorem tej powieści jest Robert Lawrence Stine, którego zdolności pisarskie pozwoliły na stworzenie literatury ciekawej, a jednocześnie szybkiej w czytaniu. Seria "Ulica strachu", której ta historia jest częścią, została również zekranizowana i można ją zobaczyć od lipca 2021 roku.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii przygodowe i fantastyka lub z serii Ulica Strachu

Czy książka "Kill znaczy zabić. Ulica Strachu" to wierna adaptacja filmów z platformy Netflix?

Powieść stanowi odrębną historię osadzoną w uniwersum znanym z ekranizacji, a nie dosłowne przeniesienie scenariusza na papier. Autor skupia się na losach drużyny cheerleaderek z Shadyside, wprowadzając nowe wątki i postacie, które uzupełniają mroczny klimat serii. Czytelnik odnajdzie tu charakterystyczną dla cyklu atmosferę grozy i niepewności, niezależną od konkretnych wydarzeń przedstawionych w filmach. To doskonałe uzupełnienie świata "Ulicy Strachu" dla osób szukających nowych tajemnic w tym kultowym miasteczku.

Jaki poziom napięcia i grozy oferuje ta pozycja autorstwa R.L. Stine'a?

Książka utrzymana jest w konwencji klasycznego slashera dla młodzieży, gdzie tempo akcji rośnie wraz z kolejnymi tajemniczymi wydarzeniami. R.L. Stine buduje napięcie poprzez dynamiczne dialogi oraz motyw śmiertelnej rywalizacji wewnątrz szkolnej grupy. Fabuła koncentruje się na psychologicznym osaczeniu bohaterki oraz narastającym poczuciu zagrożenia w codziennym otoczeniu. Elementy grozy są tu dawkowane w sposób typowy dla literatury Young Adult, łącząc dreszczowiec z problemami dorastania.

Dla jakiej grupy wiekowej czytelników jest przeznaczona ta mroczna opowieść?

Tytuł ten jest skierowany głównie do starszej młodzieży oraz dorosłych fanów literatury grozy typu teen horror. Ze względu na poruszaną tematykę morderstw i drastycznych gróźb, treść jest znacznie poważniejsza niż w serii "Gęsia skórka". Historia porusza wątki trudnej adaptacji w nowym środowisku oraz bezwzględnej konkurencji, co najlepiej rezonuje z czytelnikami w wieku nastoletnim. Jest to idealny wybór dla osób szukających szybkich, emocjonujących lektur z dawką adrenaliny.

Czy do zrozumienia fabuły konieczna jest znajomość poprzednich tomów cyklu Ulica Strachu?

Książka stanowi zamkniętą, samodzielną opowieść, którą można czytać bez znajomości innych części tej serii. Choć akcja toczy się w przeklętym miasteczku Shadyside, historia Gretchen i zespołu cheerleaderek jest w pełni autonomiczna. Wszystkie niezbędne informacje o lokalnej mitologii oraz kontekście wydarzeń są przedstawione bezpośrednio na kartach tego tomu. Dzięki temu nowi czytelnicy mogą bez przeszkód rozpocząć swoją przygodę z uniwersum właśnie od tego tytułu.

Dla kogo ta książka może okazać się nieodpowiednim wyborem czytelniczym?

Pozycja ta nie jest polecana osobom unikającym w literaturze motywów przemocy rówieśniczej oraz brutalnych opisów zbrodni. Czytelnicy poszukujący głębokiej fantastyki lub skomplikowanych systemów magicznych mogą poczuć niedosyt, gdyż jest to typowy thriller psychologiczny z elementami slashera. Fabuła skupia się na realiach amerykańskiego liceum, co może nie przypaść do gustu odbiorcom szukającym klasycznej grozy gotyckiej. Nie jest to również lektura dla młodszych dzieci ze względu na mroczny i miejscami drastyczny charakter opisywanych wydarzeń.

Szczegóły
  • Tytuł: Ulica Strachu. Kill znaczy zabić
  • Autor: Robert Lawrence Stine
  • Wydawnictwo Media Rodzina
  • Seria Ulica Strachu
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2021
  • Ilość stron: 320
  • Format: 13.5 x 20.5 cm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788382650037
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Give me a K-I-L-L
  • Tłumacz: Krzysztof Puławski
  • ISBN: 9788382650037
  • EAN: 9788382650037
  • Wymiary: 13.5x20.5 cm
  • Dane producenta: Media Rodzina Sp. z o.o., ul. Pasieka 24, 61-657 Poznań, Polska, wydawnictwo@mediarodzina.pl, tel. (+48) 61 8270850
Recenzje książki Kill znaczy zabić. Ulica Strachu (12)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Bookwmkesie A. w dniu 2022-02-02
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Kto z was za dzieciaka nie oglądał horrorów, thrillerów ?? Chyba nie ma nikogo takiego? Nie no może jakaś garstka dzieciaków przestrzega zasad ustalonych przez rodziców. Pamiętacie ten moment podekscytowania, napięcia, zniecierpliwienia, ale i mega ogromnego strachu w momencie, kiedy nagle bohaterka otwierając skrzypiące drzwi dostała siekierą między oczy? I nagle krzyk, wrzaski, budzenie się w nocy, bo przyśniło nam się, że atakują nas potwory i inne zjawiska para normlane. Aleee mimo wszystko ja wspominam to jako ciekawy eksperyment i świetnie spędzony czas.

    Od jakiegoś sporego czasu zastanawiam się w jaki sposób zrecenzować te pozycje osobno czy razem? i doszłam do wniosku, że trzeba razem chodź każda z nich to osobna historia, ale temat ten sam. Mowa tutaj o:

    Dziewczyna z znikąd

    Zabójcze gry

    Kill znaczy zabić

    Jest to seria książek grozy dla młodzieży, młodzieży plus, że tak się wyrażę, ale znając życie znajdzie się ktoś młodszy i sięgnie po te książki. Fakt muszę przyznać, że jak czytałam Je nie miałam tego dziecinnego strachu jaki towarzyszył mi kiedyś, ale mimo wszystko świetnie spędziłam czas. Moim faworytem jest „Zabójcze gry” No tutaj było ciekawie, ale każda z nich tak naprawdę jest warta przeczytania. Dodatkowym plusem dla tej serii to na końcu znajdziecie jeden, dwa rozdziały kolejnej części więc macie przedsmak tego co was czeka przy kolejnej książce, ale i więcej jaki ma tytuł co dla mnie jest mega wygodne, bo nie trzeba szukać w necie odpowiednich tytułów. Książki można czytać, jak się chcę, każda z nich to odrębna historia. Cudowne intrygi, mnóstwo młodzieży, która chce się zabawić, spędzić jakoś czas albo po prostu zrobić komuś psikusa, który czasem wyrwał się spod kontroli.

    W momencie, kiedy skończyłam jedną część cieszyłam się, że mam kolejną, bo jestem osobą, która lubi mieć od razu, a nie że trzeba czekać. Filmy jakie mogłabym porównać do tych książek to „Piła” w wersji light, „Ring”, „Koszmar z ulicy wiązów”, „Piątek trzynastego”, „Krzyk „oraz mój ulubieniec „Jeepers Creepers” 1,2,3, lecz proszę pamiętać, że to moja opinia, bo nie były takie straszne, lecz zdaję sobie sprawę, że dla kogoś innego wrażenia są całkowicie odmienne.

    Wracając do książek to nie polecam do śniadania czy porannej kawy, bo trochę tam zabójstw będzie. Co najlepsze na Netflixie obejrzyj serię cyklu „Ulica strachów” Za swoje egzemplarze dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina i mam nadzieję, że powstanie więcej takich pozycji.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Paulina R. w dniu 2021-10-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    A ja przychodzę do Was już z ostatnią częścią Ulicy Strachu, a mianowicie „Kill znaczy zabić”. Ten tom poświęcony jest Gretchen. Młodej, pięknej cheerleaderce, która wraz z matką przeprowadziła się do Shadyside. Marzy o tym, aby w nowej szkole również dołączyć do drużyny. Niestety okazuje się, że w zespole jest tylko jedno wolne miejsce, a kandydatek wiele. Główną konkurentką dla Gretchen staje się Devra. Bogata i rozpuszczona dziewczyna, która zrobi wszystko aby dostać się do drużyny. Gra nie toczy się fair. Gdy pewnego dnia ginie ktoś z kręgu znajomych dziewczyny, a ona sama zaczyna dostawać wiadomości z groźbami, nagle wszyscy się od niej odwracają. Czy Gretchen dołączy do zespołu? Czy w ogóle ujdzie z tego cało?

    Kolejny tom, który pozostawił po sobie świetne wrażenia. Książkę czytało się równie przyjemnie jak pozostałe części. Po raz kolejny Autor zachwycił mnie swoją nieprzewidywalnością. Przedstawiona intryga była wręcz niespotykana i bardzo dobrze przemyślana. Nie spodziewałam się, że historia Gretchen potoczy się w taki sposób. Ponownie nie zabrakło dynamicznej fabuły i wielu zwrotów akcji. Nie polubiłam się z kreacją głównej bohaterki. Była niesamowicie egoistyczna a jej stosunek do matki był okropny. Czytając zakończenie byłam nie tylko zaskoczona ale również towarzyszyło mi pewnego rodzaju zaniepokojenie. Nie była to moja ulubiona książka z tego cyklu, ale bawiłam się przy niej równie dobrze. Gorąco polecam zapoznać się ze wszystkimi częściami „Ulicy Strachu”. Myślę, że idealnie wpasowuje się w jesienny klimat za oknem. Mieliście okazje czytać? Która jest Waszą ulubioną?

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    3/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Anna P. w dniu 2021-10-15
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Nastoletnia Gretchen Page jest świeżo po przeprowadzce z Savanna Mills do miasteczka Shadyside w stanie Ohio. Dziewczyna wraz z matką zamieszkała na niesławnej Fear Street i rozpoczęła naukę w przedostatniej klasie w tutejszym liceum. W poprzedniej szkole Gretchen była kapitanką drużyny cheerleaderek, a teraz zabiega o miejsce w drużynie z Shadyside High. Jej konkurentką jest Devra Dalby, wychowywana przez bogatego ojca, rok starsza od Gretchen, dziewczyna, która nie zamierza grać uczciwie. Gretchen jest przekonana, że to ona odpowiada za przykre rzeczy, jakie ją spotykają. Z czasem sytuacja się zaognia. Pojawiają się ofiary i tylko Gretchen ma przekonanie, że sprawczynią jest Devra. Nie ma również wątpliwości, że dziewczyna prędzej czy później ją też spróbuje zabić.

    „Kill znaczy zabić” (oryg. „Give Me a K-I-L-L”) to - za kolejnością światowych premier - szósta powieść, która weszła w skład reaktywacji kultowego obszernego cyklu stworzonego przez Roberta Lawrence'a Stine'a (otwarcie w 1989 roku), „Fear Street” (pol. „Ulica Strachu”), i trzecia wydana w Polsce, po „Zabójczych grach” oraz „Dziewczynie znikąd”. Ta pierwotnie opublikowana w 2017 roku książka, zamyka tę konkretną odnogę Ulicy Strachu, ale amerykański pisarz zwany Stephenem Kingiem literatury młodzieżowej, R.L. Stine, w latach 2018-2019 wypuścił kolejną nitkę „Fear Street”: trzy powieści w stylu retro pod szyldem „Return to Fear Street Series”. W 2021 roku na Netfliksie ukazała się trylogia filmowa inspirowana tą popularną literacką serią w reżyserii Leigh Janiak.

    Jeden z czołowych autorów tak zwanych powieści grozy dla młodzieży - jego najbardziej znane przedsięwzięcia to „Gęsia skórka” i oczywiście „Ulica Strachu” - Robert Lawrence Stine, przyznał, że rozwój technologii trochę utrudnił mu pracę. A najgorsze są telefony komórkowe. W dzisiejszych czasach trudno znaleźć nastolatka, który nie miałby tego ustrojstwa, niewiarygodne byłoby więc, gdyby młodzi mieszkańcy miasteczka Shadyside w stanie Ohio, bohaterowie i bohaterki nowej „Ulicy Strachu” nie mieli takich „kół ratunkowych”. W obliczu zagrożenia zawsze bowiem mogą wezwać pomoc... Stine musi więc szukać przekonujących sposobów na ominięcie tej przeszkody, której naturalnie nie napotykał „na starej Ulicy Strachu”. Ponadto pisarz pilnuje się, by nie zdradzić zbyt wielu szczegółów na temat wszelkich technologicznych cudeniek (telefony, komputery, telewizory), bo postęp w tej dziedzinie jest tak szybki, że nawet gdyby dał swoim postaciom najnowocześniejsze gadżety, to zapewne szybko stałyby się przeżytkiem. Tak książka nazbyt szybko zaczęłaby trącić myszką. A przynajmniej tak zapatruje się na to autor „Kill znaczy zabić”, powieści, w której znalazło się całkiem ciekawe zastosowanie dla technologii. Tym razem Stine zamiast tylko omijać niebezpieczeństwa wynikające z postępu elektronicznego, spróbował przekuć to na korzyść swojej historii. Przeszkodę zamienił w dobrodziejstwo. W moim przypadku mniejsze od zamierzonego, ale doceniam pomysł. Niekoniecznie oryginalny i łatwy do przewidzenia, ale ładnie współgrający – harmonijna kompozycja – z pozostałymi składnikami tej niewyszukanej potrawki. Stine, jak to Stine, przewidział trochę zakrętów, przygotował różne zwroty akcji, które na mnie spodziewanego efektu nie wywarły (a nie należę do najbardziej domyślnych czytelników), ale, też zgodnie ze swoim zwyczajem, nawet w tych momentach, nie odchodził od prościutkiej tonacji. Złowieszczo brzmiącej melodyjki z miasteczka z nadzwyczaj wysokim wskaźnikiem przemocy. W Shadyside przeżyć liceum jest dużo trudniej niż gdziekolwiek indziej. Ledwo bowiem odejdzie jedno śmiertelne zagrożenie, a już pojawia się następne. Kolejna opętana żądzą mordu jednostka. Niekiedy więcej niż jedna. W „Kill znaczy zabić” podejrzenia koncentrują się na Devrze Dalby, uczennicy ostatniej klasy liceum, która może liczyć na pewne przywileje w szkole. Bogaci mają lżej – tak było, jest i najpewniej zawsze będzie. Dopóki ojciec Devry wspiera szkołę finansowo, ona wcale nie musi się starać, żeby osiągnąć to, na czym jej zależy. Nowa uczennica Shadyside High, czołowa postać „Kill znaczy zabić”, Gretchen Page, pragnie tego samego, co Devra: obie chcą wejść do głównego składu szkolnej drużyny cheerleaderek, gdzie aktualnie jest tylko jedno wolne miejsce. Co prawda już obiecano je Devrze, ale gdy na horyzoncie pojawia się Gretchen, następuje zmiana planów. Trenerka daje jej szansę zawalczyć o to cenne miejsce z Devrą, która ma powody do obaw. W poprzedniej szkole Gretchen była jedną z dwóch kapitanek drużyny cheerleaderek i właściwie nikt – łącznie z Devrą – nie ma wątpliwości, że jest duża lepsza od swojej konkurentki. Tak zaczyna się konflikt pomiędzy dwiema ambitnymi nastolatkami. Tak zaczyna się kolejny koszmar w Shadyside. Ktoś uprzykrza życie Gretchen. Ktoś ją prześladuje, ktoś robi wszystko, by napędzić jej stracha. Możliwe nawet, że dybie na jej życie. Gretchen jest prawie pewna, że jej prześladowczynią jest Devra. Jedyna przecież osoba, której zdążyła się narazić. A przynajmniej tak jej się wydaje. Z czasem Gretchen przestaje widzieć sens dla tych zdrożnych działań Devry, ale to nie osłabia jej podejrzeń względem niej. Jaki Devra ma motyw? Czyżby sprawa sprowadzała się do zwykłej zemsty na dziewczynie, która zagroziła jej pozycji w drużynie cheerleaderek? A co z pozostałymi ofiarami? Czy oni też zrobili coś, co nie spodobało się tej rozpieszczonej pannicy? Dziewczynie, która najwyraźniej czuje się lepsza od innych. Bo i dlaczego miałaby się tak nie czuć? Władze szkoły przecież się o to postarały. Tę jedną naukę Devra na pewno wyniosła z liceum: masz pieniądze, masz wszystko. Także bezkarność?

    Postacie, jak to u R.L. Stine'a, wykreślone raczej pobieżnie. Nie wdajemy się w szczegóły, nie zagłębiamy zbytnio w młode umysły coraz bardziej zaniepokojonych młodych ludzi z Shadyside. Włącznie z sylwetką prowadzącą, postawioną w centrum tego młodzieżowego horroru. Krótkiej powieści od niezwykle płodnego pisarza, który tym razem „w paru słowach” przedstawia nam nastolatkę, której rodzice niedawno się rozwiedli. Ona została z matką, która zdecydowała się na przeprowadzkę do Shadyside w stanie Ohio, miasteczka większego od Savanna Mills, w którym dotychczas mieszkały. Pani Page kupiła dom na niesławnej Fear Street w nadziei na rozpoczęcie nowego życia. Odcięcia się od przeszłości. Jej córka Gretchen nie zamierza jednak iść śladami matki. Podtrzymuje kontakt ze swoją najbliższą przyjaciółką, Polly Brown, drugą kapitanką drużyny cheerleaderek z Savanna Mills High, ale też nie można powiedzieć, że zupełnie nie zależy jej na kontaktach towarzyskich w Shadyside. Cieszy się, gdy udaje jej się znaleźć chociaż jedną przyjaciółkę, a jeszcze bardziej cieszy ją zainteresowanie, jakie okazuje jej Sid Viviano, asystent techniczny zespołu cheerleaderek w Shadyside High. Problem w tym, że Sid spotyka się z kapitanką drużyny, Stacy Grande. A właściwie... Gretchen jakoś specjalnie to nie martwi. Oczywiście, obawia się reakcji Stacy, ale nie czuje się winna. W każdym razie nieszczególnie. Tłumaczy to sobie tym, że taka była wola Sida, że chłopak miał prawo wybrać. Tylko że tak naprawdę jeszcze nie wybrał. Nie zakończył związku ze Stacy, czego Gretchen, biorąc pod uwagę okoliczności, nie ma mu złe. I trudno się jej dziwić. Zastanawiać może natomiast postawa tej dziewczyny z drużyny, która jako pierwsza poznała sekret Gretchen i Sida. Dlaczego nie podzieliła się tą wiedzą ze Stacy? Nie chciała jej zranić? Bo ponad wszelką wątpliwość nie kierowała nią troska o Gretchen. Jej największego wroga. Akcja „Kill znaczy zabić” toczy się jesienią, ale łatwo o tym zapomnieć, bo Stine, co nie jest nietypowe dla jego prozy, nie przywiązuje wielkiej wagi do krajobrazów. Właściwie tylko raz zaznacza się tutaj prawdziwie jesienny klimat. Klimat grozy. Nierzeczywistości. Na pewno takie wrażenie dopada główną bohaterkę, gdy wszystko wokół przysłania gęsta mgła. Gretchen trochę już w Shadyside wycierpiała, ale, jak można się tego spodziewać, najgorsze dopiero przed nią. Z opowieści o domniemanej stalkerce, która ma osobisty interes w pozbyciu się nowej uczennicy liceum, w opowieść o zabójcy/zabójczyni młodych ludzi z otoczenia Gretchen. Czyli raczej niezbyt pokrętną, dość prostą drogą, idziemy w stronę teen slashera. Nie mamy powodów podważać teorii Gretchen, że osoba odpowiadająca za tragedie, do jakich doszło na terenie szkoły, to ta sama osoba, która wcześniej zgotowała jej kilka naprawdę nieprzyjemnych przeżyć. Gretchen podejrzewa Devrę Dalby. Właściwie to jest pewna, że to ona odpowiada za te wszystkie straszne rzeczy, do jakich dochodzi w jej otoczeniu. Więcej nawet: Gretchen ma podstawy przypuszczać, że Devra usiłuje skierować podejrzenia na nią. I może ma rację, ale czytelnicy „Kill znaczy zabić”, w przeciwieństwie do niej, zapewne równie podejrzliwym okiem przyjrzą się też innym postaciom książki. Najpewniej nie pomijając samej Gretchen. W sumie łatwo rozwiązać tę złożoną przynajmniej z dwóch warstw, zagadkę, która znajdzie swój finał w miejscu - jeśli chodzi o charakter, funkcję jaką spełnia - pewnie nieraz odwiedzanym przez fanów nurtu slash. Kojarzy się z pewnym owianym złą sławą jeziorem, chociaż żadnego jeziora nie widać:) W każdym razie, mimo ogromnej przewidywalności, lektura „Kill znaczy zabić” wprawiła mnie w dokładnie ten nastrój, jakiego się spodziewałam po poprzednich wypadach do Shadyside (nowa „Ulica Strachu”, starą zwiedzałam w dzieciństwie, a zatem sporo już z głowy wywietrzało). Ta bezpretensjonalność, ta prostota chwilami granicząca z naiwnością (granicząca?! Zwróćcie uwagę na pokrętną logikę Gretchen, gdy tłumaczy ryzykowne przedsięwzięcie, jakie podejmuje pewnej „garażowej soboty”), ta rozczulająca lekkość, ten zagadkowy urok wypływający, obiektywnie rzecz biorąc, z niezbyt starannie konstruowanej opowieści. Niechlujnie, a tak milusio. Chyba tylko R.L. Stine potrafi tak mocno wciągnąć mnie w tak powierzchownie odmalowane światy. Tak szybko rozwijające się historie, gdzie próżno szukać wyczerpujących portretów psychologicznych oraz trzymających w nieznośnym wręcz napięciu, mrocznych, ponurych, elektryzujących samą tylko aurą, momentów. Tak mało, a tyle zabawy. To dopiero fenomen, ta „Ulica Strachu”.

    „Zabójcze gry”, „Dziewczyna znikąd” i „Kill znaczy zabić – powieści R.L. Stine'a spod „odkurzonego” szyldu „Ulica Strachu”, które łączy miejsce akcji, niewielkie fikcyjne miasteczko Shadyside, i postać Rachel Martin (w „Zabójczych grach” występ główny, w pozostałych dwóch powieściach tylko epizodyczny), ale nie wszystkie. W tej podgrupie są jeszcze trzy, ale na polski rynek nie trafiły. Przynajmniej na razie. Liczę na więcej. Na kolejne wycieczki do Shadyside. Na wszystkie powieści z nowej „Ulicy Strachu” i wznowienie oryginalnej serii. Nie jestem zachłanna, co? Ale dobre chociaż tyle. Poniekąd przeżyć to na nowo. Tę wielką przygodę z dzieciństwa. Stary, dobry R.L. Stine. Stare-nowe Shadyside i stara-nowa Fear Street. Nic tylko zwiedzać!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    3/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Martyna S. w dniu 2021-09-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    "Kill znaczy zabić" to kolejna książka z serii Ulica Strachu. Tym razem poznajemy Gretchen, która przeprowadziła się z mamą na słynną ulicę, zaczęła nową szkołę i pragnie dostać się do drużyny cheerleaderek. Brzmi jak nowy start, całkiem fajna opcja, ale okazuje się, że zostało jedno wolne miejsce, a kandydatki do zespołu są dwie. Gretchen jest niesamowicie dobra, więc nie powinna mieć problemu z pokonaniem przeciwniczki - Devry. Ale czy na pewno jej się to uda, gdy gra nie toczy się fair? Czy Gretchen wyjdzie z tego cało?

    Shadyside i Ulica Strachu skrywają wiele tajemnic, wyzwalają w ludziach ich najmroczniejsze instynkty. To otoczenie sprawia, że niektórzy nie mają oporów przed tym, aby podążać po trupach do swoich celów. Zaczyna się od powiedzmy niewinnego dosypania czegoś rywalce do wody, co powoduje jej niestrawność, czy też karaluchów w stroju cheerleaderki. Akcje nabierają tempa. Okazuje się, że ojciec Devry wpłaca regularnie znaczącą sumę na fundusz rozwoju szkoły i dyrektor zmuszony jest interweniować w sprawie wyboru nowej cheerleaderki. Kwestia odpowiedniego talentu i wyćwiczenia zamienia się w walkę pieniędzy i wpływów. Do tego pojawiają się przerażające wiadomości z groźbami "MOŻESZ ZŁAMAĆ KARK", "CHEERLEADERKI CZASEM NAGLE UMIERAJĄ", "KILL ZNACZY ZABIĆ". Devra wszystkiego się wypiera. Czy naprawdę byłaby aż tak wewnętrznie zepsuta i bezczelna żeby posuwać się do wysyłania gróźb podpisanych swoim nazwiskiem? Komu tu wierzyć? Co robić w sytuacji, kiedy zaczynają się dziać dziwne, nieszczęśliwe wypadki?

    Niewinna rywalizacja wymyka się spod kontroli. W książce pojawia się wątek podpalenia żywcem i śmierci znajomej Gretchen. Czy chęć bycia w zespole cheerleaderek jest powodem do posuwania się aż tak daleko? Kto za to odpowiada?

    Książkę czyta się bardzo szybko, autor ma lekkie pióro i jest dobry w tym, co robi - w pisaniu książek dla młodzieży w taki sposób, aby zaangażować czytelnika. Niestety minusem książek autora jest to, o czym wspominałam już wcześniej - profile psychologiczne postaci nie są wykreowane tak, jak być powinny. Są spłaszczone i nie jesteśmy w stanie zagłębić się w ich motywacje tak, jak moglibyśmy. Mimo to, akcja jest ciekawa i na pewno wciągnie młodszego czytelnika, który może niekoniecznie chce się bać, ale odczuwać lekkie napięcie i próbować rozwiązywać zagadki. Choć w tym tomie to napięcie jest mniej odczuwalne na pewno niż w poprzednich książkach z serii, to ciekawie śledzi się losy Gretchen w nowym miasteczku i nowej szkole. Dzieje się bardzo dużo, akcji nie brakuje. Książka wciąga, jesteśmy ciekawi, kto odpowiada za te wszystkie straszne czyny i jakie są jego motywacje.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    3/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Wioletta D. w dniu 2021-09-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie łatwo jest być nową zarówno w szkole jak i w całym mieście. Nie zna się nikogo, ani niczego, szczególnie informacji o tym kogo i czego należy unikać...

    Gretchen ma już tylko jeden cel, chce spełniać swoje marzenia i być jedną z najlepszych cheerleaderek, nic więcej się dla niej nie liczy. Wszystko komplikuje się, gdy okazuje się, że w szkolnym zespole jest tylko jedno miejsce, a kandydatek dwa razy więcej... Dziewczyna musi zawalczyć o swoje marzenia z rozpuszczoną, bogatą i zadziorną Devrą, która nie odpuszcza nikomu, kiedy czuje zagrożenie...

    Rywalizacja między nimi wchodzi na bardzo złe tory, dochodzi do wyzwisk, napaści, gróźb, a nawet próby napaści...

    Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy jedna z cheerleaderek doznaje tragicznego wypadku na oczach wszystkich, a główną podejrzaną staje się Gretchen, która próbując się bronić jeszcze bardziej kopie pod sobą dołki...

    Czy wszystko to jest warte bycia częścią zespołu? I co znaczy nóż, o którym tak często mówi Gretchen... Co się stanie, gdy znajdzie się ON naprawdę w jej dłoni?

    Całość recenzji na blogu Time of book

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula