"Jak zebra przeszła samą siebie" Mariusza Pitury to przezabawna wyliczanka, która zapewni najmłodszym czytelnikom nie tylko doskonałą zabawę, ale również naukę podstawowych liczebników i nie tylko. Jak umiejętnie połączyć przyjemne z pożytecznym? W tej książeczce znajduje się odpowiedź na to pytanie.
W tej zabawnej i brawurowo napisanej wyliczance gromada zwierząt pędzi w bliżej nieokreślonym kierunku. Wszystko zaczyna się od biegnącego pingwina, ale później w pogoń ruszają również nietoperz, wrony, zając, skunksy, foka, okonie, a nawet ślimak i żółw. Wszystkie zwierzaki pędzą, lecą, skaczą i rozpędzają się coraz bardziej. Co jest ich celem? Żeby się tego dowiedzieć, trzeba przeczytać książkę do samego końca.
Na każdej stronie znajduje się komiczna scenka z jednym z pędzących do celu zwierzaków, a także jeden liczebnik, który jest jednocześnie numerem strony. Połączenie błyskotliwych i rytmicznych wierszyków oraz komicznych ilustracji to szansa na przyjemną naukę. Z pewnością jest to książka, która zapewni rozrywkę zarówno dzieciom, jak i dorosłym.
O autorze
Mariusz Pitura na co dzień zajmuje się new businessem i jest laureatem kilkudziesięciu nagród na festiwalach reklamowych. Ma na koncie komiks pod tytułem "Niepamięć absolutna". Książka "Jak zebra przeszła samą siebie" jest pierwszą pozycją w jego dorobku napisaną z myślą o dzieciach, a dochód ze sprzedaży autor postanowił przekazać na pomoc uchodźcom ukraińskim.
Jaki typ książki reprezentuje "Jak zebra przeszła samą siebie"?
To zabawna i pełna werwy wyliczanka, która w rymowany sposób przedstawia gromadę zwierząt pędzących w nieznanym kierunku. Tekst jest błyskotliwy, a towarzyszą mu pełne humoru ilustracje, co czyni lekturę niezwykle atrakcyjną. Dzięki rytmiczności i powtarzalnej formule, książka wciąga czytelnika w wir wydarzeń od pierwszej strony. Jej styl sprawia, że jest to idealna pozycja do wspólnego czytania, rozwijająca wyobraźnię.
Jakie elementy edukacyjne zawiera książka Mariusza Pitury?
Książka "Jak zebra przeszła samą siebie" w przystępny i angażujący sposób wprowadza dzieci w świat liczebników. Na każdej stronie młodzi czytelnicy znajdą jedną zabawną scenkę z udziałem pędzącego zwierzęcia, a towarzyszący jej liczebnik pełni jednocześnie funkcję numeru strony. To sprytne połączenie zabawy z nauką pomaga w utrwalaniu wiedzy o cyfrach w naturalny sposób. Dzieci uczą się liczyć, śledząc przygody barwnych postaci.
Dla jakiego wieku czytelników przeznaczona jest ta pozycja?
Książka "Jak zebra przeszła samą siebie" została stworzona z myślą o młodszych czytelnikach, ale jej walory docenią również rodzice. Jest to idealna pozycja do wspólnego czytania, która dostarcza rozrywki zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Pełne humoru ilustracje i błyskotliwy wierszyk sprawiają, że lektura staje się przyjemnym doświadczeniem dla całej rodziny. Jej prosta forma i angażująca treść są odpowiednie dla przedszkolaków i wczesnoszkolnych dzieci.
Dlaczego książka jest polecana do czytania przed snem?
Książka "Jak zebra przeszła samą siebie" jest doskonała do czytania przed snem dzięki swojej powtarzalnej formule i rytmiczności rymowanego tekstu. Spokojny, choć pełen akcji wierszyk, oraz łagodne, humorystyczne scenki ze zwierzętami, pomagają dzieciom wyciszyć się przed zaśnięciem. Czytanie jej wieczorem może stać się miłym rytuałem, który wprowadzi malucha w krainę snu. Rytm tekstu działa kojąco i sprzyja relaksacji po dniu pełnym wrażeń.
Jakie zwierzęta pojawiają się w historii i dokąd zmierzają?
W książce pojawia się cała gromada pędzących zwierząt, takich jak pingwin, foka, nietoperz, zając, wrony, jak, okonie, skunksy, a nawet ślimak, żółw i niesporczak. Wszystkie te postacie gnają, lecą, skaczą w tajemniczym kierunku, co stanowi główną zagadkę historii. Aby dowiedzieć się, dokąd się tak śpieszą i co jest celem ich niezwykłego pościgu, trzeba przeczytać całą książkę do końca. Jest to element, który intryguje i zachęca do dalszej lektury, trzymając w napięciu.