Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2025
Ilość stron: 208
Wydawnictwo: RM
Opis

Choć już w starożytności sformułowano naczelną zasadę etyki lekarskiej: po pierwsze nie szkodzić, to w praktyce medycyna od starożytnej Grecji aż po wiek XIX wyrządzała ludziom więcej złego niż dobrego, często eliminując schorzenia wraz z… pacjentami. 
Starożytny anatom Galen na kobiecą histerię zalecał namiętny seks. Średniowieczni dentyści palili świece w ustach pacjentów, by unieszkodliwić niewidzialne robaki zębowe. Doktor Walter Freeman z Yale, światowy autorytet w dziedzinie chirurgii, wbijał drewnianymi młotkami szpikulce do lodu w oczy cierpiących. W tej książce przeczytasz o tych i wielu podobnych praktykach, w swoich czasach powszechnie akceptowanych i stosowanych przez największe autorytety medyczne, „prawdziwych” lekarzy, nie znachorów i szarlatanów.
Nathan Belofsky przybliża historię zachodniej medycyny, wydobywając najdziwniejsze przypadki eksperymentów lekarskich z czarnym humorem i anegdotycznym zacięciem.
Nathan Belofsky z zawodu prawnik, hobbystycznie pisze książki o absurdach prawnych z całego świata oraz dziwactwach historii medycyny na przestrzeni wieków. 

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura faktu

Jaką formę przekazu wiedzy historycznej przyjęto w książce "Jak dawniej leczono"?

Publikacja "Jak dawniej leczono" to zbiór medycznych anegdot i faktów historycznych napisany z dużą dawką czarnego humoru. Nathan Belofsky skupia się na przedstawieniu najbardziej absurdalnych i często przerażających praktyk medycznych, które przez wieki uznawano za standard. Czytelnik znajdzie tu opisy eksperymentów prowadzonych przez uznane autorytety lekarskie, a nie przez przypadkowych znachorów. Treść jest lekka i przystępna w odbiorze, mimo poruszania trudnej tematyki błędów dawnej medycyny.

Czy autor książki jest czynnym zawodowo lekarzem medycyny?

Nathan Belofsky jest z zawodu prawnikiem, a historią medycyny i absurdami prawnymi zajmuje się hobbystycznie. Dzięki swojemu badawczemu zacięciu autor wydobywa na światło dzienne zapomniane przypadki eksperymentów lekarskich z różnych epok. Jego styl pisania łączy rzetelność faktograficzną z narracją typową dla literatury popularnonaukowej i hobbystycznej. Brak wykształcenia medycznego pozwala mu na spojrzenie na historię leczenia z dystansem oraz krytycznym, anegdotycznym zacięciem.

Jakie konkretne epoki i zabiegi są szczegółowo opisane w tym tytule?

Książka obejmuje szeroki zakres czasowy od starożytnej Grecji, przez średniowiecze, aż po wiek XIX i początki XX stulecia. Czytelnik pozna szczegóły dotyczące teorii Galena, średniowiecznych sposobów na ból zębów oraz drastycznych metod chirurgicznych stosowanych przez lekarzy z Yale. Autor przytacza autentyczne techniki, takie jak lobotomia wykonywana szpikulcem do lodu czy kontrowersyjne zalecenia dotyczące leczenia histerii. Każdy rozdział koncentruje się na innych, powszechnie akceptowanych w danych czasach metodach terapeutycznych.

Czy pozycja ta nadaje się do nauki historii medycyny na egzaminy?

Publikacja służy przede wszystkim rozrywce i popularyzacji wiedzy, więc nie zastąpi specjalistycznego podręcznika akademickiego. Skupienie na makabrycznych ciekawostkach i absurdach sprawia, że jest to doskonała lektura uzupełniająca dla pasjonatów historii. Treść nie zawiera systematycznego wykładu anatomii czy farmakologii, lecz koncentruje się na błędach dawnych medyków. To idealny wybór dla osób szukających intrygujących faktów, a nie surowych danych statystycznych potrzebnych do certyfikacji medycznej.

Dla jakiego typu czytelnika treść tej książki może być nieodpowiednia?

Książka nie jest wskazana dla osób o dużej wrażliwości na opisy fizycznego cierpienia oraz drastycznych zabiegów chirurgicznych. Szczegółowe relacje z dawnych operacji i eksperymentów są przedstawione w sposób dosadny, co może wywoływać dyskomfort u niektórych odbiorców. Publikacja zawiera opisy metod, które z dzisiejszej perspektywy uznaje się za niehumanitarne, dlatego odradza się ją czytelnikom unikającym makabrycznej tematyki. Jest to lektura przeznaczona wyłącznie dla osób z dużym dystansem do historii i mocnymi nerwami.

Szczegóły
  • Autor: Nathan Belofsky
  • Wydawnictwo RM
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2025
  • Ilość stron: 208
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788381512053
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Strange medicine
  • Tłumacz: Siwek Grzegorz
  • Nr wydania: 5
  • ISBN: 9788381512053
  • EAN: 9788381512053
  • Wymiary: 14x20.5 cm
  • Dane producenta: Wydawnictwo RM sp. z o.o., Mińska 25, 03-808 Warszawa, Polska, handlowy@rm.com.pl, tel. 22 870 60 46
Recenzje książki Jak dawniej leczono (2)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Lena L. w dniu 2025-03-14
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak wyglądałby medyczny „Pudelek” w czasach średniowiecza, to Jak dawniej leczono jest dokładnie tym, czego szukasz. Nathan Belofsky serwuje nam fascynującą, a jednocześnie przerażająco zabawną podróż po historii medycyny – pełną absurdalnych metod leczenia, groteskowych diagnoz i nieprawdopodobnych wniosków, do jakich dochodzili dawni „specjaliści”.

    Toż to nie książka medyczna, to kronika medycznych absurdów!

    W przeciwieństwie do klasycznych opracowań historycznych, książka Belofsky’ego nie jest zbiorem suchych faktów, przepisów na średniowieczne nalewki czy przedruków kornik. Zamiast tego dostajemy lekką, anegdotyczną narrację, pełną opowieści o tym, jak dawniej „leczono” pacjentów, choć na dobrą sprawę nie wiem czy to określenie jest właściwe, biorąc pod uwagę nikły medyczny potencjał większości przytaczanych metod.

    Autor przedstawia dawne metody leczenia nie jako wynik ignorancji, ale raczej desperacji i kreatywności w najgorszym wydaniu. Czytelnik szybko zauważa, że w przekazywanych fragmentach lekarze usilnie próbują znaleźć lekarstwo na kolejne dręczące ludzkość choroby bazując na wierze, magii i szczęśliwym trafie, jednocześnie jak najmniej zbliżając się do swoich pacjentów – Dotykanie? Fuj, kto to słyszał!

    W praktyce oznaczało to dla pacjentów: przyżeganie hemoroidów, wąchanie odchodów czy noszenie na szyi fragmentów martwych zwierząt, by tylko pozbyć się uciążliwych dolegliwości. Lekarze byli niemal bezkarni, a każdy błąd w sztuce leczenia zwalali na niewłaściwe ułożenie gwiazd czy niewłaściwe humory ciała.

    Jednym z największych Jak dawniej leczono atutów jest to, że każda strona skrywa kolejne kuriozalne pomysły medyczne, które dzisiaj uznalibyśmy co najmniej za szaleństwo. Weźmy na przykład leczenie dżumy – jak sądzisz, co rekomendowali średniowieczni lekarze? Modlitwę? Owszem, ale to było za mało, prawdziwym hitem była metoda „upuszczania krwi” – która była zaiste uniwersalnym remedium na wszelkie bolączki ludzkiego ciała - co w praktyce częściej niż sama choroba doprowadzało do śmierci pacjenta.

    Ale to nie wszystko! Jeśli miałeś pecha urodzić się w starożytnym Rzymie i dostałeś migreny, mogłeś liczyć na specjalistyczną terapię polegającą na okładach z węgorza elektrycznego. Jeśli z kolei w XVII wieku złapałeś kiłę, leczenie mogło obejmować… picie rtęci. Efekt uboczny? Śmierć, ale kto by się tym przejmował, prawda?

    Tak oto, jeśli lubisz historie, które brzmią jak czarny humor wzięty prosto z podręcznika szaleńca, ta książka jest zdecydowanie dla ciebie. Jak dawniej leczono to pozycja idealna zarówno dla fanów historii, jak i dla tych, którzy po prostu lubią dobrze się pośmiać przy absurdalnych opowieściach. Nie znajdziesz tu medycznych porad (i bardzo dobrze!), ale za to dostaniesz mnóstwo (nie)smakowitych ciekawostek, które zaskoczą nawet najbardziej sceptycznych.

    Belofsky pisze lekko z dystansem i werwą, co sprawia, że nawet najstraszniejsze praktyki medyczne czyta się jak dobrą komedię, autor podaje te historie z takim humorem, że czytelnik balansuje między rozbawieniem a niedowierzaniem – „Jak oni w ogóle do tego doszli?!”.Jak dawniej leczono udowadnia, że historia lecznictwa bywa bardziej straszna niż niejeden horror i bardziej śmieszna niż niejedna komedia . Czytając ją, można tylko cieszyć się, że współczesna medycyna poczyniła postępy i że dzisiaj, przy drobnej infekcji, wystarczy wziąć antybiotyk zamiast amputować nogę.

    Ja oceniam na solidne 9/10 i zdecydowanie chciałabym więcej!

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję

    Wydawnictwu RM

    #współpracabarterowa

    #współpracarecenzencka

    #współpracareklamowa

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Magdalena T. w dniu 2025-03-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Jesienią ubiegłego roku miałam okazje czytać „Jak dawniej jadano”, która to pozycja przypadła mi do gustu. Zatem, gdy pojawiła się „Jak dawniej leczono” nie zastanawiałam się ani chwili.

    Książka została podzielona na cztery rozdziały a każdy z nich obejmuje inny okres w naszych dziejach. Od starożytności aż po czasy XIX w. Ujęto w niej skandaliczne procedery „leczenia” a śmiem powiedzieć - raczej jego braku. Możemy w niej znaleźć wzmianki o znanych nam z historii medykach, uznawanych za „wybitnych” w swoich czasach. Lekarze „leczyli” poprzez wróżenie z kości, stawiali diagnozy na podstawie układu planet przez co bardziej przypominali astrologów niż medyków. Dotyk w leczeniu raczej nie był wskazany, chyba, że do zabiegu, który wymagał znieczulenia a takowego w owych czasach nie było, zatem silni postronni mężczyźni byli zmuszeni unieruchomić „pacjenta” aby operacja mogła się odbyć. Aż śmiech połączony z przerażeniem mnie ogarniał, gdy czytałam o niektórych średniowiecznych praktykach stosowanych na boga ducha winnych ludziach. My, w tej chwili niejednokrotnie czujemy się poszkodowani przez leczenie niektórych lekarzy. Jednak, co ci niewykształceni biedacy mogli wtedy powiedzieć? Do kogo złożyć skargę? Chyba tylko do samego Boga w którego wierzyli w danym wieku.

    Rozumiem, dlaczego mój dziadek urodzony w 1910 roku na lekarzy mówił „łapiduch”. Bo miał porównanie tego jak medycyna się rozwinęła w przeciągu jego 85-letniego życia.

    „Hipokrates wolał zaufać własnym oczom i uszom oraz polegać na tym, co wyczuwał dłońmi. (…) dzięki temu zdołał poczynić krok od magii do medycyny”. To jeden z cytatów, który zakotwiczy się w mej pamięci na długo, bo ludzie wtedy o uzdrowienie zanosili modły do swoich bóstw z prośbą o uzdrowienie. Czytając takie przykłady i to jak ludzie w owych czasach „się leczyli” już wiem, dlaczego Hipokrates odgrywa tak ważną rolę na tym szczeblu nauki.

    Średniowieczna lekarka pisała, że kobieca macica wędruje i może zadławić właścicielkę. Molier pisał o wykształconych i znających łacinę lekarzach, którzy tak naprawdę nie mieli pojęcia o leczeniu.

    Duża część książki poświęcona jest leczeniu nostalgii a praktyki jakie stosowano do jej łagodzenia powodują u mnie migrenę. A na zakończenie przytoczę cytat z początku książki: „Od 2400 lat chorzy uważają, że lekarze postępują właściwie; przez 2300 lat było to błędne mniemanie”. I jeszcze nasuwa mi się taka refleksja, przez dziesięciolecia Święta Inkwizycja paliła na stosie czarownice a to po prostu były szeptuchy, które w przeciwieństwie do „lekarzy” potrafiły pomóc cierpiącym. Były konkurencją dla medyków a ci „w białych rękawiczkach” pozbywali się ich.

    Książka momentami okropna, przyprawiająca czytelnika o mdłości ale jakże genialna w swej treści.

    Współpraca barterowa z Wydawnictwem RM.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula