Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii historia polski
Historia XIX wieku
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Format: | 16.5x23.5cm |
| Wydawnictwo: | Poznańskie |
| Oprawa: | Twarda |
| Ilość stron: | 1231 |
| Rok wydania: | 2013 |
- Tytuł: Historia XIX wieku
- Autor: Osterhammel Jurgen
- Wydawnictwo Poznańskie
- Oprawa: Twarda
- Rok wydania: 2013
- Ilość stron: 1231
- Format: 16.5x23.5cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 62583001252KS
- Język: polski
- Podtytuł: Przeobrażenie świata
- Oryginalny tytuł: Die Vewandlung der Welt
- Tłumacz: Kałążny Jerzy
- Nr wydania: 1
- ISBN: 9788371779398
- EAN: 9788371779398
- Wymiary: 170X240
- Dane producenta: Wydawnictwo Poznańskie, ul. Fredry 8, 61-701 Poznań, Polska, handlowy@wydawnictwopoznanskie.com, tel. 61 623 38 38
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Urszula G. w dniu 2021-01-16Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
3 z 3 osób uznało recenzję za przydatnąJürgen Osterhammel Historia XIX wieku Przeobrażenie świata, wielką sztuką jest zamknąć historię świata XIX wieku w tysiącu dwustu stronach, ale wyzwaniem jest również sięgnięcie po takiego grubaska, którego gabaryt i waga ciążą nie tylko ze względu na ilość kilogramów (należy czytać książkę opierając ją o coś bądź, w bardziej ekstremalnym podejściu, zafundować sobie mini siłownię), ale i gatunkowo (w końcu to zebrana przez autora ilość dokonań naszych przodków z czasów bardzo dobrze historiograficznie, ze względu na ilość źródeł, ale również dzięki rozwojowi prasy czy fotografii czy wreszcie filmu, udokumentowanych). Miał zatem autor pomiędzy czym wybierać, żeby wydarzenia XIX wieku ubrać słowa, wycisnąć z nich esencję i zamknąć w jednej ogromnej, chociaż dla takiej ilości różnych wydarzeń dziejowych i przemian politycznych, społecznych oraz gospodarczych, można by rzec malutkiej książce.
Nikt, korzystając nawet z ogromnej ilości materiałów źródłowych nie będzie wszechwiedzący, nie zawsze również wyciągnięte wnioski zadowolą każdego adresata, a przedstawiciele opisywanych stron świata nie będą czuli się potraktowani na równi z innymi. Historyk badający dzieje powszechne musi posiadać wyczucie proporcji, umieć wskazywać powiązania, wpływy bądź antagonizmy rzutujące na opisywane wydarzenia, pozostając nadal po części kronikarzem, odwołującym się do dokonań innych badaczy podmiotem czy wreszcie snującym swoje refleksje historykiem. Żeby nie było zbyt klasycznie a przy tym monotonnie, Jürgen Osterhammel postanawia zaserwować czytelnikowi obraz XIX wieku widziany nie przez pryzmat dat i kolejnych następujących po sobie wydarzeń, których ważność musiałaby zostać wystawiona na próbę zmieszczenia w jednym, nawet ogromnym opracowaniu. Wybiera zatem model nieco inny, skupiając się w nim na panoramie tematów, zagadnień i pojęć, które XIX wiek stworzył bądź szczególnie rozwinął, dając w ten sposób czytelnikowi możliwość analizy opisywanych zagadnień od wydarzeń, które go interesują bardziej do tych najmniej dla niego ciekawych.
Reasumując, Historii XIX wieku nie musimy czytać wcale po kolei i nic się nie stanie, jeśli któryś z rozdziałów postanowimy zostawić sobie na koniec, a nawet z jakiegoś powodu opuścić.
Wiek XIX, nawet jeśli zaczął się według kalendarza w 1801 toku a zakończył w 1900, tak naprawdę ma nieco szersze ramy czasowe, ponieważ ciąg zachodzących w tym czasie przemian należy rozpatrywać począwszy od czasów wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej w 1789 roku, do chwili zakończenia I wojny światowej w roku 1918. Autor poszczególne rozdziały poświęca bardzo różnorodnym zagadnieniom. Przeczytamy zatem chociażby o kształtowaniu się granic państwowych, migracjach ludności, o ówczesnym poziomie zamożności, średniej długości życia, rozprzestrzenianiu chorób, kształtowaniu miast i metropolii, slumsów oraz suburbiów. Dużo miejsca poświęca także autor kolonizacji poszczególnych rejonów, rozwojowi transportu, który między innymi do niej się przyczynił czy bezmyślnej wtedy ingerencji w środowisko naturalne. Zajmuje się także zagadnieniami związanymi z tworzeniem się państw narodowych, które powstawały w wyniku rewolucji jak Argentyna, Chile, czy Meksyk, a w Europie chociażby Grecja, jednoczyły się pod hegemonią jednego z aktorów politycznych jak Włochy i Niemcy lub kilku równoważnych ośrodków władzy - Holandia i Szwajcaria. XIX wiek to czasy rozwoju industrializacji, rewolucji przemysłowa, powstania i daleko idących zmian rynku pracy. To również coraz misterniej tkana pajęczyna połączeń kolejowych, morskich, a dzięki powstaniu telegrafu, również kontaktów międzyludzkich, łączących świat w jedną wielką sieć zależności dających nowe możliwości. Nie zabraknie także rozdziałów dotyczących budowy społeczeństw, kształtowania się języków państwowych czy rozwoju nauki oraz sztuki. Skondensowana w książce dawka wiadomości jest więc przeogromna.
Ze względu na ilość stron, ponad stuletnią historię całego świata, wraz ze wszystkimi jego wydarzeniami, wpływami, pojawiającymi się nowymi zagadnieniami, jest to raczej lektura na długie wieczory, do czytania partiami, może nawet w przerwie pomiędzy innymi książkami, żeby ciężar gatunkowy literatury bądź co bądź po części naukowej, a także jej szczególna waga nie przytłoczyły umysłu oraz nie spowodowały u czytelnika zakwasów.
Nieco uwiera niestety język narracji, dość naukowy, rozbudowany, nie dający aż takiej przyjemności z czytania. Trochę szkoda, bo wolałabym czytać Historię XIX wieku z zapartym tchem, a czytałam jedynie z przyjemnością, niepozbawioną również chwil zwątpienia, bo ilością jej stron obdzielić można kilka książek. Chociaż to lektura esencjonalna i ważna, ze względu na swoją kompleksowość, bliżej mi jako amatorce historii, co jest raczej oczywiste, do niektórych tylko tematów. Historia XIX wieku w moim przekonaniu ma być sygnalizatorem, stanowi bazę do dalszych, osobistych poszukiwań interesującej literatury dotyczącej wybranych wydarzeń, zagadnień czy państw.
Uff, trochę się rozpisałam. Jestem też z siebie dumna, bo 1200 stron to jednak niezłe osiągnięcie.
![]()
