Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii sensacja
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Rok wydania: | 2015-12-22 |
| Wydawnictwo: | Novae Res |
| Oprawa: | Miękka |
- Autor: Artur Urbanowicz
- Wydawnictwo Novae Res
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2015-12-22
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788380830165
- ISBN: 9788380830165
- EAN: 9788380830165
- Dane producenta: Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.), Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia, Polska, sekretariat@novaeres.pl, tel. 660850200
Recenzent WybitnyOcena:Dodana przez Agnieszka Ś. w dniu 2020-12-105/5Opinia potwierdzona zakupemAutor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąSuper. Po prostu. Książka trzyma w napięciu niemal od samego początku. Atmosfera niepokoju i tajemniczości również. Podobało mi się, że akcja niemal cały czas toczy się w lesie. I oczywiście końcówka jest zaskakująca. Jak zawsze inna niż się spodziewam :)
Początkujący RecenzentOcena:Dodana przez Ewelina W. w dniu 2018-01-105/5Opinia potwierdzona zakupemAutor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąPolecam.
To moje drugie spotkanie z Urbanowiczem. Wcześniejsza-Grzesznik.
Trzyma w napięciu do samego końca. Mocna historia, szybka akcja. Momentami włos się jeży.
Zaskakujące zakończenie.
Pojawia się kilka pytań dotyczących chrześcijaństwa. Ogólnie pojętej wiary w Boga.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Dominika S. w dniu 2020-01-014/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
2 z 2 osób uznało recenzję za przydatnąKażdy kto szuka niebanalnej, klimatycznej i straszącej historii, powinien sięgnąć po Gałęziste. Pewno niektórzy mogą kojarzyć pierwszą wersję tej powieści, jednak ja nie mogę się wypowiedzieć na temat porównań. Mogę jednak stwierdzić, że cieszę się ze wznowienia, bo pewno w innej sytuacji nie skusiłabym się na przeczytanie tej książki.
Autor świetnie poradził sobie ze zbudowaniem świata pełnego grozy, słowiańskich demonów i wierzeń. Akcja z początku rozwija się powoli, z rozmysłem wchodzimy w dalsze niuanse, żeby z każdą stroną coraz mocniej wpaść w sidła tej powieści. Im dalej tym lepiej, akcja goni akcję, a końcówka to totalne zaskoczenie i zwieńczenie powieści.
Świetnie, że wydanie współgra z treścią. Bo o ile nie ocenia się książki po okładce, tak tym razem możemy śmiało pominąć to stwierdzenie. Okładka przyciąga grafiką, zatrzymuje wykonaniem. Książka w twardej oprawie, z klimatyczną wklejką, zakładką i ilustracjami to już znak jakości wydawnictwa Vesper.
Recenzent WybitnyOcena:Dodana przez Justyna L. w dniu 2017-02-285/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
2 z 3 osób uznało recenzję za przydatnąDwójka studentów postanawia spędzić tegoroczną Wielkanoc z dala od tradycji, z dala od rodziny. Ona, gorliwa katoliczka z niezłomnymi zasadami, on- sceptyk, ateista i poszukiwacz wrażeń. Przemierzają Suwalszczyznę w poszukiwaniu ostoi, która pozwoli ich relacji przeżyć renesans. Dokładnie przemyślany plan wyprawy szybko ulega zmianom za sprawą ciągu zaskakujących wydarzeń. Cóż… Zaskakujących i niepokojących za razem. Wkrótce świat, w który wierzyli Karolina i Tomek, zaczyna się rozpadać. W rzeczywistość wkradają się zjawiska, które obiektywnie nie powinny mieć miejsca. Młodzi gubią się pomiędzy jawą, a snem lub halucynacją, zaś las, ta pozorna świątynia spokoju, zaczyna ich osaczać. Traci swe granice. Staje się demonem, który nie zamierza wypuścić młodych ze swych żądnych krwi szponów. Czy przeżyją? Czy ich koszmar nie okaże się wspólnie śnionym snem?
„Gałęziste” Artura Urbanowicza, to powieść która porwała mnie od pierwszych stron. Aż trudno mi było uwierzyć, ze to debiut literacki autora, gdyż książka ta po prostu nie pozwoliła mi się od siebie oderwać. Świetnie skonstruowana fabuła, umiejętnie wykreowana atmosfera i wyraziści bohaterowie, to mocne filary tej błyskotliwej powieści grozy. Malownicze opisy rodzinnych stron autora stanowią doskonałe tło dla wydarzeń z pogranicza rzeczywistości. Wplecione w fabułę elementy ludyczności, pogańskich podań i obrzędów, potęgują uczucie zaniepokojenia, w miarę jak czytelnik wraz z bohaterami przemierza bezkresy puszczy. Postaci w powieści budzą zainteresowanie swą wielowymiarowością. Okazuje się, że nie tylko główni bohaterowie skrywają swe sekrety. W miarę zagłębiania się w lekturę, czytelnik odkrywa, że tutaj prawie nikt nie jest tym, za kogo się podaje. „Gałęziste” oferuje to, czym wyróżniać się powinien dobry horror: straszy od pierwszych stron, trzyma w napięciu dzięki nagłym zwrotom akcji, wykracza poza świat realny, dając miejsce magii i dawnym wierzeniom. Mojego entuzjazmu wobec tej pozycji nie umniejszają odrobinę przewodnikowe i ( moim zdaniem) niekoniecznie potrzebne opisy atrakcji turystycznych Suwalszczyzny. Owszem, wyrywają one czytelnika z gęstej atmosfery wydarzeń, lecz czynią to tylko na chwilę. Są swoistym preludium przed kolejnymi punktami zwrotnymi.
Szczerze polecam powieść „Gałęziste” wszystkim miłośnikom literatury grozy. Uważam, że jest to lektura godna uwagi, gwarantująca niezapomniane wrażenia. Autorowi gratuluję udanego debiutu i życzę kolejnych równie udanych publikacji. Was, Czytelnicy, jednocześnie przestrzegam! Wybrać się wieczorową porą na spacer do lasu po lekturze „Gałęzistego”? To nie jest dobry pomysł!
Po więcej recenzji zapraszam na [Adres usunięty]
Super RecenzentOcena:Dodana przez Adam C. w dniu 2024-01-154/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąNie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... i w co do tej pory wierzyłeś...
W „Gałęziste” 😱 podobnie jak w Inkubie przeniesiemy się na ziemie Suwalszczyzny. Główni bohaterowie, czyli Karolina i Tomek to para, która z powodu kryzysu w związku oraz wspólnej niechęci do spędzania świąt w rodzinnym gronie postanawia wyjechać na weekend Wielkanocny na wieś. Na miejscu okazuję się, że właścicielka gospody wpadła Tomkowi w oko, jakby jego związek już nie był dość zepsuty… a w pokoju obok leży nieboszczyk… wkrótce bohaterowie staną się świadkami wielu paranormalnych zjawisk. 👻🌲
Wyjazd ma pomóc parze w naprawie ich relacji. Wkrótce przekonują się, że nie tylko ich kryzys w związku jest powodem do zmartwień i nie tylko z nim będą musieli się zmierzyć. 😨💔
Dzięki lekturze tej fascynującej książki, odkryłem istnienie pradawnego plemienia Jaćwingów. Ostatni pozostali przy życiu członkowie tego plemienia postanawiają wytoczyć zemstę przeciwko osobom, które uważają za odpowiedzialne za wyginięcie ich ludu. Jakie związki ma pradawne plemię z Demonem? A może cała opowieść to jedynie sen?
Fabuła tej książki misternie wplata dawne pogańskie mity i obrzędy, co stanowi dla mnie niezwykłe bogactwo treści. Choć historia zaczęła mnie porywać dopiero od połowy, to historia jest pełna zwrotów akcji. Autor umiejętnie snuje narrację, ukazując bogactwo dawnych wierzeń i mitologii, co dodaje książce głębokości i tajemniczości. 😱🌲👻💔
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Joanna N. w dniu 2022-01-215/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąPonoć przeciwieństwa się przyciągają. Idealnym przykładem są Karolina i Tomasz. Ona uduchowiona, praktykująca chrześcijanka, opiera wszystko na sile własnej wiary. On analityczny umysł, matematyk. Ateista, który każdy aspekt swojego życia musi mieć poparty konkretną wiedzą.
Ta dwójka, by oderwać się od wielkomiejskiego zgiełku wyjeżdża na Suwalszczyznę. Od początku jednak nie wszystko idzie po ich myśli, a to co wydarzy się w kolejnych dniach zupełnie zaburzy ich światopogląd.
Od pierwszych stron czuć mrok, w który stopniowo się zanurzamy. Atmosfera gęstnieje i zaciska coraz mocniej swoje pęta. Klimat budują dźwięki przyrody szelesty, trzaski, ale również ich brak, dojmująca cisza bez śpiewu ptaków, szumu wiatru poruszającego liśćmi. Pojawiają się dziwne postaci, cienie, niewyjaśnione zjawiska przyrody. To wszystko mąci nie tylko w głowach bohaterów, ale również czytelnika. Kiedy się bali ja odczuwałam niepokój razem z nimi. Cała ta historia utkana jest z lęku i niedowierzania.
Całość owiana jest legendą i mistycyzmem zahaczając o elementy historyczne. Przerażająca jest siła ludzkiego fanatyzmu.
Odbywamy również swego rodzaju podróż po Suwalszczyźnie. Razem z bohaterami poruszamy się po tamtejszych zabytkach. W tym miejscu Autor posłużył się autentycznymi miejscami oraz ich opisami. Przede wszystkim obcujemy jednak z przyrodą, choć szczerze to w życiu prywatnym podziękuję za takie atrakcje 😄
To wielowymiarowa, głęboka powieść. Oprócz strachu serwuje zwykłe ludzkie problemy. Duży nacisk kładzie na sprawy religii i wiary. Toczy się tu swego rodzaju dialog pomiędzy wierzącymi i ateistami. Argument za argument. Szala przechyla się raz w jedną, raz w drugą stronę. Nie sugeruje i naciska, a jedynie informuje.
.
Zakończenie świetne. Kiedy myślałam, że już jest po wszystkim, wiem kto, co i dlaczego Autor zrzuca bombę, która rozwala wszystkie moje ustalenia. Zaskakujące to mało powiedziane. Zbierałam szczękę z podłogi i pytałam - ale jak to?
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Anna S. w dniu 2020-08-054/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną„Gałęziste” to nowa- stara powieść grozy autorstwa Artura Urbanowicza. Poprzednia wersja powieści zdobyła nagrodę Czytelników Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Nowe wydanie jest przeredagowane, poprawione i okraszone dość mrocznymi i wywołującymi dreszcz ilustracjami.
Fabuła niby prosta i banalna. Studenci z Warszawy, Karolina i Tomek w celu umocnienia związku wybrali się na wielkanocną wycieczkę po pięknej (podobno) Suwalszczyźnie. Tam, gdzie mieli mieć stancję coś „nie wypaliło” i dostali namiar na inną w pewnym oddaleniu od Suwałk, ale w równie urokliwym lesie, gdzie usytuowana była pewna niewielka wioska. Pierwsze, na co powinni zwrócić uwagę wjeżdżając do wioseczki, to mimo odludnego położenia, brak jakichkolwiek samochodów w obejściach …. No, ale byli zbyt zaaferowani wycieczkami po okolicy, które zaplanowali i kłótniami. Tomek – dobrze zbudowany przyszły matematyk z naukowym podejściem do życia tj. nie zobaczę nie uwierzę, chorujący na cukrzyce i Karolina, studentka psychologii, wierząca w Boga abstynentka, która wolała brać udział w liturgii niż iść na imprezę. Aż dziw bierze, że byli parą. Karolina za wszelką cenę chciała zrealizować założone cele wycieczki. Nie wiedzieli, że wyprawa zamieni się w „przygodę życia” … raczej przykrą. A spacery po lesie staną się najgorszym koszmarem.
Książka czasem jest jakby na siłę wydłużana, momentami nużąca i wręcz teologiczna, dialogi czasem sztuczne i sztampowe, główni bohaterowie trochę na siłę skontrastowani, ale to wszystko jest do wybaczenia - w końcu to debiut. Urbanowicz dowiódł z resztą, że potrafi się rozwijać i nie stoi literacko w miejscu, ponieważ „Inkub” uważam za najlepszą powieść grozy 2019 roku!
Powieść wśród minusów ma też swoje plusy. Podobało mi się zapętlenie 3 sposobów na życie: wiara, nauka i natura wespół z przyrodą. Wiarę uosabiała Karolina, naukę Tomek, naturę Natalia a LAS przyrodę. Według mnie jedno jest niezaprzeczalne. Przyroda i natura. Tego nie da się ujarzmić. Obojętnie, w co/ kogo wierzymy. Obojętnie, w jakiej zaawansowanej technologii żyjemy, przed naturą i żywiołami nie ma ucieczki. I zawsze wygrają i będą wygrywać aż do skończenia wszystkiego. Las w powieści jest idealnym symbolem strażnika, trwałości, tradycji. Las nie wybacza, …jeśli nie chce. Nie każdy, kto się w nim zgubi znajdzie drogę powrotną….
Podobało mi się też wplecenie w powieść wątków pogańskich. Jaćwingowie i ich kulty, odbieranie przyrody, jako ich Pana i władcy. Poganie kontra wiara i nauka. Intrygujące i zastanawiające.
Kolejnym plusem powieści jest ukazanie Suwalszczyzny, jako miejsca, które warto wpisać w swoje wakacyjne trasy. Jednak po przeczytaniu książki ja się tam nie udam. Na samą myśl jeżą mi się włosy na karku.
No i wisienka na torcie. Zakończenie jest zaskakujące i zapierające dech. Książkę polecam, mimo że jak na powieść grozy nie bałam się, raczej ciekawiło mnie, co będzie dalej.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Cherryladyreads W. w dniu 2020-02-165/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąKsiążką byłam zainteresowana jeszcze zanim pojawił się pomysł na jej wznowienie przez wydawnictwo Vesper. Ale ogromnie się cieszę, że poznałam tę historię w przepięknej i klimatycznej oprawie właśnie tego wydawnictwa, bo pogłębia tylko strach i niepokój doskonale współgrając z treścią książki. Vesper szacun za doskonałą pracę i przerażające ilustracje.
Oprócz uczty dla oczu w powieści znajdziemy też złożoną i mocno rozbudowaną historię, która mrozi krew żyłach i trzyma w napięciu do samego końca.
Z pozoru zwykła wycieczka pary na Suwalszczyznę, która miała zbliżyć ich do siebie, przeradza się w koszmar.
Tomek i Karolina to dość nietypowa para. On jest ateistą i uważa wierzących za osoby zacofane, ona zagorzała katoliczka. Czy taki związek ma szansę przetrwać? Trudno powiedzieć co ich połączyło, bo poglądy na życie mają zupełnie inne i jest to często powód nieporozumień między nimi. W ich przypadku stwierdzenie, że przeciwieństwa się przyciągają staje się prawdziwe.
Mimo, że z punktu widzenia podejścia do wiary bliżej mi do Tomka, to już jego przekonania by uświadamiać chrześcijan, że są w błędzie zdecydowanie nie leży w moich zamiarach. Uważam, że każdy ma prawo wierzyć w co chce, dopóki nie szkodzi tym innym. Nie lubię jednak, gdy założenia chrześcijan mają stanowić o moim ciele czy podejmowanych decyzjach.
U Tomasza denerwujące jest również beztroskie podejście do swojego zdrowia, impulsywność i kwestia wierności swojej partnerce. W tym również się z nim nie zgadzam.
Karolinę za to polubiłam o wiele bardziej. Stara się dbać o potrzeby swoje i Tomka, martwiąc się o niego i pilnując by regularnie mierzył sobie poziom cukru we krwi. Jest osobą z zasadami i nie dba o to, co inni o niej pomyślą. Pomysł na wyjazd wyszedł właśnie od niej i miał na celu uratować ich relację. Jednak okaże się, że to będzie ogromnie trudne wyzwanie.
Autor zabiera nas na wycieczkę po Suwalszczyźnie. Razem z parą zwiedzamy ciekawe i urokliwe miejsca takie jak: wiadukty kolejowe w Stańczykach, Suwalski Park Narodowy oraz jezioro Hańcza, klasztor Kamedułów na Wigrach oraz przechadzamy się po Suwałkach. Poznajemy nawet jezioro Gałęziste, od którego wzięła się nazwa powieści.
W powieści czuje się niesamowity klimat grozy. Mroczny las, mała wioska, o której nikt nie słyszał, dziwni mieszkańcy wsi Białodęby, i to towarzyszące przez cały czas uczucie obserwowania. Szelest liści oraz każdy trzask gałązki w lesie budził we mnie strach i przerażenie. Wykorzystanie również postaci z mitologii słowiańskiej nadaje historii kolejnego wymiaru. Prawda jest taka, że można tę historię odbierać na różne sposoby i tłumaczyć wedle własnych upodobań. Autor dał nam kilka możliwości wyjaśnienia całej historii, ale to w którą uwierzymy to nasza decyzja. Ogromnie podobało mi się, że na wszystkie pytania i wątpliwości znalazłam odpowiedzi. A poczucie osamotnienia bohaterów i skazania ich tylko na siebie, pogłębiała atmosferę horroru.
I to zakończenie, które wprowadza zamęt w głowie i pytanie: ale jak?
Ja nie mam do tej powieści żadnych zastrzeżeń! Moim zdaniem to powieść genialna! I na pewno najlepsza jaką do tej pory czytałam! Fanom horrorów i thrillerów gorąco polecam.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Tomasz P. w dniu 2020-01-155/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąCo się czai w lesie...?
Im dalej w las - tym więcej drzew. Tak mówi przysłowie. Jednakże przysłowie nie bierze pod uwagę tego, co jest wprawdzie oczywiste, ale często umyka: w lesie bywa strasznie... W lesie łatwo zabłądzić... W lesie może coś na człowieka czyhać... Polować... I niekoniecznie musi być to dziki zwierz. Może to być coś znacznie gorszego i może się okazać, że z tym "CZYMŚ" szalenie trudno jest walczyć. A co dopiero... wygrać... Przed nami "Gałęziste" - znakomity przykład (i dowód!) na to, że rodzima literatura grozy ma się dobrze i to pomimo faktu, że nie jest o niej jakoś specjalnie głośno. Głośno jednak być powinno. I to nie tylko o rodzimych powieściach z tego gatunku, ale także o jednym autorze - ów pan zwie się Artur Urbanowicz.
Przyznam szczerze, że podchodziłem do tej lektury z pewną dozą optymizmu i rezerwy zarazem,a optymizm był bardzo ostrożny. Horror (tudzież literatura grozy) w polskim wydaniu nie jest czymś, co gości na co dzień w najpopularniejszych wydawniczych mediach i/lub rozreklamowanych wydarzeniach, nawet przy okazji książkowych premier. Z jakością książek tego gatunku także bywa(ło) nad Wisłą różnie... Stąd optymizm co prawda był, ale ostrożny. No cóż... okazało się, że (w tym przynajmniej wypadku) niepotrzebnie :) "Gałęziste" ma co prawda kilka mankamentów, ale jako zwarta, spójna historia robi wrażenie i spełnia swoje zadanie: STRASZY! Końcowy clifhanger z kolei jest w stanie wbić w fotel, a to tylko podbija wartość całej książki - i to wybitnie in plus!
Rzecz dotyczy z pozoru niewinnej wycieczki warszawskiej pary na Suwalszczyznę. Ot - urlop na łonie przyrody. A i w celu naprawy tego i owego w związku dwojga ludzi, Tomek i Karolina przeżywają bowiem coś na kształt kryzysu. Jeśli przypatrzeć się przyczynom - w sumie nic dziwnego... Oboje młodzi, nabuzowani młodzieńczą energią... STOP! To opis Tomka - młodego chłopaka, który lubi się (za)bawić i (co tu kryć) ma swoje potrzeby... ;) Karolina jednak, jako praktykująca katoliczka, jest chwilami wybitnie ortodoksyjna ("siebie dam po ślubie"...). Dzielą ich też kwestie wyżej wspomnianej wiary, Tomek bowiem jest zdeklarowanym ateistą. Jak widać - łatwo nie jest... Wspólny urlop z dala od zgiełku wielkiego miasta ma pomóc obojgu naprawić to i owo.
Na miejscu okazuje się, że rezerwacja domku z przyczyn (z pozoru) niezależnych od wynajmujących nie jest możliwa. Gospodarze kierują młodych w ostatniej chwili, poniekąd zastępczo, do zaprzyjaźnionych ludzi w innej wiosce. W nowym miejscu Tomek i Karolina poznają nowych gospodarzy: ponętną Natalię (która wpada w oko Tomkowi) i jej stetryczałą babcię. Babcia wybitnie odstrasza... I w tym miejscu pojawia się pierwszy zgrzyt i lampka ostrzegawcza: gospodarze mają w domu nieboszczyka! Dziadek Natalii zmarł i jeszcze nie został pochowany. Jego doczesne szczątki wciąż znajdują się w domu... Dlaczego zatem rodzina Prusów zgodziła się przyjąć młodych pod swój dach - czy to nie dziwne?...
Od tego momentu Artur Urbanowicz stopniowo zagęszcza ("zagałęzia" ;) ) atmosferę, która staje się zauważalnie pełna wyczuwalnego napięcia. Zarówno Tomek jak i Karolina zaczynają mieć dziwne wizje, sny... Droga w lesie podczas ich samochodowych wypadów raz prowadzi ich prosto, raz jak gdyby znika... Las zdaje się ich otaczać, napierać na nich, a z każdym kolejnym dniem jest coraz gorzej. Zarówno Karolinę jak i Tomka (który wobec wdzięków Natalii nie pozostaje obojętny) prześladuje obraz mrocznej postaci, która po otwarciu oczu ma w ich miejscu żółte, ZŁE gadzie ślepia... Co się dzieje? I czy ma to wszystko jakiś związek z odstraszającym cmentarzyskiem Jaćwingów leżącym nieopodal wioski w której goszczą Tomek i Karolina?
MAM W TYM MIEJSCU NIE LADA ZAGWOZDKĘ... Aż rwę się do spoilerowania, a jednocześnie nie o spoiler mi w tej recenzji chodzi. A bez jakiegoś małego spoilera trudno będzie uchwycić sedno tej opowieści... Cóż - spróbujmy!
Sednem "Gałęzistego" jest odwieczny strach wzbudzany przez las, dzicz i wszystko to, czego jako ucywilizowany gatunek boimy się we wszelkiego rodzaju głuszy (zwłaszcza po ciemku). Artur Urbanowicz znalazł sposób na to, ażeby ten strach uwypuklić i nadać mu formę namacalnej grozy, którą po mistrzowsku powiązano z tępionymi przez Krzyżaków ludami i... z pogańską mitologią :) Co do owego tępionego krzyżackim mieczem ludu zdradzę, że chodzi o pogańskich Jaćwingów - okazuje się, że mają się całkiem dobrze i - choć ostrożnie oraz po cichu - wciąż praktykują swą wiarę i obrzędy. Co do mitologii z kolei... nie powiem nic więcej :) Zdradzenie czegokolwiek więcej w tej materii byłoby spoilerem zbyt wielkim. Sami spróbujcie zgadnąć ;) A nuż powiążecie jedno z drugim i zgadniecie w czym rzecz? :)
Artur Urbanowicz bardzo fajnie prowadzi narrację książki i jest w stanie bardzo dobrze uśpić czujność czytelnika. W momencie w którym nie spodziewamy się niczego złego - BACH! O to między innymi w tego rodzaju literaturze chodzi :) Wielkie brawa za osiągnięty efekt! Las i na pół dzikie okolice też robią swoje; głusza = zagrożenie i bardzo dobrze wysunięto w "Gałęzistym" ten pierwotny lęk na pierwszy plan. Jest się momentami czego bać!
Cała książka przypominała mi trochę (z racji leśnych możliwości zabłądzenia) "Dziewczynę, która kochała Toma Gordona" Stephena Kinga. Możecie traktować to jako zawoalowany spoiler - nie musicie; ja nic nie sugeruję ;) Wskazuję tylko na pewne podobieństwa jeśli chodzi o powieściowy klimat. Skoro przy tym jesteśmy, to zastanawiam się na ile Artur Urbanowicz inspirował się Kingiem i jego w/w książką jeśli chodzi o klimat i styl prowadzenia narracji... Ciekawe pytanie. Ja (być może trafnie) inspirację dostrzegam.
Minusy... Niestety - są. Na szczęście nie jest ich wiele. Główny i naczelny z nich to do bólu chwilami irytujące dialogi pomiędzy Tomkiem i Karoliną. Naprawdę? Musiały być chwilami tak płytkie, błahe, a przez to irytujące?... Niestety, to mi się w książce nie podobało. Podchodzę jednak do tej kwestii dość (jak na siebie) łagodnie, bo jestem w stanie dostrzec, że w pewnych momentach ta błahość i wzbudzana u czytelnika przy czytaniu dialogów w/w dwójki irytacja była celowa, a prowadzić miała do uśpienia czujności przed tym, co za chwilę w książce nastąpi. Tak więc... ok; minus jest, ale w tabeli plusów i minusów jest ON do wybaczenia. Z innych mankamentach do wymienienia są jeszcze nieścisłości fabularne, ale autor sam się z nimi rozprawia i sam się w nich w posłowiu tłumaczy. I to jest uczciwe, bardzo fajne podejście do czytelnika. Dzięki za to :)
Na uwagę zasługuje w "Gałęzistym" znakomita znajomość topografii i geografii Suwalszczyzny. Sam owych rejonów co prawda nie znam, ale na pierwszy rzut oka książkowe opisy są spójne, szczegółowe, a przez to wiarygodne - a jeśli pogrzebie się trochę w sieci (to dla znudzonych ;) ), to okazuje się, że autor odwalił kawał dobrej roboty jeśli chodzi o realizm osadzenia fabuły w rzeczywistych lokacjach. Brawo!
"Gałęziste" - podsumowując WIELKIE, WIELKIE BRAWA ZA TĘ KSIĄŻKĘ DLA ARTURA URBANOWICZA! Nie spotkałem się w rodzimej literaturze z tak dobrym połączeniem grozy, horroru, mitologii słowiańskiej, pogańskich i (rzekomo) wymarłych ludów z realizmem odniesionym do rzeczywiście istniejących zakątków Polski oraz z pierwotnym lękiem jaki budzą w człowieku nieujarzmione i dzikie leśne ostępy. Ta lektura na długo zapadnie mi w pamięć. Wielkie dzięki dla autora za ten książkowy dowód na to, że rodzima literatura grozy ma coś do powiedzenia szerszemu odbiorcy :)
Książka zrecenzowana dzięki uprzejmości Księgarni [Adres usunięty]
[Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Jolanta Ł. w dniu 2019-12-055/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąDrugi raz sięgam po twórczość Artura Urbanowicza i po raz drugi jestem zafascynowana jego piórem. Określiłabym Jego twórczość jako porządną literaturę i to przez duże L. Nie powiem,że jestem fanką tego rodzaju literatury ale przy takiej lekturze czytelnik nie jest w stanie się nudzić. Zresztą i sama okładka pobudza wyobraźnię ,ma się ochotę otworzyć książkę i rozpocząć lekturę.A sama historia? Jest na prawdę klimatycznie napisana,poczucie niepokoju i niepewności rośnie z każdą kolejno przewracaną stroną, a wraz z nimi wzrasta też towarzyszące im napięcie.To historia o Karolinie i Tomku,którzy podczas przerwy świątecznej wybierają się na Suwalszczyznę by odpocząć i dać sobie szansę na podratowanie związku.Nie wszystko idzie jednak po ich myśli.Wkrótce doświadczają dziwnych zjawisk i zdają sobie sprawę,że otaczający Suwalszczyzną las skrywa niejedną tajemnicę.Jest tu jeszcze tajemnicza Natalia.Jaką rolę odegra i jaki będzie miała wpływ na dwójkę studentów,tego dowiemy się po lekturze .,Dodatkowym atutem jest na pewno oprawa graficzna,która jest niesamowita i doskonale współgra z czytanym tekstem.Sam fakt również tego,że opisane miejsca w Gałęzistych istnieją na prawdę ,sprawiają,ze ma się ochotę wsiąść do samochodu i pojechać w te klimatyczne miejsce. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak tylko polecić powieść Urbanowicza.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Jolanta B. w dniu 2019-11-185/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąW porównaniu z pierwszym wydaniem, które również miałam okazję czytać, to jest zdecydowanie bardziej dopracowane pod względem stylistycznym, językowym i graficznym.
Mroczny klimat napięcia i grozy został zachowany, a wręcz spotęgowany przez wyraziste ilustracje nawiązujące do treści.
Każdy z nas instynktownie dąży do racjonalnego wyjaśnienia wydarzeń, które zdają się mistyczne, czy paranormalne. A jeżeli nie da się ich wytłumaczyć? Czy dopuściłbyś inną możliwość? Czy byłbyś skłonny uwierzyć?
Klimatyczne krajobrazy Suwalszczyzny okazują się nie tylko cudownym miejscem do odpoczynku na łonie natury, ale również tajemniczym i mrocznym, o czym przekonują się Karolina i Tomek. Para młodych ludzi, których zaczyna więcej dzielić, niż łączyć, przyjeżdża na Wielkanoc do małej miejscowości Białodęby, by podjąć próbę poprawy wzajemnych stosunków. Doskwiera im rutyna, zaczyna się wzajemne obwinianie i wyrzucanie braku zaangażowania. Różnice chociażby w poglądach religijnych, które wcześniej były akceptowalne, urastają do rozmiaru problemów.
Młodzi ludzie realizują aktywny plan zwiedzania urokliwych miejsc regionu, jednak co rusz przydarzają im się dziwne i niewytłumaczalne sytuacje. Początkowo ukrywają je przed sobą nawzajem, próbując je tłumaczyć, lub obawiając się ośmieszenia. Z czasem otaczająca ich aura tajemniczości i dziwnych zjawisk zaczyna się zacieśniać wywołując wręcz paniczny strach. Czy stare legendy są nadal żywe i doświadczają właśnie tego ukrytego w nich ziarnka prawdy? Czy może natura dopomina się należnego jej szacunku i strzeże lasu przed intruzami? W każdym razie objawiają się moce, których istnienia się nie spodziewali w małej suwalskiej wsi.
W książce znajdziemy opisy wielu ciekawych miejsc tego regionu, widzianych oczyma bohaterów. Jest to swoisty przewodnik po okolicy wpleciony w bieżące, często mrożące krew w żyłach, wydarzenia. Poznajemy mroczne legendy zamieszkujących te tereny Jaćwingów, lokalne baśnie i ludowe wierzenia. W połączeniu z tym, co spotyka bohaterów oraz realistycznymi opisami ciemnych okolicznych lasów, budują niesamowity klimat, w którym nietrudno o dreszcz strachu i oczy szeroko otwarte z przerażenia.
Autor umiejętnie buduje napięcie, angażując i wprawiając czytelnika w stan oczekiwania, który zmusza do pochłaniania kolejnych i kolejnych stron. Pomysł na zakończenie zaskakuje i znakomicie oddaje klimat całej historii, która momentami jest wręcz irracjonalna. Gorąco polecam jeżeli lubisz wniknąć w klimat grozy i poczuć to specyficzne mrowienie na karku, ten pierwotny lęk przed tym co nieznane i niewytłumaczalne.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Łukasz M. w dniu 2019-11-164/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąGałęziste jest drugą książką autorstwa Artura Urbanowicza, którą miałem okazję czytać. Pierwszą był Inkub, który od samego początku mnie oczarował i zachwycił opisywanymi realiami oraz historią. W przypadku powieści Gałęziste sytuacja przedstawia się troszkę inaczej. Nie czytałem pierwszego wydania książki, więc trudno mi ocenić skalę zmian, ale pomimo przeredagowania nie wszystkie błędy zostały wyeliminowane. Przede wszystkim pierwsza połowa książki jest w zasadzie powieścią obyczajową o parze, która ma problemy i wyjeżdża na krótkie wakacje, żeby się do siebie zbliżyć. Przy okazji mamy okazję poznać okolice Suwałk i najważniejsze rzeczy warte do zobaczenia. Było to miłe uatrakcyjnienie lektury, które spowodowało, że chcę odwiedzić tamte rejony, ale można to było wszystko zdecydowanie skrócić i pokazać najważniejsze kwestie ważne dla fabuły. Zdaję sobie jednak sprawę, że autor najpewniej nie chciał aż tak bardzo zmieniać tej historii, zwłaszcza że dużo osób zna pierwszą wersję tej książki.
Stosunkowo szybko pojawiają się jakieś pierwsze dziwne i niewytłumaczalne rzeczy, które jednak zaczynają odgrywać znaczącą rolę dopiero po około dwustu stronach. Wówczas historia zdecydowanie nabiera tempa, robi się ciekawsza, a my wraz z bohaterami mamy okazję lepiej poznać ludowe podania i historię tamtego rejonu. Jestem pod wrażeniem tego, jak autor w interesujący sposób, na podstawie owych podań i historii, stworzył niezwykle intrygującą powieść grozy, od której pod koniec trudno było mi się oderwać. A wyjaśnienie co dokładnie dzieje się w Białodębach, co kryje się w lesie i jakie tajemnice skrywają mieszkańcy, bardzo przypadło mi do gustu. Do tego mamy znów bardzo dobrze nakreślony mroczny klimat małej miejscowości w samym środku lasu, w której nie ma zasięgu, a wszyscy mieszkańcy każdego znają.
W książce poznajemy losy trójki postaci, ale w zasadzie najważniejsza jest historia Karoliny i Tomka. Są oni bohaterami, którzy niczym szczególnym się nie wyróżniają, a jako para mają typowe problemy. Ona jest niską i drobnej budowy kobietą oraz praktykującą katoliczką, dla której temat wiary to poważna sprawa. Tymczasem Tomek jest wysoki, dobrze zbudowany, ale w nic nie wierzy, jest ateistą i nie stroni od żartów z wiary. Niekiedy ich dialogi są dość sztywne lub zwyczajnie dziwnie brzmią, ale na szczęście nie jest to dość częste. Karolina i Tomek to dwójka skrajnie różnych postaci, którzy do siebie nie pasują. Może się to wydawać pozbawione sensu, ale w rzeczywistości autor dokładnie wszystko zaplanował i warto dotrzeć do końca książki, żeby się przekonać dlaczego te różnice między nimi są tak ważne, szczególnie w kwestii wiary.
Gałęziste pierwotnie było wydane w 2015 roku, a za sprawą wydawnictwa Vesper w listopadzie ponownie zawita na półki w księgarniach, ale tym razem w odświeżonej formie. Autor ciekawie wykorzystuje w książce historie i podania z terenów Suwalszczyzny w celu stworzenia interesującej powieści grozy, która trzyma w napięciu do samego końca.
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Vesper!
[Adres usunięty]
Super RecenzentOcena:Dodana przez Kamila P. w dniu 2019-11-155/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąKarolina i Tomek-para z Warszawy, postanawia odpocząć od zgiełku miasta i spędzić ze sobą trochę czasu. Ona to skromna i spokojna bardzo silnie wierząca w Boga katoliczka, ON natomiast to ateista, którego sposobem na życie staje się negowanie wszystkiego, a do większość spraw podchodzi zupełnie bezstresowo. Wspólne chwile maja zbliżyć ich do siebie i pomóc w odbudowie relacji. Na cel obierają Suwalszczyznę. Piękny i malowniczy region nie wita ich jednak z otwartymi ramionami. Podróż która miała być odpoczynkiem już od pierwszych chwil zaczyna się trudnościami. A to dopiero początek serii niefortunnych zdarzeń pełnych zjawisk, których nie sposób zrozumieć, a tym bardziej wytłumaczyć. Czy wyjazd który miał był przyjemnym wypadem okaże się tragiczną pomyłką?
Ponad cztery lata temu Artur Urbanowicz zadebiutował na rynku wydawniczym słowiańską powieścią grozy pod tytułem „Gałęziste”. Fabuła osadzona została na ukochanej przez autora rodzinnej Suwalszczyźnie. Książka zdobyła „Złotego Kościeja”, została nominowana do Nagrody Literackiej im. Wiesława Kazaneckiego, jak również znalazła się w finałowej czwórce walczącej o Nagrodę Polskiej Literatury Grozy imienia Stefana Grabińskiego. W związku z tym mogłoby się wydawać że skoro powieść odniosła niezaprzeczalny sukces nie ma potrzeby jej ulepszać i udoskonalać. Nic bardziej mylnego. Autor nie osiadając na laurach postanowił wykorzystać zdobyte doświadczenie i powrócić do swojej debiutanckiej powieści. Tym sposobem książka zyskała wyrazistą okładkę, nowy zredagowany tekst, posłowie Krzysztofa Grudnka i klimatyczne ilustracje w wykonaniu Michała Loranca.
Niestety nie czytałam poprzedniej wersji książki ciężko jest mi się zatem odnieść do efektywności wprowadzonych poprawek, dlatego tez skupię się na swoich odczuciach związanych z ta wersją.
„Gałęziste” to świetna powieść grozy z dobrze przemyślaną wciągającą od pierwszej strony fabułą i nieprzewidywalnymi zwrotami akcji. Akcja która początkowo rozwija się powoli potem, zaczyna nabierać tempa by wreszcie pędzić na łeb na szyje, aż do zakończenia, które jest swoistym ukoronowaniem historii, kropką nad i .
Nie ma tutaj czasu na nudę. Czegoś takiego się nie spodziewałam, ale to właśnie nieprzewidywalność jest jednym z mocnych punktów tej powieści. Niczego nie jesteśmy pewni. Urbanowicz usypia naszą czujność. Cały czas ma sie wrażenie że coś umyka, brakuje jakiegoś kawałka układanki. Niczym wytrawny oszust wodzi nas za nos, by w najmniej spodziewanym momencie zaskoczyć, dzięki ciągłym zwrotom akcji, niedomówieniom i trzymającą w napięciu historią. W efekcie czytelnik nieustannie balansuje na granicy wiedzy, niewiedzy, domysłów i luk wypełnionych przez wyobraźnię.
Język nie jest zbytnio skomplikowany, pełen uproszczeń, co z jeden strony może irytować, z drugiej natomiast sprawia ze ksiązka staje się bardziej przystępna dla czytelnika.
Autor umiejętnie oddaje piękno drogiej mu Suwalszczyzny. Drobiazgowe, ciekawe i barwne opisy przenoszą nas w te niesamowite miejsca. Wszystko razem nadaje tej książce niepowtarzalny klimat przesycony niezwykłym pięknem ale i groza, lękiem i tajemnicą która pobudza wyobraźnię .
Kolejnym mocnym punktem tej książki są bohaterowie. Wyraziści, charyzmatyczni dopracowani. Przedstawieni na zasadzie kontrastu. Idealnie oddane skomplikowane relacje między główną parą bohaterów. Ich rozmowy głównie na temat religii, Boga i wiary pozwalają spojrzeć na nich zupełnie z innej strony, zgłębić ich rysy psychologiczne i uczestniczyć w dyspucie na tle konfliktu światopoglądowego. Co ważne dyskusje te pobudzają do refleksji, a poruszona relacja między religia a nauką tworzy pewien mistyczny, nowy wymiar książki. Bo historia przedstawiona w „Gałęziste” wymyka się schematom, to fantastyczna mieszanka mistycyzmu pod postacią słowiańskich mitów i lokalnych legend stanowiących punkt odniesienia, pięknych opisów przyrody i treści paranormalnych. Autor bardzo sprawie połączył wszystkie te wątki i wplótł w nie losy głównej pary.
Wspaniała opowieść o odwiecznych powiązaniu człowieka z przyrodom, o strachu i o prawdziwym „ja” w sytuacjach niedowyobrażenia.
Nie można zaprzeczyć że Gałęziste to historia niebanalna, pełna magii i sił przyrody. W której zatracona zostaje granica między tym co nierealne a tym co rzeczywiste.
Moim zdaniem pomysł na to by wydać jeszcze raz remake był świetnym pomysłem, bo to kawał solidnej literatury
Jeśli zatem chcecie wybrać się w podróż po mrocznych terenach Suwalszczyzny, poznać słowiańskie legendy, zobaczyć cmentarzysko Jaćwingów i doświadczyć całej gamy emocji to „Gałęziste” będą idealne,
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Kryminał Na T. w dniu 2019-10-235/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąHistoria „Gałęzistego” toczy się wokół Karoliny i Tomka, młodych studentów, który podczas świąt wielkanocnych postanawiają wybrać się na wycieczkę na Suwalszczyznę. Już na początku mają małe zamieszanie z noclegiem – te, które zarezerwowali okazuje się niedostępne, więc para jest zmuszona nocować w okolicznej wsi. W domu pięknej, niesamowicie atrakcyjnej i młodej Natalii, która mieszka z babcią. W nocy w domku dochodzi do bardzo dziwnych zdarzeń, których świadkiem jest Tomek, a Karolinę dręczą przerażające koszmary senne... Para nie wie, że to dopiero początek horroru, którego doświadczą podczas tej turystycznej wyprawy...
To bardzo klimatyczna książka, w której znajdziemy nie tylko interesującą, logiczną fabułę, ale i kilka ciekawych przemyśleń. Głównym tematem, na którym opiera się historia jest relacja wiary, wiedzy i władzy, jak mówi autor posłowia, doktor Grudnik. Poza tym autor bardzo sprawnie czerpie z miejscowych wierzeń, podań i legend, pokazuje czytelnikowi uroki Suwalszczyzny i zmusza do analizy psychologicznej ludzkich charakterów. Wszystko to owija w dobrą historię, a nastrój jest duszny i mroczny, emocje i napięcie wzrastają z każdą przewracaną stroną. Książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie!
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Natalia C. w dniu 2019-10-235/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąDwójka zakochanych w sobie ludzi wybiera się na małe "wakacje" przed świętami Wielkanocnymi. Wszystko to po to, by spędzić razem czas. Ich głównym celem jest przepiękna i tajemnicza Suwalszczyzna. Po przyjeździe na miejsce powstają pewne problemy. Zmuszeni są zmienić miejsce zakwaterowania, przez co muszą udać się do Białodębów.
Miasteczko to jest inne.
Już na dzień dobry coś niepokoi dziewczynę.
Dziwna postać biegnąca nieopodal nich wzdłuż lasu, dziwni ludzie pracujący na polach.
Wydawałoby się, że to nieograniczona ludzka wyobraźnia.
Jednak dom, w którym mieli nocować jest bardziej tajemniczy niż myśleli. Panująca w nim ciemność jest przerażająca inna, obca, pochłaniająca i złowroga.
Białodęby same w sobie są bardzo nadprzyrodzonym miejscem z przyprawiającym o ciarki jeziorem Gałęzistym. Działy się tam niepojęte rzeczy, miały miejsce przeróżne egzekucje i niewyjaśnione zaginięcia.
Życie głównym bohaterów zmieni się diametralnie, o całe 180* w koszmarne i nie do zniesienia, w którym błagać będą o śmierć.
Co takiego kryją Białodęby?
Jaką tajemnicę niesie za sobą jezioro Gałęziste?
Czy ich przygoda zakończy się szczęśliwie?
Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki! Jest to pierwsza powieść grozy, którą odważyłam się czytać. Jestem z tego powodu bardzo podekscytowana i zszokowana, ponieważ książka wywarła na mnie multum emocji! Jako, że jestem bardzo strachliwą osobą, były momenty, że po prostu musiałam rozejrzeć się po pokoju by upewnić się, czy faktycznie jestem tam sama ;D, i za to bardzo dziękuję autorowi, bo nigdy, ale to nigdy nie czułam takiego dreszczyku emocji.
Kiedy zagłębicie się w postacie i tajemnice jeziora Gałęzistego i samych Białodębów, nie będzie wam łatwo oderwać się od tej książki. Historia jest naprawdę świetna! Z chęcią rozwinęłabym swoją "wypowiedź" o większe szczegóły, by móc w pełni oddać zachwyt nad tą pozycją, ale nie chcę Wam spojlerować! Jedyne co mogę, to zachęcić was do tego tytułu! I bardzo gorąco was zachęcam i polecam wam tę książkę! Bardzo dziękuję wydawnictwu za możliwość zrecenzowania tak świetnej książki!
Prapremiera książki będzie miała miejsce podczas Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Anna G. w dniu 2018-05-044/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną„Wydaje wam się że jesteście najmądrzejsi na świecie, że możecie każdą rzecz zanegować i podać w wątpliwość wedle własnego widzimisię. Zakładacie, że wszystko można opisać, zmierzyć, zbadać, dotknąć, opukać i logicznie wytłumaczyć. Jakże się mylicie. Dawno zatraciliście jakikolwiek system wartości. Jesteście trądem tej planety. Jesteście tylko nic nieznaczącymi robalami. Bez żadnej szkody dla tej ziemi można was ot tak zdeptać”. Karolina i Tomek postanowili wyjechać na Wielkanoc w suwalskie. Coś się psuje ostatnio między nimi. I tu nie chodzi raczej o kwestie wiary bo mimo że ona jest katoliczką, ON ateistą dogadują się w tej materii. Chodzi o coś głębszego. Zamieszkują u Natalii w miejscowości niedaleko Suwałk i… dzieje się coś dziwnego. Od początku coś lub ktoś się na nich uwziął. Lasek zamienia się w dziki las, czasami nie rozróżniają kierunków, nawet Natalia jest dziwna. Wszystko takie klaustrofobiczne, nieznane, surowe. Spotykają dobrych i złych ludzi i do końca nie wiadomo czy wydostaną się z tego lasu. Ktoś na nich czyha. Może te gałęzie, może ten bór, jezioro, inni ludzie… A końcówka rozwala na łopatki. Polecam.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Klaudia N. w dniu 2017-09-034/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąRecenzja znajduje się również na [Adres usunięty]
Przygodę z powieściami grozy rozpoczęłam od... polskiej literatury! Czy popełniłam błąd i zniechęciłam się już na starcie?
Karolina i Tomasz wyruszają na wycieczkę, by podreperować swój związek. Trafiają do miejsca, gdzie las żyje odrębnym życiem i ma złowrogi wpływ na swoich mieszkańców. Czy uda im się opuścić to miejsce w szczęściu i miłości? Czy tajemnicza postać i dziwne, nietypowe sny odpuszczą?
Najlepszą scenerią do czytania tej książki jest las... nocą. Ja niestety czytałam to w domu, w dodatku pod pościelą. Dla lepszego efektu czytałam to w nocy, gdy za oknem gałęzie rozszalały się w swoim głośnym tańcu. Czy poczułam dreszcz ekscytacji? Tak i nie.
Początek mnie ogromnie wynudził. Pierwszy rozdział był zapowiedzią niesamowitej przygody w ciemnym, mrocznym lesie. Szkoda tylko, że został tak nagle urwany. Później mamy treść bliżej nieokreśloną, nieodbiegającą od powieści obyczajowej, gdy nagle... znów powraca klimat grozy i niepewności. I dla tych momentów warto czytać debiutancką powieść Artura Urbanowicza. Nie ukrywam, że potrafi ON wprowadzić w stan bliski przerażeniu.
Autor dobrał do powieści dwa sprzeczne charaktery, które podkręcają ogień w treści. Ich ciągłe kłótnie i wewnętrzne rozterki sprawiają, że „Gałęziste” stało się książką wielowątkową. Miałam problemy z akceptacją ich zachowania, często również mnie irytowali – zwłaszcza Tomasz. Nie rujnuje to jednak powieści, ponieważ dobrze wykreowana postać to nie tylko taka, którą pokochamy od pierwszej kartki, a także taka, która wzbudza jakiekolwiek emocje. Nawet te negatywne.
Akcja osadzona jest na Suwalszczyźnie, a doskonałe opisy przyrody i miejsc, które odwiedzają nasi bohaterowie, potęguje uczucie niepokoju, wprowadzając wyobraźnię w aktywny stan. Były momenty, kiedy te opisy niepotrzebnie się wydłużały, przez co zaskoczenie czy strach słabły, a na ich miejsce pojawiała się konsternacja i znudzenie. Jednak tak pobudzały one mój umysł, że jestem skłonna przymknąć na to oko. Autor doskonale maluje słowem obrazy.
Małym zdziwieniem może być to, że nie zwróciłam uwagi na to, co innych w tej powieści często odstraszało – na wulgaryzmy. Jako że mamy parę współczesnych studentów, to wydaje się być to nieuniknione, naturalne. Dlatego powinien należeć się dodatkowy plus dla Pana Artura za doskonałe wczucie się w rolę.
Momentami było strasznie, było bez śmiałości i chłodno. Nigdy wcześniej szelest liści nie działał na mnie tak, bym czuła się zagrożona i przerażona. Zakończenie urwało głowę i wbiło w fotel. Musicie zapamiętać jedną zasadę: Nie wierzcie w swoje początkowe przypuszczenia.
Super RecenzentOcena:Dodana przez Katarzyna G. w dniu 2017-06-075/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąSą książki, które przyprawiają o dreszcze na samą myśl o nich. Jedną z takich pozycji jest „Gałęziste” Artura Urbanowicza. Powieść chciałam przeczytać i nie poznawać jednocześnie. Bardzo przyciągała mnie do siebie fabuła
i cała otoczka tajemnicy lasu. Lekko odpychało wydawnictwo, z którym mam różne doświadczenia. Niestety, nasze kontakty, często kończyły się na wielkim rozczarowaniu. Postanowiłam jednak dać szansę (wydawnictwu oraz autorowi) i przekonać się czy polski twórca potrafi wywołać gęsią skórkę na moich rękach.
Siostro, tlenu! Szybko! - wypowiadałam ten tekst nagminnie podczas czytania „Gałęziste”. Wniknęłam się w fabułę od pierwszych stron. Książka dosłownie przykleiła mi się do palców. Artur Urbanowicz trafił
w moje lęki. Wiem, że każdy jakieś ma, ale moim największym jest ciemność, a jeszcze bardziej – co
z tej ciemności wyskoczy. Czarny, wielki las – poziom przerażenia level hard. Nie zliczę ile razy wpadałam
w hiperwentylację podczas czytania. Mój chłopak myślał, że mam jakiś atak. Ktoś pewnie zapyta: skoro tak się boisz, to po co czytasz? Bo jestem masochistką. Uwielbiam przeciwstawiać się swoim własnym lękom. Pomaga mi to odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Podczas czytania, co chwilę gadałam do bohaterów, ale oczywiście nigdy mnie nie słuchali.
Co się wydarzyło dalej? Czy się udało powstrzymać strach? Tego dowiecie się z dalszej części tekstu :) : [Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Katarzyna T. w dniu 2017-05-135/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąTo moje drugie spotkanie z literaturą grozy (choć w obu przypadkach nie użyłabym owego terminu). Zewsząd zachwalano "Gałęziste". Z kimkolwiek bym nie rozmawiała, gdziekolwiek bym nie zajrzała, dosłownie wszędzie spotykałam się z pochlebnymi opiniami. Coraz bardziej zatem zaczęłam się przekonywać do tej książki i z każdym tygodniem rosła moja ciekawość poznania ukazanej w niej historii. Intrygowała mnie bardzo, ale miałam obawy przed ewentualnymi scenami drastycznymi (w sensie krwawymi). Jednak kiedy zapewniono mnie, że takowych nie ma, że to thriller paranormalny, wtedy podjęłam decyzję. Że będę miała na uwadze tę powieść. Że przeczytam na pewno. Zakodowałam w głowie tytuł. Pewnego dnia otrzymałam wiadomość od autora z propozycją przeczytania i tym samym zrecenzowania książki. Moja odpowiedź była pozytywna. I tym sposobem "Gałęziste" znalazło swoje zaszczytne miejsce w mojej biblioteczce. I choć wcześniej odwlekałam moment rozpoczęcia przygody z piórem autora (wiele czynników na to wpłynęło), a później miałam wątpliwości, czy zdecydowanie się na ową prozę było słusznym wyborem, tak teraz mogę z pełną świadomością rzec, że nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z tą książką. Podobało mi się. Bez dwóch zdań. I chcę więcej. Zapraszam na recenzję.
Artur Urbanowicz (ur. 20/04/1990) – pracownik firmy informatycznej, matematyk i wykładowca na Uniwersytecie Gdańskim. Uzależniony od pisania w każdej formie. Od najmłodszych lat zafascynowany gatunkiem horroru pod każdą jego postacią i zakochany w swoim rodzinnym regionie – Suwalszczyźnie. Chorobliwy perfekcjonista. W swoich tekstach wierny pięciu podstawowym zasadom – mają się lekko czytać, wciągać, manipulować, grać z czytelnikiem i posiadać zaskakujące zakończenie. (źródło: [Adres usunięty])
Anna przyjeżdża na Suwalszczyznę do schorowanej matki, która wymaga opieki. Nie ma tak naprawdę kto się nią zająć, bowiem jej mąż i jeden z synów nie żyją, a ten drugi przebywa w Ameryce. Pozostaje zatem Ania - ordynator oddziału onkologii, mieszkająca w Wielkopolsce z córką, rozwódka. Kobieta swój pobyt zaczyna od odwiedzenia grobu ojca na pobliskim cmentarzu. Wspomina bolesną przeszłość i odczuwa ogromną tęsknotę za najbliższą jej osobą. Po kilkunastominutowej zadumie wraca do samochodu i udaje się w drogę do domu rodzinnego. Wybiera trasę prowadzącą przez las. Niestety warunki pogodowe i otaczająca aura nie sprzyjają bezpiecznej podróży. Z nieba leje się obfity deszcz. Nagle auto Ani staje i nie ma zamiaru ruszać. Na dodatek kobieta nie może wezwać pomocy, bowiem nie ma zasięgu w telefonie. Postanawia zatem jej poszukać i kieruje się leśną drogą, mając nadzieję, że ta doprowadzi ją do celu. Powoli się ściemnia, słychać szelesty, dziwne odgłosy i krople deszczu spadające na liście drzew... Kobieta nie dociera do domu...
Po kilku dniach na Suwalszczyznę udają się Karolina i Tomek. Pierwszy raz para opuściła rodzinne domy na czas Świąt Wielkanocnych. Dziewczynie bardzo zależało na tym wyjeździe, pragnęła bowiem poprawić relacje z partnerem. Czuła, że ostatnio między nimi się nie układa. A pobyt w jednym z piękniejszych zakątków Polski miałby im pomóc we wzajemnym lepszym zrozumieniu się, rozpaleniu na nowo uczuć i docenieniu tego, co najważniejsze. Fakt, ich poglądy na świat kompletnie się od siebie różnią, inaczej postrzegają pewne kwestie, każde z nich w inny sposób definiuje podejście do życia, a poza tym dzieli ich coś jeszcze. Ona to osoba niezwykle wierząca, a ON - ateista. Jednak darzą się uczuciem, lubią ze sobą spędzać czas i czują się bezpieczniej, wiedząc że ta druga osoba jest tuż obok. Początkowo Tomek był przeciwny pomysłowi Karoliny, ale po kilku dniach przemyśleń, stwierdził, że to nawet ciekawa propozycja. Wyruszają do malutkiej miejscowości Osinki, gdzie zarezerwowali pokój w jednym z gospodarstw agroturystycznych. Jednak kiedy docierają na miejsce, nikogo nie zastają w domu. Po wykonaniu telefonu do gospodarzy, okazuje się, że ci gdzieś wyjechali i zwyczajnie zapomnieli o złożonej rezerwacji. Proponują zatem pobyt u swych znajomych we wsi Białodęby. Karolina i Tomek udają się we wskazane miejsce, gdzie wita ich miła gospodyni. Od momentu zakwaterowania czują dziwną aurę panującą w domu. Nie wiedzą, że od chwili przekroczenia jego progu ich życie zmieni się diametralnie...
Nie ukrywam, że jestem pod wrażeniem owej powieści. Jestem pełna podziwu dla wyobraźni autora i stworzenia przez niego tak oryginalnej, intrygującej, a przede wszystkim zaskakującej fabuły oraz operowania słowem w hipnotyzujący sposób. To cudowne uczucie, kiedy człowiek zaczyna czytać daną książkę i przepada. Znajduje się w transie, nie docierają do niego żadne dźwięki, nie widzi nic poza literkami układającymi się w wyrazy, a te w zdania, które zapełniają kolejne strony i tworzą niesamowitą historię, od której nie można się oderwać. Powieść czytałam głównie późnymi wieczorami, odpływałam. Niezwykle szybko mijał mi wówczas czas. Zostałam wciągnięta w tę opowieść tak bardzo, że nie chciałam choćby na chwilę jej odłożyć, a musiałam, bowiem oczy odmawiały posłuszeństwa. Zamykałam książkę i zasypiałam, po czym po przebudzeniu o niej myślałam i szukałam wolnej chwili, aby ponownie do niej wrócić. Powieść ta ma w sobie to "coś", ona uzależnia. Nie można się od niej uwolnić, nawet parę dni po lekturze. Ja nadal myślę, analizuję, szukam informacji o wspomnianych w niej miejscach, legendach. Brakuje mi tej historii. Brakuje mi podekscytowania, napięcia wynikającego z niemożności przewidzenia kolejnych wydarzeń, zaangażowania, wnikliwości, ciekawości. Brakuje mi uśmiechu, który towarzyszył mi podczas poznawania co poniektórych fragmentów. Oczywiście nie bawiły mnie ukazane zdarzenia, ale reakcje głównego bohatera na zachodzące zjawiska nadprzyrodzone. Brakuje mi tego niepowtarzalnego klimatu, lasów będących oazą ciszy i spokoju, ale też budzących przerażenie, jezior pełnych tajemnic oraz nadzwyczajnej magii. Brakuje mi tych niesamowitych wrażeń, ciągłej niepewności, elementów zaskoczenia, przedstawionych anegdot, legend, żywych i autentycznych opisów przyrody, krajobrazów i dziwactw. To powieść, do której chce się wracać. Jest nieszablonowa, przedziwna i wyjątkowa. Mam ochotę ponownie się w niej zanurzyć. Znów dać się ponieść opisanej historii.
Uważam, że "Gałęziste" to rewelacyjna powieść, która napisana jest lekkim, prostym, swobodnym, czasem potocznym i wulgarnym językiem (co mi kompletnie nie przeszkadzało, tym bardziej, że niecenzuralne słowa używane były przez głównego bohatera jako odzwierciedlenie jego emocji w sytuacjach ekstremalnych). Ponadto na uwagę zasługują szczegółowe, plastyczne, ciekawe opisy miejsc, lasów, jezior znajdujących się na terenach Suwalszczyzny. Zdecydowanie wpływały one na moją wyobraźnię. A poniekąd zachęciły do odwiedzenia tamtejszego regionu i wszystkich wymienionych w powieści miasteczek czy wiosek z ich osobliwościami. Wspomniano między innymi: Kiepojcie, Smolniki, Botkuny, Stańczyki, Osinki, Przełomki, Cmentarzysko Jaćwingów, Górę Zamkową, Górę Cisową, a także jeziora: Wigry, Samle Wielkie, Samle Małe, Gałęziste. Intrygujące były także pokrótce omówione legendy o siei, o tajemniczym jeziorze oraz historia o klasztorze nad Wigrami. Powiastki te zgrabnie wpleciono w fabułę. Wszystko idealnie ze sobą współgrało i tworzyło spójną całość. Co ważne, nie odnotowałam ani jednego momentu znudzenia, zniecierpliwienia czy monotonii. W powieści poruszane były między innymi zagadnienia dotyczące pogaństwa, chrześcijaństwa oraz ateizmu.
Atutem owej prozy jest również doskonała kreacja bohaterów, zarówno pierwszo, jak i drugoplanowych. Skrupulatnie ukazano ich zalety, wady, emocje, przemyślenia, wnioski, analizy poszczególnych zdarzeń, myśli kotłujące się w ich głowach każdego dnia, postrzeganie świata, plany, marzenia, wybory i decyzje, które znacząco wpłynęły na ich dalsze życie i na zawsze takowe zmieniły. Z uwagą śledziłam losy Karoliny i Tomka, przyglądałam się ich zachowaniu, kibicowałam im, nie oceniałam ich postępowania, choć niekiedy mnie irytowało. Starałam się zrozumieć i postawić w sytuacji, w której nieświadomie i niezależnie od ich woli się znaleźli. I z której nie mogli się wydostać bez poniesienia konsekwencji...
Pragnę wspomnieć w kilku słowach również o pewnej - moim zdaniem - słabszej stronie powieści (jeśli w ogóle tak to mogę ująć). Mianowicie na tylnej okładce odnajdziemy informację sugerującą, iż opisana w książce historia "...przerazi do szpiku kości". A poza tym na niejednym portalu czy na stronie księgarni internetowej przeczytałam, że "Gałęziste" to powieść grozy. Cóż... W trakcie lektury nie zaznałam ani przerażenia, ani strachu, ani lęków. Owszem, na początku jedynie udzieliło mi się lekkie napięcie bohaterów, ale potem już nic takiego nie miało miejsca. Raczej towarzyszyły mi ciekawość i ekscytacja. Czytałam książkę wieczorami, a po odłożeniu na stolik nocny po prostu zasypiałam i nie miałam koszmarów. Być może wynika to z tego, że ja w ogóle nigdy się nie bałam i nie boję nadal wszelakich zjawisk paranormalnych. Dla mnie to nic strasznego i przeraźliwego. Co nie zmienia faktu, że nigdy nie chciałabym się znaleźć sama w lesie. Ale to całkowicie z innych powodów. Co prawda, chwil grozy akurat ja nie doświadczyłam (a wiem, że inni czytelnicy a i owszem), ale i tak uważam, że to świetna pozycja.
Czas przejść zatem do ostatniego i jakże istotnego punktu powieści, a ściślej rzecz ujmując do jej zakończenia. Nie ukrywam, że miałam wiele jego wizji i wyobrażeń. Ale to, co otrzymałam zwaliło mnie z nóg. Im bliżej końca byłam, tym moje usta coraz szerzej się otwierały ze zdziwienia. Po czym w pewnym momencie moja żuchwa całkowicie opadła. Była godzina 00.30, a ja z rozdziawionymi ustami siedziałam na łóżku dłuższy czas. Jakbym była zahipnotyzowana. Nie mogłam ich zamknąć, nie potrafiłam wydobyć z siebie głosu. I tkwiłam tak przez kilkanaście minut. A gdy już w miarę powróciłam do rzeczywistości, od której byłam zupełnie oderwana, to z mego gardła wydostały się na zewnątrz tylko dwa słowa - w tym jedno niecenzuralne, którego nie będę tutaj cytować. Do tej pory nie mogę uwierzyć w to, jak nieoczekiwany obrót przybrały pewne sprawy i jaki koniec historii zafundował mi autor. To było dobre. Bardzo dobre. WOW!
Podsumowując, moje pierwsze spotkanie z piórem autora uważam za bardzo udane. "Gałęziste" to niebywale wciągająca, pochłaniająca, zaskakująca, nieoczywista, angażująca, pasjonująca, uzależniająca, magiczna, budząca emocje i refleksyjna powieść, która zdecydowanie zapada w pamięć. Bez wątpienia warto po nią sięgnąć. Warto poznać tę historię. Gorąco polecam!
Recenzentus NotPospolitusOcena:Dodana przez Biblioteka F. w dniu 2017-05-015/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąPrzychodzę dziś do Was z recenzją książki, pod której czarem nadal jestem. Możecie więc już w tej chwili przygotować się na wywód pełen podziwu i uznania dla jej autora oraz jego bogatej wyobraźni. Ową powieścią jest mianowicie „Gałęziste” napisane przez Artura Urbanowicza, polskiego pisarza grozy.
Książka opowiada o pewnej parze warszawiaków, która postanowiła spędzić przerwę wielkanocną na ziemiach Suwalszczyzny. Między młodymi ludźmi od dawna się nie układa, a spontaniczny wypad z dala od miasta ma pomóc naprawić ich związek. Różnią się praktycznie wszystkim: od charakteru po poglądy religijne. Jednak nie to w tej historii jest najważniejsze. Najistotniejsze jest bowiem to, co dzieje się po ich dotarciu na miejsce. Od samego początkowo napotykają bowiem niecodzienne problemy oraz stają się uczestnikami dziwnych i przerażających ich wydarzeń. W rezultacie w pewnym momencie nie mogą ufać już nikomu i niczemu, nawet swoim zmysłom.
Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się po tej książce wiele. Liczyłam na nieco mroczną, lekko napisaną historyjkę pełną absurdów, mających mnie przerazić, i …przeliczyłam się. Ta powieść bowiem jest zupełnie inna niż mi się wydawało. Owszem, pierwsze kilkanaście stron utwierdzało mnie w przekonaniu, że opowieść mi się nie spodoba, będzie przewidywalna i nudna, jednak im bardziej w nią brnęłam, tym trudniej było mi się od niej oderwać. Po prostu złapała mnie w swoje szpony i porwała w niewyobrażalny świat wyobraźni swojego autora.
Jednak co sprawiło, że tak bardzo mi się spodobała?
Początkowo denerwowały mnie w niej pewne rzeczy. Na przykład to, jak autor drobiazgowo opisuje niektóre czynności. Wydawało mi się to zbyteczne i nieciekawe. I nawet nie wiecie jak bardzo się wówczas myliłam! W tej powieści wszystko, dosłownie wszystko ma znaczenie. Nawet pusta puszka po coli wyrzucona do lasu. Czytając, trzeba zwracać uwagę na każdy szczegół, bo wszystko jest idealnie przemyślane i nic nie dzieje się w „Gałęziste” bez przyczyny. I to jest ogromny plus tej książki.
Przyznam się szczerze, że zawsze uważałam filmy czy książki grozy za nonsensowne. Byłam przekonana, że nic w nich nie ma sensu. Sądziłam, że fabuła budowana jest przez absurdalne, przypadkowe, przerażające sceny rządzone zasadą „im więcej krwi tym lepiej”. Czytając „Gałęziste”, miałam właśnie takie o nim zdanie. I uwierzcie mi, że teraz bardzo wstydzę się swojej ignorancji. Dlaczego? Bowiem tutaj wszystkie straszne zdarzenia zostały dokładnie wyjaśnione i pod koniec książki czytelnik może połączyć wszystko w logiczną, sensowną całość. Nic tutaj nie działo się tylko po to, by przestraszyć bohatera czy czytelnika, ale było częścią wielkiej układanki.
Samo poprowadzenie akcji przez autora było wręcz fenomenalne. W powieści pojawiały się co rusz jej niesamowite i zupełnie nieprzewidywalne zwroty, ale jednocześnie autor zapewniał nam co jakiś czas nieco spokoju i pozwalał się jej wyciszyć. Dzięki temu wodził nas do samego końca za nos, każąc zastanawiać się, co tej jeszcze wymyślił, by nas zaskoczyć. Nie raz wydawało mi się, iż przejrzałam jego koncepcje i doznawałam zawodu, że tak łatwo mi poszło. Jednak mimo że miałam mnóstwo teorii spiskowych, żadna się nie sprawdziła. Za to wielokrotnie otwierałam szerzej oczy i zachodziłam w głowę, jak ktoś mógł wpaść na takie niecodzienne pomysły i umieścić je w tej książce.
Dodatkowym plusem powieści była jej aura. Idealnie bowiem oddawała klimat Suwalszczyzny. Czytelnicy mogli z dokładnością wyobrazić sobie jej piękne krajobrazy, poznać ciekawostki na jej temat. Nie brakło nawet legend związanych z tym regionem oraz pogańskich wierzeń, które notabene bardzo dużo wnoszą do akcji książki. Są wręcz jej kołem napędowym.
Warto też wspomnieć o zakończeniu powieści, będącą chyba jej największą zaletą. Kiedy czytelnik spodziewa się nudnych, pozbawionych emocji ostatnich stron książki, autor zrzuca na niego bombę, po której nie może pozbierać szczęki z podłogi. Jestem pewna, że nikt nie będzie spodziewał się takiego zwieńczenia historii. Nikt! Szczególnie, że wszystko zmierzało w zupełnie innym kierunku…
Początkowo miałam wypunktowane wiele minusów tej historii, jednak teraz, będąc już po jej przeczytaniu, śmiało mogę większość z nich wykreślić. Nieoczekiwanie bowiem zamieniły się w mniejsze lub większe plusy. Sama nie wiem, jak to możliwe, ale właśnie tak się stało. Na przykład początkowo bardzo przeszkadzały mi przekleństwa. Jednak teraz myślę, że nie są one aż tak złe. Dodają bowiem realności opowieści. Bo chyba każdy z nas w gniewie przynajmniej raz użył brzydkich słów. Poza tym nie nadaje to historii ani trochę wulgarności, więc można autora rozgrzeszyć z ich użycia. Z drugiej strony zdarzały się też pewne usterki, które z całą pewnością rozgrzeszenia nie dostaną, jednak można by je policzyć na palcach jednej ręki i zdecydowanie nie zabierają radości z lektury.
Trzeba jednak przyznać, że książka nie jest zbyt straszna. Owszem powoduje napięcie u czytelnika, wprawia go w stan niepokoju, ale nie jest to mrożąca krew w żyłach historia. W związku z tym fani mocnej literatury grozy mogą więc odczuwać lekki niedosyt, jednak akurat ja do takowych się nie zaliczam. Jak dla mnie książka nie jest ani zbyt mało ani zbyt bardzo przerażająca i to właśnie w niej polubiłam. Jest idealna zarówno dla tych, którzy chcą nieco odpocząć po mocnych wrażeniach, jak i tych, którzy dopiero się do takich przygotowują.
Podsumowując, książka jest rewelacyjna i wbijająca w fotel. Z ogromną przyjemnością będę więc oczekiwać kolejnych powieści tego pisarza, licząc, że i na nich się nie zawiodę. Tymczasem zachęcam wszystkich do lektury i serdecznie dziękuję autorowi za egzemplarz książki oraz niezapomniany czas z nią spędzony.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Kamila I. w dniu 2017-04-245/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną"Gałęziste" to debiutancka powieść Artura Urbanowicza, która już jakiś czas temu ukazała się na polskim rynku wydawniczym. Książka zbiera dosyć dobre opinie, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że może warto dać szansę polskiemu autorowi i przekonać się czy można mnie jeszcze czymś zaskoczyć. "Gałęziste" to pozycja z gatunku thriller (choć moim zdaniem idealnie pasuje również do określenia horror), dlatego miałam nadzieję, że historia głównych bohaterów mocno mnie przerazi i sprawi, że nie będę mogła zasnąć. Czy warto poświęcić swój czas na zapoznanie się z mroczną opowieścią, której akcja rozgrywa się na terenach Suwalszczyzny? Zapraszam was do przeczytania dalszej części recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.
Karolina i Tomasz decydują się na wspólny wyjazd w okolice Suwalszczyzny, aby odbudować swój związek, który ostatnimi czasy przeżywa mały kryzys. Chłopak od samego początku podchodzi do całej wycieczki z dużą niechęcią, czym doprowadza swoją dziewczynę do szału. Wieczne pretensje Tomka wywołują między studentami ciągłe kłótnie i skutecznie psują nastrój. Karolina wciąż jednak ma nadzieję, że wkrótce bardzo miło spędzą wspólnie czas, a wszystkie nieporozumienia pójdą w zapomnienie. Kiedy docierają na miejsce, okazuje się, że gospodarze, u których mieli mieszkać, zapomnieli o ich rezerwacji. W zamian proponują im inne lokum i to za znacznie niższą cenę. Młoda para nie zastanawia się zbyt długo i przystaje na propozycję. Wkrótce pojawiają się pierwsze problemy, a z każdym kolejnym dniem jest coraz gorzej. W życiu Karoliny i Tomasza zaczynają dziać się naprawdę dziwne rzeczy i żadne z nich nie jest już pewne co jest prawdą, a co tylko wyobrażeniem.
Muszę przyznać, że na samym początku nieco obawiałam się tej powieści. Przeczuwałam, że może być ona dosyć ciężka w odbiorze, a czytanie jej sprawi mi trochę trudności. Szybko jednak okazało się, że fabuła książki "Gałęziste" niesamowicie wciąga i po prostu nie można się od niej oderwać. Wystarczyło kilkadziesiąt pierwszych stron, żeby historia głównych bohaterów całkowicie mnie pochłonęła. Akcja powieści rozwija się powoli, gdyż autor bardzo starannie i dokładnie wszystko opisuje i wyjaśnia. Dzięki temu jesteśmy w stanie doskonale rozumieć aktualne wydarzenia, a do tego analizować przedziwne sytuacje, które spotykają Karolinę i Tomka. Artur Urbanowicz z pewnością lubi zaskakiwać, bo kilkakrotnie całkiem nieźle namieszał w fabule i skutecznie mnie zmylił. Jednak to wszystko co dzieje się po drodze jest niczym w porównaniu z zakończeniem, które wbiło mnie w fotel i jeszcze długo po skończeniu lektury nie dawało mi spokoju. Kilkanaście ostatnich stron to moim zdaniem mistrzostwo i doskonały wręcz zwrot akcji, po którym nadal nie potrafię się pozbierać. Po prostu nie mogę uwierzyć, że to wszystko skończyło się w taki sposób. Jeśli zdecydujecie się na przeczytanie tej pozycji, gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni jej zakończeniem.
Bohaterowie książki są świetnie wykreowani i posiadają zróżnicowane charaktery. Autor dosyć mocno skupia się na emocjach i uczuciach Tomka i Karoliny, co jest zdecydowanie dużym plusem tej powieści. Czytając "Gałęziste" jesteśmy w stanie poznać wszystkie przemyślenia i rozterki głównych postaci. Pan Artur Urbanowicz doskonale opisuje strach, niepokój i niepewność bohaterów, co sprawia, że również nam udzielają się takie stany emocjonalne. Zdecydowanie bardziej polubiłam Karolinę niż Tomka, który często swoimi komentarzami mnie irytował (dodatkowo zakończenie pozbawiło mnie jakichkolwiek pozytywnych uczuć wobec niego).
Autor posługuje się lekkim i prostym językiem, który sprawia, że powieść pomimo swojej objętości, czyta się niezwykle szybko i do tego przyjemnie. To co od razu rzuca się w oczy podczas poznawania powieści "Gałęziste" to liczne wyrażenia potoczne jakich używa Pan Artur Urbanowicz. Dla niektórych może być to pewien minus, jednak dla mnie nie było to żadnym problemem. Wręcz przeciwnie, dzięki temu Karolina i Tomek stali się dla mnie jeszcze bardziej realistyczni - jakoś trudno mi uwierzyć, żeby młodzi studenci używali jakiegoś specjalnie wyszukanego słownictwa.
Z pewnością zastanawiacie się teraz czy powieść "Gałęziste" wywołuje uczucie strachu i niepokoju. W końcu jest to jedna z ważniejszych rzeczy, które powinien posiadać dobry thriller czy też horror. Z czystym sumieniem mogę odpowiedzieć na to pytanie twierdząco. "Gałęziste" w wielu momentach mrozi krew w żyłach i wywołuje na naszym ciele dreszcze. Jeśli zdecydujecie się na czytanie tej książki w nocy, na pewno odczujecie jeszcze mocniej ten niezwykle mroczny klimat. Już pierwsze strony tej historii dostarczają nam nie mało wrażeń. Nagle pojawia się tajemniczy mężczyzna, który po chwili znika i nawet sama bohaterka nie wie czy to co widziała było prawdą czy wymysłem jej wybujałej wyobraźni. Brzmi interesująco? Możecie być pewni, że z każdą kolejną stroną pojawia się coraz więcej dziwnych wydarzeń, a autor coraz mocniej zaciera granicę między rzeczywistością, a wyobrażeniem.
Jestem pod ogromnym wrażeniem wyobraźni Pana Artura, ponieważ napisanie tak tajemniczej i mrocznej historii z pewnością nie jest łatwym zadaniem. Czytając "Gałęziste" miałam wrażenie, że autor z niebywałą dokładnością przemyślał wszystkie wydarzenia, a każda sytuacja ma jakieś znaczenie. W tej książce nie ma przypadków i niedopracowanych elementów. Patrząc na to, że jest to debiutancka powieść Artura Urbanowicza, aż strach pomyśleć co wydarzy się w jego kolejnym utworze.
Podsumowując - "Gałęziste" to powieść, która okazała się dla mnie ogromnym zaskoczeniem - oczywiście pozytywnym! Kompletnie nie spodziewałam się tak dopracowanej w dosłownie każdym calu książki. Po przeczytaniu pozostał wielki niedosyt i smutek, że jeszcze troszkę muszę poczekać na kolejną powieść autora. Jestem jednak pewna, że będzie warto, bo po tak świetnym debiucie, nie może być przecież źle. Gorąco polecam wam "Gałęziste", ale tylko jeśli posiadacie mocne nerwy, które w tym wypadku na pewno się przydadzą.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Beata M. w dniu 2017-03-165/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąTajemnica, mrok, strach - tak zostałam przywitana przez powieść "Gałęziste", która z przytupem rozpoczęła swoją opowieść. Jeśli miałam wobec tej historii wątpliwości, nie pamiętam co by to mogło być. Fantastyczny prolog zmroził mi krew w żyłach i przekonał, że im dalej w lekturę tym mroczniejsza przygoda będzie na mnie czekać.
To powieść wyrazista, mocna w swoim odbiorze, która już od pierwszych słów gwarantuje dreszcz emocji. Osadzona w ramach horroru, thrillera oraz sensacji wprowadza paranormalne motywy, czyli coś co ucieszy każdego miłośnika mocnych wrażeń - niebanalny klimat, który z miejsca uderza do głowy i trzyma w przyjemnej atmosferze grozy. To świetna sprawa, bo powieść idealnie nadaje się do czytania po zmroku, zapewnia tak mocne wrażenia, tak intensywny odbiór tego co czytamy, że aż niemożliwe jest by była to początkowa droga autora. Jeśli tak mają wyglądać jego dalsze powieści lub jeszcze lepiej, wróżę mu świetlaną przyszłość w gatunku grozy. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie straszą nas zdziwaczałe strachy (jak to lubi robić Koontz w swoich powieściach), a typowe poczucie strachu w naszej głowie - my sami jesteśmy machiną napędzającą dreszcz przerażenia poprzez domysły, tajemnice i mroczną atmosferę.
Historia jak przystało na naszą rodzimą książkę nie ucieka gdzieś w zagraniczne miejsca, tylko swoją akcję rozgrywa w rejonach Suwalszczyzny. Liczne opisy tamtejszych miejsc dodają powieści uroku i wiarygodności, szczególnie gdy podążamy drogą głównych bohaterów (trochę tak jak filmie Blair Witch Project), gdzie trafiamy w sam środek mrocznego lasu. Tu też pośród tych opisów włącza się nasza wyobraźnia i podsuwa wszelkie możliwe rozwiązania - co czai się za następnym drzewem, co kryje się w mroku? Czyta się to wszystko z dużym zaangażowaniem, ale czasami dobrze rokująca akcja rozmywa się w licznych opisach, których miejscami było aż za dużo. Owszem, zbudowały one niezawodny klimat, ale skrócenie ich o połowę dobrze zrobiłoby szybkości akcji.
Fabuła oparta jest na pogańskich wierzeniach, w których demony odgrywają główną rolę. Sprawa naprawdę fajna, bo przypomina powieści z dawnych czasów, najmroczniejsze horrory, które bazują na wewnętrznym lęku i w licznych dialogach czułam tą czystą, ludzką lękliwość i pewność co do swoich racji. Karolina i Tomek - główni bohaterowie, wpadają w sam środek tego jakby zaściankowego świata, próbując się odnaleźć w całej sytuacji. Ich postacie są dość szczegółowo opisane w historii, ale to chyba znak rozpoznawczy autora - lubi przekazywać czytelnikowi jak najwięcej. Dowiedziałam się więc o tych bohaterach naprawdę sporo, przez co ich historia była mi bliższa.
"Gałęziste" to mocna powieść z dreszczykiem, którą koniecznie należy czytać po zmroku. Wówczas klimat będzie gwarantowany! I choć jest w niej atmosfera przydługich opisów, to nie zmienia faktu, że książka jest naprawdę dobrą historią. Jestem pod sporym wrażeniem całokształtu i dopracowania, ale to klimat zdobył moje największe uznanie. Brakowało mi ostatnio takiej mrocznej historii, zdecydowanie jest ich za mało. Polecam!
Super RecenzentOcena:Dodana przez Monika H. w dniu 2017-03-075/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną"Gałęziste" to debiutancki thriller Artura Urbanowicza. Akcja toczy się na Suwalszczyźnie, na terenach niezwykle malowniczych i nieco tajemniczych. Karolina i Tomek właśnie to miejsce obrali za cel kilkudniowej wycieczki. Dziewczyna uważa ten wypad za idealną okazję do naprawienia relacji z partnerem. Inaczej postrzega to chłopak - dla niego jest to przede wszystkim ucieczka przed rodzinnym spotkaniem. Nie tylko to różni tych dwoje młodych ludzi. Przede wszystkim mają odmienne charaktery i spojrzenie na świat. Para nieustannie wdaje się w kłótnie i ostre dyskusje. Bohaterowie często nawzajem się ranią i obwiniają o niepowodzenia. To, co czeka ich podczas pobytu we wsi Białodęby, całkowicie odmieni ich myślenie i wzajemne relacje. Bohaterowie powoli zaczną dostrzegać, że dzieją się tam rzeczy niezwyczajne. A otaczający to miejsce las skrywa różne mroczne tajemnice.
Muszę przyznać, że autor bardzo, ale to bardzo mnie zaskoczył! Nie wiem, czy kiedykolwiek spodziewałam się czegoś tak dobrego po debiucie literackim. Ta książka uruchomiła wszystkie istniejące mechanizmy mojej wyobraźni. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie opisy przyrody i okolicznych miejscowości, bardzo zmysłowe i wciągające. Czytając Gałęziste czułam zapach leśnej ściółki i powiew wiatru, słyszałam trzask gałęzi i szum drzew. Kolejnym plusem jest umiejętnie stopniowane napięcie. Autor zwalniał tempo akcji, by za chwilę ponownie przyspieszyć i robił to naprawdę z dużą gracją. Zdecydowanie pomagały w tym różne odniesienia do miejscowych legend, wierzeń i demonów. Dreszczyk emocji towarzyszył mi niemal od samego początku aż do ostatniej strony. Dodatkowo w trakcie lektury odniosłam wrażenie, że Artur Urbanowicz prowadzi ze mną psychologiczną grę. Podsuwa mi pomysły na rozwój dalszych wydarzeń, a za chwilę śmieje się z mojej naiwności. Ta przewrotność działała na mnie dwojako. Z jednej strony miałam ochotę udusić autora gołymi rękami, a z drugiej - nie byłam w stanie przerwać czytania!
Ta historia budziła u mnie całą gamę uczuć. Przeżycia bohaterów zostały opisane niezwykle wiarygodnie. Śmiałam się z zabawnych rozmów prowadzonych przez bohaterów, razem z nimi odczuwałam smutek, złość, niepokój, przerażenie i paniczny strach. Miałam wrażenie, że jestem tam razem z nimi, doświadczam tych wszystkich dziwnych zdarzeń, złudzeń i niewytłumaczalnych zjawisk. Karolina i Tomek to bohaterowie z krwi i kości - mają wady i zalety, za które można ich polubić lub też nie. Para, jakich mijam wiele każdego dnia. A jednak ich przeżycia są niezwykłe, wręcz irracjonalne! I napędziły mi takiego stracha, że nie wyobrażam sobie wejść do lasu przez najbliższy miesiąc...
Uważam, że "Gałęziste" to debiutancki majstersztyk. Autorowi nie można wiele zarzucić. Mógłby popracować nad długością niektórych zdań (tych wielokrotnie, wielokrotnie złożonych). Były momenty, gdy pochłaniałam tekst na jednym wdechu i nagle następowała pauza. Rozbudowane frazy zmuszały mnie do ich ponownego prześledzenia, bo czułam, że coś mi umknęło. Niemniej, thriller jest naprawdę fantastyczny i warto poświęcić na niego swój czas. Ja cały czas czuję się oszołomiona i jednocześnie zbita z tropu po nieoczekiwanym zakończeniu tej historii. Gorąco polecam!
Całość na: [Adres usunięty]
Recenzent WybitnyOcena:Dodana przez Urszula W. w dniu 2017-02-135/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną"Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać" Czytelniku. Są takie emocje, które nas przerażają, są takie momenty kiedy rzucasz książką i obiecujesz sobie, że już więcej po nią nie sięgniesz. To za dużo, nie na Twoje siły. Przechodzisz obok niej kilka godzin, kilka dni. Patrzysz na nią, ona patrzy na Ciebie i wzajemnie próbujecie swoich siły. W końcu i tak do niej wracasz, ale Twoje emocje już nigdy nie będą takie same, takie jak wcześniej...
Karolina i Tomek postanawiają spędzić święta Wielkanocne sami. Wybierają się na Suwalszczyznę, gdzie zatrzymują się w małej wiosce u lokalnych gospodarzy. Mają zamiar pozwiedzać miejscowe atrakcje jakie serwuje tutejszy rejon.
\"Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej...
Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza...
Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec...
Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść...
Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. \"
Te kilka dni zmieni wszystko co wiedzieli, w co wierzyli... Te kilka dni sprawi, że nic już nie będzie takie jak wcześniej...
Karolina i Tomek - dwoje młodych ludzi, dwa różne temperamenty, dwa różne światopoglądy. Dwie sprzeczne ideologie. Dwa różne światy, które będą musiały się ze sobą zmierzyć. Będą musiały zmierzyć się z czymś zupełnie nowym i im nieznanym.
A miało być tak dobrze... ten wyjazd miał umocnić ich kilkuletni związek znajdujący się w fazie kryzysu. Miał ich zbliżyć, zcementować. Tylko od momentu ich wyjazdu ciągle coś było nie tak. Zaczęło się niewinnie, od problemów Tomka z cukrem, poprzez autostopowiczów, a następnie okazało się, że własciciele agroturyski, w której mieli się zatrzymać zapomnieli o ich przyjeździe. W ostateczności zatrzymują się w sąsiedniej wiosce, przy starym cmentarzu Jaćwingów. To rozpocznie serię dziwnych wydarzeń, sytuacji, w których rozum zawodzi, a uczucie obecności kogoś jeszcze nie opuszcza ani na chwilę...
Bardzo lubię emocje, które mogę znaleźć w dobrych thrillerach. Adrenalina i uczucie niepewności to jest waśnie to czego po tego rodzaju książkach oczekuję. Tutaj mamy do czynienia z czymś więcej. Przez niemal cały czas mamy wrażenie, że zaraz stanie się coś złego, niepokojącego, coś czego się nie spodziewamy, czego my jako czytelnicy również nie umiemy wyjaśnić. Przewracając kolejne kartki z duszą na ramieniu towarzyszmy historii Tomka i Karoliny, która z każdym następnym momentem przeraża nas coraz bardziej, wywołuje gęsią skórkę i strach, tak silny, że zastanawiamy się czy kontynuować czytanie...
Tutaj akcja dzieje się bardzo płynnie, momentami przyśpiesza, ale nigdy nie odczujemy nudy. Poznajemy piękną Suwalszczyznę, jej wizytówkę, ale i elementy bogate w tutejsze legendy i zwyczaje.
Bohaterowie, jak i pozostałe elementy książki zostały bardzo dobrze dopracowane łącznie z najdrobniejszymi detalami. Opisy regionu, lasów, jezior są tak dobrze przedstawione, że czytelnik odczuwa magię tych miejsc,
Wszystkie czynniki paranormalne, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć są również ciekawie przedstawione. W pewnym momencie sami nie jesteśmy pewni czy mamy do czynienia z fikcją czy nie.
Emocje... tych nie brakuje. W pewnym momencie odłożyłam książkę i bałam się kontynuować czytanie. Musiałam złapać przestrzeń, uspokoić serce i myśli.
Zakończenie natomiast mnie zabiło. Czytałam je trzy razy ponieważ nie mogłam dopuścić do siebie prawdy, że książka kończy się w taki a nie inny sposób. Trzy razy umierałam ponownie, tak samo intensywnie, tak bardzo zdezorientowana wydarzeniami. Kolejny raz miałam wrażenie, że mój umysł sobie ze mnie żartuje, jednak rzeczywistośc okazała się znacznie trudniejsza. Nawet w najmniejszych moich przypuszczeniach nie spodziewałam się takiego finału. Powiem jedno - kac ksiażkowy na pewno gwarantowany. Łzy też.
Podsumowując. Ksiązka przenosi nas w całkiem inny wymiar, gdzieś na granicy rzeczywistości, a baśniowych legend. Do końca sami nie wiemy po której stronie obecnie jesteśmy, jednak zakończenie tego koszmaru niejednokrotnie wbije w Was w fotel. A emocje? Cóż, od tych nie będziecie mogli się odpędzić.
Być może najdzie Was również refleksja o przeznaczeniu, miłości i swojej wierze, ale to każdy z Was odczuje indywidualnie na swojej skórze.
Jedno jest pewne, o tej książce już nigdy nie zapomnicie.
[Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Daria S. w dniu 2016-09-174/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
2 z 4 osób uznało recenzję za przydatnąThrillery to książki, które jakiś czas temu zyskały moją sympatię. Potrafią trzymać w napięciu, wywoływać wielkie emocje, chwile uśmiechu, zwątpienia, słone łzy oraz targać nerwy czytelnika. Najczęściej książki z tego gatunku, które stoją na mojej półce i nad którymi się zachwycałam, pochodzą z rąk zagranicznych autorów. Cieszy mnie to, że moi rodacy coraz częściej piszą i to dobrze piszą, a kolejne debiuty stają się coraz ciekawsze. Dziś pragnę podzielić się z Wami moją opinią na temat thrillera polskiego autora, debiutanta, który na dodatek swoją fabułę osadził w Polsce. Czy to go nie zgubiło?
Artur Urbanowicz, kto to taki? Matematyk, informatyk i wykładowca na Uniwersytecie Gdańskim. Swoją pierwszą powieść napisał w wieku 14 lat. Od dziecka uzależniony od pisania, wymyślania różnych historii i zafascynowany gatunkiem horroru pod każdą jego postacią. Wychodzi z założenia, że literatura ma pełnić funkcję przede wszystkim rozrywkową, więc w swoich tekstach stawia na lekkość, bawienie czytelnika, manipulowanie nim i obowiązkowe zaskoczenie na końcu. Chorobliwy perfekcjonista. Jego kolejna książka ma się ukazać pod koniec 2016 roku. [opis autorski]
Akcja powieści rozgrywa się na Suwalszczyźnie. Karolina i Tomek, młodzi i ambitni po studiach postanawiają zatroszczyć się o swój związek. Wyruszają w odludne miejsce i tak trafiają do wsi Białodęby, a dokładnie do pensjonatu znajdującego się tuż obok cmentarza. Nie mija dużo czasu, a zaczynamy być świadkami dziwnych incydentów. Zwidów, tajemnic, snów... Zaczyna się robić coraz bardziej tajemniczo, mrocznie i strasznie...
Lubicie czytać debiuty? Często spotykam się z opinią, że ludzie nie lubią sięgać po debiuty, ponieważ nie wiedzą czego się spodziewać po autorze. Cóż, coś w tym jest. Ja jednak mam na odwrót. Lubię poznawać debiutanckie powieści, dzięki którym od początku mogę wyrabiać sobie zdanie o autorze i jego twórczości. Wiedzieć jak się rozwija i zmienia z każdym kolejnym dziełem. Tym razem szansę dałam Arturowi Urbanowiczowi i wiecie co? To była kolejna dobra decyzja. Gdybym nie wiedziała, nie powiedziałabym, że to pierwsza wydana książka autora. Spisał się naprawdę dobrze.
Czego oczekuję po thrillerze, sensacji? Może nie zupełnie nowej, oryginalnej fabuły, bo wiem, że o taką bardzo ciężko. Wymagam jednak odpowiedniego napięcia, porządnych emocji i choć odrobiny dreszczu, który pozostawi przez chwilę gęsią skórkę na moich rękach.To wszystko udało się autorowi. Po niezwykle intrygującym opisie zabrałam się za lekturę. Od samego początku odczułam dobrze poprowadzone tempo i rosnące z każdą chwilą napięcie. Cieszę się, że w miejscu, w którym aktualnie przebywam nie ma żadnych lasów (zazwyczaj ubolewam nad tym faktem), ale dziś jest inaczej. Kocham lasy, jednak po skończonej opowieści po prostu bałabym się tam wejść! Pisarzowi udało się również pobudzić moje emocje. Nie wbiły mnie one w fotel, jednak były bardzo przyjemne, podobnie jak dobrze poprowadzony wątek obyczajowy. Ta książka nie jest mocnym horrorem (których nie lubię!), a połączeniem thrillera z powieścią obyczajową i elementami paranormalnymi, które tutaj mnie zaskoczyły. `
Karolina i Tomek to świetnie wykreowana para bohaterów. On niecierpliwy i szybko się denerwujący, a ona miła, uczynna i spokojna. Idealnie się uzupełniają i przyciągają sympatię czytelników. Skrajne charaktery jednak nie ułatwiają im znalezienia klucza do szczęścia i furtki, za którą kryje się idealna (dla nich) przyszłość.
To, co najbardziej mnie zauroczyło to opisy Suwalszczyzny. Nigdy tam nie byłam i chętnie kiedyś odwiedzę jej okolice. Sposób jednak, w jaki autor opisał bardzo dobrze sobie znane miejsce jest wyjątkowy i magiczny. Uważam, że wielu autorów powinno brać z niego przykład - osadzać fabułę swojej powieści w miejscu, które się bardzo dobrze zna, dzięki czemu można oddać jego głębię, magię i sprawić, że czytelnik bez problemów przeniesie się w najdalsze zakamarki świata.
Gałęziste to debiut, który stawia wysoko podniesioną poprzeczkę autorowi na jego twórczej ścieżce. To powieść, która trzyma w napięciu od początku, niemal do samego końca, przenosi czytelnika do wspaniałego miejsca i porusza emocje. Przy tej książce nie sposób się nudzić. I... uważajcie na lasy! Polecam.
[Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Malwina B. w dniu 2020-10-174/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 1 osób uznało recenzję za przydatną#bookevening 💚
"Gałęziste" to książka która swego czasu wyskakiwała spod każdego krzaczka i to książka o której mówiło się tylko dobrze (przynajmniej na takie opinie trafiałam). No i wiadomo jak zadziałał mój mózg nastawił się na wielkie wow...
A jak było? Może od początku.
"Gałęziste" klasyfikowane jest jako horror więc z racji tego, że nie jestem już tak odważna jak kiedyś czytałam ją tylko z rana. Kiedy okazało się, że Autor lubi bawić się napięciem i nieźle schizuje głowę a klimat jest gęsty i mroczny - nie było siły, żebym czytała ją wieczorami. Klimat jeżący nie tylko włosy na głowie utrzymany jest praktycznie w całej powieści. To, co bardzo mi się podobało - obok dialogów często mogłam natknąć się na myśli bohaterów - fajny zabieg, który nie jest częstym w czytanych przeze mnie książkach. Ponadto jako Teolog pochłaniałam całą sobą dyskusje na temat wiary, uwielbiam zbijać argumenty w tym temacie i podobało mi się w jaki sposób te dwa różne spojrzenia przedstawił Autor.
Wracając jeszcze do napięcia, muszę się przyznać, że był moment kiedy miałam dość tych podchodów i czekałam tylko, kiedy w końcu coś łupnie. Początkowo nie do końca byłam zadowolona z tego łupnięcia ale za to końcówką Autor nadrobił podwójnie a ja doszłam do wniosku, że tu wszystko miało swój cel. Oceniam książkę na mocne 8/10 i zacieram już ręce na kolejne powieści Autora.
Super RecenzentOcena:Dodana przez Anna L. w dniu 2020-05-174/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąKarolina i Tomek to para studentów, którzy wybrali się w Wielki Tydzień na Suwalszczyznę.
Dziewczyna ma nadzieję, że będzie to miało pozytywny wpływ na ich związek. Jednak na miejscu okazuje się, że nie wszystko poszło po jej myśli. Dom, w którym wynajęli pokój, jest pusty. Właściciele proponują im jako rekompensatę pokój w pobliskiej wsi, u ich znajomych. Gdy tam docierają wita ich miła, młoda dziewczyna, dom jest schludny i czysty, a wszystko zaczyna znów zmierzać we właściwym kierunku. A może, jednak nie wszystko?
Bohaterów zaczynają męczyć koszmary, słyszą dziwne glosy w lesie, czują się obserwowani. A to dopiero początek.
Autor świetnie przedstawił relacje postaci, zwracając uwagę jakie przeszkody może napotkać związek osoby głęboko wierzącej z ateistą. Naprawdę byłam pełna podziwu dla ich wytrwałości w kontynuowaniu go, mimo ciągłych kłótni i sporych różnic charakteru. „Gałęziste” to książka wzbudzająca niepokój, w pewnym momencie nie wiemy już komu można zaufać, ani co jest prawdą. Atmosferę grozy potęguje również to, że akcja dzieje się w miejscach istniejących naprawdę, opisanych ze szczegółami jakich nie powstydził by się przewodnik. Sama uwielbiam chodzić po lasach i wizja tego co spotkało Karolinę i Tomka, była dla mnie naprawdę przerażająca, choć również fascynująca i gdyby nie obecna sytuacja, to właśnie na Suwalszczyźnie spędziła bym nadchodzące święta.
Jest to naprawdę dobrze opowiedziana, wciągająca historia Artur Urbanowicz potrafi wywołać ciarki u czytelnika. Nie mogę się doczekać by sięgnąć po jego kolejne książki.
Na koniec chciałam jeszcze wspomnieć o pięknym wydaniu. Wydawnictwo Vesper zdecydowanie rozpieszcza swoich czytelników. Klimatyczna czarna, twarda okładka, przyciąga wzrok i świetnie oddaje nastrój książki. Dodatkowo ilustracje i zakładka, sprawiają, że mam ochotę wypełnić półki ich książkami, które zachwycają nie tylko treścią, ale też wyglądem.
[Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Magdalena S. w dniu 2020-03-255/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąRozwój wydarzeń jest naprawdę wciągający, ciekawość czytelnika jest stale rozbudzana, w trakcie lektury udziela się ten klimat grozy i niedopowiedzeń, a dokładne opisy zdecydowanie poruszają wyobraźnię. Czuć niepokój, a jednak adrenalina każe brnąć dalej w tę opowieść i zobaczyć, czy finał będzie szczęśliwi czy może jednak tragiczny. No i trzeba przyznać, że w tym przypadku autor również nie zawodzi – epilog jest iście zaskakujący! Dlatego jeżeli szukacie naprawdę mocnej i rozbudowanej, aczkolwiek może nie do końca typowej powieści grozy, to Gałęziste powinny sprostać Waszym oczekiwaniom!
Cała recenzja: [Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Monika L. w dniu 2017-02-275/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 3 osób uznało recenzję za przydatną"Gałęziste" to książka, której przyglądałam się od jakiegoś czasu. Z jednej strony przyciągała mnie, z drugiej, trochę z dystansem podchodzę do książek zawierających elementy paranormalne. Ostatecznie, sięgnęłam po nią, na zaproszenie autora. Zdecydowanie nie żałuję, tej decyzji. Już dawno nie zostałam pochłonięta aż tak, w dodatku chyba nadal nie udało mi się oswobodzić z tej historii, choć już minęły trzy dni od kiedy zakończyłam ją czytać.
"Gałęziste", to właściwie trochę powieść grozy. Ci, co czytają często taki rodzaj literatury, pewnie będą przyzwyczajeni, do dreszczu przebiegającego po ich plecach. Ja już jakiś czas temu, ostatni raz miałam w rękach taką książkę, więc czułam chłodny oddech strachu na karku. Dosłownie. W dodatku koniec czytania tej historii, przypadł na moją drogę powrotną do domu (przez las), w rzęsisty deszcz i wichurę. Szum drzew, był dla mnie wtedy dość przerażający i za nic w świecie, nie dałabym się namówić na to, by zatrzymać się po drodze :)
Akcja powieści, dzieje się w okresie Wielkiejnocy, na terenach Suwalszczyzny. Autor, w genialny sposób, tworzy coraz mroczniejszy klimat opowieści, nawiązując do miejscowych legend, i mrocznych wierzeń, pełnych demonów, oraz czarnej magii.
Bohaterami historii są Karolina i Tomek. Młoda para warszawiaków, postanowiła spędzić święta zwiedzając Suwalszczyznę. Wyprawa miała być próba ratowania ich związku, jednak chyba w rezultacie, nie spełnia swojej rolli. Sprawy przybierają wręcz, coraz to gorszy obrót. W pewnym momencie czytelnik ma wrażenie, że chyba nie może istnieć bardziej niedopasowana para niż tych dwoje. Ona - studentka psychologii, społeczniczka, praktykująca katoliczka, ON - matematyk, egoista, ateista. W tamtej chwili łączy ich tylko jedno - zagrożenie życia. Bowiem, w miarę upływu czasu, ich wyjazd przybiera coraz bardziej niebezpieczny, mroczny, nierealistyczny i nierzeczywisty wymiar. Trudno wytłumaczyć, co stało się punktem zapalnych tego koszmaru i czy jest jakakolwiek szansa, by nasi bohaterowie wyszli z tego cało i zdrowo. Losy pary, wraz z trwaniem akcji wciągają nas coraz głębiej w ciemne zakamarki ludzkiego umysłu, niczym w las, coraz bardziej gęsty i niebezpieczny. W pewnym momencie jedyną pewną rzeczą jest strach. Czytelnik zastanawia się czego tak właściwie jest świadkiem, z czym zmagają się bohaterowie? Czy jest dla nich jakakolwiek szansa?
Zakończenie przyprawiło mnie o zawrót głowy i to dwa razy, sama zamykając książkę już nie wiedziałam co jest prawdą. Po lekturze tej książki, nie wierzę już tylko w jedno, że "Gałęziste" to debiut Artura Urbanowicza! Moim zdaniem, ta powieść, to kawał dobrej pracy, doświadczonego pisarza. Miałam wrażenie, że książka została dobrze rozplanowana, napięcie stopniowo, ale systematycznie budowane i reszta, czyli to co najważniejsze, w tego typu pozycjach, to pozostawienie czytelnikowi pola na swoją wyobraźnię. A co, jak nie ta wyobraźnia właśnie, jest najbardziej przerażająca? Mam wrażenie, że "Gałęziste" to suma moich lęków. I mimo tego, że autor w malowniczy i atrakcyjny turystycznie sposób, oprowadził mnie po tej tajemniczej krainie, chyba w najbliższym czasie nie odwiedzę Suwalszczyzny. Myślę, że nawet mój znajomy las, niedaleko domu, po lekturze tej książki, również nie będzie już taki sam...
Z całego serca polecam "Gałęziste" miłośnikom grozy, elementów baśniowych, ale również tych, którzy jak ja, nie do końca są przekonani do paranormalnych wątków literatury. Nie będziecie zawiedzeni. Jestem zdecydowanie zachwycona tą powieścią. Czekam z niecierpliwością na kolejne utwory autora, jak również mam nadzieję że powstanie film na podstawie tej książki... chętnie bym go obejrzała :).
Poza tym wszystkim "Gałęziste" jest moim dowodem na to, że dobrze robię, stawiając na naszą rodzimą literaturę. Polacy nie gęsi, swoich autorów mają :)
[Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Michał L. w dniu 2016-08-224/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 3 osób uznało recenzję za przydatnąPOMIĘDZY GAŁĘZIAMI
Jeśli chodzi o fantastykę, to właśnie gatunek horroru jest mi najbliższy. W końcu, jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało, groza należy do najbardziej przyziemnych z odmian paranormalnej literatury. I chociaż polskie filmy nie potrafią niczego osiągnąć na tym polu, literatura radzi sobie znakomicie. Pytanie, jak na tym polu wypadł debiutujący „Gałęzistymi” Artur Urbanowicz?
Kiedy młoda kobieta, Anna, zmuszona sytuacją wyrusza w podróż na Suwalszczyznę, nie jest w najmniejszym stopniu świadoma tego, co spotka ją, kiedy zepsuje jej się auto. W mroku i ulewie, sama w lesie, gdzie każdy kształt przypomina ludzką postać zdecyduje się na pieszą wędrówkę, która… Czy coś w ogóle może jej grozić?
Karolina i Tomek są parą, której związek niestety wisi na włosku. Szansą na jego naprawę, a może i całkowite odbudowanie staje się wspólna wyprawa do Suwalszczyzny z okazji Świąt Wielkiej Nocy. Ciągle kłócąca się dwójka, która nie potrafi wytrzymać bez wzajemnych oskarżeń, a jej przekonania, zainteresowania i poglądy stawiają oboje po przeciwnych stronach barykady będzie musiała spędzić ze sobą jeszcze więcej czasu. Czy ich podróż może się udać? Wszystko wskazuje na to, że nie, a z każdą kolejną chwilą jest coraz gorzej. Przez problemy z cukrem we krwi Tomek omal nie zabija oboje w trakcie jazdy. Wkrótce okazuje się także, że będą musieli zamieszkać gdzie indziej, niż planowali, a miejsce to nie jest wcale lepsze od pierwotnego – budynek znajduje się obok dawnego cmentarza, a na dodatek pod dachem nie brak świeżo zmarłej osoby. Żeby jednak na tym skończyły się problemy Tomka i Karoliny, nie byłoby tak źle. Niestety. W domu zaczynają mieć miejsce dziwne zdarzenia, a bohaterów nawiedzają tajemnicze sny. Powoli wokół ich szyj zaciska się pętla…
Mroczny las i jego sekrety to temat stary, jak sama literatura grozy. Na wykrzesanie zeń czegoś oryginalnego nie ma więc już większych szans, ale nadal można mieć nadzieję na dobre powielenie znanych schematów i podanie ich w ciekawej formie. Są w końcu rzeczy i motywy, które nigdy się nie przejadają i tak jest w tym właśnie przypadku. Urbanowicz poradził sobie z nimi całkiem nieźle. Owszem, czuć w „Gałęzistych”, że jest to dzieło debiutującego pisarza, ale książkę czyta się przyjemnie i z napięciem, a warstwa obyczajowa ma swój urok.
Treść i poprowadzenie akcji także wciągają w świat, który wyłania się z mroku lasu i spokojnej zdawałoby się wsi. Pomiędzy gałęziami rozciąga się groza zakorzeniona daleko w przeszłości i pomiędzy tymi samymi gałęziami, jak pajęczyna, rozciąga się także dramat rozpadu związku. Wszystko dobrze znane, a jednak czyta się miło i przyjemnie, jeśli więc lubicie rodzime horrory sięgnijcie, nie zawiedziecie się.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Bookendorfina I. w dniu 2016-02-225/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 3 osób uznało recenzję za przydatną"To miejsce to gniew. Gniew jest tym miejscem."
Bardzo dobry thriller, osadzony w klimacie pięknych miejsc na Suwalszczyźnie, umiejętnie nawiązujący do miejscowych legend, baśni, wierzeń i demonów. Świetnie się go czyta, napięcie budowane jest z dużą smykałką, lekkim piórem i zrozumieniem czytelniczych potrzeb. Zajmująco skonstruowana intryga. Nie brakuje wyczucia uruchamiania wyobraźni czytelnika, przykuwania jego uwagi, przewrotnego sugerowania prawdopodobnego przebiegu wypadków. Po spokojniejszych wydarzeniach, wprowadzone zostają nagłe przyspieszenia i gwałtowne zwroty akcji. Autorowi sprawnie udało się osiągnąć efekt zmysłowego przenikania się dwóch światów, realnego i nierzeczywistego. Mocno zaskakujące i nieprzewidywalne zakończenie, doskonale wpasowuje się w kontekst opowiadanej historii. Bardzo udany debiut.
Ciekawe i pogłębione portrety głównych bohaterów, młodej pary warszawiaków, dla których wycieczka jest okazją do naprawienia relacji i odświeżenia związku. Animozje między Karoliną i Tomkiem, zaczynają być coraz bardziej widoczne, często się kłócą, ranią słowami i wzajemnie oskarżają o niepowodzenia. Wydaje się, że wspólny wyjazd w ich przypadku nie jest chyba najlepszym, i jak się okazuje, najszczęśliwszym pomysłem. Postaci bardzo wiarygodne, z całkowicie odmiennym spojrzeniem na świat i poglądami odnośnie wiary, z mieszanką wad i zalet, które ubarwiają ich charaktery i mają znaczący wpływ na przebieg wydarzeń. Ona studentka psychologii, katoliczka, chętnie niosąca pomoc innym. On przyszły matematyk, ateista i skoncentrowany na sobie. Mieszkańcy wioski i jej okolic wnoszą wiele ciekawego swoimi dobrze zarysowanymi profilami i niezwykle tajemniczą przeszłością. Już od początku powieści zaczyna się nakręcać spirala obaw i niepewności, która towarzyszy czytelnikowi podczas pojawiania się drugoplanowych osób.
Z wielkim zaangażowaniem śledzimy ciekawe losy bohaterów, momentami chaotyczne i desperackie działania, niebezpieczną walkę z niezidentyfikowanymi nadprzyrodzonymi mocami. Towarzyszy nam przy tym prawdziwy dreszczyk emocji, a przygody Karoliny i Tomka nasycone są mocnymi i nieoczekiwanymi akcentami. W miarę rozwijania się opowieści zwielokrotniają się dziwaczne i irracjonalne wydarzenia, a w konsekwencji pojawia się u młodych ludzi coraz większe zadziwienie, zaniepokojenie, obawa, lęk, strach i przerażenie. Autor z łatwością wciąga nas w intrygującą grę psychologiczną, sukcesywnie i niemal niepostrzeżenie zostajemy coraz bardziej wchłonięci przez ciemny i złowrogi las, z którego prawie niemożliwym jest się wydostać, udaje się to tylko nielicznym, ale czy na pewno? Jak bardzo wyobrażenie studentów o świecie różni się od tego, czego są świadkami i uczestnikami? Z czym przychodzi zmierzyć się bohaterom? Kto i co czyha na ich życie? Czy uda im się wyjść obronną ręką z tego koszmaru?
[Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Monika P. w dniu 2020-10-144/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 2 osób uznało recenzję za przydatnąMorał z książki – Wielkanoc lepiej spędzać z rodziną...
Tomek i jego dziewczyna Karolina wybierają się w Wielkanoc na Suwalszczyznę. Jeszcze nie wiedzą, że czeka na nich wiele mrocznych wydarzeń. Czy uda im się wyjść z nich cało?
Zaczęłam z „Gałęziste” z przeczuciem, że sięgam po coś genialnego. Więc byłam wielce zdziwiona, że po parunastu stronach... utknęłam. Musiałam spojrzeć jeszcze raz na okładkę, by mieć pewność, że nie pomyliłam książek. U Urbanowicza wieje nudą? Ciężko było mi w to uwierzyć, ale że nie poddaję się tak łatwo – czytałam dalej. Jeszcze przez jakiś czas akcja ciągnęła się jak flaki z olejem, zwłaszcza w momentach, gdy opisywane były kolejne punkty turystyczne. Potem okazało się, że był to celowy zabieg, ale nie zmienia to faktu, że było nudno. Właśnie, było - aż w pewnym momencie zaczęło się coś dziać. A wtedy już działo się na całego! Po taką książkę właśnie sięgnęłam.
Działo się aż do zakończenia, gdzie akcja ponownie na chwilę zwolniła. Ale to była tylko cisza przed burzą. To zakończenie – jedno. Wielkie. Wow! Dla niego mogłam wybaczyć cały ten przydługi wstęp. No po prostu WOW!
Pod wrażeniem można być też tego, jak wszystko się ze sobą łączy. Nic nie dzieje się w tej książce bez przyczyny. Dosłownie wszystko, nawet początkowo nic nieznaczące szczegóły zostały przemyślane przez autora. Ale tu pojawia się też minus – czasem jest za bardzo obmyślone. Opisy miejsc turystycznych specjalnie zostały napisane przez autora jak notki na Wikipedii. Przez to usypia to nie tylko czujność, ale i samych czytelników.
Bohaterowie niestety do siebie nie przekonują. Nie polubiłam ani Tomka, ani Karoliny. Byli trochę jednowymiarowi, brakowało im głębi charakteru. Podobało mi się jednak to, że Tomek był ateistą, a jego dziewczyna zagorzałą katoliczką. Także próby przekonania innych do swojej wiary (lub jej braku) przypadły mi do gustu. Ogólnie temat wiary był w tej książce bardzo dobrze poprowadzony, byłam pod tego ogromnym wrażeniem. Na swój sposób to ON ratował te nudne fragmenty, a nawet całą książkę.
Podsumowując – jak na debiut to dobra książka. Jak na książkę to trochę się ciągnie i dłuży. Jednak moim zdaniem dla tego zakończenia warto się pomęczyć!
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena:Dodana przez Roma W. w dniu 2019-11-215/5Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 4 osób uznało recenzję za przydatnąKarolina i Tomek wybierają się na Suwalszczyznę. Wyjazd ten ma być próbą ratowania ich związku, ponieważ ostatnio oddalili się od siebie. Od samego początku napotykają na swej drodze przeciwności, lecz mimo to kontynuują podróż. Po dotarciu na miejsce od razu postanawiają zwiedzić okolicę. Nie wiedzą jednak, że każdy ich krok jest obserwowany, a otaczający ich las i ciemność pragną pochłonąć ich na zawsze.
Ta książka nie budziła we mnie strachu, lecz niech to Was absolutnie nie zniechęca! Jest w tej historii tak niesamowity klimat, że przez cały czas czułam jakbym była tam w środku razem z bohaterami. Oczami wyobraźni widziałam te lasy, jezioro i tego demona. Autor stworzył fabułę niebanalną, pełną tajemnic i zagadek, trzymającą w napięciu do ostatniej strony. Szeroko opisane malownicze miejsca Suwalszczyzny jak również miejscowe wierzenia, dodały tej opowieści nutkę magii. Postaci są doskonale wykreowane, mocne, wyraziste i co zaskakujące są swoimi przeciwieństwami. Dużą rolę odgrywają tutaj również ich poglądy i to, w co wierzą. Artur Urbanowicz wodzi za nos, zmusza do nieustannego analizowania i prób odgadnięcia zakończenia. Jednak to zakończenie jest nieprzewidywalne. Nie ukrywam, że byłam w totalnym szoku kiedy dotarłam do końca. Dopełnieniem wszystkiego są mroczne ilustracje, które zostały dodane do nowego wydania. Już sama okładka przyciąga wzrok i intryguje (Wydawnictwo Vesper zrobiliście dobrą robotę. Brawo!). Nie da się w kilku zdaniach przekazać atmosfery panującej w tej książce. Krótko mówiąc, musicie przekonać się o tym na własnej skórze. Gwarantuję, że po przeczytaniu tej historii, wchodząc do lasu będziecie się zastanawiać czy jeszcze w ogóle z niego wyjdziecie!
![]()

