Opowieść o życiu z perspektywy dziecka, którego matka nie dokonała aborcji, choć ta ciąża miała ją zabić. I zabiła.
Ta niezwykła książka to w moim odczuciu intymny osobisty dziennik terapeutyczny, w którym głos wewnętrznego dziecka, pełen autentycznych emocji, wreszcie znajduje swoje ujście. Autorka, z unikalnej perspektywy również dziecka wewnątrzmacicznego, po raz pierwszy nazywa i pozwala wybrzmieć temu, co dotąd było w niej ukryte. Ból głęboko przenika się z próbą zrozumienia sytuacji, a jednocześnie czuć, że przed autorką jeszcze droga do pełnej integracji tego wszystkiego, co się wydarzyło. To ważny początek podróży, który jasno zapowiada kolejne części książki. Szczególny podziw budzi postawa autorki, Ewy, która z niezwykłą odwagą i wiernością swojemu doświadczeniu pozwoliła tej książce wybrzmieć dokładnie tak, jak się w niej narodziła, bez żadnych modyfikacji. - Gosia Okuszko (psychobiolog i specjalistka integracji zapisów prenatalnych)
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii listy, wspomnienia
W jakim stylu narracyjnym napisana jest ta książka?
Książka ma formę intymnego dziennika terapeutycznego, w którym autorka oddaje głos swojemu wewnętrznemu dziecku. Tekst charakteryzuje się surowością i autentycznością, ponieważ został opublikowany bez redakcyjnych modyfikacji zmieniających pierwotny przekaz emocjonalny. Czytelnik obcuje z bezpośrednim zapisem przeżyć osoby, która od poczęcia zmaga się z ciężarem tragicznych okoliczności rodzinnych. Taka forma pozwala na głębokie współodczuwanie i zrozumienie procesu przepracowywania traumy prenatalnej przez dorosłą już kobietę.
Czy "Ewa. Której dzień narodzin to dzień śmierci mamy" to biografia czy poradnik?
Jest to przede wszystkim osobiste świadectwo i wspomnienia, które łączą elementy autoterapii z literaturą faktu. Choć publikacja zawiera cenne spostrzeżenia dotyczące psychobiologii, nie pełni funkcji klasycznego poradnika medycznego czy psychologicznego z gotowymi rozwiązaniami. Autorka skupia się na subiektywnym doświadczeniu życia w cieniu śmierci matki, co nadaje publikacji charakter unikalnego dokumentu ludzkiego losu. Lektura stanowi zapis konkretnej drogi życiowej, a nie zbiór uniwersalnych rad dla każdego czytelnika borykającego się z żałobą.
Z jakiej perspektywy czasowej prowadzona jest opowieść Ewy Jarmolovič?
Narracja obejmuje szerokie spektrum doświadczeń, począwszy od okresu prenatalnego aż po świadomą dorosłość autorki. Ewa Jarmolovič analizuje swoje życie przez pryzmat wydarzeń, które miały miejsce jeszcze przed jej przyjściem na świat, starając się zintegrować trudną przeszłość z teraźniejszością. Czytelnik śledzi proces nazywania ukrytych dotąd emocji oraz próbę zrozumienia dramatycznej decyzji o donoszeniu ciąży zagrażającej życiu. To wielowymiarowe spojrzenie pozwala dostrzec, jak wczesne traumy wpływają na kształtowanie się tożsamości w późniejszych latach życia.
Czy ta publikacja wyczerpuje całą historię opisywaną przez autorkę?
Prezentowana książka stanowi pierwszy etap podróży autorki i wyraźnie zapowiada kolejne części tej poruszającej historii. Skupia się ona na inicjacji procesu uzdrawiania i nazwaniu najtrudniejszych emocji, które przez lata pozostawały w ukryciu pod maską codzienności. Ze względu na głębię tematu, autorka zdecydowała się podzielić swoje doświadczenia na etapy, co ułatwia czytelnikowi przyswojenie tak silnego ładunku emocjonalnego. Jest to otwarcie cyklu, który ma prowadzić do pełnej integracji i ostatecznego pogodzenia się z losem.
Dla kogo ta lektura może okazać się zbyt obciążająca?
Książka nie jest polecana osobom, które aktualnie znajdują się w głębokim kryzysie emocjonalnym lub nie są gotowe na konfrontację z tematyką śmierci i traumy. Ze względu na bardzo sugestywne opisy bólu oraz trudnych relacji rodzinnych, lektura wymaga od odbiorcy dużej odporności psychicznej i dojrzałości. Osoby szukające lekkiej literatury wspomnieniowej mogą poczuć się przytłoczone ciężarem gatunkowym tej autentycznej relacji pozbawionej literackich upiększeń. Warto podchodzić do tej pozycji z pełną świadomością jej terapeutycznego, ale jednocześnie bolesnego charakteru.
