“Dziewczyny sprawiedliwe” to poruszająca opowieść o kobietach, które ryzykując życiem swoim i swoich bliskich, postanowiły ratować Żydów przed niechybną zagładą.
Kolejny znakomity reportaż Anny Herbich.
Jednym z podstawowych założeń ideologii głoszonej przez Adolfa Hitlera była wyższość Aryjczyków, zwłaszcza zaś Niemców, nad innymi rasami czy narodami. Słowian naziści uważali za podludzi, natomiast osobistą nienawiścią do Żydów Hitler zaraził miliony swoich zwolenników. W 1942 roku, dokładnie 20 stycznia w willi przy Großer Wannsee 56/58 w Berlinie odbyło się spotkanie wysokiej rangi urzędników niemieckiej administracji państwowej pod przewodnictwem Reinharda Heydricha. Tematem tego spotkania było ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, tym eufemistycznym mianem określono masowe ludobójstwo Żydów, które faktycznie miało już miejsce. Na podbitych przez Niemców terenach Żydów zamykano w gettach, które były następnie systematycznie likwidowane. Miliony ludzi wywieziono do obozów koncentracyjnych, będących faktycznie obozami zagłady. O masowych mordach cyklonem B i śmierci w krematoryjnych piecach napisano już wiele historycznych rozpraw. Natomiast na kartach tej książki autorka oddaje głos tym, którzy starali się ratować Żydów przed zagładą.
Poznajcie historię Łucji, która wydostała z murów getta swoją najlepszą przyjaciółkę, Belę. A oto Irena. Jej rodzina pod samym nosem Gestapo ukrywała na strychu trzyosobową, żydowską rodzinę. Ich pomoc nie była powodowana żadną chęcią korzyści. Uważały po prostu, że kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat. I nie mogły spokojnie patrzeć na to, jaki los zgotowali Żydom naziści. Wieści o obozach zagłady docierały jeszcze wówczas rzadko - były skąpe i tak przerażająco wręcz niewiarygodne, że umysł wzdragał się przed ich przyjęciem. Ale na ulicach Warszawy, Krakowa i innych miast również rozgrywały się dantejskie sceny. Żydzi ginęli tu codziennie - wśród polskich kobiet były takie, które nie mogły bezczynnie się temu przyglądać. Oto one!
“Dziewczyny sprawiedliwe” to poruszająca opowieść o kobietach, które odważyły się ratować ludzi przed niechybną śmiercią. A przecież mogły żyć w miarę spokojnie jako Aryjki, przynajmniej na tyle, na ile pozwalały okupacyjne warunki. Musimy bowiem pamiętać, że na terenach okupowanej Polski Niemcy wprowadzili brutalny terror. Śmierć mogła spotkać tu każdego i w każdej chwili. Łapanki i wywózki stanowiły chleb powszedni, a rozstrzelanym można było zostać jedynie za to, że było się Polakiem. Los Żydów był jeszcze bardziej przerażający. W ich przypadku cały naród poddany został przez nazistów masowej, systematycznej eksterminacji. Jedynie nielicznym udało się przetrwać wojnę. Ci, którzy przeżyli, nierzadko zawdzięczali życie bezinteresownej pomocy innych, często zupełnie obcych ludzi. Wśród nich były też bohaterki tej oto książki. Bohaterki, o których pamięć nigdy nie powinna przeminąć!
Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat.
O autorce
Oto nowa książka Anny Herbich! Autorka ma już w swoim dorobku kilka świetnie przyjętych tytułów. Są to między innymi: “Dziewczyny z Powstania”, “Dziewczyny z Syberii”, “Dziewczyny z Solidarności” oraz “Dziewczyny z Wołynia”.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura faktu lub z serii Prawdziwe Historie
