Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii powieści i opowiadania lub z serii Drakulcio ma kłopoty
Drakulcio ma kłopoty. Włoska awantura
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Seria: | Drakulcio ma kłopoty |
| Wydawnictwo: | Akapit Press |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2017 |
| Ilość stron: | 120 |
- Autor: Magdalena Pinkwart
- Wydawnictwo Akapit Press
- Seria Drakulcio ma kłopoty
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2017
- Ilość stron: 120
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788365345714
- Język: polski
- Nr wydania: 1
- ISBN: 9788365345714
- EAN: 9788365345714
- Wymiary: 13x19.5 cm
- Dane producenta: WYDAWNICTWO AKAPIT PRESS SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ, UL. BECZKOWA 30 /3, 93-487 Łódź, Polska, iwonap@akapit-press.com.pl
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Aneta G. w dniu 2018-01-29Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąJesteśmy przyzwyczajeni do filmów, w których sympatyczne urwisy wpadają w kłopoty, oczywiście zupełnie przez nich niezawinione. Czas na książkę o takiej tematyce. Poznajcie Drakulcia, o którym mówi się, że po prostu znajduje się zawsze w nieodpowiednim miejscu i czasie. To moje pierwsze spotkanie z bohaterem książek Magdaleny i Sergiusza Pinkwart, ale okazało się to zupełnie bezproblemowe – nie potrzeba znać poprzednich części przygód Drakulcia, aby sięgnąć po „Włoską awanturę”. Autorzy uraczyli mnie nawet słowniczkiem z postaciami, abym od razu wiedziała, kto jest kim i nie ukrywam, że było to pomocne.
Drakulcio to zwyczajny, sympatyczny dziesięciolatek, który po prostu częściej niż inni wpada w kłopoty. Ot, przypadłość jak każda inna. Jedni są uzdolnieni humanistycznie, inni mają talent do matematyki, a nasz bohater potrafi pakować się w tarapaty. Tym razem Andrea, jego najlepszy przyjaciel, zaprasza go na swoje przyjęcie urodzinowe do Włoch, jednak wskutek splotu różnych nieporozumień udaje się tam trochę więcej osób…
Tym, co podoba mi się w książce, poza fabułą, rzecz jasna, jest fakt, że autorzy nie wykreowali swoich bohaterów na osoby krystaliczne i wyidealizowane. Drakulcio nie ma oporów, by nazywać swoją kuzynkę „zdechłą flądrą”, a jeden z klasowych kolegów ma pseudonim „Gruby Tedi”. Pewnie, że nie do końca można to pochwalić, ale…takie są dzieci – wesołe, ciekawe świata, cudowne, ale czasem złośliwe i nie wszystkie pałają do siebie sympatią. Postaci książkowe są przez to wszystko bardziej wiarygodne, a nieprzyjemne sytuacje na łamach „Włoskiej awantury” mogą stać się punktem wyjścia do rozmowy na temat trudnych zachowań i sytuacji w życiu dziecka. Warto docenić także całą masę informacji o włoskiej kulturze, kuchni i zwyczajach, które zostały dzieciom podane w przystępny sposób – włożone w usta bohaterów.
Przyjemna publikacja dla przedszkolaków, taka trochę z przymrużeniem oka. Przygody Drakulcia i spółki z pewnością przypadną dzieciom w tym wieku do gustu, a humor podtrzyma zaciekawienie do końca.
[Adres usunięty]
![]()

