-
Andrzej Stasiuk, piewca bezdroży Albanii, wielbiciel rumuńskich paradoksów i entuzjasta bałkańskich przestrzeni, napisał świetną książkę o Niemczech, kraju, który we wszystkich możliwych aspektach jest przeciwieństwem zapoznanych obszarów środkowo — i wschodnioeuropejskich.
"Dojczland" nawiązuje do najlepszych prozatorskich osiągnięć pisarza, zwłaszcza do świetnego "Jadąc do Babadag" – podróż jest tu przede wszystkim metodą konstruowania własnej tożsamości i pretekstem do snucia opowieści.
Artur Madaliński -
Czyta się to świetnie! Zachwyca lekkość Stasiukowego pióra, żartobliwy ton, zręczne żonglowanie stereotypami (`ta opowieść jest pełna uprzedzeń`), z całą świadomością prowokacji, jaką owa żonglerka jest podszyta. I jeśli ktoś lubi pogodną, gawędziarską książkę tego autora sprzed dziewięciu lat (`Jak zostałem pisarzem`), a piszący te słowa bardzo ją lubi, to będzie mu dobrze również z "Dojczland".
Dariusz Nowacki
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska
