Przez skład przewinęło się wielu mniej lub bardziej stałych twórców, gdyż szanse publikacji w zinie dostawał praktycznie każdy chętny, ale grupowa tożsamość autorów zawsze pozostawała celowo rozproszona i skrywała się pod dynamiczną kolekcją stale zmieniających się pseudonimów. Figurujący na okładce Jan Dzban nie jest zatem identyfikatorem konkretnej postaci jednego pisarza, ale dość przypadkowym zlepkiem wątpliwości, plotek, mistyfikacji i fałszywych tropów, których tworzenie ma na celu odwrócenie uwagi czytelników od drugoplanowego zagadnienia, jakim jest wizerunek artysty i skierowanie jej na to, co istotne, czyli opowiadania.
Opowiadania, które nawet nie próbują udawać, że starają się dorównać czy choćby naśladować prozę uznanych autorów, nie mają precyzyjnie skonstruowanej fabuły, nie epatują językowym kunsztem ani nie objawiają głębokich prawd o kondycji ludzkiej i prawdopodobnie bardziej niż literaturą inspirowane są muzyką, używkami oraz futbolem. Te opowiadania nadal są takie, jakie zawsze chciały być, czyli po prostu inne, co niektórzy czytelnicy docenią i sprawi im to sporo uciechy, a dla wielu okażą się murem niezrozumiałego wygłupu, od którego odbiją się jak filmowy inżynier Mamoń odbiłby się od Lady Sniff, piosenki zespołu Butthole Surfers, którego namiętnie słuchali twórcy i czytelnicy „Dentro”.
Udo Schenkel, były współpracownik Jana Dzbana
Fragment
Na pierwszy rzut oka facet budził zaufanie. Miał czarne błyszczące półbuty, czarny płaszcz, w którego kieszeniach trzymał schowane ręce, do tego duże czarne okulary i czarny kapelusz.
- No, chodź - odezwał się znowu - nie będziesz żałował. Boisz się mnie? Nie bądź głupcem… Pewnie te wstrętne staruchy coś ci o mnie nagadały… Nie wierz im, bo nie wiedzą, co mówią. Chodź ze mną, a poznasz tajemnice, których znajomość uczyni z ciebie prawdziwego mężczyznę.
Oleś dał się przekonać i poszedł za budzącym zaufanie na pierwszy rzut oka facetem.
- Musimy stanąć dalej, między śmietnikiem, a krzakami, żeby nikt nas nie zobaczył. Nie lubią mnie te wstrętne staruchy.
Facet budzący na pierwszy rzut oka zaufanie rozejrzał się jeszcze dla pewności wokoło, nachylił skupioną twarz do twarzy Olka i dmuchając na niego z bliska oddechem nałogowego palacza żującego podwójną gumę miętową, powiedział:
- No, mój mały. A teraz…
Bio
Jan Dzban – pseudonim psychoaktywisty Marka Makowicza, członka awangardowego ugrupowania artystów uprawiających surową formę dadaizmu i związanych z zinem „Dentro”. Czasopismo cieszyło się znaczną popularnością w kręgach zachodniopomorskiej bohemy i o publikację na jego łamach ubiegali się m.in. Marcin Świetlicki, Zenon Sakson i Olgierd Tokarczuk. Większość plików z archiwalnych numerów „Dentro” została bezpowrotnie skasowana, a Dzban osiadł w hinduistycznym aśramie w Borach Tucholskich. Wybrane teksty z legendarnego zina świat poznał dzięki efemerycznej stronie www.dentro.art.pl oraz książce wydanej w 2005 roku. Niniejszy tom zawiera obszerniejszy zbiór opowiadań tego niezwykłego twórcy okraszony garścią grafik, choć jest to zaledwie drobny fragment jego obfitej spuścizny."
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska lub z serii Prozatorska
Jaki styl literacki reprezentuje książka "Dentro De Luxe"?
Książka stanowi unikalny zbiór tekstów wywodzących się z undergroundowego zina, łączących surowy dadaizm z estetyką lat dziewięćdziesiątych. Opowiadania zawarte w tym tomie charakteryzują się programową dziwnością, spontanicznością oraz brakiem klasycznie skonstruowanej fabuły. Autorzy czerpali inspirację z muzyki alternatywnej, kultury stadionowej oraz specyficznych doświadczeń pokoleniowych tamtego okresu. Jest to pozycja obowiązkowa dla osób poszukujących literatury bezkompromisowej i całkowicie wymykającej się gatunkowym ramom.
Kto kryje się pod pseudonimem Jan Dzban?
Jan Dzban to zbiorowy pseudonim artystyczny, pod którym publikował Marek Makowicz oraz inni twórcy związani ze szczecińskim zinem "Dentro". Tożsamość autora celowo pozostaje rozproszona, co ma na celu przesunięcie uwagi czytelnika z wizerunku artysty bezpośrednio na treść samych opowiadań. Marek Makowicz, znany jako psychoaktywista i dadaista, był centralną postacią tego awangardowego ruchu artystycznego. Wybór tego nazwiska stanowi element mistyfikacji i gry z odbiorcą, typowej dla niezależnej sceny literackiej tamtych lat.
Czy wydanie "Dentro De Luxe" zawiera dodatkowe materiały poza tekstami?
Niniejszy tom został wzbogacony o unikalne grafiki, które dopełniają surowy klimat tekstów i oddają ducha oryginalnych, niskonakładowych publikacji. Książka stanowi obszerne archiwum twórczości grupy, zawierające teksty, które pierwotnie krążyły jedynie w niezależnym, lokalnym obiegu. Czytelnicy znajdą tu fragmenty spuścizny literackiej, która przez lata była dostępna wyłącznie dla wąskiego grona zachodniopomorskiej bohemy. Całość została przygotowana w sposób zachowujący autentyczność i bezkompromisowy charakter publikacji z epoki przedinternetowej.
Jakie tematy dominują w opowiadaniach Jana Dzbana?
Teksty koncentrują się na codzienności przesyconej absurdem, kulturze futbolowej oraz wpływie muzyki alternatywnej na życie młodych ludzi. Autorzy rezygnują z poszukiwania głębokich prawd o kondycji ludzkiej na rzecz zapisu chwilowych impresji i prowokacyjnych, artystycznych wygłupów. Proza ta jest niezwykle dynamiczna i idealnie nadaje się do lektury w krótkich odstępach czasu, na przykład podczas podróży komunikacją miejską. To specyficzna mieszanka buntu, humoru i szczerości charakterystycznej dla niezależnego obiegu literackiego lat dziewięćdziesiątych.
Dla kogo lektura "Dentro De Luxe" może okazać się zbyt trudna?
Książka nie jest odpowiednia dla czytelników poszukujących tradycyjnej narracji, spójnej fabuły czy klasycznego kunsztu językowego. Ze względu na swój wywrotowy charakter i inspiracje używkami, treść może wydać się niezrozumiała dla osób przywiązanych do głównego nurtu literatury pięknej. Odbiorcy oczekujący linearnych historii mogą poczuć się przytłoczeni chaosem i dadaistyczną formą przekazu zastosowaną przez autorów. Jest to pozycja skierowana wyłącznie do entuzjastów literackiej awangardy i estetyki brudnego realizmu.
