"Czy wojna jest dla dziewczyn?" to opowieść o wojennych przeżyciach małej Eli. Wojna widziana oczami dziecka. Książka, o której już nigdy nie zapomnisz!
Zanim wybuchła wojna, były wakacje. Ela spędzała je jak wiele dziewczyn w jej wieku. Ale potem, 1 września, wszystko się zmieniło. Jej tata zniknął wezwany przez jakieś ważne sprawy, a mama, lekarka, pracowała dniami i nocami. Na ulicach pojawili się ranni. A później jacyś dziwni panowie pytali i wciąż pytali o jej ojca. Ela nauczyła się trzymać język za zębami i nie ryczeć. Wojna przecież nie jest tylko dla chłopaków, niestety...
Ela żyła naprawdę. Nazywała się Elżbieta Łaniewska (później Elżbieta Łaniewska-Łukaszczyk) i w chwili wybuchu II wojny światowej miała dziewięć lat. Od 1942 roku działała w Szarych Szeregach. Podczas powstania warszawskiego była łączniczką i fotografką. Po wojnie zamieszkała w Zakopanem. Została lekarzem. Jej specjalizacjami były między innymi pediatria i anestezjologia. Od chwili powstania Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Zakopanem działała w tej organizacji. Zmarła w roku 2016. Opowieść, którą masz właśnie przed sobą, powstała na podstawie jej wspomnień. Tę krótką, ale jakże bogatą w treść książkę zdobią ilustracje Olgi Reszelskiej. "Czy wojna jest dla dziewczyn?" ukazała się pierwotnie w 2010 roku i od tamtej pory była wielokrotnie wznawiana.
O autorze
Paweł Beręsewicz (rocznik 1970) to pisarz, poeta, a także tłumacz. Tworzy przede wszystkim literaturę adresowaną do dzieci i młodzieży. Ukończył anglistykę na Uniwersytecie Warszawskim, pracował następnie jako nauczyciel angielskiego w jednym ze stołecznych liceów. W 2004 roku wydał swoją pierwszą książkę dla dzieci. Współpracował początkowo z wydawnictwem Skrzat, później również z łódzkim wydawnictwem Literatura. Jako tłumacz przełożył na język polski między innymi książki Marka Twaina, Briana Pattena, Edith Nesbit i Margaret Mahy. Jest laureatem nagrody "Guliwera", konkursu literackiego Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek oraz Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego.