"Miłość do Zakopanego, której najpiękniejszym wyrazem jest utwór popularniejszy od Mazurka Dąbrowskiego i Boże, coś Polskę... czyli Miłość w Zakopanem, wymaga poświęceń. Stąd wiara w to, że pielgrzymka pod Giewont, okupiona wielogodzinną jazdą przez zakopiankę, księżycowymi cenami pensjonatów i zabójczą skutecznością tutejszej gastronomii, przyniesie nam uleczenie z gruźlicy, depresji czy tęsknoty za wyższymi aspiracjami, jeden tydzień w Tatrach uczyni z nas Kukuczkę skrzyżowanego z Cejrowskim, jeden dzień na Krupówkach da nam popularność Edyty Górniak, a jedna upojna noc z Jackiem Kurskim pozwoli nam wykąpać się w wysokogórskim szampanie.
Powinniśmy też odwiedzić miejscowe sanktuaria gastronomiczne, gdzie przy dźwiękach góralodisco urzecze nas zapach oscypka, czyli owczego sera z mleka krowiego, wbrew polskiej naturze pokochamy moskola, ucieszymy się wdziękami polywki z kochuta (przez ce-ha) z makaronym, dopełnimy szczęścia dupskiem wieprza lub cyckami Zoścynej kury z bundzym i pomidorym oraz grulami obsmozonymi, a pełny odlot zapewni nam piwo z bombom lub (czego nie polecam...) góralska herba, czyli ziółka na słodko z wódką na ciepło.
Wiem już, czym uczczę kolejne 600 felietonów popularnym daniem chińskim: mrożoną chryzantemą w sosie zniczowym..."
Czy książka "Cycki Zoścynej kury" to tradycyjny przewodnik turystyczny po Tatrach?
Ta publikacja nie jest klasycznym przewodnikiem, lecz zbiorem satyrycznych felietonów opisujących współczesne oblicze Zakopanego. Maciej Pinkwart z dużą dawką ironii punktuje komercjalizację regionu, od korków na Zakopiance po specyficzną ofertę lokalnej gastronomii. Teksty mają charakter publicystyczny i skupiają się na subiektywnych obserwacjach autora dotyczących życia pod Giewontem. Lektura dostarcza rozrywki, ale też skłania do refleksji nad tym, jak zmienia się polska stolica Tatr.
Kim jest autor i czy zna on realia życia w Zakopanem?
Maciej Pinkwart to uznany dziennikarz i wieloletni kustosz Muzeum Karola Szymanowskiego w willi Atma, który od dekad mieszka w Zakopanem. Jego wiedza o regionie jest poparta latami badań historycznych oraz codzienną obserwacją lokalnej społeczności i ruchu turystycznego. Autor posługuje się błyskotliwym językiem, łącząc fakty z humorem i trafnym komentarzem społecznym. Dzięki swojej pozycji zawodowej i życiowej Pinkwart jest autorytetem w dziedzinie kultury podhalańskiej.
Czy w tej książce znajdę sprawdzone przepisy kuchni góralskiej?
Publikacja nie zawiera klasycznych przepisów kulinarnych, lecz opisuje zjawisko współczesnej gastronomii turystycznej w krzywym zwierciadle. Tytułowe dania są pretekstem do opowiedzenia o atmosferze panującej w zakopiańskich restauracjach oraz o sposobie serwowania tradycji w wersji komercyjnej. Autor skupia się na nazewnictwie i jakości potraw, które spotykają przyjezdnych na Krupówkach. Jest to analiza kulturowa talerza, a nie podręcznik gotowania oscypka czy moskoli.
Jaki klimat dominuje w felietonach zawartych w tej publikacji?
Dominującym nastrojem jest inteligentna satyra połączona z głęboką miłością do regionu, mimo dostrzegania jego licznych wad. Felietony są napisane lekko, dynamicznie i z dużą dbałością o literacką polszczyznę. Czytelnik odnajdzie tu opisy absurdów turystycznych, które są znane każdemu, kto choć raz utknął w korku do Zakopanego. Całość tworzy obraz Zakopanego jako miejsca pełnego kontrastów, gdzie sacrum Tatr miesza się z profanum masowej rozrywki.
Dla kogo ta pozycja nie będzie odpowiednim wyborem?
Książka ta nie jest odpowiednia dla osób poszukujących wyłącznie faktograficznych informacji historycznych lub technicznych opisów szlaków tatrzańskich. Czytelnicy oczekujący poważnej analizy etnograficznej bez elementów humoru i ironii mogą poczuć się zaskoczeni formą felietonu. Publikacja ta wymaga od odbiorcy dystansu do rzeczywistości oraz poczucia humoru na temat narodowych przywar. Nie jest to również pozycja przeznaczona dla dzieci ze względu na specyficzny, dorosły język satyry.