Bez złudzeń

Autor:

Średnia: 4.0 Ilość ocen: 9
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
352
Rok wydania
2018
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 24,07 zł
Nasza cena: 27,25 zł 39,90 zł Taniej o: 32%

“Bez złudzeń” to porywający romans bestsellerowej autorki "New York Timesa" i "USA Today". Dwoje ludzi, którzy przeżyli niejedną traumę, spotyka się w nocnym klubie. Ona jest tancerką, ON szuka pomocy.

Eloise wzrasta w poczuciu bezradności i osamotnienia w otaczającym ją świecie. Matka osierociła ją jako małą dziewczynkę. Od tamtej pory mieszka kątem u biologicznego ojca. Została brutalnie wykorzystana przez jednego z jego kolegów i od tego czasu nie potrafi nikomu zaufać. Kończy szkołę średnią, jednak nie widząc przed sobą przyszłości zatrudnia się w nocnym klubie. Tam, pod pseudonimem Crystal tańczy na rurze, a jej piękne, młode ciało przyciąga chciwe spojrzenia klientów. Eloise brzydzi się swoimi wielbicielami. Nagle jednak dostrzega wśród nich człowieka, który wygląda zdecydowanie inaczej i patrzy na nią w zupełnie inny sposób…

Gabriel Danton przeżył piekło. Jako dziewięcioletni chłopiec został uprowadzony z rodzinnego domu i kolejnych sześć lat życia spędził w ciemnej, zawilgoconej piwnicy, gdzie światło dnia wpadało przez jedyne, malutkie okno. Nie poddał się jednak. Czerpiąc siłę ze wspomnień o szczęśliwym dzieciństwie zdołał w końcu uciec. Powrót do domu nie okazał się końcem jego kłopotów. Okazało się bowiem, że podczas jego nieobecności rodzice Gabriela zginęli w wypadku. Oparcie znalazł we wspólniku ojca, swoim młodszym bracie oraz we własnej, artystycznej twórczości. Dzięki temu udało mu się w końcu otrząsnąć na tyle, że nabrał powoli zaufania do świata i własnej przyszłości. Pomyślał o związku z kobietą, jednak strasznie bał się bliskości zarówno fizycznej, jak i uczuciowej. A wszystko do czasu, gdy w nocnym klubie ujrzał występ Crystal. Pomyślał, że ta piękna, młoda dziewczyna zupełnie tu nie pasuje. Coś w jej oczach sprawiło, że postanowił z nią porozmawiać.

"Bez złudzeń” to fascynująca opowieść, w której blaski i cienie życia przeplatają się na każdej stronie. To płomienny romans, a zarazem doskonała powieść o miłości, która ma moc uzdrowienia każdego życia. Każdego, nawet tego dotkniętego niezliczonymi traumami. Dlatego też w ostatecznym rozrachunku to przejmująca opowieść o nadziei i pragnieniu szczęścia. Wartka akcja i świetnie nakreślone postaci bohaterów sprawiają, że książka zdaje się żyć własnym życiem. Gorąco polecamy wszystkim wielbicielkom romansu!
 

Fragment książki


Miłośc do niej zaczęła leczyć te pozostałości we mnie, które wymagały uleczenia. Postanwiłem dać Ellie tyle czasu, ile potrzebuje.

- Ja... - Urwała i już nie dokończyła zdania.

Uśmiechnąłem się do niej.

- Wszystko w porządku. Nie musisz nic mówić, póki nie poczujesz się gotowa. Zdążyłem się nauczyć, że nie wolno zaprzepaszczać okazji wyznania ludziom, których kocham, co do nich czuję. Trzymam się w życiu tej zasady - zakończyłem z uśmiechem.

Ellie przechyliła głowę i niesmiały uśmiech pojawił się na jej pieknych ustach. Zapragnąłem je pocałować, ale jeszcze nie dzisiaj. Nie dzień po tym, jak uczynił to mój brat, narzucając się Ellie. Odwróciła ode mnie wzrok, przez chwilę patrzyła na drogę, a potem znów spojrzała na mnie.

- Przepraszam, ze odjechałam, nic ci nie mówiąc, bez pożegnania. Po prostu... - Urwała i pokręciła głową, po czym wyjawiła: - Chyba mam wprawę w uciekaniu.

- Bardzo chętnie będę za tobą gonił, Ellie. Tylko pozwól się od czasu do czasu złapać.

O autorce


Mia Sheridan to amerykańska autorka poczytnych romansów. Jej powieści często goszczą na listach bestsellerów "New York Timesa”, "USA Today” i "Wall Street Journal”. Mieszka obecnie w Cincinnati, w stanie Ohio wraz z mężem i czwórką dzieci. Jej pasją jest snucie opowieści o ludziach, którym mimo przeciwności losu pisane jest być razem.

Czytaj całość

Recenzje (9)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2019-01-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Minął ponad rok od kiedy czytałam po raz ostatni jakąś powieść autorstwa Mii Sheridan i chyba trochę zdążyłam zapomnieć, jaką przyjemnością jest lektura jej książek. Jedna z jej ostatnio wydanych książek, zatytułowana „Bez złudzeń”, przypomniała mi, za co tak bardzo lubię jej twórczość.

    (...)

    Wszystkie przeczytane przeze mnie powieści Mii Sheridan mają pewne cechy wspólne, dzięki którym autorka ta trafiła do grona moich ulubionych pisarek. Jedną z takich cech jest lekki styl, który sprawia, że jej książki czyta się jednym tchem, mimo iż nierzadko poruszają trudne tematy i wywołują gamę różnych emocji. Jej historie wciągają tak intensywnie, że świat zewnętrzny przestaje zupełnie istnieć – jest tylko ta opowieści, która porywa do samego końca. I tak właśnie było również w przypadku „Bez złudzeń”.

    Bohaterowie powieści Mii Sheridan to często postacie, które mają na swoim koncie traumatyczne przeżycia cieniem kładące się na ich życiu. W „Bez złudzeń” narratorami opowieści są zarówno Crystal, jak i Gabriel, dzięki czemu możemy poznać losy każdego z nich i dowiedzieć się, co tak naprawdę każde z nich przeżywa. Oboje sporo przeszli, a życie dopiekło im już w bardzo młodym wieku. Każde z nich jednak zupełnie inaczej zareagowało na zło, które ich spotkało.

    Crystal skryła swoje prawdziwe ja fasadą obojętności i wybudowała wokół siebie mur, którego strzegła, obawiając się, że ktoś mógłby odkryć, jak krucha jest istota za nim ukryta. Jej poczucie własnej wartości mocno ucierpiało pod wpływem traumatycznych przeżyć, a przez kolejne lata nic nie było go w stanie wzmocnić. Życie jej nie rozpieszczało, dlatego stała się nieufna. Trudno jej uwierzyć w to, że ktoś mógłby zrobić dla niej coś zupełnie bezinteresownie.

    Gabriel z osobistego dramatu wyciągnął lekcję. Mimo zła, jakiego doświadczył, stara się patrzeć z nadzieją w przyszłość. To jednak nie zawsze jest łatwe. Dręczą go lęki, z którymi jeszcze się nie uporał, ale liczy na to, że i temu podoła. To bardzo wrażliwy mężczyzna, który potrafi dostrzec piękno nawet w najdrobniejszych rzeczach, bo wie, jak łatwo można stracić wszystko to, co uważało się za pewnik.

    Mia Sheridan tworzy bohaterów, których nie da się nie lubić. Zarówno Crystal, jak i Gabriel zyskali moją sympatię, ale jej szala bardziej jednak przechylała się w stronę Gabriela. To mężczyzna, w którym można się zakochać, choć to przecież tylko fikcyjna postać. Jego duch przepełniony jest dobrem, nadzieją i wiarą, które są jak rozgrzewający balsam dla serca.

    Tym, co mnie najbardziej ujęło w „Bez złudzeń”, jest chemia, jaka powstaje między bohaterami. Z zapartym tchem śledziłam ich losy, urzeczona tym, jak wzajemnie na siebie oddziałują – dzięki Crystal Gabriel zaczyna powoli przełamywać własne lęki, a dzięki Gabrielowi Crystal zaczyna się otwierać na to, przed czym wzbraniała się przez tyle lat i zaczyna także budować wiarę w siebie i zaczyna wierzyć w to, że może być warta czyjejś uwagi. Uwielbiam to, jak Mia Sheridan opisuje emocje, jakich doświadczają bohaterowie jej powieści. Potrafi ukazać je tak autentycznie, że ich uczucia stają się dla mnie wręcz namacalne – mogę poczuć to, co oni sami czują. Lektura jej książek jest jak przejażdżka emocjonalnym rollercoasterem, który porusza najczulsze struny w moim sercu.

    Jednym z motywów przewodnich powieści jest dostrzeganie ukrytego piękna, które wyraża się między innymi w talencie Gabriela. To uzdolniony artysta rzeźbiarz, który z niepozornej skały potrafi wydobyć prawdziwe dzieło sztuki. Bardzo spodobało mi się to, jak autorka pisze o rzeźbiarstwie – to, jak opisuje proces powstawania rzeźby i mówi o pięknie utrwalonym w kamieniu. Uwielbiam takie powieści, w których mogę odnaleźć jakąś kreatywną duszę wrażliwą na sztukę w jakiejkolwiek postaci. Tutaj autorka dodatkowo ujęła mnie też tym, jak połączyła tę artystyczną część z emocjami bohaterów i jak przełożyła język sztuki na ich doświadczenia i uczucia.

    Po raz kolejny przekonałam się, że Mia Sheridan nie bez powodu jest jedną z moich ulubionych pisarek. „Bez złudzeń” to poruszająca powieść o życiu z traumatycznymi przeżyciami i odnajdywaniu w sobie siły i odwagi, by przezwyciężyć własne lęki. To także powieść o pięknie, które nosimy w sobie. Niezależnie, czy znacie twórczość Mii Sheridan, czy też nie – jeśli lubicie powieści kipiące od emocji, to jest to książka dla Was. Polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Super Recenzent
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-12-17
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie wiem co lepsze, mieć serce z kamienia i wyrzec się cierpienia, czy cierpieć i szlochać, ale umieć kochać

    Powszechnie znane powiedzenie mówi, że ostatnie, co umiera w człowieku to nadzieja, bowiem bez względu na to, jak w naszym życiu bywa ciężko i źle, zawsze gdzieś choćby w najgłębszym zakamarku naszego serca tli się iskra nadziei, na to, że przecież jutro wstanie nowy dzień, który może zmienić nasze życie na lepsze. Ta wiara pozwala nam się nie poddać i walczyć o siebie mimo wszystko. Niestety są ludzie, którym życie tak mocno dało w kość, że nie chcą już karmić się złudzeniami, tylko po to, by być może za chwilę pozornego szczęścia zapłacić cierpieniem.

    Dziś przychodzę do Was z recenzją najnowszej książki Mii Sheridan „Bez złudzeń”, której główni bohaterowie opancerzyli swoje serca, by nikt więcej ich nie skrzywdził.

    Kiedy czytałam tę powieść, w myślach nieustannie krążył mi jeden bardzo krótki wierszyk, który jeszcze w szkole podstawowej napisała mi w pamiętniku przyjaciółka.

    „Nie wiem co lepsze, mieć serce z kamienia i wyrzec się cierpienia, czy cierpieć i szlochać, ale umieć kochać?”.

    Na to właśnie pytanie muszą znaleźć odpowiedź w swoich sercach Ellie i Gabriel. Niestety nie będzie to łatwe, ponieważ bolesna przeszłość, której brzemię ciąży na każdym z nich do dzisiaj złamała ich serca.

    Obydwoje zostali skrzywdzeni w dzieciństwie przez dorosłych, którzy zamienili ich życie w najgorszy koszmar. Dziś, mimo że są już dorośli, nadal zmagają się z demonami, które trawią ich duszę.

    Abyście mogli mocniej odczuć i zrozumieć rozmiar krzywdy, jaka dotknęła tę dwójkę, pozwólcie, że przybliżę Wam ich osoby oraz okoliczności, które ukształtowały ich takimi, jakimi my czytelnicy widzimy ich podczas lektury książki.

    Ellie to samotna kobieta, która pracuje jako striptizerka w jednym z klubów. To osoba o dwóch twarzach. Na początku poznajemy ją, jako typową pustą laleczkę, która dla pieniędzy jest w stanie wiele znieść. Jednak pewnego dnia w klubie pojawia się Gabriel, mężczyzna, który ma za sobą wieloletnią traumę i zwraca się do dziewczyny z nietypową prośbą, aby ta nauczyła go dawać i odczuwać przyjemność z bliskości z drugim człowiekiem. W nim samym bowiem zbyt bliski, kontakt fizyczny z kimkolwiek wiążący się z poczuciem ograniczenia jego przestrzeni osobistej skutkuje poczuciem lęku, strachu oraz chęcią ucieczki. A wszystko przez blizny emocjonalne pozostałe po wieloletniej gehennie, której doświadczył będąc zaledwie kilkuletnim dzieckiem. Co prawda od tamtych zdarzeń minęło już wiele lat, jednak nasz bohater nadal potrzebuje pomocy. Ma nadzieję, że striptizerka zdoła mu pomóc. Ona natomiast od pierwszej chwili czuje, że ten przystojny tajemniczy gość klubu nie pasuje do takiego miejsca. To tak, jakby anioł zagościł w domu rozpusty. Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak bardzo to niecodzienne zlecenie i ten niezwykły mężczyzna wpłyną na nią i jej życie. Choć oboje wiedzą, że to, co dzieje się w ich sercach niemalże od pierwszej chwili spotkania nie powinno nigdy się wydarzyć, to mimo wszystko los chce zupełnie czegoś innego. Daje im szansę na szczęście.

    To właśnie za sprawą Gabriela mamy możliwość poznać prawdziwą, zagubioną Ellie, która straciła nie tylko nadzieję i wiarę w to, że ma prawo do szczęścia i miłości, ale przede wszystkim została pozbawiona poczucia własnej wartości i godności. Tylko on, jako jedyny nie patrzy na nią przez pryzmat tego, czym się zajmuje, lecz chce odkryć jej prawdziwe wnętrze.

    To, co ono skrywa, utwierdza go w przekonaniu, że wszystko, co widzą oczy, jest tylko fałszywą maską, podobnie jak nieprawdziwe imię, kobiety, którym posługuje się w pracy, a to, co piękne i prawdziwe jest niewidoczne dla oczu.

    Na pewno jesteście ciekawi, czy Eliie i Gabriel będą potrafili zaufać sobie nawzajem. Czy mężczyźnie uda się przekonać naszą bohaterkę, że ona również nie pasuje do miejsca, do którego popchnął ją okrutny los, a przede wszystkim, czy oboje otworzą swoje serca na miłość?

    Jeśli tak, to nie zwlekajcie dłużej i zabierajcie się do czytania książki.

    Naprawdę szczerze Wam ją polecam, ponieważ jest to bardzo poruszająca i emocjonalna książka o poczuciu krzywdy, straty, cierpieniu i lęku przed najdotkliwszą krzywdą, którą zadaje człowiek człowiekowi. To historia dwójki emocjonalnych rozbitków, których los bardzo mocno doświadczył i którzy, choć boją się przyznać do tego wprost pragną kochać i być kochanymi. Jednak tylko od nich zależy jaki cel i kierunek obierze ich tratwa zwana życiem.

    Pomimo niełatwej tematycznie historii, którą skrywają karty powieści, dzięki lekkiemu stylowi pisania, którym posługuje się autorka oraz niezwykłej umiejętności skupienia uwagi czytelnika książka wciąga już od pierwszych stron, co sprawia, że czyta się ją bardzo szybko i niezwykle przyjemnie.

    Przeczytajcie, a na pewno nie będziecie żałować. To naprawdę bardzo dobra książka, ale książce „Bez słów”, niestety nie dorównała. Obawiam się, że już żadnej książce tej autorki się to nie uda.

    Oczywiście, jak to ja, na zakończenie chcę prosić Was, abyście w komentarzach na blogu napisali, co Waszym zdaniem jest lepszym wyjściem:

    Mieć serce z kamienia i wyrzec się cierpienia, czy cierpieć i szlochać, ale umieć kochać?

    Recenzja powstała we współpracy z portalem Papierowe Motyle, za co bardzo dziękuję.

    https://kocieczytanie.blogspot.com/2018/12/nie-wiem-co-lepsze-miec-serce-z.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Super Recenzent
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-12-06
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Moje podekscytowanie tą powieścią było dosyć spore, odkąd tylko przeczytałam opis fabuły i już od tego momentu wiedziałam, że będzie to kawał dobrej historii. W końcu Mia Sheridan, to jedna z moich ulubionych autorek, jeśli chodzi o tworzenie zaskakujących historii o miłości. I w tym przypadku mnie nie zawiodła. Stworzyła tak niepowtarzalną, a zarazem przepełnioną emocjami historię, że wsiąkłam w świat w bohaterów i ich problemy i za żadne skarby świata nie chciałam wracać do rzeczywistości. Ostatnie strony powieści czytałam ze łzami w oczach.

    "Bez złudzeń" opowiada o Crystal - kobiecie, która w przeszłości została skrzywdzona przez niejedną osobę i zrozumiała, że miłość przynosi tylko ból. Dlatego wyłączyła swoje emocje, wiedziała, że lepiej jest nie czuć zupełnie nic, niż znów dać się zranić. Zajęła się najbardziej paskudnym zawodem, przez co brzydziła się samą sobą, ale potrzebowała pieniędzy i uznała, że tylko to potrafi robić. W życiu Crystal zabrakło osoby, która by jasno wyznaczyła jej wartości życia i postrzeganie siebie jako wartościowego i uczuciowego człowieka. Zatraciła samą siebie i nie potrafiła odnaleźć drogi powrotnej. Aż pewnego dnia do klubu, w którym pracuje wparował Gabriel z pewną propozycją, którą skierował konkretnie do Crystal. Mężczyzna także skrywa mroczną przeszłość, a mimo to bije od niego ogromne dobro, dlatego Crystal chce trzymać się daleko od takiego faceta, bowiem posiada ON cechy, z którymi kobieta nie potrafi sobie poradzić. Tylko miłość może uleczyć ich złamane serca. Oboje to zrozumieją i otworzą swoje serca na drugiego człowieka, lecz czy znajdą odwagę, by wyzwolić się spod władzy bolesnej przeszłości?

    W tej powieści Mia Sheridan połączyła ze sobą dwie osoby złamane przez życie. Dwójka głównych bohaterów w przeszłości spotkała się tylko z ogromnym cierpieniem i złymi doświadczeniami, dlatego w teraźniejszości nie potrafią poradzić sobie z uczuciami i chowają się w swoich skorupkach nie chcąc ujawniać światu swojej pokiereszowanej osobowości. Crystal boi się opuścić swoją strefę komfortu, dlatego nadal tańczy w klubie ze striptizem, do czasu, aż poznaje urokliwego Gabriela, który da jej nadzieję i pokaże, że życie jest piękne. Kobieta zacznie odczuwać przyjemność z samego patrzenia na wschód słońca, na nowo nauczy się doceniać małe przyjemności i odkryje, że jest wartościową osobą. Natomiast Gabriel zrozumie, że życie jest pełne niespodzianek. Odkryje przyjemność z obcowania z drugim człowiekiem i pokocha Crystal za to jaką jest osobą. Oboje wyciągną siebie z mrocznej otchłani, nie zdając sobie z tego sprawy.

    Już dawno żadna lektura nie sprawiła mi tyle przyjemności, co ta historia. Mimo tego, że była przepełniona ogromnym cierpieniem bohaterów, to ja czerpałam wielką przyjemność w towarzyszeniu im w ich walce z demonami przeszłości. Na kartach tej powieści emocje wylewają się z każdej strony, sprawiając, że ciężko oderwać się od lektury. Mia Sheridan zdążyła mnie już przyzwyczaić do pięknych opisów miejsc, a przed wszystkim do tworzenia magii w każdym opisywanym przez nią miejscu, czy sytuacji. Tylko ta autorka potrafi połączyć wielką miłość z dramatycznymi wydarzeniami, z jakimi mierzymy się podczas czytania jej książek. Uwielbiam ją za to, dlatego, że serwuje nam tylko mdłej historii o miłości, gdzie na każdej stronie bohaterowie wyznają sobie miłość, tylko pokazuje prawdziwość. Przedstawia nam całe procesy tworzenia związków, ukazuje z iloma problemami muszą się zmierzyć ludzie, żeby odnaleźć spokój i miłość. Jest mistrzynią w tym co tworzy, naprawdę z czystym sumieniem mogę polecić wam tę autorkę.

    Mogłabym tak długo rozpływać się nad tą książka, ponieważ naprawdę bardzo przypadła mi do gustu. "Bez złudzeń" to historia o dwójce ludzi, którzy mierzą się z bolesną przeszłością. Bohaterowie są zmuszeni stanąć do walki o własne szczęście. Autorka szczególny nacisk kładzie na przekazanie nam, poprzez tę historię, że najważniejsze jest, by znać swoją wartość, by pokochać siebie samego i dać sobie szansę na szczęście. Opowiada się po stronie skrzywdzonych ludzi, wielu z nas odnajdzie w tej książce prawdę, którą potem będzie mógł wykorzystać w życiu

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-12-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Za każdym razem jak tylko pojawia się zapowiedź książki Mii Sheridan, czekam na nią niecierpliwie i chcę dostać w swoje ręce jak najszybciej. Nie inaczej było tym razem, mimo brzydkiej okładki, która by mnie do siebie zniechęciła, jakbym wcześniej nie znała nazwiska autorki. Po oczekiwaniu udało mi się czym prędzej za nią zabrać. Niestety nie była to książka na poziomie poprzednich.

    Mam wrażenie, że każda kolejna powieść pisarki jest coraz bardziej naciągana (chociaż osobiście nie wiem w jakich odstępach pojawiały się w oryginale). Jednak polskie wydania, szczególnie te pierwsze były dużo lepsze. Z każdą kolejną książką coś jest nie tak. Może to autorka się wypaliła, a może to ja robię zbyt małe odstępy między jej powieściami. Chociaż z innymi autorami nie mam tego problemu.

    "- Zawsze udawałam, że jestem z kamienia, ale prawdę mówiąc, mam wrażenie, że raczej ulepiono mnie z piasku, i mogę się w każdej chwili rozsypać."

    Tym razem na tapecie została postawiona kobieta porzucona i zraniona w dzieciństwie, która dorabia jako striptizerka. Mimo to liczy grosz do grosza. Zmanipulowana jako dziecko, w dorosłym życiu odcina się od uczuć, nie umiejąca zaznać miłości. Nie będę ukrywać, że miałam problem z tą bohaterką. Z jednej strony bardzo jej współczułam, szczególnie kiedy musiała posklejać się na nowo i pokochać siebie. Z drugiej strony coś mi w niej nie grało. Może dlatego, że była zbyt łatwowierna? Chociaż zadaję sobie pytanie, czy ja sama nie byłabym taka w jej sytuacji. Mimo lekkiego zgrzytu, śmiało mogę powiedzieć, że zdobyła moją sympatię i jej kibicowałam w odnajdywaniu siebie.

    Stworzony przez autorkę męski bohater mnie zaskoczył. Wyobrażacie sobie w podobnych książkach faceta, którego razi dotyk kobiet, zamkniętego na czułość i kompletnie niedoświadczonego? Cóż, ja byłam trochę zbita z tropu i obawiałam się czy odwrócenie ról się uda. Na szczęście się udało, ale z bohaterem nie poczułam szczególnej więzi. Jasne, również mu współczułam, w końcu przez 6 lat jako dziecko był więziony w piwnicy, a gdy zdołał się wydostać, spada na niego bomba emocjonalna. Jednak jeśli chodzi o zżycie się z nim, to nic takiego się nie pojawiło.

    "Bez złudzeń" przepełniona jest wielkim cierpieniem bohaterów. W tym wszystkim jednak autorka na kartach powieści przedstawiła bezinteresowną przyjaźń i prawdziwą miłość. Bez obaw jednak, bo nie zostaniecie ani przygnieceni smutkiem i rozpaczą, ani nie zostaniecie zasypani słodyczą o wielkiej miłości. Nie. Akurat jeśli chodzi o Mię Sheridan, to ta kobieta potrafi wyważyć emocje. Po prostu potrafi pięknie pisać i to przyznać jej trzeba.

    Niestety nie zostanie to moja ulubiona książka autorki, ale najgorsza też nie. Wpisuje się w ranking wysoko, ale nie najwyżej. Co mogę poradzić, historię tworzone przez Mię zawsze mnie rozczulają albo łamią mi serce. Tym razem byłam pełna współczucia i oczywiście czekam na kolejny tytuł z pod pióra pisarki.

    Nie muszę chyba pisać, że polecam? Dla fanów szczególnie, ale też dla ludzi, którzy chcą poczytać o tym, że nawet po największej tragedii, można się podnieść, patrzeć w przyszłość i znaleźć miłość.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-22
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    KIM SĄ? CZYLI SŁOWO O BOHATERACH

    Okładka powieści nie do końca precyzuje osobowości głównych bohaterów, stąd pokuszę się o detale, które rzucą światło na konkretne cechy, z jakimi przychodzi konfrontować się czytelnikowi przy okazji tej książki. Crystal, czyli główna bohaterka i zarazem jeden z dwóch narratorów, to dziewczyna, która miała kiedyś okazję przekonać się jak to jest zostać wyrwanym ze szponów matczynej miłości. Budując wokół siebie bezpieczny kokon wyzbyty uczuć, na pierwszy rzut oka może wydawać się pustą, zdemoralizowaną, mało przyjazną i łasą na pieniądze damą lekkich obyczajów. Czytelnik jednak od samego początku zna powody takiego zachowania i wie, że Crystal może zaoferować sobą coś więcej. Stąd trudno ją przekreślać i całkiem łatwo zrozumieć. Z kolei Gabriel to z pewnością nie ten pewny siebie typ, który walczy z demonami przeszłości wyżywając się i mszcząc na innych. Cichy, ale uparty, nieśmiały, choć mocno zdeterminowany. Człowiek, od którego wręcz bije dobro i który z pewnością potrzebuje przewodniczki torującej mu drogę do normalności.

    MIŁOŚĆ W KONFRONTACJI Z TRUDNĄ PRZESZŁOŚCIĄ

    Akcja powieści składa się z kilku etapów. Czytelnik przez pewien czas ma okazję przyglądać się pierwszym wspólnym chwilom głównych bohaterów, spotkaniom postawionym pod wielkim znakiem zapytania, wręcz naznaczonym akcentem niepowodzenia. Potem następuje moment kulminacyjny, zwrot i role zaczynają się odwracać. Poprzez pech i nieszczęście przydarza się okazja szczerych rozmów i odkrywania siebie nawzajem. Jest nadzieja, uczciwość, są trudne wspomnienia i jest namiętność. I choć tempo wydarzeń okazuje się raczej niespieszne, oparta na wiarygodnych dialogach treść budzi emocje.

    Idącym nieco z tyłu, ale wciąż wyraźnym wątkiem okazuje się walka z mrokami przeszłości, które wciąż silne, uniemożliwiają bohaterom normalne funkcjonowanie. Krok po kroku czytelnik odkrywa wydarzenia minionych lat, śledząc zarazem aktualny temat porwanego chłopca. W tle nienarzucający się i ograniczony do pracy bohatera temat sztuki, praca w klubie ze striptizem związana ze spotkaniami z niezbyt przyjaznymi typami, próba akceptacji i zrozumienia drugiego człowieka, aborcja czy zaufanie.

    PODSUMOWANIE

    Romantyczna historia o ludziach, w których drzemią ogromne pokłady dobra. Nienarzucająca się z namiętnością, z niespiesznym tempem rozwoju uczucia głównych bohaterów, ostatecznie przewidywalna, ale wzruszająca i mająca w sobie piękno. Nie jest to na pewno najlepsza książka autorki, nie taka, o które nie można byłoby zapomnieć. Bywały przecież takie powieści jej autorstwa, których fabułę dokładnie pamiętam aż po dziś dzień. Dla fanek spokojnych love story, z nieirytującymi postaciami, dramatami przeszłości i szczerą, delikatną miłością - w sam raz.

    https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/bez-zudzen-mia-sheridan-nie-wszystkie.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 4 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula