Melchior Wańkowicz

Melchior Wańkowicz to jeden z ojców polskiego reportażu, a także znakomity dziennikarz i wybitny prozaik. Przeszedł do historii między innymi monumentalnym opisem bitwy o Monte Cassino.

O Melchiorze Wańkowiczu można by pisać długo i obszernie, bo też postać tak wybitna w pełni na to zasługuje. Nie ma to jednak większego sensu. Lepiej od razu odesłać czytelnika do prozy tego znakomitego pisarza, dziennikarza i reportażysty - do twórczości człowieka, który nadał reportażowi wykwintną, a zarazem prawdziwie przygodową formę. A przecież pisać zaczął nie tylko z potrzeby serca, lecz przede wszystkim portfela.

Melchior Wańkowicz w latach dwudziestych dorabiał, pisząc do gazet ogłoszenia w postaci zgrabnych rymowanek. W roku 1931 uzyskał prawdopodobnie najwyższe w historii honorarium za dwa słowa, a więc 5 tysięcy złotych. Warto dodać, że miesięczna pensja prezydenta RP wynosiła wówczas 3 tysiące złotych. Słowa te to oczywiście "cukier krzepi", jeden z najsłynniejszych sloganów reklamowych w dziejach.

Wańkowicz to dla polskich reportażystów z pewnością niekwestionowany klasyk. Do tej pory czyta się go znakomicie, choć przecież na przykład od wydania "Na tropach Smętka" minęło już ponad 80 lat. Niemniej wyprawa autora i jego córeczki przez mazurskie jeziora i lasy, które były wówczas częścią III Rzeszy, zdumiewa barwną, poetycką narracją pełną subtelnego humoru.

"Bitwa o Monte Cassino" to monumentalny, trzytomowy reportaż opisujący losy polskich żołnierzy z armii generała Andersa, którzy wsławili się, zdobywając tytułową twierdzę. Choć Wańkowicz pojechał do Włoch wbrew woli londyńskich władz RP i nie miał statusu korespondenta wojennego, książka spotkała się z entuzjastycznym wręcz przyjęciem i ogromnym uznaniem krytyków.

Był człowiekiem drogi, choć wielu, którzy widzieli go po raz pierwszy, mogło to zaskakiwać. Ten potężny mężczyzna w typie jowialnego sarmaty nie bez powodu nosił przydomek "King", którym nazywały go córki (Marta i Krysia), a który pochodził od słonia Stasia i Nel z powieści Henryka Sienkiewicza "W pustyni i w puszczy". Swej relacji z córkami poświęcił Wańkowicz znakomite "Ziele na kraterze", jedną z najlepszych powieści wspomnieniowych, jaka kiedykolwiek pojawiła się w literaturze polskiej.
O ile nie wybrano inaczej, domyślna pozycja produktów w rankingu zależy od popularności produktu wśród Kupujących. Kolejność może się zmienić na podstawie interakcji użytkowników sklepu, na przykład jego kliknięć. Użytkownik może również skorzystać z udostępnionych przez sklep możliwości sortowania i filtrowania.