Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii fantasy lub z serii Antilia
Antilia. Tom 3. Ścieżka ocalenia * *
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Seria: | Antilia |
| Oprawa: | Miękka |
| Wydawnictwo: | Feeria |
| Rok wydania: | 2015 |
| Ilość stron: | 512 |
- Autor: Ewa Seno
- Wydawnictwo Feeria
- Seria Antilia
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2015
- Ilość stron: 512
- Format: 14,3x20,4 cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788372294791
- Język: polski
- ISBN: 9788372294791
- EAN: 9788372294791
- Wymiary: 145X205
- Dane producenta: Wydawnictwo JK Sp. z o.o., Krokusowa 3, 92-101 Łódź, Polska, redakcja.jk@wydawnictwojk.pl, tel. 426764969
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Ewelina B. w dniu 2015-06-11Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
6 z 11 osób uznało recenzję za przydatnąOstatnia próba.
To już ostatnia część trylogii Antilia. To tutaj kończy się nasza przygoda z Niną, Nickiem, Christianem, Kaylen i innymi bohaterami powieści. W tej części odpowiemy sobie na wszystkie pytania, rozwiążemy wszystkie zagadki i poznamy całą prawdę. Z wielkim bólem muszę przyznać, że dla mnie trzy części to mało. Autorka rozkręcała się przez całą trylogię i „Ścieżką ocalania” udowodniła, że w Polsce są autorzy, którzy potrafią stworzyć fantastykę z najwyższej półki.
„Czułam się jak układanka, w której brakowało zbyt wielu elementów. Z każdym dniem, z każdą nową decyzją traciłam kolejny, cenny dla mnie kawałek.”
Nina staje przed najtrudniejszą decyzją w swoim życiu - urodzić dziecko, czy zgładzić je, by chronić Wszechświat. Wie, że gdy urodzi, Zło będzie chciało przejąć ciało jej dziecka, by zawładnąć wszystkimi planetami. Ale ona nosi pod sercem niewinną istotę, która ma prawo do życia. Nina postanawia urodzić i walczyć ze Złem. Wie, że może liczyć na swoich najbliższych przyjaciół. Wciąż kocha Nicka, jednak tak bardzo go zraniła. Czy Nick będzie w stanie jej wybaczyć? Czy dziecko urodzi się zdrowe i nieprzesiąknięte złem? Czy walka ze Złem zakończy się sukcesem? Czy Nina zamieszka z ojcem dziecka, królem viperów? Czy jej misja ma szansę powodzenia?
Czytając „Ścieżkę ocalenia” w głowie pojawiają się pytanie za pytaniem. Z każdą kolejną przeczytaną stroną, znajdujemy na nie odpowiedzi, jednak to nie przeszkadza rodzić się nowym pytaniom. Książka jest przepełniona tajemnicą i nieprzewidywalnością. Nieprzewidywalność to coś co lubię najbardziej. Nie ma nic lepszego niż powieść, w której nie da się przewidzieć faktów, a co najważniejsze zakończenia. Taka jest właśnie "Ścieżka ocalenia". Gdy już myślimy, że znamy daną sytuację, domyślamy się kto stoi za intrygą wtedy następuje niespodziewany zwrot akcji. Autorka doskonale manipuluje nami i przedstawia zaskakujące fakty, których nie spodziewamy się do ostatniej chwili.
Bohaterowie „Ścieżki ocalenia” są bardzo dobrze wykreowani. Są to barwne, pełne humoru i emocji postacie. Pojawiają się nowi, równie intrygujący jak pozostali, bohaterowie. Książka pisana jest z punktu widzenia dwóch głównych bohaterów - Niny i Nicka. To nowe rozwiązanie, które autorka wprowadziła dopiero w tym tomie. Ja uwielbiam narrację pierwszoosobową. Dzięki niej poznajemy dokładnie uczucia i myśli jakimi kierują się bohaterowie. Teraz poznajemy bardziej Nicka, który jest jedną z najważniejszych postaci w książce.
„Miłość to dar, nie kara. Bywa trudna, ale tylko głupcy rezygnują z niej, gdy pojawią się problemy.”
W książce nie brakuje wątków miłosnych. Przez cały czas mamy do czynienia z miłością pomiędzy Niną a Nickiem. Jest to trudna miłość. Życie rzuca im kłody pod nogi przy każdej nadążającej się okazji. Nina swoim zachowaniem mocno zraniła uczucia swojego strażnika. Jednak tych dwoje nie może o sobie zapomnieć. Do czego posunie się Nick by zapomnieć o Ninie? A może jeszcze tych dwoje ma szansę na bycie razem, na szczęście?
„Czasem lepiej zaakceptować ból i smutek niż z nimi walczyć.”
„Ścieżka ocalenia” przepełniona jest emocjami. Dla mnie był to prawdziwy rollercoaster emocji. Od skrajnie wrażliwych, smutnych, prowadzących do łez do bardzo śmiesznych, przepełnionych pozytywna dawką humoru. Bardzo mi się podobały przezabawne dialogi między bohaterami, te ich docinki. Zdarzały się też momenty, w których popłynęła łezka, jednak powieści przepełnione emocjami są zawsze zapamiętywane na dłużej. I tak też będzie w przypadku „Ścieżki ocalenia” - jestem pewna, że zapamiętam tę część, jak i całą serię na bardzo, bardzo długo.
Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony. W życiu nie przypuszczałabym, że tak zakończy się trylogia Antilii. Trochę żałuję, że to koniec tej serii. Chciałabym przeczytać o dalszych losach mieszkańców Mandory, jednak wiem, że co za dużo to nie zdrowo. Autorka stworzyła znakomite zakończenie i całą serią otworzyła nową furtkę dla polskiej fantastyki. „Ścieżka ocalenia” to zdecydowanie najlepsza część trylogii. Szczerze polecam ostatnią część ale również całą trylogię. Jeśli ktoś ma jakieś opory przed polską twórczością, zapewniam, że po przeczytaniu Antilii, te obawy miną. Pani Ewa Seno ma talent, który przelewa na papier i dzięki temu mamy powieść o jakiej marzy nie jeden pisarz. Czekam na nowe pomysły autorki, bo wiem, że nie zawiedzie mojego zaufania. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 3/5Dodana przez Adriana B. w dniu 2015-06-20Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
4 z 12 osób uznało recenzję za przydatnąDługo zastanawiałam się nad tym, czy po tę pozycję sięgnąć, czy jednak podarować sobie powrót do świata Antilii. Uznałam, że zaryzykuję, ale pomyślcie sobie, jak przeogromnie się zdziwiłam, gdy ostatni tom, tak naprawdę jest kolosem, ponieważ liczy sobie ponad 500 stron.
Nina wkroczyła w dorosłość w ekspresowym tempie, lecz zapewne nie sądziła, że przyjdzie jej się zmierzyć z tak wieloma zadaniami. W szczególności z jednym nadrzędnym, jakim jest ciąża. Może i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jako księżniczka musi bronić swój lud, a to właśnie jej dziecko, ma zagrozić jej nowo poznanemu światu – Mandorze.
Ostatni tom trylogii, nie może obejść się bez ogólnego rozrachunku serii. Pierwszy tom, był przyjemną młodzieżową lekturą, która umiliła mi wieczory. Natomiast drugi tom był porażką, po której nie sądziłam, że sięgnę po kontynuację. Jednak stało się inaczej i z jednej strony jestem zadowolona ze swojego wyboru. Ponieważ gdy zaczęłam czytać pierwsze strony, dostrzegłam jakiś progres w twórczości Pani Ewy. Czułam się, jakbym czytała książkę kompletnie innej Autorki.
Wśród bohaterów dostrzegamy zmianę. Wydają się oni nam bardziej dojrzali, fabuła zarazem jest przemyślana i sprawnie poprowadzona. Czegóż tak naprawdę chcieć więcej? Otóż, nie jestem do końca przekonana, skąd ta siła i wola Autorki do stworzenia takiego kolosa. Przyznam się szczerze, że pozycje w trylogii, bądź jakiejś serii, powinny być pojemnościowo takie same, bądź podobne. Tutaj natomiast otrzymujemy uderzenie w twarz pokaźną księgą. Nie sądzę, że to akurat jest wada, ale czuję, że Autorka bardzo wiele się nauczyła na podstawie swoich poprzednich części i doskonaliła swój zamysł, jak i warsztat.
Zastosowanie w tej części podziału na narrację Niny i Nicka, niezbyt przypadł mi do gustu. Trochę było zgrzytania zębami w moim przypadku. Może, ale tylko może, gdyby Autorka dostarczałaby takiego podziału od początku serii, to wszystko byłoby jak po maśle. Jednak wykorzystywanie najlepszych pomysłów w ostatnim tomie, nie było dla mnie czymś na plus.
Na początku Autorka przybliża nam poprzednie tomy, w przemyśleniach głównej bohaterki, co sprawia, że sami przypominamy sobie, co działo się wcześniej. Każdy Autor, powinien mieć właśnie taki wzgląd na czytelnika, bo przecież nie zawsze pamiętamy kto był kim.
W tej części nie odkryłam tego smaczku, którego zawsze szukam. Chociaż poprzednie części nie były najlepsze, to zawsze coś mnie w nich intrygowało. W pierwszej, była to tajemnica innego świata, w drugim poznawanie i podróżowanie po różnych planetach. Tutaj natomiast było tak dorośle i jednoznacznie. Chociaż z drugiej strony, gdy wnikamy w sposób myślenia bohaterów, sprawy ukazują się nam klarownie, a jednocześnie możemy zapałać sympatią do wielu bohaterów.
Ostatni tom, wywołał we mnie wiele sprzeczności. Gdyż ostatecznie nie jestem w stanie stwierdzić, czy polecać wam tę serię, czy jednak nie. Dla młodzieży, okaże się ona nie lada gratką, lecz dla starszych osób, może okazać się zapychaczem, bez którego tak naprawdę da się przeżyć.
![]()
