Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell

Książka
31,92 zł
Outlet
17,36 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2019
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 352
Opis

“Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell”, na której to przeprowadzono jeden z najbardziej okrutnych eksperymentów społecznych w dziejach całej Ameryki!

“Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell” to książka, która wstrząsnęła całą Ameryką. Czy jesteś pewien, ze w tak cywilizowanych państwie, jak Stany Zjednoczone nie dzieją się niehumanitarne i potworne rzeczy?

Na wyspie Blackwell, z dala od oczu gapiów i sąsiadów, stworzono szpital i przytułek. Trafiali tam wszyscy niewygodni mieszkańcy, czyli sieroty, chorzy psychicznie, przestępcy, biedni. Deklarowano, że władza zapewni im należytą opiekę zdrowotną, szansę na resocjalizację i nowy start. Jaka była prawda? Wyspa stała się istnym piekłem na ziemi.

Reporterka Nellie Bly spędziła na wyspie dziesięć dni, udając obłąkaną. Dzięki temu mogła na własne oczy ujrzeć cele wykute w skałach, brak wentylacji i zerowe zainteresowanie ze strony personelu. Resocjalizacja? Tutaj nie było mowy o godnych warunkach do życia, a co dopiero do resocjalizacji. Co więcej, wobec pacjentów szpitala przeprowadzano ryzykowne eksperymenty, oczywiście bez ich zgody. Gruźlicę leczono lewatywą z siarkowodoru lub wstrzykiwaniem mleka wprost do krwi.

Prawdę o tym mrocznym miejscu odkryjemy, jeśli tylko sięgniemy po pozycję “Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell”. Autorka nie usprawiedliwia nikogo i nie tłumaczy żadnego postępowania. Opisuje szpital takim, jak go zapamiętano, chce nagłośnić sprawę i uświadomić obywatelom Ameryki prawdę. Mimo że kraj nazywał się cywilizowanym, humanitarnym i rozwiniętym, to miejsce było dalekie od tego, aby móc go tak nazwać.


O autorce

Stacy Horn urodziła się 3 czerwca 1956 roku w Norfolk, Virginia. Jest amerykańską pisarką, bizneswoman i dziennikarką. Dorastała na Long Island w Nowym Jorku i otrzymała nagrodę B.F.A. z Tufts University i School of the Museum of Fine Arts. Otrzymała również dyplom z Interaktywnego Programu Telekomunikacyjnego Uniwersytetu Nowojorskiego.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii true crime

Szczegóły
  • Tytuł: Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell
  • Autor: Stacy Horn
  • Wydawnictwo Znak
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2019
  • Ilość stron: 352
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788324056330
  • Język: polski
  • Podtytuł: Prawdziwa historia wyspy Blackwell
  • Tłumacz: Tomasz Bieroń
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788324056330
  • EAN: 9788324056330
  • Wymiary: 144x205
  • Dane producenta: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków, Polska, sekretariat@znak.com.pl, tel. 12 61 99 500
Recenzje książki Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell (2)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Klaudia K. w dniu 2019-08-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    XIX-wieczny Nowy Jork. Miasto, które w tym czasie rozkwita, rozrasta się. Pojawiają się w nim elektryczne latarnie. Dla większości ludzi, którzy do niego wtedy przyjeżdżają jawi się jako miejsce ze snów. Nie dla wszystkich, ponieważ pod płaszczykiem dobrych chęci, przy udziale korupcji i oszustw stworzono miejsce przypominające piekło na Ziemi. Wyspa Blackwell to wąski skrawek lądu, na którym wybudowano szereg zabudowań mających na celu odizolowanie osób obłąkanych, kryminalistów, chorych i ubogich od reszty społeczeństwa. Ludzie, którzy każdego dnia doznawali upokorzeń i cierpienia mogli tylko obserwować tętniące życiem miasto podczas gdy sami byli zamknięci na wyspie.

    Reportaże, literatura faktu to nie jest coś po co sięgam często. Na takie książki muszę mieć odpowiedni nastrój, chęć, ale zwykle jeśli już na coś trafię okazuje się dobre i wywołujące sporo emocji. Najczęściej smutnych i dołujących. Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell zdecydowanie należy do kategorii dobrych książek. Myślę, że to jedna z najlepszych lektur w tym roku i zachęcam każdego do jej przeczytania.

    Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Podczas czytania cały czas tłukło mi się po głowie to powiedzenie, ponieważ najmocniej zdumiewał mnie fakt, iż pierwotnym zamysłem pomysłodawców stworzenia kompleksu budynków na Wyspie Blackwell była szczera chęć niesienia pomocy. Sądzono, że dzięki fachowej obsłudze i wśród pięknych warunków przyrodniczych, chorzy, kryminaliści i ubodzy będą mieli szansę na powrót do normalnego życia. Zawiodło wszystko. Poczynając od kwestii niedokończonych budynków, małej ilości jedzenia, kończąc na niewykwalifikowanym personelu i wszechobecnej korupcji. To przerażające, że na wyspę Blackwell można było bardzo prosto trafić, ale jej opuszczenie graniczyło z cudem. Wyspa pochłonęła wiele ludzkich istnień, które wcześniej musiały przebywać w warunkach urągających jakiejkolwiek żywej istocie. Książka powstała w dużej mierze dzięki dziennikom prowadzonym przez protestanckiego księdza, który poświęcił swoje życie na niesienie pomocy fizycznej i przede wszystkim duchowego wsparcia osobom przebywającym na wyspie i razem z nim jesteśmy świadkami scen niczym z najmroczniejszego horroru. Gdy pomyślimy sobie, że to nie wymysł autorki tylko najprawdziwsze fakty wszystkie odczucia i emocje jeszcze się potęgują.

    Niezaprzeczalna zaleta tej książki? Rzetelność i skrupulatność autorki przy jednoczesnej lekkości, co w wielu reportażach wzajemnie się wyklucza. Stacy Horn wykonała kawał dobrej roboty, skorzystała z ogromnej ilości materiałów źródłowych i podała nam szczegółową historię wyspy Blackwell, o której przed przeczytaniem książki nie miałam okazji jeszcze słyszeć. Mamy tu dokładne dane liczbowe dotyczące ilości osób w budynkach kompleksu na wyspie. Z tą dokładnością idzie w parze ciekawa lektura, od której trudno się oderwać. Pochłonęłam ją w ekspresowym tempie, co w przypadku tego gatunku jest dla mnie zaskakujące. Myślę, że to też zasługa dobrego tłumaczenia Tomasza Bieronia.

    Podsumowując, to jedna z książek, po które trzeba sięgnąć. Idealnie pokazuje jak te dobre chęci, podniosłe wydarzenia i uroczystości, piękne słowa zostają rozbite w drobny mak o twardą ścianę rzeczywistości. Kwestie społeczne, opieka na ubogimi, bezdomnymi, chorymi, zwłaszcza na choroby psychiczne, których w dalszym ciągu się boimy to niezwykle delikatny i wrażliwy temat, który przy nieumiejętnym podejściu do sprawy może przynieść więcej strat niż pożytku. Ten reportaż w idealny sposób to pokazuje. Naprawdę polecam, bo oprócz ukazania tego przerażającego ludzkiego upodlenia to po prostu bardzo rzetelna i dobrze napisana książka.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Kamil K. w dniu 2019-09-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    "Życie z halucynacjami"

    Brandon Sanderson jest zdecydowanie jednym z najpłodniejszych i najbardziej znanych pisarzy fantasy na całym świecie. Nie ma chyba osoby, która uważa się za fana gatunku i nigdy nie miała jakiejkolwiek styczności z tym autorem. Nie ma praktycznie takiej możliwości, bo to jeden z tych pisarzy, których się kojarzy, nawet jeśli się nic nie czytało. Efektem jest oczywiście ta liczba książek spod jego pióra, która już na ten moment jest bardzo pokaźna, a ciągle przecież rośnie. Autor zdecydowanie kojarzony z oryginalnymi i ciekawymi pomysłami przede wszystkim kreacji światów i różnych niesamowitych mocy magicznych, a także porywających historii i to przeważnie dość obszernych treścią. Rzadko kiedy jego książka ma poniżej pięciuset stron, chociaż zdarzyło mu się napisać zbiór opowiadań i serię komiksową. "Legion" to jeden z tych niewielu przypadków, kiedy zamiast obszernej powieści mamy stosunkowo krótkie opowiadanie. Jednakże jednocześnie jest to na ten moment jedyne opowiadanie autora, które doczekało się kontynuacji. Ostatecznie zdecydował się zrobić z tego zamknięty w pełni mini cykl i wydać pod nazwą "Legion: Wiele żywotów Stephena Leedsa". Książka miała kilkanaście dni temu premierę także w Polsce.

    Stephen Leeds, bardziej znany jako Legion, to człowiek o bardzo wyjątkowym umyśle i zdolnościach psychicznych, które pozwalają mu tworzyć wyobrażone postaci. Dla świata są to halucynacje, jednak ON sam nazywa je aspektami. Aspekty pomagają mu opanowywać dowolną umiejętność, zawód czy dziedzinę, jeśli tylko wymaga tego Stephen i przywoła odpowiednią postać. Gdziekolwiek by się nie udał, zawsze towarzyszy mu jakaś drużyna, która w każdej chwili potrafi pomóc - udzielić jakichś rad, zinterpretować daną kwestię lub cokolwiek wyjaśnić. Ale nie dzieje się to za darmo. Aspekty wymagają też od Leedsa czegoś dla siebie, co nie raz powoduje, że spełniając ich wyobrażone zachcianki w realnym świecie ludzie postrzegają go jako szaleńca.

    Książka "Legion: Wiele żywotów Stephena Leedsa" to właściwie zbiór trzech opowiadań mniej więcej po sto stron. Odpowiednio każde opowiada inną historię, chociaż wzajemnie się uzupełniają i łączą. Stephen ogólnie rzecz biorąc jest nieformalnym detektywem, który co jakiś czas decyduje się pomóc ludziom w różnych sytuacjach i tym samym zarobić na utrzymanie siebie i domu, w którym przetrzymuje wszystkie swoje aspekty. I tak każde opowiadanie przedstawia jakąś sprawę, którą postanowił przyjąć i rozwiązać.

    W pierwszej historii pod tytułem "Legion" otrzymuje do rozwiązania sprawę dotyczącą wyjątkowego aparatu fotograficznego, który potrafi robić zdjęcia z przeszłości. Wymyślił i stworzył go jeden naukowiec zatrudniony w wielkiej korporacji, która umożliwiła mu przeprowadzenie odpowiednich badań i zrealizować ten cel, udzielając wszelkich dostępnych środków, ale z zastrzeżeniem, że aparat będzie wykorzystywany po ich myśli. Jednakże naukowiec postanowił ukraść aparat i zniknąć, a Leeds ma za zadanie odnaleźć go i jego wynalazek.

    Opowiadanie drugie, "Pod skórą", zaczyna się w momencie, kiedy stary koreański biznesmen zwraca się do Leedsa z ofertą. Proponuje mu pewien procent udziałów, który zapewni mu wiele milionów zysków i ustawi do końca życia. Ale żeby te udziały miały wartość potrzebne są pewne informacje, które trzeba zdobyć. Problem w tym, że zapisane są jako mega dane umieszczone w... ludzkim DNA i to nieżyjącego człowieka, którego zwłoki zostały skradzione, a Legion musi je po prostu odzyskać.

    "Kłamstwa patrzącego" to trzecie i ostatnie opowiadanie. Zaczyna się od dwóch początkowo niezwiązanych ze sobą wydarzeń: zniknięcia jednego z jego aspektów o imieniu Armando i nieoczekiwanego zwrócenia się do Leedsa o pomoc ze strony Sandry, jego utraconej miłości i jedynej osoby, która potrafiła mu pomóc w miarę normalnie żyć ze swoimi halucynacjami. Ostatecznie okazuje się, że obie sprawy łączą się ze sobą i doprowadzają głównego bohatera do złowrogiej firmy, która specjalizuje się w zaawansowanej technologii i ma szczególne metody więzienia ludzi.

    Brandon Sanderson po raz kolejny mnie zadziwił i dalej utwierdzam się w przekonaniu, że jest to autor, który ma niewyobrażalną i niewyczerpalną wyobraźnię. Jego pomysł na tworzenie przez bohatera w swojej głowie różnych wyimaginowanych postaci, które pozwalają mu nauczyć się błyskawicznie wszystkiego i poradzić sobie w każdej sytuacji jest naprawdę świetny. Musi się porozumieć z jakimkolwiek obcokrajowcem, ale nie potrafi go zrozumieć i wymówić jakiegokolwiek słowa? Proszę bardzo, tworzy aspekta, który uczy i tłumaczy wszystko Leedsowi na odpowiedni język, a nawet ON sam już potem potrafi się wysławiać w dowolnym języku. Potrzebuje dowiedzieć się czegokolwiek o danym wynalazku czy teorii, ale nie miał z tym jakiejkolwiek styczności? Czemu nie, pojawia się odpowiedni aspekt naukowiec i już wszystko staje się jasne.

    Od początku byłem bardzo zainteresowany jak wygląda życie Stephena Leedsa i co tu się będzie działo, bo zapowiadało się naprawdę ciekawie. Jednak po przeczytaniu całości jestem nieco skonfudowany, bo uważam, że świetny pomysł na postać i jej zdolności utonął w dość przeciętnych według mnie historiach. Wyobrażałem sobie, że będzie to fantasy bardziej w jego stylu, nie tylko pod względem mocy, ale też i świata. Że nie będzie to nasz świat, tylko inny, wyobrażony i dziać się będą na nim jeszcze inne niezwykłe rzeczy. Faktem jest, że aparat robiący zdjęcia przeszłości czy dane zapisane w ludzkim DNA nie należą do czegoś, co możemy uznać za mało niezwykłe, ale to bardziej w stylu naukowym. To nie jest fantasy, tylko bardziej takie powiedzmy przygodowe science fiction z drobnymi elementami fantasy. Wszystkie opowiadania mają powiązanie z niezwykłymi zdolnościami bohatera, który musi je wykorzystywać, żeby potrafić rozwiązać daną sprawę i ma to jakiś sens, ale no po prostu nie zagrało to w moim przypadku. Nie mogę powiedzieć, że to przeciętna pozycja, na którą szkoda czasu i szybko się o niej zapomni, bo na pewno nie zapomnę o bohaterze i jego wyjątkowych zdolnościach, ale niestety na ten moment uważam ją za najsłabszą w dorobku autora, bo miałem większe oczekiwania, które znacznie bardziej spełniły inne jego książki.

    Czy odradzam "Legion: Wiele żywotów Stephena Leedsa" innym? Absolutnie nie. To dobra książka i ciągle ten sam Sanderson z niesamowitą wyobraźnią, która zachwyca i uprzyjemnia wolną chwilę na czytanie. Jeśli chcecie nieco odmiany gatunkowej i wolicie więcej science fiction i przygody niż rasowego fantasy to powinniście być zadowoleni.

    Recenzja z bloga: Świat Bibliofila.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula