Wszystkie nasze obietnice

Średnia: 4.9 Ilość ocen: 7
Wysyłka w:
72 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
296
Rok wydania
2018
Nasza cena: 29,93 zł 39,90 zł Taniej o: 25%

Idealna miłość. Nieidealni ludzie.

Colleen Hoover jest autorką bestsellerowych powieści dla młodzieży i dorosłych. W swoich książkach porusza temat miłości, ale nie tej cukierkowej jak z bajki, gdzie wszystko jest piękne i ładne i nie ma żadnych problemów, tylko tej prawdziwej, która czasami rani aż do bólu. Wszystkie nasze obietnice jest to kolejna książka tej autorki i wszystko wskazuje na to, że będzie to kolejny hit.

Historia jakich wiele. On poznaje ją. Zakochują się. Biorą ślub i tego samego dnia przyrzekają sobie, że nie ważne co się wydarzy, oni ze wszystkim sobie razem poradzą. Na pamiątkę tego przyrzeczenia ON daje jej szkatułkę. Brzmi pięknie prawda? Tylko, że życie to nie bajka i szczęśliwe zakończenia zdarzają się bardzo rzadko. Quinn i Graham bardzo szybko się o tym przekonują, ale nie mają siły lub nie chcą z tym walczyć.

Pytanie jakie stawia autorka to: czy warto walczyć o coś co wydaje się być już stracone na zawsze? Na to pytanie muszą odpowiedzieć główni bohaterowie oraz czytelnicy. Odpowiedź nie jest prosta.

Wszystkie nasze obietnice nie jest książką, obok której można przejść obojętnie. Nie ma w niej strzelanin ani morderców. Jest za to codzienność, rutyna oraz poczucie uciekającego szczęścia. Jest też cicha nadzieja, że może jednak historia skończy się szczęśliwie. Wszystko to sprawia, że jest ona bardzo autentyczna, czasami nawet boleśnie autentyczna. Historia Quinn i Grahama może wydawać się bardzo zwyczajna, ale gdy tylko zacznie się ją czytać można się przekonać, że nic nie jest takie, jakim się wydaje na początku.

Czytaj całość

Recenzje (7)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-13
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Do książek Colleen Hoover nie trzeba mnie w żaden sposób przekonywać, biorę je w ciemno. Mimo wszystko ostatnie dzieła autorki niestety nie do końca mnie przekonywały, odrobinę bałam się, że już nigdy nie napisze czegoś równie dobrego jak chociażby 'Maybe Someday', która po dziś dzień mnie zachwyca. A jednak.

    'Wszystkie nasze obietnice' to krótko mówiąc cała Hoover w swoim najlepszym wydaniu - masa skrajnych emocji, trudna tematyka, barwni i niesamowicie autentyczni bohaterowie. Biegnąca w dwóch płaszczyznach czasowych akcja odpowiednio buduje narastające napięcie i sprawia, że po prostu nie można odłożyć tej pozycji chociażby na chwilę. Wpatrując się całkowicie zapłakana w sufit tuż przed szóstą nad ranem, zaraz po zakończeniu lektury, czułam się wyprana z jakichkolwiek uczuć, całkowicie rozbita. Jeszcze chyba nigdy przedtem żaden romans nie zmusił mnie do tak głębokich refleksji nad własnym życiem, nad podejmowanymi przeze mnie wyborami. A czy właśnie nie tego powinniśmy oczekiwać od książek? Ja wiem jedno, z pewnością niejednokrotnie do niej wrócę.

    Całkowicie szczere - 10! Polecam z całego serca, nie zawiedziecie się.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-13
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Najnowsza książka Hoover jest moim kolejnym już spotkaniem z Autorką i mimo, że nie należę do Jej fanklubu? To jednak skusiłam na lekturę „Wszystkie...” i wiecie co? Absolutnie nie żałuję! Już dawno żadna książka obyczajowa / romans nie zrobiły na mnie takiego wrażenie, nie zmusiły do przemyślenia pewnych istotnych kwestii z mojego prywatnego życia. Nie raz i nie dwa zastanawiałam się co poszło nie tak, co nie zagrało między głównymi bohaterami do tego stopnia, że na pozór cudowna relacja zaczęła się rwać i wypalać. Nie zrozumcie mnie źle, to nie tak, że od razu wciągnęłam się w całą historię bądź zapałałam sympatią do głównej postaci. Jednak z czasem zaakceptowałam fakt, iż kłopoty Quinn w żaden sposób mnie nie dotyczy, więc siłą rzeczy ciężko jest mi odnieść się do jej bólu i rozterek. Ona i Graham to na pozór idealna para, jednak problem z poczęciem dziecka stał się swego rodzaju krzywym zwierciadłem ich wydawałoby się wspaniałego i zgodnego małżeństwa. Wielokrotnie czytając kolejne strony dziwiłam się, dlaczego bohaterowie zamiast konfrontacji i szczerej rozmowy wybierali uniki i grę pozorów. Do czego doprowadziło takie zachowanie? Czy Quinn i Graham zawalczyli o swoją miłość? Czy wręcz przeciwnie zrezygnowali i pozwolili sobie odejść? Odpowiedzi na te pytania uzyskacie, kiedy sięgniecie po tę pozycję, którą ja Wam szczerze polecam 🙂

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/11/wszystkie-nasze-obietnice-colleen-hoover.html

    NAJLEPSZA KSIĄŻKA COLLEEN HOOVER?

    Chociaż największy sentyment mam zdecydowanie do November 9, bo to moja pierwsza książka CoHo, to jednak bez wątpienia Wszystkie nasze obietnice zostaną w moich oczach najlepszą powieścią, jaką autorka do tej pory napisała. Dlaczego? Bo jest tak bardzo prawdziwa i pełna emocji, a bohaterowie są tak do bólu realni, że niemal przez całą lekturę towarzyszyły mi łzy.

    Zazwyczaj takie romanse kończą się happy endem i zaręczynami, ślubem czy czymś w tym stylu. Hoover pokusiła się o pokazanie, co dzieje się później. Czy tego szczęścia starczy bohaterom by żyć dalej? Zwłaszcza, gdy to, w czym pokładali tak wielkie nadzieje, nie wychodzi i zostawia za sobą serię bolesnych rozczarowań. Zamiast wiecznej sielanki pojawiają się wady i błędy. Zamiast uśmiechów - unikanie i zręczne wymówki.

    Autorka włożyła w tę historię tak wiele emocji, że wręcz wylewają się z każdego rozdziału, każdego akapitu, każdego słowa. I nie są to emocje przesadzone, a wręcz przeciwnie - idealnie dozowane, byśmy mogli poczuć, jakby to wszystko rozgrywało się tuż obok nas. Jeśli chodzi o bohaterów, polubiłam ich oboje, a także w pewien sposób ich oboje rozumiałam. Cieszę się, że byli wykreowani na postacie z krwi i kości, bez tego pierwiastka papierowości i sztuczności.

    Z czego jeszcze jestem zadowolona? Że Colleen Hoover poruszyła właśnie taką tematykę, a nie inną. Staranie się o dziecko, zwłaszcza, jeśli te starania są nieskuteczne, to temat bolesny, jednak niezwykle ważny i sądzę, że autorce należą się brawa za to, że go udźwignęła i stworzyła tak piękną historię.

    STRUKTURA

    Książka podzielona jest na rozdziały WTEDY i TERAZ, z których możemy poznać początki znajomości Quinn i Grahama oraz ich życie po kilku lat małżeństwa. To przemieszanie idealnie dawkuje nam emocje, gdyż retrospekcje są niczym promyki słońca, które nieco podnoszą na duchu po niezwykle wzruszających fragmentach z teraźniejszości bohaterów. Narrację powierzono Quinn, dzięki czemu to jej perspektywę poznajemy lepiej. Wytrwali dowiedzą się również, co działo się w głowie Grahama, jednak w nieco inny sposób, niż poprzez stworzenie go narratorem.

    Przechodząc do stylu pisania, powtórzę się już, ale Colleen Hoover to mistrzyni w tworzeniu klimatu. Jej pióro jest niezwykle piękne, a jednocześnie łatwe do przyswojenia, dzięki czemu książkę się wręcz pochłania, a jedyne co przerywa lekturę, to momenty, kiedy trzeba sięgnąć po chusteczki, bo łzy całkiem zamazują nam obraz.

    PODSUMOWUJĄC

    Wszystkie nasze obietnice to książka tak piękna i ważna, że ciężko dobrać odpowiednie słowa, by ją opisać i jednocześnie nie brzmieć płytko. Same pochwały? A jednak jest to możliwe. Masa emocji, genialna kreacja głównych bohaterów oraz tematyka - trudna, a jednocześnie tak warta, by zwrócić na nią uwagę. Ta powieść zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej i będę ją polecać bez przerwy. Ale komu? Oczywiście miłośnikom twórczości Colleen Hoover, ale raczej tym nieco starszym, gdyż nastolatkom może być trudniej zrozumieć bohaterów i ich problemy. Komu jeszcze? Tym, którzy nie boją się wzruszeń, bo takowych będzie tutaj cała masa. Ta książka złamie serce, a później spróbuje je skleić na nowo. Wchodzisz w to?

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Colleen Hoover – myślę, że jest to jedna z bardziej znanych autorek romansów w naszym kraju. Nawet, jeśli ktoś nie czytał żadnej jej książki, to z pewnością chociaż o niej słyszał - czyż nie? W pewnym stopniu dzięki temu, że Hoover ma już dość spory dorobek wydanych historii, u nas zostały wydane prawie że wszystkie książki, które wyszły spod jej pióra. Moja przygoda z nią zaczęła się od „Hopeless” i to do niej mam największy sentyment, ale moją ulubioną jest „Maybe someday” - przez wątek, który zostaje poruszony. Najmniej natomiast przypadło mi do gustu „Without merit”. „Wszystkie nasze obietnice” zaciekawiły mnie od razu, piękna okładka, intrygujący opis, jedna z ulubionych autorek... to musiało wpaść w moje łapki!

    Zaczynając te książkę zaskoczyło mnie to, że autorka podzieliła fabułę na 'wtedy' i 'teraz' – to jest dość częsty zabieg i w sumie myślę, że było to bardzo dobre posunięcie. Tak naprawdę miałam wrażenie, że czytam o dwóch różnych parach, ta z przeszłości była ze sobą tak zżyta, zgrana, a ta z teraźniejszości... niby się kochają, ale w czynach tego nie widać... Bardzo mnie ciekawiło, co takiego się stało, że tak poróżniło Grahama i Quinn, choć przyznam, że się domyślałam. I owe domysły okazały się (niestety) słuszne. Colleen Hoover znana jest z tego, że porusza w swoich książkach ciężkie, ale ważne tematy – w każdej jest coś innego, każdą łączy jedno – życie ukazane takim, jakim jest naprawdę, bez zbędnego koloryzowania, czy idealizowania... Colleen przedstawia prawdę i tylko prawdę, niezależnie od tego, jak bardzo by ona nie była bolesna... Łamie serca jak nikt i nawet nie potrzebuje ku temu czyjejś śmierci... ona je łamie samym realizmem, poprzez to, że ukazuje realistyczne życie – a życie nie zawsze bywa piękne i kolorowe.

    Jak już wcześniej wspomniałam, mamy okazję poznać Quinn i Graham z przeszłości – ich pierwsze spotkanie, drugie, początki miłości i wspólnego życia oraz tę samą parę już jako małżeństwo z kilkuletnim stażem, w teraźniejszości. Raczej nie ma się co dziwić, że polubiłam bardziej ich wersję z młodości, wydawali się tacy bardziej pełni życia, optymistyczni, radośni, ale z drugiej strony... ciężko o pozytywne nastawienie w ich sytuacji. Co takiego się stało, że Quinn i Graham się tak bardzo od siebie oddalili? Sami musicie się przekonać.

    A jeśli chodzi o nich samych... to tym razem nie powiem, co dokładnie o nich myślę, zbyt wiele myśli, zbyt wiele refleksji. Zdradzę tyle, że moim zdaniem oboje przeszli przemianę, oboje się zmienili. Na gorsze, na lepsze? Ciężko oceniać.

    Przez akcję z teraźniejszości przewijała się drewniana szkatułka – długo nie umiałam pojąć, co takiego ona oznacza, co tam w środku jest. Sprawiała ona coś naprawdę cennego dla bohaterów, więc domyślałam się, że będzie miała jakieś znaczenie w przyszłości. I tak też się stało. I wiecie co? To był przepiękny pomysł, cudownie to Colleen wymyśliła, wręcz przyznam, że sama bym się tym chętnie zainspirowała – kiedyś, w przyszłości. Nawet nie przypuszczałam, że będzie ona aż tak ważna.

    Bardzo bym chciała wam powiedzieć, że jest to lekka historia, tak do zakopania się pod kocyk, z kubkiem ulubionej herbaty w ręce... I teoretycznie byłaby to prawda, lecz z jednym szczegółem. „Wszystkie nasze obietnice” to książka, której nie można nazwać lekką. To mocna i bolesna opowieść o życiu, o tym, że nie zawsze wszystko przychodzi z łatwizną, że nie każde marzenia da się ot tak spełnić, jak to się w młodości człowiekowi często wydaje. Czasem życie rzuca nam pod nogi wiele kłód, nie zawsze rozumiemy dlaczego, nie każde da się tak łatwo przeskoczyć. Najnowsza powieść Colleen Hoover nie jest jedną z tych leciutkich, ona jest jedną z tych doroślejszych, z tych bardziej wartościowych, że tak to określę. Moim zdaniem jest to książka, którą zdecydowanie warto przeczytać!

    http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2018/11/wszystkie-nasze-obietnice-colleen.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-11-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Po lekturze kilku ostatnich powieści Colleen Hoover przyznałam, że powoli zaczynam dostrzegać pewne mankamenty jej twórczości. I chyba dlatego, by uniknąć sytuacji, w której na koniec zostanę z uczuciem rozczarowania, nie sięgnęłam po dwie z kolei premiery, mianowicie „It ends with us” oraz „Without Merit”. Nie do końca potrafię Wam natomiast wytłumaczyć, dlaczego akurat dla powieści „Wszystkie nasze obietnice” zmieniłam swoje nastawienie - czy chodziło o jakąś szczególnie pozytywną opinię książkowego influencera, któremu ufam; czy o „przeczucie”; czy też po prostu potrzebę sprawdzenia czy Colleen Hoover jest w stanie jeszcze wywołać we mnie ciepłe emocje. Bez względu na przyczynę, jestem po prostu wdzięczna za taki obrót spraw.

    Pierwsze spotkanie Quinn i Grahama dalece odbiega od ideału. Kiedy poznają się na korytarzu (już-wkrótce-byłego) narzeczonego dziewczyny, chyba żadne z nich nie przypuszcza jak dalej rozwinie się ich historia. Kilka lat później są kochającym, ale nie do końca szczęśliwym małżeństwem. Quinn rozpaczliwie pragnie zostać matką i obwinia siebie za to, że pozbawia Grahama możliwości bycia rodzicem. Chociaż kocha męża, z każdym dniem dostrzega jak się od siebie oddalają. Jak to możliwe, że obopólna miłość nie stanowi gwarancji szczęśliwego zakończenia; i że być może to za mało by małżeństwo Quinn i Grahama przetrwało?

    „Wszystkie nasze obietnice” pod pewnymi względami pokazują nowe, nieco odmienne oblicze Colleen Hoover, ale nie jest też tak, że nie posiadają żadnych punktów wspólnych z jej poprzednimi powieściami. To wciąż historia, która w dużej mierze obraca się wokół jednego wątku i dwóch bohaterów, a resztę postaci spycha na dalszy plan; i która sporą wagę przykłada do relacji pomiędzy tą dwójką. W porównaniu do niektórych pozycji, „Wszystkie nasze obietnice” wydają się jednak jakby dojrzalsze - problematyka powieści wskazuje na to, że Colleen Hoover powoli odchodzi od gatunku New Adult i że obiera za target nieco starszego odbiorcę.

    Historia Quinn i Grahama toczy się dwutorowo - naprzemienne poznajemy początki znajomości tej dwójki, jak i ich „teraz”, w momencie kryzysu małżeńskiego. Jest to doskonale rozwiązanie i to nie tylko dlatego, że pozwala nam lepiej poznać i zrozumieć relację pary. Nie da się ukryć, że wątek rozgrywający się „teraz” ma dosyć mocny pod względem emocjonalnym wydźwięk, a przez taki sposób narracji Colleen Hoover daje swoim czytelnikom chwilę na zaczerpnięciu oddechu.

    To właśnie emocje są jednak tym co stanowi o wartości tej historii. Colleen Hoover pisze o tematach trudnych i bolesnych, ale wykazuje się przy tym niesamowitą spostrzegawczością i delikatnością. Porusza kwestie problemu z zajściem w ciąże i tego jak zmienia ON perspektywę na życie seksualne albo jak wyczula na tematykę posiadania potomstwa w codziennych rozmowach; mówi o tym jak poczucie winy i rozczarowanie oddziałuje na relacje pomiędzy dwójką ludzi; i zwraca uwagę na to, że miłość czasami nie wystarcza by utrzymać związek. Przyznaję, że dawno żadna lektura nie poruszyła mnie w podobny sposób. Jestem bowiem coś takiego w piórze Colleen Hoover co otwiera oczy czytelnika na kwestie, na które przedtem nie zwracał uwagi.

    „Wszystkie nasze obietnice” z pewnością nie są historią pozbawioną wad, a wśród zarzutów mógłby znaleźć się ten, że niektóre ze scen mają za bardzo przerysowany, filmowy charakter. Tyle że dla mnie te kwestie trochę tracą na znaczeniu, kiedy pomyślę o tym jak wiele emocji wzbudziła we mnie autorka i jak bardzo poszerzyła moją perspektywę. Nie wiem czy to najlepsza powieść autorki pod względem warsztatu czy oryginalności, ale jest w niej coś co absolutnie podbiło moje serce. Polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 2 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula