Wbrew grawitacji

Autor:

Średnia: 4.1 Ilość ocen: 9
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Format
135 x 205 mm
Rok wydania
2018
Wydawnictwo
Ilość stron
320
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 22,42 zł
Nasza cena: 25,83 zł 36,91 zł Taniej o: 30%

To coś więcej niż przyjaźń. Może nawet więcej, niż miłość.

“Wbrew grawitacji” to wciągająca, wzruszająca i porywająca powieść o traumie z dzieciństwa i rodzącym się uczuciu, z którym ciężko będzie walczyć!

Najgorsze wspomnienia z przeszłości potrafią skutecznie zepsuć nasze teraźniejsze życie. Nic więc dziwnego, że główna bohaterka powieści “Wbrew grawitacji” chciałaby się od nich raz na zawsze odciąć. Tylko czy będzie to w ogóle możliwe?

Brooklyn ma obecnie dwadzieścia lat i wciąż walczy z niezwykle bolesnymi wspomnieniami. Jako dziecko była świadkiem morderstwa jej ukochanej matki. Niestety, mimo że od tego tragicznego wydarzenia minęło już trochę czasu,dziewczyna wciąż nie może się pozbierać. Dręczą ją koszmary, więc na co dzień odcina się od innych i nie pozwala, aby ktokolwiek zbliżył się do niej. Wszystko ulega zmianie, kiedy dziewczyna na studiach poznaje przystojnego Finna. Bez dwóch zdań to najbardziej pociągający facet na całym kampusie!

Brooklyn nie jest jednak gotowa na jakikolwiek związek, nawet z intrygującym i zabawnym znajomym. Finn natomiast zainteresował się piękną nieznajomą i postanowił zrobić wszystko, aby zdobyć jej serce. Wkrótce oboje ulegną, a miłość, która się między nimi pojawi będzie zdumiewająca! Niestety dla Brooklyn to nie koniec walki z przeszłością. Mroczne wspomnienia wcale nie zniknęły, a ktoś, kto nie skończył jeszcze strasznej rozgrywki, powróci. Dziewczyna znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, nie wiedząc do końca, komu mogłaby teraz zaufać. Czy warto było ryzykować wszystko dla uczucia?

“Wbrew grawitacji” to powieść wciągająca, pełna nadziei, poruszająca emocje każdego Czytelnika. Nie sposób nie współczuć głównej bohaterce, która zupełnie nie z własnej winy, musi żyć w ciągłym strachu. Na dodatek, mimo okazji na całkowitą zmianę, nie może cieszyć się z młodzieńczej miłości w takim stopniu, jakby tego chciała. Czy Brooklyn przetrwa próbę i będzie mogła w końcu poczuć się bezpiecznie?

__

„Słowa nie mogą opisać piękna tej książki. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zdarzyło mi się tak łatwo przechodzić od śmiechu do łez”. – Alissa Evanson, Goodreads.com

„Ta książka jest prawdziwym klejnotem. Jeśli jesteś fanką Coleen Hoover, na pewno ci się spodoba”. – Rachel, Goodreads.com


O autorce

Julie Johnson pochodzi z Bostonu. Kiedy nie pisze, najczęściej można ją spotkać w kawiarni, ponieważ pasjami uwielbia pić kawę. Julie lubi gotować, podróżować, fotografować i spędzać czas z przyjaciółmi oraz rodziną. „Wbrew grawitacji” jest jej pierwszą powieścią. Jak sama przyznaje, nic nie czyni jej bardziej szczęśliwą, niż rozmowa z czytelnikami. Uwielbia wchodzić z nimi w interakcje na różnych kanałach społecznościowych, w tym na Instagramie, na którym lubi chwalić się zdjęciami swojego psa.

Czytaj całość

Recenzje (9)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Kruchość ludzkiej egzystencji potrafi dać o sobie znać w najmniej spodziewanych momentach. Ktoś jest obok Ciebie, cieszysz się jego obecnością, by za chwilę przeżyć boleśnie jego odejście, które może przewrócić całe Twoje dotychczasowe życie do góry nogami. Doskonale o tym wie Brooklyn, główna bohaterka powieści Julie Johnson pt. Wbrew grawitacji. Dziewczyna będąc dzieckiem widziała śmierć swojej matki, która mocno naznaczyła jej przyszłe życie.

    Dziś Brooklyn ma już dwadzieścia lat, jednak trauma jaka pozostała po śmierci matki, nie opuszcza jej. Dziewczyna odcina się od ludzi, nie daje się poznać, nikt tak na prawdę nie wie, co w niej siedzi. Ogrodziła się ogromnym murem, który jest jej jedyna nadzieją, aby nikt jej już nigdy nie zranił. Wszystko zmienia się, gdy poznaje na studiach Finna. Nie była przygotowana na to, że chłopak będzie tak wytrwale zabiegał o jej względy. Chcąc, czy nie, mury zaczynają się kruszyć, a starcie twarzą w twarz z bolesną przeszłością zbliża się nieubłaganie.

    Wszystko rozpoczyna się dosyć banalnie, gdy Brooklyn potyka się o ...hydrant. Wybawcą okazuje się właśnie Finn, z którym połączy główną bohaterkę wyjątkowa nic porozumienia. Później jest niemniej schematycznie, jednak jest to ten typ powieści, gdzie przewidywalność i utarte schematy nie ujmują niczego historii. Mimo że całkiem trafnie można przewidzieć, jak potoczą się wątki i jak będzie wyglądało zakończenie, to piękno kryjące się w każdej stronie Wbrew grawitacji zauroczy niejednego czytelnika. Julie Johnson przedstawia nam niełatwą historię dziewczyny, nieraz bardzo bolesną i po prostu smutną, która nie do końca potrafi ruszyć dalej ze swoim życiem. Historia jest niebywale uczuciowa. Niemal istny wulkan emocji, które zalewają czytelnika przenikając głęboko do jego wnętrza.

    Niełatwo jest uchwycić złożoność ludzkiego umysłu, a jednak Julie Johnson się to udało. Kreacja głównej bohaterki jest doskonała. Ze wszystkimi swoimi obawami, lekami i postępowaniem wypada niezwykle wiarygodnie. Pierwszoosobowa narracja, której tutaj doświadczymy to prawdziwa brama otwierająca przed nami całą bogatką psychikę Brooklyn. Pisarka mocno skupia się jej osobie. Wiele tutaj przemyśleń, rozważań i szerszych opisów wewnętrznych przeżyć. Dramatyczna przeszłość jaką ma za sobą, odcisnęła na niej ogromne piętno, sprawiając że, chociaż nie zawsze zgadzamy się z jej wyborami, to je rozumiemy i wierzymy, że dla niej to najlepsza opcja. Równie dobrze prezentuje się osoba Finna. Chłopak, który z pozoru wydaje się lekkoduchem i flirciarzem, skrywa w sobie o wiele więcej. Autorka stworzyła piękną relację, której kibicuje się od pierwszych stron. Z przyjemnością oglądało się stopniowy rozwój uczuć, który tylko jeszcze mocniej podkręcał napięcie i wyczuwalną chemię. Ciężko było się pożegnać z tą parą, bo mimo że książka nie jest bardzo obszerna, to się z nimi zżyłam.

    Wbrew grawitacji to trudna historia, ale jednocześnie boleśnie piękna. Pokazuje walkę młodej dziewczyny z drastyczną przeszłością i jej próby raczenia sobie z rzeczywistością. Brooklyn musi nauczyć się miłości i zaufania, ale także pokochać życie i przede wszystkim siebie. Julie Johnson z wielką lekkością i wprawą przelewa uczucia i emocje na karty, sprawiając, że historia poruszy najgłębsze zakamarki duszy. Jeśli nie przeszkadzają Wam typowe schematy i powielane motywy, to ten tytuł może skraść Wasze serca.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzentus NotPospolitus
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Wbrew grawitacji” to pierwsza powieść spod pióra Julie Johnson, amerykańskiej pisarki, która uwielbia rozmowy ze swoimi czytelnikami. Książka ma równie śliczną okładkę co i tytuł. Jaka jednak jest jej treść?

    Gdy Brooklyn była jeszcze małą dziewczynką, jej mama została zamordowana, a ona sama stała się świadkiem morderstwa. Od tej pory dziewczyna przeżywa traumę i nawet w dorosłym życiu jest osobą zamkniętą w sobie, która skrywa przed światem swój ból i lęk. Czy komukolwiek uda się naprawdę do niej dotrzeć? Czy poradzi sobie, gdy wydarzenia z przeszłości nagle powrócą? I jaki mają związek z nowo poznanym chłopakiem, który tak bardzo się nią zainteresował?

    Niezwykle spodobał mi się pomysł, by do romansu nurtu new adult wpleść elementy thrillera. Przyznam szczerze, że miałam już dość, bo mimo że powieści o ludziach wchodzących w dorosłe życie, przeżywających swoją prawdziwą, baśniową miłość, są jednymi z moich ulubionych, to ile można czytać wciąż o tym samym? Julie Johnson przełamała schemat, na nowo wzbudzając mój zachwyt i wywołując tak niecierpliwie oczekiwany dreszczyk emocji.

    Julie Johnson stworzyła na pozór zwyczajną, być może nawet ulegającą schematom historię, ale tchnęła w nią tyle życia i barw, że powieść stała się wyjątkowa. Fabuła książki jest dopracowana, nie ma w niej dziur ani śmieszności. Wydarzenia mają swoją przyczynę i skutek. Może brzmi to prosto, ale naprawdę wielu pisarzom się to nie udaje. Jej bohaterowie są charakterystyczni i przyjemni, a jako para opisani zostali znakomicie. Pojawiająca się między nimi chemia jest wręcz niesamowita.

    „Wbrew grawitacji” to lektura wypełniona całą gamą emocji. Wraz z bohaterami można śmiać się i płakać, przeżywać, to, co oni w danej chwili przeżywają. Do tego to jedna z tych porywających powieści, które zaczyna się czytać, a potem nawet nie wie się, kiedy się skończyło. Jestem zauroczona i myślę, że każda pokrewna mi, romantyczna dusza, po przeczytaniu tej powieści będzie nią oczarowana (nawet jeżeli zbyt wcześnie domyśli się dalszego przebiegu fabuły).

    Jeśli macie ochotę na piękną historię o przyjaźni, miłości, i akceptacji, to ten tytuł idealnie się dla Was nadaje. Nie mogę się już doczekać, kiedy w polskich księgarniach pojawią się dwie nowsze pozycje spod pióra Julie Johnson. Mam nadzieję, że będą równie niesamowite. Nie spodziewałam się, że „Wbrew grawitacji” tak bardzo mi się spodoba.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Czasami bywa tak, że to życie pisze za nas scenariusz. Decyduje o naszych wzlotach i upadkach. O uczuciach, które pojawiają się niespodziewanie. I o tragediach w obliczu których jesteśmy całkowicie bezradni. Czy zatem musimy biernie trwać w zapisanej nam historii? A może mimo wszystko jesteśmy w stanie napisać dla siebie własną przyszłość? Wszystko jest możliwe podczas lektury "Wbrew grawitacji".

    Dwudziestoletnia Brooklyn, główna bohaterka powieści na własnej skórze przekonała się jak trudna jest walka z podstępnym losem. Odkąd jako dziecko stanęła w obliczu wielkiej traumy, gdy na jej oczach umierała matka, przestała czuć cokolwiek. Odcięła się od świata, by ten nie mógł już bardziej jej skrzywdzić. Ucieka od najbliższych jej osób, by i one nie mogły jej zranić. Jednak pewnego dnia poznaje Finna, przystojnego i nazbyt pewnego siebie członka kampusu, który niespodziewanie wywróci jej świat do góry nogami.

    Przyglądając się z bliska tej powieści dostrzega się w pierwszej kolejności bohaterów. Ich kreacje postaci z krwi i kości przekonują do siebie wiarygodnością i szczerością, ukazując jak krucha jest ludzka psychika. Brooklyn jako dziecko narażona na prawdziwy koszmar dorastała w obliczu tej tragedii, która z czasem ukształtowała jej charakter. Śledząc jej losy widziałam jak niepewna jest w swoich wyborach i jednocześnie zdeterminowana, by w końcu wyzwolić się spod jarzma tragedii. Finn natomiast od początku jest bohaterem zagadką - zabawnym i przebojowym chłopakiem, który skrywa pewien sekret. Od momentu pojawienia się w historii skupia na sobie uwagę czytelnika dzięki swojej niepodważalnej charyzmie i nie odpuszcza do ostatniej strony.

    Drugą zaletą jest sama fabuła. Osadzona w nurcie New Adult opowiada o bohaterach, których los nie rozpieszczał. Wprowadza tajemnicze sny Brooklyn, które z czasem staną się podstawą historii i zapewnią niebanalny klimat niedopowiedzeń i tajemnic związanych z zanikami pamięci. Pokazuje jak trudno człowiekowi jest pokonać własne słabości, szczególnie te głęboko zakorzenione w umyśle, spowodowane trudną przeszłością i niewłaściwymi wyborami. Dzięki temu historia nabiera na znaczeniu, pokazuje swoją głębie i ukryte wartości, sprawiając, że czytelnik z wciąż rosnącym zaangażowaniem śledzi losy głównych bohaterów.

    Autorka pisze lekko i bardzo malowniczo. Jej odniesienia do uczuć są bardzo trafione a podczas całej lektury można wynotować mnóstwo życiowych cytatów. To zawsze ma dla mnie znaczenie w powieściach, ponieważ udowadnia, że - nie oszukujmy się - właściwie dość banalna treść, może mieć wartości, które zmienią jej wydźwięk nieodwracalnie. Właśnie to stało się z historią Brooklyn i Finna - czytałam ją jednym tchem, z zaciekawieniem i fascynacją, niepewna tego co może wydarzyć się na kolejnych stronach i szczęśliwa, że trafiłam na książkę, która w pełni spełniła moje oczekiwania.

    "Wbrew grawitacji" to nie tylko powieść o miłości, choć ten motyw udał się autorce wzorowo. Nie bez powodu zasłużyła na miano doskonałej powieści znajdującej swoje miejsce na półce, gdzie wszystkie bestsellery. To historia o ludziach, którzy przeszli w życiu wystarczająco dużo, by móc podzielić się z czytelnikami radą, jak stanąć na nogi i odbudować własne szczęście. Napisana z pomysłem i zaangażowaniem zabiera nas w świat typowej powieści młodzieżowej, która w trakcie czytania rozkwita niczym kwiat, prezentując się wielobarwną treścią.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-06
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    "Dawno,dawno temu było sobie dwoje dzieci,które się pokochały.."

    "Wbrew grawitacji" to bardzo ciepła,pełna emocji powieść o dorosłej już Brooklyn ,która walczy z bolesną traumą po brutalnym morderstwie matki ,którego była świadkiem.Dziewczyna trzyma w sekrecie swoje przeżycia,nawet nie dzieli się z nimi z najbliższa przyjaciółką .Jednak pewnego dnia na jej drodze staje przystojny Finn,w którym się zakochuje ale który to również ma swoje sekrety i tajemnice.Czy tajemnice wyjdą na jaw,czy przeszłość da o sobie znać,czy moc miłości zwycięży?Na te pytania znajdziemy odpowiedź po przeczytaniu powieści.

    Jest to książka,która skradła moje serce już po samej okładce.Tajemnicza i piękna.A sama historia jest w sumie tak prawdziwa,pełna emocji, czyta się ja bardzo szybko i można przy niej pomarzyć...

    Nie jest to romansidło z czego bardzo się cieszę,to książka o walce z demonami przeszłości i o próbie rozpoczęcia nowego życia.Nie znajdziemy tu bowiem idealnego życia i jakichkolwiek upiększeń jest tu w zamian sporo cierpienia,walki o szczęście i miłość,która zmieni Brooklyn i Finna.

    ..W tej historii,kryje się coś,co do mnie przemawiało,pozwalając mi uciec od moich czasów i zatracić się kompletnie w tych stronach..

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Kto śledzi mój blog doskonale wie, że raczej rzadko sięgam po książki new adult romans. Po "Until November", której absolutnie nie dało się czytać, na dość długi czas dałam sobie spokój z tym gatunkiem. Jednak jako, że moja przygoda z literaturą to niezmienne dawanie kolejnych szans, to postanowiłam sięgnąć po debiut literacki Julie Johnson. Zdecydowanie jest to pozycja dla tych czytelniczek, które lubią kiedy książkową okładkę zdobi goła klata klasycznego "hottie". Podobny jest również schemat całej powieści : ona dziewczyna po przejściach, ON lider zespołu rockowego. jest miłość, jest pożądanie, tajemnica i zawiedzione nadzieje. Niby klasyka gatunku, jednak muszę przyznać, że jak na tytuł od którego nie oczekiwałam zbyt wiele, to czytało się całkiem przyjemnie. Nadal nie jest to literatura z wyższej półki jednak zdecydowanie będzie się wyróżniać na tle gatunku.

    Dwudziestoletnia dziś Brooklyn, czternaście lat temu była świadkiem morderstwa swojej matki, na parkingu sklepu spożywczego. Do dziś nie może się pozbierać po tym traumatycznym wydarzeniu. Dzieciństwo spędziła w domu dziecka by po latach trafić do rodziny zastępczej. Kobietę poznajemy na studiach. Pewnego dnia pada ofiarą wypadku z hydrantem. Z opresji wybawia ją najprzystojniejszy na całym kampusie chłopak, lider zespołu i zawadiaka, Finn. Dziewczyna zupełnie nie jest przygotowana na zaloty mężczyzny. Musi zmierzyć się z własnymi wspomnieniami i lękami oraz rozegrać śmiertelną grę z niebezpiecznym stalkerem.

    99 procent książek z gatunku new adult, zbudowana jest na podobnym schemacie. Główną bohaterką jest zazwyczaj młoda dziewczyna z traumatyczną przeszłością, samotnica nie potrafiąca nawiązywać kontaktów towarzyskich. Na drugim biegunie mamy za to chłopaka, za którym szaleje cała żeńska część studenckiej braci. Przystojny, inteligentny, zawadiacki i do bólu seksowny. Mężczyzna, który nie potrzebuje munduru by kobiety ustawiały się do niego w kolejce. Zresztą już od jakiegoś czasu zauważyłam, że zmienił się model kobiecych preferencji. Już nie liczy się siła i władza bijąca od mężczyzny. Teraz obiekt naszych westchnień może być nieco zniewieściały (pewnie stąd te wygolone okładkowe klaty) byle tylko potrafił grać na gitarze, a jak na dodatek umie ładnie śpiewać i ma porwane jeansy to tym lepiej. Teraz to właśnie muzycy są na topie. I oczywiście nie jacyś tam Justyni Bieberzy. Króluje rock AND roll. Mamy więc otoczoną murem Brooklyn i dzierżącego gitarę zamiast kilofa Finna, który stara się ten mur rozkruszyć. Muszę przyznać, że w przeciwieństwie do innych książkowych bohaterów, Finn ma wyobraźnię, finezję i cierpliwość. Myślę, że dość spora część czytelniczek, to właśnie w nim zobaczy ideał "chłopaka". Drogie Panie, pragnę jednak zwrócić uwagę, że tacy mężczyźni nie istnieją. Od samego początku miałam nieodparte wrażenie, że kreacja naszego głównego bohatera jest dość kontrowersyjna. Z jednej strony bohaterka pragnie stworzyć typowego "manwhore" , faceta który traktuje kobiety przedmiotowo, ma wianuszek swoich wielbicielek i co noc uszczęśliwia inną. Z drugiej strony Finn jest najbardziej czułym, cierpliwym, kochanym i uroczym facetem jakiego poznałam (szkoda, że tylko w książce). Takich cech raczej oczekujemy po klasowej fajtłapie niż facecie z rockowego boysbandu. Ta dwubiegunowość psychiki naszego bohatera wywoływała w moim odczucie zgrzyty. Podobnie było z postacią Brooklyn. Nigdy nie dotknęła mnie żadna większa tragedia. Nie wiem co znaczy stracić rodzica. Nie wyobrażam sobie co musi czuć osoba, która jest świadkiem morderstwa najbliższej osoby. Jednak wiem jedno : czas leczy rany. Niestety nie w przypadku Brooklyn. Kobieta ta ciągle żyje wydarzeniami z przeszłości, ciągle siedzi na kozetce u psychologa. Analizuje, rozpamiętuje, walczy z demonami. Pomimo całej mojej sympatii do głównej bohaterki często ciężko było mi uwierzyć w jej traumę. Wszystko było na wyrost. Przesadzone.

    Brooklyn miała trudne dzieciństwo. W wieku 6 lat została osierocona. Na jej oczach zabito jej matkę, jedyną bliską osobę jaką miała. Trafiła do sierocińca, potem do wielodzietnej rodziny zastępczej. W wyniku traumatycznych przeżyć dziewczynka zamknęła się w sobie i przestała komunikować werbalnie. Tutaj dochodzimy do tematu sesji terapeutycznych, którym poddawane było dziecko. Bardzo zaniepokoił mnie fakt, że autorka podeszła do tematu po macoszemu. Społeczność dziecięcych psychologów powinna poczuć się oburzona. Brooklyn zwierza się swojemu przyjacielowi z faktu, że jej "mutyzm" wywoływał frustrację i złość jej terapeutów. Zastanawia mnie dlaczego osoby, specjalnie wyszkolone do pracy z dziećmi, miały by się denerwować jeśli terapia nie przynosi rezultatów. Rodzic, którego dziecko nie mówi z wyboru lub w wyniku traumatycznych przeżyć, nie daj boże przeczyta tę książkę (lub też usłyszy od kogoś kto potraktuje ją zbyt serio), może z niej wyciągnąć wniosek, że nie warto zabierać dziecka do psychiatry ponieważ to banda opętanych, agresywnych szarlatanów, którzy zrobią więcej złego niż dobrego. To nieprawda. Żeby zostać psychologiem nie wystarczy świstek papieru. To latach studiów, praktyki i przygotowania zawodowego. Ludzi dla których zawód ten nie jest pasją są sukcesywnie odsiewani. Reszta wie co robi, wie jak pomóc i rozmawiać z dzieckiem. Jeśli terapia nie przynosi rezultatów to trzeba zacząć z innej strony, wprowadzić coś nowego. Psychologowie pomagają i warto z tego korzystać. Bardzo proszę autorów by nie tworzyli fałszywych stereotypów.

    "Wbrew grawitacji" to książka w której oprócz romansu mamy również "suspens" oraz lekką warstwę kryminalną. Można powiedzieć, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Oczywiście wszystko jest w wersji "soft". Nie ma tutaj ostrych scen erotycznych są za to do bólu słodkie i wzruszające sceny pełne namiętności. Nie ma monumentalnych zagadek tylko rodzinne tajemnice z przeszłości. Nie ma krwawych morderstw tylko szalony i momentami przerażający tajemniczy wielbiciel, który obserwuje Brooklyn i zasypuje ją prezentami.

    Zasadniczo jest to książka o miłości, o pokochaniu samego siebie zanim będziemy w stanie pokochać drugą osobę. Brzmi pięknie jednak wcale nie jest takie proste. Brooklyn żyje przeszłością. Po utracie matki postanowiła, że już nigdy nikogo do siebie nie dopuści. Jak to zazwyczaj bywa w przypadku powieści new adult dziewczyna ma jedną przyjaciółkę, której powierza swoje sekrety. Muzyka, studia i szalona Lexi to cały świat naszej głównej bohaterki. Kiedy przez prawie 15 lat dokładaliśmy coraz to nowe cegiełki do murów naszej obronnej fortecy, to dziwnym się może wydać fakt, że pierwszy lepszy, przystojny facet już po kilku dniach może zacząć kruszyć nasze mury. W moim odczuciu akcja potoczyła się zbyt szybko, zbyt lekko. Bohaterka, która przez tyle lat ciągle na nowo przeżywała traumatyczne wydarzenia, nagle otworzyła się na całkowicie obcą osobę. Zabrakło mi tutaj głębi, kilkudziesięciu stron więcej, które dodałyby książce wiarygodności. Podobał mi się za to fakt, że to właśnie Brooklyn była główną narratorką naszej powieści. Skoki z teraźniejszości w przeszłość były udane i znakomicie nadawały klimat całej powieści. A fakt, że nadal sporo fragmentów z życia Finna pozostało nieodkrytych, może świadczyć o tym, że autorka planuje napisanie powieści tym razem "jego oczami". Co prawda "Wbrew grawitacji" jest samodzielną książką jednak duża część czytelniczek byłaby zachwycona możliwością ponownego spotkania z naszymi bohaterami.

    Wydana kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych (a w tym roku w Polsce) powieść, jest debiutem literackim Julie Johnson. Książka spotkała się z bardzo ciepłym powitaniem a 27-letnia autorka od tego czasu zdążyła już wydać kilka cyklów romansów skierowanych do młodych czytelniczek. "Wbrew grawitacji" również w Polsce wywołała falę zachwytów. Zdecydowanie nasz rynek wydawniczy niczym gąbka chłonie takie historie i nic nie wskazuje na to, żeby coś się miało w tej materii zmienić. Mamy tutaj sceny przerażające, zabawne, wzruszające. Ogrom uczuć rodzących się pomiędzy naszymi bohaterami może przytłoczyć czytelnika. Są one opisane w niezwykle plastyczny i sugestywny sposób. Julie Johnson sprawia, że czujemy empatię, współczucie a co najważniejsze więź z postaciami, co powoduje, że nie jesteśmy w stanie odłożyć tej książki aż do samego końca. Jest to lektura lekka jednak nie banalna. Idealna na końcówkę wakacji.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 4 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula