Templariusze. Fenomen, który przetrwał

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa: Twarda
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: KOS
Opis

Zakon Templariuszy to jedna z najbardziej fascynujących i owianych tajemnicą organizacji w dziejach ludzkości. Mimo prób zepchnięcia ich w niepamięć, ich legenda trwa, a Roman Bolczyk w książce "Templariusze. Fenomen, który przetrwał" zabiera nas w pasjonującą podróż śladami tego niezwykłego dziedzictwa. To opowieść, która wykracza poza utarte schematy, ukazując, jak rycerze świątyni, mimo brutalnych prześladowań, zdołali przetrwać i odcisnąć swoje piętno na historii świata.

Wyobraź sobie zakon, którego potęga i wpływy budziły lęk, a jego nagły upadek miał być ostatecznym końcem. Nieuczciwy proces inkwizycyjny, tortury, stosy - wszystko to miało na zawsze pogrzebać pamięć o templariuszach i skazać ich na wieczne zapomnienie. Bohatersko ginęli na torturach lub konając w lochach, a łuna stosów zdawała się być ostatnim akordem ich dziejów. A jednak, jak to często bywa z prawdziwymi legendami, historia potoczyła się inaczej. Czy wiesz, że niektórym z nich udało się wcześnie zbiec ze skarbem, odpływając z La Rochelle do Portugalii i Szkocji?

Śladami Templariuszy: Od Europy po Nowy Świat

Roman Bolczyk, z niezwykłą precyzją i dbałością o detale, prowadzi nas przez te tajemnicze szlaki ucieczki. Ślady obecności templariuszy odnajdujemy w Portugalii, w majestatycznym Tomar, oraz w tajemniczej Szkocji, gdzie kaplica Rosslyn do dziś intryguje badaczy i miłośników historii. Ale czy to wszystko? Waleczny duch i niezwykłe umiejętności templariuszy pchnęły ich dalej, na nieznane oceaniczne szlaki. Czy to przypadek, że na żaglach odkrywców Nowego Świata widniał ich charakterystyczny krzyż? Autor odważnie stawia pytania o ich dalekie wyprawy, dociekając, czy to możliwe, że to właśnie oni, na długo przed Kolumbem, dotarli do brzegów Ameryki, a ich podróże miały związek z legendarną Wyspą Dębów i jej ukrytym skarbem. To fascynująca perspektywa, która zmusza do rewizji wielu ugruntowanych przekonań historycznych.

Dziedzictwo Templariuszy i ich kontynuatorzy

Roman Bolczyk, prawnik i były prokurator, to autor, który z pasją i niezwykłą rzetelnością od lat zgłębia historię Zakonu Templariuszy. Jego wcześniejsze dzieło, "Templariusze fenomenem z mroków średniowiecza", zostało uhonorowane Nagrodą Internautów w kategorii "Okiem Badacza" za Najlepszą Książkę Historyczną, co jest dowodem na to, jak bardzo jego badania rezonują z czytelnikami. W tej nowej książce, "Templariusze. Fenomen, który przetrwał", Bolczyk poszerza swoje spojrzenie, rzucając światło na to, co z dziedzictwa zakonu przetrwało do naszych czasów. Analizuje wpływ templariuszy na późniejsze organizacje, takie jak wolnomularstwo i masoneria, ukazując, jak ich idee i symbole były przekazywane przez wieki. To porywająca opowieść o kontynuatorach ich myśli, o tych, którzy podjęli pochodnię pamięci i nie pozwolili, by płomień templariuszy zgasł.

Książka jest ceniona za wnikliwość autora i jego zdolność do przedstawiania skomplikowanych faktów historycznych w niezwykle przystępny sposób, daleki od sensacji i plotek. Czytelnicy doceniają, jak Bolczyk łączy rzetelne badania z porywającą narracją, sprawiając, że historia ożywa na kartach książki. Wielu odbiorców zwraca uwagę na świeże spojrzenie na znane fakty i odważne stawianie pytań, które prowokują do refleksji nad prawdziwym wpływem templariuszy na bieg dziejów. Dodatkowym atutem jest solidne wydanie z twardą okładką oraz intrygujące, rzadko spotykane ilustracje, które wzbogacają lekturę i pozwalają jeszcze głębiej zanurzyć się w świat średniowiecznych rycerzy.

Jeśli pragniesz odkryć prawdziwe oblicze Zakonu Templariuszy, zrozumieć ich fenomen i poznać sekrety, które przetrwały wieki, sięgnij po tę książkę i przekonaj się sam, jak fascynująca może być historia!

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii wojny, bitwy, powstania

Czy "Templariusze. Fenomen, który przetrwał" to powieść historyczna czy opracowanie naukowe?

Publikacja jest merytorycznym opracowaniem historycznym skupionym na faktach i analizie spuścizny zakonu. Autor odchodzi od fikcji literackiej na rzecz badania autentycznych śladów templariuszy w Europie i poza nią. Treść opiera się na wynikach mozolnych poszukiwań prawdy o ich umiejętnościach oraz tajemnicach. To idealny wybór dla czytelników poszukujących rzetelnej wiedzy zamiast fabularyzowanych opowieści.

Jakie kompetencje Romana Bolczyka wpływają na sposób przedstawienia historii templariuszy?

Roman Bolczyk analizuje historię zakonu z perspektywy prawnika i byłego prokuratora, co zapewnia analityczne podejście do procesów inkwizycyjnych. Jego warsztat badawczy został doceniony Nagrodą Internautów w kategorii "Okiem Badacza". Autor skupia się na dowodach i logicznym ciągu zdarzeń, rzucając nowe światło na niesprawiedliwe wyroki z przeszłości. Takie podejście gwarantuje czytelnikowi wysoką jakość merytoryczną i obiektywizm.

Czy książka szczegółowo opisuje losy templariuszy po oficjalnej likwidacji zakonu?

Tak, autor koncentruje się na fenomenie przetrwania idei i członków zakonu po fali stosów oraz tortur. Publikacja śledzi drogi ucieczki rycerzy do Portugalii i Szkocji, wskazując konkretne miejsca ich obecności, takie jak Tomar czy Rosslyn. Czytelnik poznaje hipotezy dotyczące ich wpływu na wyprawy odkrywcze do Nowego Świata. Książka wyjaśnia, jak waleczny duch zakonu przetrwał w pamięci i tradycji przez kolejne stulecia.

Czy w tej pozycji znajdę rzetelne informacje o powiązaniach templariuszy z wolnomularstwem?

Książka zawiera analizę spuścizny zakonu w kontekście jego naśladowców, w tym masonerii i wolnomularzy. Autor bada, kto przejął pochodnię pamięci i w jaki sposób idee rycerskie ewoluowały w późniejszych strukturach tajnych stowarzyszeń. Przedstawione fakty rzucają światło na ciągłość tradycji, która przetrwała mroki średniowiecza. Jest to istotny rozdział dla osób zainteresowanych ewolucją myśli ezoterycznej i organizacyjnej.

Dla kogo ta publikacja o templariuszach nie będzie odpowiednim wyborem?

Książka nie jest przeznaczona dla osób szukających lekkiej powieści przygodowej lub sensacyjnej w stylu literatury pięknej. Ze względu na swój badawczy charakter i prawniczą precyzję autora, wymaga ona od czytelnika skupienia na faktach historycznych i analizie źródeł. Nie zawiera ona również zbeletryzowanych dialogów ani fikcyjnych wątków romantycznych. To pozycja skierowana wyłącznie do pasjonatów historii i rzetelnych poszukiwań prawdy o przeszłości.

Szczegóły
  • Autor: Roman Bolczyk
  • Wydawnictwo KOS
  • Oprawa: Twarda
  • Rok wydania: 2019
  • Ilość stron: 400
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788376491790
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788376491790
  • EAN: 9788376491790
  • Wymiary: 15x21 cm
  • Dane producenta: Wydawnictwo KOS s.c., ul. Agnieszki 13, 40-110 Katowice, Polska, kos@kos.com.pl, tel. 322584045
Recenzje książki Templariusze. Fenomen, który przetrwał (3)
  1. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Marta K. w dniu 2019-12-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    "Templariusze. Fenomen, który przetrwał" to książka (jak sam tytuł wskazuje) o templariuszach :) Roman Bolczyk w sposób iście naukowy zgłębia temat templariuszy, ich zakonu, zwyczajów oraz... tajemnic. Opowiada o powstaniu zakonu, jego historii, procesie oraz skarbie. Dodatkowo dowiadujemy się co stało się z rycerzami po rozwiązaniu templariuszy. Pan Roman prowadzi czytelnika krok po kroku (a może raczej kartka po kartce) po dziejach ich historii. Podaje podstawowe fakty, o których uczymy się w szkole, ale również wyjaśnia i rozwiewa wszelkie wątpliwości/mity, o których nie mówi się otwarcie.

    Bardzo dobra książka. Autor ma ciekawy styl, dzięki czemu książka zamiast nudzić - ciekawi. Do plusów (ale również i minusów) książki można zaliczyć jej naukowy charakter. Od razu można zauważyć, że autor w sposób dogłębny podszedł do swojego dzieła. "Templariusze. Fenomen, który przetrwał" to nie zwykła opowieść o rycerzach i ich tajemnicach, ale to opisane fakty, które mają swoje źródła w literaturze naukowej. Już od pierwszych stron czytelnik wie, że w opowieść zaprasza go pasjonat. Oprócz przypisów i odnośników do literatury naukowej, autor dostarcza czytelnikowi również zdjęcia schematów, map, obrazów czy ikon, o których pisze.

    Nie mogę ukrywać, że na ocenę zdecydowanie wpływ miało też przepiękne wydanie książki. Templariusze zostali wydani w sztywnej okładce, z pięknymi ilustracjami w środku. Dodatkowo w tekście znajdziemy zdobione litery, a tytuły są napisane starodawnym, ozdobnym pismem. Książka złożona jest z grubszego papieru, dzięki temu nie ma problemu ze sklejonymi kartkami. Chciałoby się, aby wszystkie książki były wydawane w tak wspaniały sposób.

    Książka Romana Bolczyka okazała się nad wyraz ciekawym dziełem. Myślałam, że będę się z nią nudzić oraz, że jej tematyka sprawi, że częściej będę odkładała książkę niż po nią sięgała. Bardzo się myliłam! Autor pisze w tak ciekawy sposób, a jego styl jest tak przyjemny w odbiorze, że nie mogłam oderwać się od lektury. Wpływ na to niewątpliwie miał fakt, że Pan Roman jest pasjonatem templariuszy. I czytelnik to od razu wyczuwa. Dbałość o dokładność i szczegółowość informacji jest widoczna na pierwszy rzut oka.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzentus NotPospolitus
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Anna D. w dniu 2019-12-28
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    Wstęp

    Kto z
    nas nie słyszał o Zakonie Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, zwanych templariuszami? Osobiście uwielbiam czytać o średniowieczu, Inkwizycji i Kościele. Do tej pory przeczytałam: „Królowie przeklęci” Maurice’a Druona, „Wahadło Foucaulta” Umberto Eco, Trylogię o templariuszach Jacka Whyte’a, a także liczne opracowania na temat krucjat i Kościoła w wiekach średnich. Niecierpliwie czekałam na egzemplarz recenzencki książki „Templariusze. Fenomen, który przetrwał” autorstwa Romana Bolczyka. To opracowanie historyczne na temat zakonu pochłonęłam w jeden wieczór. Uzupełniłam swoją wiedzę na temat templariuszy. Z pewnością sięgnę po pierwszą książkę tego autora „Templariusze fenomenem z mroków średniowiecza” oraz po kolejną.

    Autor w swojej książce obala mity, jakie przylgnęły do templariuszy, a które często możemy odnaleźć w ekranizacjach i różnego rodzaju powieściach. Przedstawił nam proces, który spowodował upadek zakonu, a także wspomniał o ich spuściźnie, która przetrwała do dziś. To bardzo ciekawa książka zarówno dla tych, którzy pragną uzupełnić swoją wiedzę, jak i tych, którzy dopiero chcą poznać historię i dzieje Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona.

    Templariusze

    Za datę powstania zakonu templariuszy uznaje się rok 1118. Wtedy to „dziewięciu architektów” – braci założycieli z Hugonem de Payns na czele stworzyło zakon, który w Ziemi Świętej na Wzgórzu Moira miał strzec bezpieczeństwa przybywających do Jerozolimy pielgrzymów.

    „Bracia, przywdziewając biały płaszcz zakonu, zostawali żołnierzami chrześcijaństwa, Zatracali narodowość, przynależność do jakiegokolwiek królestwa, stawali się legią cudzoziemską.”

    Templariusze brali czynny udział w krucjatach mających na celu obronę wiary chrześcijańskiej. W wielu krajach powstawały ich liczne komandorie. Byli nie tylko doskonałymi rycerzami. Rozwinęli także bankowość oraz byli armatorami, którzy zaopatrywali Ziemię Świętą towarami z Europy, oraz odpowiadali za przewóz pielgrzymów do Jerozolimy.

    Największe zyski zdobywali dzięki relikwiom:

    „Kluczem do osiągania krociowych zysków okazały się relikwie. Opętańczy kult frymarczenia truchłem świętych otwierał przepastne wrota wpływów, na czym templariusze znali się wyśmienicie.”

    Po upadku Akki w 1291 roku skończyło się ich główne zadanie – obrona Ziemi Świętej. Może gdyby templariusze połączyli siły z joannitami, udało by im się wspólnie dłużej odpierać muzułmańskie ataki. Po zakończeniu krucjat templariusze skupili się na gromadzeniu bogactw. Poniekąd właśnie to doprowadziło ich do zguby…

    „Dynamiczne, barwne, pełne napięcia wydarzenia z ich dziejów oraz ich tragiczny koniec stały się powodem przywołania ich w pamięci potomnych – swoistego życia po życiu. Ich losy i obyczaje, domniemane czy prawdziwe, posłużyły do snucia różnych hipotez i powoływania stowarzyszeń wyznających idee niewiele nieraz mające wspólnego z tymi, które były motywem działania templariuszy. Bo niewyjaśnione sekrety tworzą mity.”

    Proces

    Król Francji Filip IV zwany Pięknym był dłużnikiem templariuszy. Zakon udzielił mu licznych pożyczek. Filip IV wygnał ze swojego kraju bankierów żydowskich, a później lombardzkich. Zaczął snuć intrygi, by pozbyć się swojego największego wierzyciela – templariuszy. W 1307 roku doszło do masowego aresztowania zakonników. Wśród nich znalazł się Wielki Mistrz Jakub de Molay. Przy pomocy Inkwizycji zaczęły płonąć stosy. Wszystko to działo się za zgodą ówczesnego papieża – Klemensa V. To w czasie tortur i przesłuchań rodziły się mity o niecnych poczynaniach templariuszy. Rycerze broniący Ziemi Świętej teraz masowo ginęli w lochach i na stosach.

    „Templariusze ginęli za sprawą arcychrześcijańskiego króla Francji Filipa IV i kolaborującego z nim papieża Klemensa V, którzy zgotowali im piekło na ziemi z użyciem narzędzi tortur i spalenia żywcem w płomieniach stosów.”

    Filip IV chciał za wszelką cenę pozbyć się rosnącego w siłę zakonu i przejąć ich dobra, w tym legendarny wielki skarb. Papież Klemens V w 1312 roku na soborze w Vienne formalnie zakończył istnienie zakonu templariuszy. Jednak do ostatniej egzekucji doszło dopiero 18 marca 1314 roku. Wtedy to na małej wysepce na Sekwanie, zwanej Wyspą Żydów, na stosie zginął ostatni Wielki Mistrz templariuszy – Jakub de Molay. Nim dokonał żywota, zdążył rzucić klątwę na swoich oprawców:

    „Klemensie i ty, Filipie, wiarołomcy danego słowa, wzywam was obydwu na sąd Boży […] ciebie, Klemensie za czterdzieści dni, ciebie, Filipie, w ciągu roku […]”

    Jak wiemy z kart historii, słowa te okazały się prorocze:

    „Klątwa de Molaya dosięgła papieża Klemensa V, głowę Kościoła, a w szczególności Filipa IV i jego królewski ród Kapetyngów za niecną zdradę, której się dopuścili wobec templariuszy. Klątwa była dalekosiężna. Ludwik XVI, dwudziesty drugi następca Filipa IV, wyszedł na ścięcie gilotyną z tej samej wieży templariuszy w Paryżu, w której aresztowano dwudziestego drugiego przywódcę zakonu – Jakuba de Molaya.”

    Ci, którzy przetrwali

    W czasie aresztowań we Francji części templariuszy udało się uciec wraz ze skarbem. Filip IV nie zagarnął wszystkich bogactw zakonu. Miejsce ukrycia skarbu pozostaje tajemnicą i są różne teorie na temat tego, gdzie został wywieziony. Zbiegli templariusze znaleźli schronienie na dworze króla Portugalii i dzięki swoim umiejętnościom i doświadczeniu w żegludze znacznie przyczynili się do stworzenia potęgi morskiej tego państwa. Ich symbol zdobił żagle statków należących do odkrywców Nowego Świata.

    „W Portugalii templariuszom dopisało szczęście. Pod patronatem króla Dionizego I zdołali przedzierzgnąć się w legalne zgromadzenie Zakonu Rycerzy Chrystusa. Uniknęli w ten sposób losu braci we Francji i wszędzie tam, gdzie padał złowrogi cień króla Filipa IV, papieża Klemensa V, Inkwizycji i oprawców.”

    Autor w swojej książce wspomina o Wielkim Mistrzu Zakonu Rycerzy Chrystusa – Henryku Żeglarzu. Przybliża Czytelnikowi ówczesne odkrycia. Jest to bardzo ciekawa część historii, w której swój udział mieli templariusze. Na koniec przytacza nam stowarzyszenia, które powstały po zniszczeniu zakonu. Niektóre przetrwały do dziś i nadal funkcjonują.

    Templariusze i ich dzieje, mity związane z funkcjonowaniem zakonu, do dziś stanowią pożywkę nie tylko dla badaczy, ale także dla pisarzy i scenarzystów. Całej prawdy o funkcjonowaniu i zasadach templariuszy pewnie nigdy nie poznamy, ale Autor swoją książkę napisał wykorzystując rzetelne badania i dotychczasowe odkrycia związane z zakonem. Obalił wiele mitów, które powstały w czasie procesu prowadzonego przez Inkwizycję. Jednak nadal pozostaje wiele do odkrycia. Czy swój skarb ukryli na Wyspie Dębów? Czy możliwe jest, że byli w Ameryce przed Kolumbem? Czy korzystali z usług asasynów? Przeczytajcie, a być może poznacie choć część odpowiedzi!

    Podsumowanie

    Książka „Templariusze. Fenomen, który przetrwał” autorstwa Romana Bolczyka bardzo przypadła mnie do serca. To historyczne opracowanie jest napisane bardzo przystępnym językiem, Dzięki temu czyta się je lekko i przyjemnie. Uzupełniłam swoją wiedzę na temat templariuszy. Znów przypomniałam sobie o tamtych czasach, o których często czytałam z wypiekami na twarzy. Autor doskonale uzasadniał obalane przez siebie mity narosłe wokół tego tajemniczego zakonu. Bardzo podobał mnie się zawarty w książce wątek o Starcu z Gór i jego asasynach, a także związkach tych skrytobójców z templariuszami. Wielkim plusem książki jest jej wspaniałe wydanie – twarda oprawa oraz bardzo dużo zdjęć, które pozwalają Czytelnikowi choć na chwilę wyobrazić sobie życie w tamtych odległych czasach.

    Książkę polecam wszystkim, których interesuje tematyka zakonu i Inkwizycji, a także działalność różnego rodzaju bractw i stowarzyszeń. Dowiecie się też z niej o odkryciach geograficznych i o tym, jaki wpływ na nie mieli właśnie templariusze. To doskonała lektura uzupełniająca dla tych, których ten okres historyczny interesuje. Polecam ją także tym, którzy dopiero zamierzają poznać pewne sekrety średniowiecza i historię Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Ewelina G. w dniu 2019-12-23
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    O książce- Nieuczciwy proces inkwizycyjny templariuszy i likwidacja zakonu miały ich zepchnąć w otchłań czasu i skazać na wieczne zapomnienie. Bohatersko ginęli na torturach lub konając w lochach. Kiedy już wydawało się, że świeca ich dziejów dopaliła się wraz z łuną stosów, okazało się, że niektórym z nich udało się wcześniej zbiec ze skarbem, odpływając z La Rochelle do Portugalii i Szkocji. Znajdujemy tam ślady ich obecności, między innymi w Tomari w Rosslyn.

    Waleczny duch i tajemnicze umiejętności zawiodły templariuszy na oceaniczne szlaki. Wyruszyli w nieznane. Na żaglach odkrywców Nowego Świata widniał ich krzyż.

    Czy dotarli do Wyspy Dębów?

    Ich spektakularne losy sprawiły, że przetrwali w naszej pamięci. O tym właśnie jest ta opowieść.

    (opis z okładki).

    Zakon ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona zwanych w skrócie Templariuszami, założony około 1118 roku miał za zadanie strzec relikwii Świętego Krzyża.

    Według wielu osób templariusze przetrwali swój upadek i działają do czasów dzisiejszych.

    Pan Roman Bolczyk poprzez swoją publikację przybliża nam schemat działania zakonu na rzecz budowy swej potęgi, poznajemy alchemiczne praktyki, którymi się parali, a także stajemy przed pytaniem, czy Święty Graal istnieje i nadal jest pod opieką Zakonu.

    "Templariusze. Fenomen, który przetrwał." to fascynująca lekcja historii, opowiedziana przez prawdziwego pasjonata. Ilość przytoczonych detali, dokładne daty i szczegółowe opisy wydarzeń sprawia, że chce się szukać wiadomości i poznać ten tajemniczy zakon jeszcze bardziej i dokładniej. Pomimo że jest to książka historyczna, czyta się ją naprawdę dobrze, nie jest się przytłoczonym nadmiarem informacji, choć jest ich wiele.

    Olbrzymim plusem dla książki są również przepiękne grafiki, zdjęcia, i plany budowli, które pokazują nam, jak wyglądało codzienne życie średniowiecznych zakonników.

    Czy polecam?

    Polecam serdecznie. Jest to pozycja dla wszystkich, zarówno dla pasjonatów historii, jak i dla osób które chcą dopiero poznać ten tajemniczy, i potężny Zakon.

    POLECAM...

    Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu KOS.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula