„Powiedzieć, że Geof Darrow jest wyjątkowy, to nic nie powiedzieć. Moim Zdaniem to geniusz” - Mike Mignola
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii komiksy amerykańskie lub z serii Kowboj z Szaolin
| Seria: | Kowboj z Szaolin |
| Oprawa: | Twarda |
| Wydawnictwo: | KBoom |
| Rok wydania: | 2022 |
| Ilość stron: | 136 |
„Powiedzieć, że Geof Darrow jest wyjątkowy, to nic nie powiedzieć. Moim Zdaniem to geniusz” - Mike Mignola
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii komiksy amerykańskie lub z serii Kowboj z Szaolin
W szeroko pojętej popkulturze można znaleźć wiele „Dzieł”, które całkowicie wyłamują się z przyjętych standardów. Do tego grona zdecydowanie zalicza się album Szwedzki Bufet. Kowboj z Szaolin. Tom 2. Pod żadnym względem nie jest to zwykła dawka komiksowej rozrywki a coś, co trzeba określić mianem „sztuki” (przeznaczonej dla konkretnych i wybrednych odbiorców). W tym przypadku można iść nawet o krok dalej i określić tytuł mianem „doświadczenia” z pogranicza sztuki eksperymentalnej.
Album rozpoczyna się od krótkiego wprowadzenia tekstowego do scenariusza, które niekoniecznie wszystko rozjaśni odbiorcy. Wstęp ten jest tak samo gęsty, niesamowity i wieloznaczny jak cała sztuka wypełniająca komiks. Po przebrnięciu przez te kilka stron rozpoczyna się prawdziwa komiksowa jazda bez trzymanki. Akcja i adrenalina wypełniają kolejne plansze po same brzegi i do samego końca nie pozwalają nawet na ułamek sekundy nudy. Trudno jest tytuł porównać do czegokolwiek innego. Ponad 100 stron dzieła to bowiem w większości jedna nieprzerwana scena akcji, w której niepozorny mistrz kung-fu (przypominający posturą Sammo Hung z serialu Stan wyjątkowy -1998) dziesiątkuje zastępy zombie, które ośmieliły się mu rzucić wyzwanie. Odstępstw od tej krwawej jatki jest naprawdę niewiele (można je policzyć na palcach jednej dłoni), a nawet jeśli występują, to nie ma co liczyć, że nagle rozjaśnią one „historię”. Są one bowiem mało istotne dla opowieści i stanowią raczej sekundę wytchnienia przed kolejną dawką „akcji”.
Szwedzki Bufet jest więc widowiskową, zabawną i pod wieloma względami ekscytującą rzezią zombiaków, które tylko czekają na to, aby zostać zmasakrowane przez mistrza sztuk walki. Największą zaletą albumu jest więc jego oprawa graficzna, w której Darrow pokazuje cały swój kunszt. Artysta dba tu o każdy (nawet najdrobniejszy) detal planszy. Dzięki temu każda strona to arcydzieło, od którego trudno jest oderwać wzrok. Strona po stronie prezentuje on swój niezwykły dar kompozycji i wydobywania na światło dzienne pozornie nieistotnych szczegółów.
![]()