Szklany tron. Tom 1

Autor:

Średnia: 4.5 Ilość ocen: 22
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Seria
Rok wydania
2013
Wydawnictwo
Ilość stron
270
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 25,79 zł
Nasza cena: 23,67 zł 36,99 zł Taniej o: 36%

"Szklany tron" to pierwsza część mrocznego cyklu o tym samym tytule. Przekonaj się, jak wiele można stracić, popełniając jeden przypadkowy błąd i jak wiele można zyskać, próbując go naprawić dzięki swoim umiejętnościom.

Celaena, mimo tego, że ma dopiero siedemnaście lat posiada nadzwyczajne zdolności. Dzięki wnikliwemu szkoleniu, w krótkim czasie została jednym z najlepszych zabójców, jacy chodzą po świecie. Niestety, dała się złapać i z tego powodu zesłano ją na dożywotnią służbę w kopalni soli Endovier. Katorżnicza praca niemal ją wykończyła, jednak nie miała innego wyjścia, jak tylko pogodzić się z okrutnym losem.

Tymczasem w królestwie nie mówi się o niczym innym, niż o turnieju o tytuł królewskiego zabójcy. Książę Dorian ma dla Celaeny propozycję z typu tych "nie do odrzucenia". Jeśli zdecyduje się wziąć udział w turnieju godząc się na walkę na śmierć i życie, może sięgnąć po wygraną i stać się wolnym człowiekiem. Dziewczyna zgadza się, gdyż nawet śmierć wydaje jej się lepszym rozwiązaniem, niż dalszy pobyt w kopalni. Szybko okazuje się jednak, że kolejni zawodnicy giną z bliżej niewyjaśnionych przyczyn. Czy Celaenie uda się przetrwać? Czy zdoła znaleźć osobę odpowiedzialną za zagadkowe morderstwa?

Sarah J. Maas jest amerykańską pisarką, której specjalnością jest literatura młodzieżowa. Jej debiutancką powieścią był właśnie "Szklany Tron". Napisała ją, gdy skończyła szesnaście lat, a ta sprzedała się w wielu egzemplarzach na całym świecie. Autorka ma słabość do silnych, dobrze zarysowanych bohaterek, jaką jest też główna postać sagi "Szklany Tron". Aktualnie mieszka w Pensylwanii.

Czytaj całość

Recenzje (22)
  1. Recenzent Wybitny
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2015-05-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    26 z 42 osób uznało recenzję za przydatną

    „Szklany tron” Sarah J. Maas kusił mnie od dawna i kiedy w końcu się złamałam okazało się, że nie można go nigdzie kupić! To ostudziło nieco moje zapędy, w końcu to nie tak, że nie mam co czytać, prawda? Moje półki się uginają od nieprzeczytanych powieści, a na czytniku powoli brakuje wolnego miejsca… bla, bla, bla. Zwyczajowe tłumaczenia. Gdy wyszła informacja o dodruku wiedziałam, że tym razem nie ucieknę tak łatwo. Nawet nie próbowałam.

    Celaena Serdothien mimo młodego wieku może się poszczycić tytułem najskuteczniejszej morderczyni w Adarlanie. Niestety, w wyniku kilku błędów, zostaje złapana i osadzona w kopalni soli, gdzie ma pracować aż do końca swoich dni. Po roku wydostaje się stamtąd na rozkaz następcy tronu, księcia Doriana. Młody mężczyzna składa jej propozycję jakiej nie da się odrzucić. Jeśli Cealena weźmie udział w turnieju o tytuł królewskiego zabójcy i wygra, po kilku latach odzyska wolność. Ten prosty układ komplikuje się znacznie, gdy uczestnicy turnieju zaczynają ginąć w bardziej, niż tajemniczych okolicznościach. Cealena musi mieć się na baczności i rozprawić się z mordercą zanim sama stanie się jego ofiarą.

    Sięgając po książki o jakich jest głośno, zawsze ryzykujemy. Kiedy zewsząd płyną same ochy i achy, mimowolnie nastawiamy się na coś dobrego. Pomijając wszelkie lekcje jakich doświadczyliśmy poprzednio, mimo świadomości, że dany tytuł wcale nie musi nam się spodobać i lepiej zachować dystans, czasem po prostu nie można się powstrzymać. Osobiście wolę absolutnie nic nie wiedzieć o danej książce, niż wiedzieć za dużo. To przeważnie kończy się źle. Choć… Nie zawsze.

    Moje oczekiwania co do tej książki były duże. Po turnieju mającym wyłonić królewskiego zabójcę oczekiwałam szalejącej akcji. Tymczasem przywitała mnie raczej spokojnie rozwijająca się historia dziewczyny, która oprócz splamionych krwią dłoni, jest zwyczajną młodą kobietą. Uwielbia się stroić, jej serce poszukuje niedoścignionego uczucia, a ambicja wciąż próbuje sprowadzić ją na ziemię. Gdyby nie wręcz natychmiastowa sympatia jaką zapałałam do Cealeny, byłabym poważnie zawiedziona.

    Początek historii uratował więc humor i sami bohaterowie. Potem, gdy w końcu coś konkretnego zaczęło się dziać, nawet przez myśl mi nie przeszło, by marudzić. Nie miałam ochoty odrywać się od czytania, co poskutkowało tym, że skończyłam ją w jeden weekend, na koniec zadając sobie pytanie: dlaczego do *piiiip* nie kupiłam od razu drugiego tomu?!

    Być może „Szklany tron” nie może się pochwalić trzymającą w napięciu akcją, a jednak ma coś w sobie. Coś, co czyni go wyjątkowym. Być może dzięki bohaterom, prostym i złożonym jednocześnie, a może dzięki humorowi, jaki nie jest nachalny i znika, kiedy trzeba? Minęło kilka dni, a ja wciąż nie bardzo potrafię się wysłowić.

    Trzecioosobowa narracja należy do moich ulubionych. Ogromnie się więc cieszę, że Sarah J. Maas postawiła właśnie na nią. Bez tych scen pisanych od strony księcia Doriana, czy kapitana Chaola, to nie byłaby ta sama książka. Jasne, w pierwszej osobie również można pisać z różnych perspektyw, niestety najczęściej to kończy się niewypałem. (Skoro pierwsza osoba, to każdy bohater powinien mówić inaczej. Mieć inną manierę, inny zasób słownictwa itd., żeby nie było od razu czuć, że pisała to ta sama osoba. Taka maruda ze mnie… ;))

    W żadnym razie to nie jest powieść pozbawiona wad. Nawet nie będę zaczynać wywodu na temat mojego niesłabnącego zdumienia tym, że tak często autorzy decydują się na trójkąty miłosne. Ten w „Szklanym tronie” wprawdzie nie można nazwać oczywistym, przynajmniej teoretycznie, a jednak działał mi na nerwy. Cóż, moje nastawienie względem takich pomysłów nigdy się nie zmieni. Na całe szczęście wątek romantyczny nie stoi tu na pierwszym planie, można więc przymknąć na niego oko. Poza tym jestem po uszy zakochana w Chaolu, więc przyjmę wszystko, co Maas o nim napisze.

    Podsumowując; „Szklany tron” to świetne rozpoczęcie serii. Być może jak na moje gusta książka jest odrobinę za spokojna (poważnie, ja chyba powinnam iść na adrenalinowy odwyk, bo ciągle mi mało…), ale za to ogromnie wciągająca. Z bohaterami, którzy z łatwością tuszują wszelkie mankamenty powieści. Z malowniczym, skomplikowanym światem, który poznaje się powoli, składając go w całość niczym rozsypane na podłodze puzzle. Są trupy, jest magia, są potwory, miłość, przyjaźń… I z tego co zdążyłam zauważyć (tak, tak od razu kupiłam „Koronę w mroku” i zaczęłam czytać) drugi tom serii jest jeszcze lepszy! Ach! Tak bardzo mi brakowało serii, którą mogłabym się ekscytować i proszę, znalazłam.

    Gorąco polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2013-11-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    26 z 44 osób uznało recenzję za przydatną

    Siedemnastoletnia Celaena jest wyszkolonym zabójcą, jednym z najlepszych, ale popełniła fatalny błąd. Została złapana i skazana na dożywotnią niewolniczą pracę w kopalni soli Endovier. Książę Dorian składa jej ofertę. Celaena musi walczyć na śmierć i życie w turnieju o tytuł królewskiego zabójcy. Jeśli wygra - będzie wolna, jeśli przegra - jej wybawieniem będzie śmierć. Uczestnicy turnieju giną w tajemniczych okolicznościach. Czy Celaena zdoła zdemaskować zabójcę zanim sama stanie się ofiarą?

    Pierwsze co należy powiedzieć to,że książka wciąga od pierwszych stron.Cały czas ciekawi nas to co będzie dalej.Jest tu wszystko co powinno znaleźć się w porządnym fantasy - mamy wymyśloną przez autorkę krainę, dzielną bohaterkę, mroczne zło czające się by pochłonąć świat, magię, tajemnicze amulety i znaki, nadciągające widmo wojny oraz wszechobecny klimat średniowiecza.Postacie są bardzo dobrze wykreowane,niektóre trzeba bardzo dobrze poznać,aby sprawiedliwie je ocenić.

    Powieść inspirowana jest historią o Kopciuszku i faktycznie,niektóre wątki wydawały się znajome.Autorka nie odgrzewa jednak tego samego kotleta.

    Główna bohaterka na pewno każdemu się spodoba.Ma bardzo silny charakter.Jest niemożliwie uparta,odważna,inteligentna i bezczelna do granic możliwości.Choć jest zabójczynią to nie zmienia faktu,że jest również bardzo kobieca,a czasami wydaje się nam po prostu kruchą dziewczyną.Cały czas chcemy dowiedzieć się więcej o jej tajemniczej przeszłości.

    Osobiście jednak do przeczytania książki zachęciła mnie okładka.Jest cudna i naprawdę bardzo dopracowana.Zdjęcie w internecie nie oddaje piękna okładki w rzeczywistości.Od razu wiemy,że nie będziemy mieć do czynienia z delikatną bohaterką.

    Bardzo polecam,osobiście już sięgnęłam po kontynuacje w tłumaczeniu nieoficjalnym.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2015-08-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    9 z 13 osób uznało recenzję za przydatną

    Podobalo mi się: pomysł połączenia kobiecości z byciem twardą zabojczynia, wartka akcja.

    Nie podobalo mi się: podkreślanie faktu, że 17latka jest najgroźniejszą zabojczynia, przewidywalnosc i wątek miłosny.

    Taka cukierków fantasy - co prawda ktos komus wypruwaja wnętrzności, ale najgrozniejsza zabojczyni poradzi sobie z tym jedną ręką, pozostając wielbiona. Mimo legendarnej niebezpiecznosci, 17latka bedzie mogla przebywac wsrod szlachetnie urodzonych. Oczywiscie wszelkie starcia odbeda sie bez uszkodzen jej urody, ktora olsniewa ksiecia i jest obiektem zazdrosci innych dam.

    Po lekturze pozytywnych recenzji spodziewałam się fantastycznej wersji Katniss Everdeen, ale Calaena ( jak to wymowic?) i jej przygody rozczarowały mnie. Mogą przypaść do gustu na przykład milosniczkom Zmierzchu tudziez pięknej Eleny z PW (zdanie oparte nie na książkach z serii, lecz na serialu, więc wybaczcie jeśli to powiesc głęboka i wypełniona czymś więcej niż romansem E. z groźnymi wampirami). Po następny tom nie siegnę.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2016-05-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 4 osób uznało recenzję za przydatną

    Ja uważam, że książka jest naprawdę dobra. Pomimo że główna bohaterka zdaje się nie mieć wad (na taką jest kreowana) wychodzi to autorce troszkę bokiem. Jednak serdecznie polecam powieść, głównie nastolatkom. (Nie będziecie mogli się od niej oderwać.)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 3/5
    Dodana przez w dniu 2016-04-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    Znana na całym świecie zabójczyni, Celaena Sardothien, zostaje złapana i osadzona w więzieniu przypominającym do złudzenia obóz pracy. Po roku czasu odwiedza ją niezwykły gość, stawiając przed nią ultimatum: albo spędzi resztę życia zniewolona, albo weźmie udział w konkursie o miano królewskiego zabójcy, którego zwycięstwo zagwarantuje jej wolność... po czasie wykonania służby, rzecz jasna.

    Wybór Celaeny jest prosty. Chce żyć. Podejmuje się więc zadania, pewna swojego zwycięstwa.

    Tak, Szklany Tron to lepsza książka od na przykład znanej sporej rzeszy czytelników Czerwonej Królowej. Ale nie, to nie jest historia, którą pokochałam i będę uwielbiać. Zdecydowanie nie! Oj tak, książka Maas zalicza się do tych, nad którymi mam szczerą ochotę się trochę wyżyć.

    Zacznijmy od... stylu. Skoro mamy historię o zabójczyni, przydałoby się, aby tekst był w miarę mroczny, utrzymywał gęsty klimat. Jak to jednak bywa z tłumaczeniami, tekst jest czysty niczym łza, banalny, prosty. Nie ma w nim zupełnie nic nadzwyczajnego. Czyta się go szybko, jasne, ale też nie buduje żadnej ciekawej otoczki wokół historii. A gdy nawet myślałam, że uda mi się w pełni w tą historię wciągnąć, autorka skutecznie niweczyła mi tą nadzieję, wrzucając na przykład słowo... dziewczyna. Które nijak do największej zabójczyni na świecie nie pasuje, nie sądzicie?

    Skoro już o dziewczynie mowa, przejdźmy do głównej bohaterki. Ma osiemnastkę. Mając siedemnaście lat, trafiła do więzienia. Do tej pory, tj. do siedemnastego roku życia nauczyła się biegle władać różnymi rodzajami broni, np. sztyletem, mieczem, łukiem, różnymi kijami i młotami, generalne: wszystkim, co może wpaść jej w ręce. Poza tym czyta. Uwielbia czytać i czyta dużo. Gra na instrumentach. Jako tako zna etykietę no i co najważniejsze, w ciągu paru lat zdobyła tytuł najlepszej zabójczyni, jaka chodzi po świecie. Ach, zapomniałabym, zna biegle co najmniej dwa języki. Na prawdę... ona ma osiemnaście lat i takie umiejętności i osiągnięcia? Przepraszam, ale nie jestem w stanie w to uwierzyć. Szczególnie, że czytając, wcale nie widziałam zabójczyni, jaką podobno jest. Widziałam na prawdę tępą, butną nastolatkę, która z ledwością hamuje napady agresji i nie rozumie najprostszych forteli, o wszystko musząc się wykłócać. No, dobrze, przynajmniej na taką chce kreować ją Maas, bo to też nie do końca jej wychodzi... Ostatecznie od powieści dostajemy nieco irytującą, ale w miarę delikatną i nijaką dziewczynkę, która ma być naszą główną bohaterką.

    Pozostałymi postaciami autorka też nie ma się co szczycić. Dorian, książę, który daje Zabójczyni szansę wydostania się na wolność wcale nie wygląda na następce tronu. Tak jak i Celaena jest jeszcze trochę niedojrzałym dzieciakiem, który zdaje się nie mieć bladego pojęcia o polityce i przy tym marzy sobie o związku z miłości, nie z przymusu! Ma państwo w czterech literach, na wojaczce też zdaje się średnio znać... I choć nie jest tak irytujący, jak chwilami potrafi być Zabójczyni, to jednak ma swoje za uszami. Chaol, Kapitan Gwardii, jest chyba postacią, w którą najłatwiej mi uwierzyć, niemniej, jest dość szary i nijaki.

    Najbardziej irytująca okazała się jednak nie Zabójczyni, nie ludzie jej najbliżsi, a... pewna drugoplanowa postać, która była całkiem typową, cholernie irytującą i źle poprowadzoną królową pszczół. Niemniej, wole więcej czasu jej nie poświęcać bo i... szczerze mówiąc, nie ma po co. Jej jedyną rolą w tej historii zdaje się być irytowanie czytelnika.

    Co jeszcze w historii pani Maas nie wypaliło? Budowa świata przedstawionego. Nie dość, że pokazany jest dość płytko, to na dodatek jej odmiana rasy ludzkiej zdaje się być zdecydowanie podrasowana. Czemu? A no, wyobraźcie sobie teraz dziewczynę, która bazuje na swojej lekkiej budowie ciała i zwinności, którą ktoś wkłada do więzienia i każe jej przez rok pracować w okropnych warunkach z kilofem w ręce. Już pomijając, że prawdopodobnie by go nie udźwignęła, jest bita, poniżana, żyje o chlebie i wodzie,,, i dalej ma siłę na bunt. Ale dobrze, powiedzmy, że tu jestem w stanie przymknąć na to oko. Tyle, że chwilę później, gdy z więzienia wychodzi, chudziutka i słabiutka, spędza twa tygodnie na końskim grzbiecie, w podróży... nie mdlejąc przy tym ani razu z wycieczenia i będąc właściwie zupełnie zdrową, mimo, że wyszła z siedliska chorób. Tak na marginesie, tego właśnie nie lubię w amerykańskiej literaturze: na naszych terenach istnieje wizja obozów pracy. Wiemy, jak to wyglądało, żyjemy tym w pewnym sensie i dzięki temu powieści Polaków potrafią dobrze oddać brutalność. A Amerykanie? Cóż... dla nich to zdaje się być całkowitą abstrakcją.

    Ale wracając jeszcze na chwilę do świata pani Maas! Wyobrażacie sobie zabójców, miecze, szable, gwardię królewską... i bilard? No, ja nie. A w tej powieści jest bilard. I psy z kokardką, ale o tym... o tym może rozpisywać się nie będę.

    Fabularnie - poza logicznymi błędami wynikającymi ze złego przedstawienia świata - jakoś tam wyszło. Nie jest genialnie, szczególnie, że USA obecnie chyba choruje na schematy dotyczące turniejów i igrzysk, zagadka, którą dostajemy jest wręcz banalnie prosta, ale... całość czyta się bardzo łatwo i szybko. Nawet obecny wewnątrz wątek miłosny nie jest jakoś szczególnie męczący. Ot, dostajemy zwyczajne czytadło na góra dwa-trzy dni, które spokojnie pozwoli nam się odstresować po ciężkim dniu pracy, albo szkoły.

    Być może nie oceniałabym tej historii tak ostro, gdyby nie fakt, że nie jest promowana jako młodzieżówka, a pełnowartościowe fantasy... Niestety, do tego tytułu trochę mu brakuje. Historia zdecydowanie spodoba się osobom, które nie czepiają się szczegółów i chcą po prostu fajnej książki z masą akcji oraz młodą bohaterką. Jeśli więc zaczytujecie się w fantastyce młodzieżowej, spokojnie możecie po Szklany Tron sięgnąć. A jeśli nie? Spróbujcie, może Wam przypadnie do gustu, niemniej, nie obiecuje, że się Wam spodoba.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 17 recenzji

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Tytuł: Szklany tron
  • Autor: Sarah J. Maas
  • Wydawnictwo Uroboros
  • Seria Szklany Tron
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2013
  • Ilość stron: 270
  • Format: 13x20 cm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788377478844
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Throne of Glass
  • Tłumacz: Mortka Marcin
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788377478844
  • EAN: 9788377478844
  • Wymiary: 13.0x20.0x3 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula