Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii horror i groza
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788377852323
-
Początkujący RecenzentOcena: 5/5Dodana przez Daria A. w dniu 2013-11-17Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
8 z 11 osób uznało recenzję za przydatną"Szkarłatny blask" to druga książka Łukasza Henela. Jego debiutancka powieść to "On", wydana w tym roku, w maju, przez wydawnictwo Videograf S.A.
Łukasz Stańczuk, mieszkaniec Zielonej Góry, świeżo upieczony absolwent socjologi, dostaje list, z którego wynika, że ciotka, z którą nie widział się od wielu, wielu lat chce podarować mu malutki, położony w lesie domek, należący do jej zmarłego niedawno brata. Jako, że ostatnimi czasy nie wiodło mu się najlepiej, miał kiepską pracę, życie uczuciowe także się rozpadło, to perspektywa odziedziczenia domu, zarobieniu na nim jakiejkolwiek gotówki była bardzo obiecująca. Nie zastanawiając się długo, wsiadł w samochód i udał się do Kurska - małej miejscowości otoczonej lasami, w której mieszkało nie więcej niż 300 mieszkańców.
Żeby życie nie było zbyt łatwe, a książka zbyt nudna, już od początku dzieją się rzeczy, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Auto Łukasza grzęźnie w błocie w środku lasu, zbliża się zmrok, w pobliżu nie ma nikogo... A może jednak ktoś jest? Czuć czyjąś obecność, tak jakby ktoś obserwował z ukrycia... Coś czai się w mroku...
"Czasem kiedy czuję, że On jest blisko, nie potrafię opanować strachu."
Łukasz Henel
Na szczęście, dzięki uprzejmości miejscowego, starszego pana udaje się wydostać auto, i Łukasz rusza w dalszą drogę. Gdy dociera na miejsce... Ma mieszane uczucia. Mały, parterowy, drewniany domek, w którym jak się później okazuje, nie ma elektryczności. Mimo skrajnych warunków, Łukasz postanawia w nim przenocować. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie dziwne chrobotanie w ścianie za meblami, w kuchni. By pozbyć się "problemu" Łukasz odsuwa meble, sięga ręką w dziurę w ścianie, a tam... Walizka. A w niej zeszyt i malutka kulka. Zeszyt to swego rodzaju pamiętnik, zapiski wujka Łukasza, Bolesława, do którego należał dom. To co tam przeczytał wydało mu się dziwne, nie trzymające się kupy. Okoliczni mieszkańcy uważali Bolesława za wariata, i tenże pamiętnik dowodził ich racji. W życiu nie przyszłoby Łukaszowi do głowy, że to co właśnie przeczytał okaże się prawdą, i że on sam będzie zmuszony walczyć z nadnaturalnymi siłami, które w tej małej miejscowości są obecne od bardzo, bardzo dawna.
"Okolice Kurska były pod stałym nadzorem Organizacji, ponieważ właśnie tam znajdowało się Źródło Mocy, jedno z kilkunastu rozsianych po całym świecie."
Jeśli chodzi o horrory to jestem osobą coraz bardziej wybredną. Ciężko jest mi znaleźć książkę, która w 100% mnie zainteresuje, wciągnie, porwie w świat mroczny i niebezpieczny, wywoła "ciary na plecach". To wszystko przez Stephena Kinga, który swoimi książkami stawia poprzeczkę bardzo wysoko. Ciężko jest przebić jego książki, choćbym nie wiem, jak bardzo usilnie szukała. Do "Szkarłatnego blasku" podchodziłam sceptycznie, ponieważ fabuła wydawała mi się dość oklepana - las, odludzie, tajemnicze moce... Miałam wrażenie, że to już było, może nie w książkach, ale w filmach. Tak, zdecydowanie taki schemat występował w kilku filmach, które w przeszłości oglądałam. Tak więc, nie nastawiałam się na książkę, która będzie mogła w jakikolwiek sposób konkurować z moim Królem. Na szczęście się pomyliłam! Mój "nos czytelniczy", który zazwyczaj ma racje, tym razem mnie zawiódł, i wcale mnie to nie martwi. Mimo oklepanego schematu, dostałam książkę, która momentami wywołuje gęsią skórkę, która działa na wyobraźnię, a przede wszystkim - książkę, która wciąga! Fabuła nie tak banalna, jak się wydaje. Łukasz Henel wplótł w fabułę wątki z rytuałami okultystycznymi, dodał do tego tajną, bardzo niebezpieczną organizację, zwaną Nowa Synagoga, której członkowie potrafią zabijać za pomocą Mocy. Fabuła osadzona w Polsce, w mieście Kursko, które istnieje naprawdę i znajduje się w województwie lubuskim. Fakt, że akcja dzieje się w Polsce dodaje tej książce swego rodzaju uroku, a z drugiej jednak strony, przeraża bardziej, niż książka, w której akcja dzieje się w jakimkolwiek innym miejscu na ziemi. Niebanalna historia, z ciekawymi bohaterami, bo oprócz Łukasza, są jeszcze jego kolega z którym mieszka w Zielonej Górze - Witek, oraz Marta, którą Łukasz poznał w biurze nieruchomości, gdy zaczął się rozglądać za miejscem, gdzie mógłby sprzedać dom. Cała trójka bardzo dobrze wykreowana, dopełniają się wzajemnie, a w chwilach zagrożenia są bardzo zgrani. Pan Henel zapewnia czytelnikowi nieustannie rosnące napięcie. Pierwsze sto stron to swego rodzaju wprowadzenie, nie dzieje się nic wyjątkowego. Oczywiście pojawiają się pewne szczegóły, które dopiero na końcu będą tworzyć całość, tak oczywistą, jak to tylko możliwe.
Książka składa się z 28 rozdziałów, niektórych dłuższych, niektórych krótszych. Warsztat pana Łukasza, moim zdaniem jest bardzo dobry. Posiadając takie umiejętności pisarskie, interesując się wszystkim, co tajemnicze i niewyjaśnione, jestem spokojna o polski rynek, jeśli chodzi o książki z gatunku horrorów. Wręcz nie mogę się doczekać kolejnych książek tego autora!
Okładka książki zdecydowanie w moim klimacie. Tajemnicza, z dużym, wpadającym w oko tytułem, ze skrzydełkami, na których jest notka o autorze oraz fragment książki. Przykuwa uwagę, i to mnie cieszy, bo książka zasługuje na to, by wziąć ją do ręki i CZYTAĆ!
Podsumowując - książka warta przeczytania. Szczególnie polecam ją wielbicielom horrorów z motywami okultystycznymi, tym, którzy lubią to, co jest trudne do wytłumaczenia.
[Adres usunięty] -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Ókr V. w dniu 2017-03-21Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąSzkarłatny blask - Łukasz Henel - recenzja
Autor książki „Szkarłatny blask” – Łukasz Henel jest absolwentem filozofii. Jest również autorem takich książek jak „Lekcja filozofii”, „ Wśród mędrców starożytności” oraz powieści grozy pt „ON”.
„Szkarłatny blask” należy do gatunku zwanego horrorem. Książka opisuje przeżycia głównego bohatera - Łukasza Stańczuka, który wyjechał do odziedziczonego w spadku domu, aby móc zapewnić sobie dobrą przyszłość. Nie spodziewa ON się jednak, że będzie musiał zmagać się z niezwykłymi zjawiskami, m.in. pojawiającym się w niektórych sytuacjach tytułowym, szkarłatnym blaskiem.
Dzieło Łukasza Henela porusza temat związany z kulturą okultystyczną oraz znaczeniem przyjaźni w radzeniu sobie z problemami. Książkę czyta się łatwo, szybko i przyjemnie, ponieważ pisana jest prostym językiem, lecz nie brakuje w niej np. licznych opisów przyrody, które pobudzają wyobraźnię czytelnika. Również „Szkarłatny blask” cechuje wyjątkowość, ze względu na bogato rozwiniętą fabułę. Ponadto Henel doskonale potrafi utrzymać czytelnika w napięciu, ale też porządnie wystraszyć. Charakter tekstu doskonale odzwierciedla przyspieszanie i spowalnianie akcji w odpowiednich momentach.
Ta książka bardzo mi się podobała, czytało mi się ją bardzo dobrze, ale też mnie jednocześnie zaciekawiła. Nie było w niej momentu, w którym chociaż przez moment czułabym się znudzona treścią.
Myślę, że ta książka przypadnie do gustu miłośnikom horrorów i powieści grozy, ludziom, którzy chcą być co chwile zaskakiwani nagłym obrotem akcji oraz trzymani w napięciu. Innymi słowy osobom, które szukają mocnych wrażeń.
Sandra Grudzińska, lat 16
źródło:[Adres usunięty] -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Anna G. w dniu 2017-07-03Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąJakoś mnie naszło na horrory. Postanowiłam dać drugą szansę Łukaszowi Henelowi i po beznadziejnej książce „On” sięgnąć po „Szkarłatny blask”. I muszę powiedzieć że te drugie spotkanie z twórczością Henela wypadło całkiem dobrze. Łukasz, bohater książki dziedziczy stary dom w okolicach Kurska. To gdzieś w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym. Pełen zapału po skończeniu studiów socjologicznych rzuca pracę na stacji paliw i jedzie obejrzeć budynek. Niestety dom jest na zadupiu, nie ma tam ani światła, ani wody tylko… tajemnica. Coś stuka i puka, coś przeszkadza i Łukasz chce się szybko pozbyć tego domostwa. Na szczęście i nieszczęście dzieją się dwie sprawy – odnajduje zapiski wujka Bolesława o tajemnej sekcie Nowa Synagoga i znajduje miłość swojego życia, Martę, pracownicę biura nieruchomości. Musi chronić siebie i nową znajomą przed niebezpiecznym demonem i opowiada to wszystko Witkowi, przyjacielowi i współlokatorowi. Bizon przyjeżdża do niego i muszą wymyśleć jak pozbyć się Złego aby ochronić miłość i świat. Takie połączenie Indiany Jonesa z opowieściami z krypty. Całkiem dobrze się czytało, jest tajemnica, jest wątek nowej znajomości i jest to zło, ten dom, ten las, ta przyroda, te bunkry, w których czai się niebezpieczeństwo. Polecam.
![]()
