Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii komiksy dla dzieci
Sprycjan i Fantazjusz Australijska przygoda
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Wydawnictwo: | Taurus Media |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2016 |
| Ilość stron: | 46 |
- Autor: Tome Janry
- Wydawnictwo Taurus Media
- Ilość stron: 46
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2016
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788364360800
- ISBN: 9788364360800
- EAN: 9788364360800
- Tłumacz: Sajdakowska Katarzyna
- Język: polski
- Wymiary: 2150x2900
- Dane producenta: Wydawnictwo Taurus Media Iwona Pietrasik, Młynarska 13A, 05-500 Piaseczno, Polska, i.pietrasik@interia.pl, tel. 601218231
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Jan M. w dniu 2016-07-12Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną"Australijska przygoda" to znakomity komiks, który chyba najlepiej określić mianem komediowo-przygodowego, to rozrywkowa historia skierowana przede wszystkim do młodszego odbiorcy. Oczywiście i starszy będzie miał dużo frajdy, ale nie jest chyba jednak grupą docelową.
Główni bohaterowie zaraz po powrocie z wyprawy do Bangkoku, praktycznie bez chwili wytchnienia, pędzą do Australii na wezwanie hrabiego Grzybeque’a, który dokonał na tym kontynencie zaskakującego odkrycia. A potem to już klasyczna jazda bez trzymanki. Pościgi, bandyci, tubylcy, aborygeński szaman i ogromny skarb, dzieje się naprawdę dużo, jest zabawnie i dynamicznie, a kreska, którą znajdziemy w albumie świetnie do tego pasuje. Prawdziwą wisienką na torcie jest natomiast towarzyszący bohaterom Spip, czyli wiewiórka Sprycjana. Czemu wisienką? Sprycjan w oryginale to Spirou, a Spirou to po walońsku wiewiórka, ot takie mrugnięcie do czytelnika.
Ja kocham Asteriksa, bardzo lubię Lucky Luke i Iznoguda, który niestety też w naszym kraju nie jest zbyt popularny. Mam na półce komplet Małego Sprytka, a z podobnych klasyków znajdzie się też Tin Tin. I przyznam szczerze, że żałuję, szczerze, że tak niewiele komiksów z tej półki pojawia się u nas na dłużej niż dwa, trzy albumy. Prawda jest taka, że Sprycjan ma wszystko, czego potrzeba, aby zdobyć serca polskich dzieciaków, nawet w czasach pełnych internetu i gier jest chyba wciąż miejsce na dynamiczne, zabawne przygody narysowane świetną kreską. Mam szczerze nadzieję, że ta seria będzie u nas kontynuowana.
Na koniec małe marudzenie, trochę w nawiązaniu do Asterika. Każdy album o przygodach małego Galla zaczyna się krótkim przedstawieniem postaci, takim dwustronicowym Who is who. Tutaj tego nie ma, a przydałoby się, pierwszy pełny album z przygodami Sprycjana byłby zdecydowanie przyjemniejszy w odbiorze, gdyby od razu było wiadomo, kto jest kto. To maleńka wada, ale może warto w drugim dołożyć takie coś, ja z pewnością po niego sięgnę.
![]()
