Seria Resortowe Dzieci
Okres transformacji nie dla wszystkich był początkiem lepszego życia. Dla wielu zaczął się czas lęku, niepewności i codziennej walki o byt. Jednak byli też tacy, którzy na zmianie ustroju "skorzystali"; obracając się w odpowiednim towarzystwie, wykorzystując dostępne dla nich informacje, zdobyli intratne posady oraz wypracowali dobre pozycje społeczne w nowej dla wszystkich rzeczywistości. Warto przyjrzeć się tym "karierom"; warto zadać pytanie, jak udało im się dojść tak wysoko w tak krótkim czasie. Warto zastanowić się nad tym, czemu światopogląd osób kształtujących naszą obecną rzeczywistość jest taki, a nie inny.
Dwoje dziennikarzy (Marosz i Kania) oraz jeden historyk (Targalski) przyglądają się tym, którym "się udało" w "wolnej Polsce". Na poparcie swojej tezy autorzy przedstawiają skany dokumentów, wymieniają konkretne nazwiska oraz opisują określone sytuacje.
Seria Resortowe Dzieci przekonuje nas, że nie należy w pełni ufać mediom. Że to, co dziennikarze opisują jest przesycone nieraz kłamstwem czy własną wizją rzeczywistości. Nie ma dziś obiektywnych żurnalistów, każdy jest podporządkowany jakiemuś układowi i lobbuje na jego rzecz. Książki w tej serii ukazują nam, że w dzisiejszym świecie trudno o obiektywizm, rzetelność, prawdę.
Ludzie są różni. Są pełni słabości, poddają się wpływom, aby łatwiej im się żyło. Nieraz, aby zapewnić sobie byt, wdają się w jakieś dziwne, niejasne konszachty. Trudno potem uwolnić się z takiego uwikłania. Warunki stawiane przez wpływowe osoby, od których nieraz zależy kariera, a nawet czasem i życie, są nie do przejścia. I człowiek brnie w to, jak w bagno.
Autorzy serii Resortowe dzieci rozprawiają się z mitem dziennikarzy obiektywnych, rzetelnych. Ukazują sieć powiązań wśród tzw. elit politycznych i intelektualnych. Książki czyta się jednym tchem. Na pewno warto zapoznać się z innym punktem widzenia!
Dwoje dziennikarzy (Marosz i Kania) oraz jeden historyk (Targalski) przyglądają się tym, którym "się udało" w "wolnej Polsce". Na poparcie swojej tezy autorzy przedstawiają skany dokumentów, wymieniają konkretne nazwiska oraz opisują określone sytuacje.
Seria Resortowe Dzieci przekonuje nas, że nie należy w pełni ufać mediom. Że to, co dziennikarze opisują jest przesycone nieraz kłamstwem czy własną wizją rzeczywistości. Nie ma dziś obiektywnych żurnalistów, każdy jest podporządkowany jakiemuś układowi i lobbuje na jego rzecz. Książki w tej serii ukazują nam, że w dzisiejszym świecie trudno o obiektywizm, rzetelność, prawdę.
Ludzie są różni. Są pełni słabości, poddają się wpływom, aby łatwiej im się żyło. Nieraz, aby zapewnić sobie byt, wdają się w jakieś dziwne, niejasne konszachty. Trudno potem uwolnić się z takiego uwikłania. Warunki stawiane przez wpływowe osoby, od których nieraz zależy kariera, a nawet czasem i życie, są nie do przejścia. I człowiek brnie w to, jak w bagno.
Autorzy serii Resortowe dzieci rozprawiają się z mitem dziennikarzy obiektywnych, rzetelnych. Ukazują sieć powiązań wśród tzw. elit politycznych i intelektualnych. Książki czyta się jednym tchem. Na pewno warto zapoznać się z innym punktem widzenia!
O ile nie wybrano inaczej, domyślna pozycja produktów w rankingu zależy od popularności produktu wśród Kupujących. Kolejność może się zmienić na podstawie interakcji użytkowników sklepu, na przykład jego kliknięć. Użytkownik może również skorzystać z udostępnionych przez sklep możliwości sortowania i filtrowania.
Brak produktów!
O nie... :( Nie znaleziono produktów spełniających kryteria...