Biografię każdego człowieka wyznacza moment jego przyjścia na świat i moment, w którym umiera. Dlatego też narodziny mają w sobie mistycyzm i dlatego zawsze (mniej lub bardziej hucznie) obchodzimy ich rocznicę. Moment przyjścia na świat jest dla młodego organizmu szokiem. Pierwszy raz styka się ze światłem, powietrzem, intensywnymi dźwiękami i innymi bodźcami, do których nie jest jeszcze przyzwyczajony. Należy więc dołożyć wszelkich starań, by chwila ta zarówno dla matki, jak i jej potomka była możliwie jak najbardziej komfortowa. Jeannette Kalyta doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
Oto autobiograficzna książka, chyba najsłynniejszej, polskiej położnej. Jeannette Kalyta uczestniczyła w ponad trzech tysiącach porodów. Od wielu lat z nieustanną wytrwałością walczy o to, by kobiety rodziły w poczuciu bezpieczeństwa, a noworodki przychodziły na świat zdrowe i by były traktowane z należnym im szacunkiem. Będąc już świadkiem wielu cudów narodzin zgromadziła mnóstwo doświadczenia, którym w ujmujący sposób dzieli się teraz z Czytelnikami. Z bogatej skarbnicy swoich wspomnień wybrała i opisała te dotyczące najbardziej wzruszających momentów jej zawodowego życia, a więc porodów, które bądź były przełomowe, bądź też wywarły na niej szczególne wrażenie. Opowiada też o ludziach, którzy wpłynęli na nią w sposób wyjątkowy i dzięki którym zdobywała swoje doświadczenie.
Jeannette Kalyta rozpoczęła swoją praktykę jako położna w roku 1987. Jest prekursorką zmian w metodach położnictwa. Pracuje obecnie w Szpitalu św. Zofii w Warszawie. Prowadzi także własną szkołę położnych o nazwie Jeannette. Wraz ze swoim zespołem walczy o to, by kobiety w Polsce mogły rodzić w warunkach szanujących ludzką godność i zapewniających maksimum bezpieczeństwa. Przekonuje, że poród nie musi wcale wiązać się z lękiem. Lektura jej książki może być na to przekonującym dowodem.