"Pionierzy. Ludzie, którzy zbudowali Amerykę" to dokładna, kronikarska historia, której bieg rozpoczyna się w połowie XVIII wieku.
Jeśli za opisanie historii regionu zabiera się człowiek, który jest dwukrotnym zdobywcą Nagrody Pulitzera, to możemy być pewni, że nie może to być zła opowieść. David McCullough oczarował już czytelników swoją historią o braciach Wright, teraz przyszła pora na założycieli jednego z najpotężniejszych krajów na świecie.
Zaraz po zakończeniu wojny o niepodległość, w 1783 roku, Amerykanie mają co świętować. Pokój wersalski gwarantuje im dobre układy, wzbogacili się o nowe tereny, głównie te, które były zajęte przez Brytyjczyków. Tytułowi pionierzy to ci, którzy podróżują na zachód od rzeki Ohio i starają się znaleźć miejsca odpowiednie do życia dla białych osadników. Wyruszamy z nimi w podróż, zabierając całe rodziny i dobytek. Na każdym kroku musimy uważać - z zasadzki mogą nas zaatakować Indianie, z którymi bardzo łatwo możemy wejść w konflikt.
"Pionierzy. Ludzie, którzy zbudowali Amerykę" to historia, która nie tylko pokazuje nam, jak od zera można zbudować małe osady i wielkie metropolie, ale też krzewić kulturę i pielęgnować tradycję. Niech nie zwiedzie nas piękno tej opowieści, niesie ona za sobą krwawy ślad, który do dzisiaj jest kością niezgody między białą a indiańską ludnością na terenach Ameryki.
Ogromną zaletą książki jest jej wydanie, pełne rycin, ilustracji i przekładów, które wyglądają jak piękne, zabytkowe fragmenty i zapiski sprzed stuleci niosące na sobie prawdziwe okruchy historii. Dodanie autentyczności osiągnięto również przez bardzo dobre ugruntowanie kronikarskie, które w najmniejszym stopniu nie jest nudne, a pomoże w zrozumieniu zasiedleń nawet laikowi, który do tej pory nie był w najmniejszym stopniu związany z tym tematem.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii historia świata
