Morda upiora odpłynęła, wróciła, puknęła w szybę. Odpłynęła, wróciła, puknęła. Pawełek poruszył wędką, morda odpłynęła, wróciła, puknęła mocniej...
Szczęk otwieranego na dole okna zaskoczył ich tak, że aż podskoczyli. Morda właśnie wracała. W sekundę potem ciszę rozerwał straszliwy, przeraźliwy, krew w żyłach mrożący krzykf jakiś brzęk, rumor i znów krzyk...
Pawełek mimo woli poderwał wędkę.
- No, zobaczyła! - mruknął z bezgraniczną satysfakcją.
fragment powieści
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii kryminał

