Najnudniejsza książka świata

Średnia: 4.5 Ilość ocen: 4
Fragment:
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Format
135 x 205 mm
Rok wydania
2018
Wydawnictwo
Ilość stron
292
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 18,68 zł
Nasza cena: 24,43 zł 34,90 zł Taniej o: 30%

Uwaga! Czytanie tej książki grozi natychmiastowym zaśnięciem!

30 litrów kawy, 6 miesięcy pracy, 17 drzemek w ciągu dnia. Tłumacz zasypiał, redaktor ziewał, korektor ratował sie energetykami. Ta innowacyjna książka skutecznie wyśle w objęcia Morfeusza każdego nocnego marka!

Znajdziesz w niej unikalny zbiór tekstów i grafik, których czytanie wprowadza mózg w hipnotyczny stan i ułatwia zaśnięcie. Gdzie jeszcze przeczytasz o kryzysie politycznym w Belgii w latach 2007-2011 lub o ostatnich zmianach w klasyfikacji mięczaków? Gdzie indziej znajdziesz światowy almanach kiszonych ogórków lub relację z najdłuższej partii szachowej? Podejmij wyzwanie i sprawdź, przy której stronie zaśniesz!

Przygotuj się na szybkie zasypianie z najnudniejszą książką, jaką kiedykolwiek opublikowano!

PS. Nawet jeśli ta książka nie uśpi cię od razu, zdobędziesz masę bezużytecznych ciekawostek, którymi uratujesz każdą imprezę – w końcu kto nie chciałby poznać wszystkich rodzajów śniegu?

Opinie o książce

Przeczytaj fragment książki


Podoba mi się owca na okładce.

Danuta, fanka polskich seriali i zupy pomidorowej

Zasypiałbym.

Suseł

Wolę uczyć się do sesji niż to czytać.

Adam, student II roku

Już nie dam rady, zasypiam w połowie strony.

Tłumacz


O autorach

Profesor K. McCoy specjalizuje się w analizie stanów hipnotycznych i somnambulizmu. Mieszka na Wybrzeżu i spędza jedną godzinę dziennie, z wyjątkiem poniedziałków, przesuwając skały, aby zbudować ścianę morską.

Dr Hardwick jest ekspertem w dziedzinie letargów nocnych oraz jednym z czołowych światowych autorytetów w dziedzinie śrubokrętów.

Czytaj całość

Recenzje (4)
  1. Super Recenzent
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-10-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    www.ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    Bardzo lubię
    wszelakie wyzwania literackie, więc gdy dotarła do mnie informacja o Najnudniejszej książce świata wprost nie mogłam oprzeć się przed sprawdzeniem, czy uda mi się przeczytać jej treść i... nie zasnąć! Nowość od wydawnictwa Kobiecego liczy sobie niecałe trzysta stron i posiada bardzo sugestywny tytuł oraz opis. Ta książka to całkiem niezły psikus dla naszego umysłu. Jej zawartość ma wywołać u czytelnika senność, sprawić, że powieki zaczną mimowolnie opadać, a dalsze czytanie będzie istną katorgą. Każdy kolejny rozdział bombarduje czytelnika informacjami z kategorii wiedzy bezużytecznej, a wisienką na trocie są zadania związane z percepcją wzrokową - dostrzeganie różnic. I tak oto z szeregu pozornie identycznych bluzek z kropkowanym wzorem musimy znaleźć odmienną od reszty. I wcale to nie jest takie proste, jakby mogło się wydawać! Nie ma co ukrywać, ale dla zmęczonego umysłu tego typu zadanie to istny gwóźdź do trumny. Książki nie trzeba czytać rozdział po rozdziale - można spokojnie przeskakiwać między nimi. Wszystkie są podobnie nudne.

    ,,Podczas przeprowadzonych eksperymentów teksty te uśpiły 97 procent badanych w ciągu dziesięciu minut, w 58 procentach przypadków i 73 procentach warunków.''

    Najnudniejsza książka świata to fajny pomysł na prezent - nie tylko dla książkoholika! Może przydać się osobie mającej trudności z zasypianiem, lub takiej która chce sprawdzić wytrzymałość swojego umysłu. Choć wieje tutaj nudą, to temat niektórych rozdziałów potrafi... zainteresować. Zwłaszcza teksty dotyczące powstawania piramid, szkła morskiego, czy różnych rodzajów śniegu. Tytuł intryguje, zwraca na siebie uwagę osób, które nie są fanami czytania - wiem co mówię, ponieważ już sama paczka z nalepką Uwaga! Ta paczka wieje nudą zaintrygowała moją rodzinę. Choć nie zasnęłam bezpośrednio podczas czytania Najnudniejszej książki na świecie, to zostałam zmuszona do odłożenia lektury na następny dzień i położenia się do snu. Muszę pochwalić wydawnictwo za oryginalną szatę graficzną oraz podziękować za przepiękną paczkę wyposażoną w tematyczne gadżety, które nie tylko na mnie zrobiły duże wrażenie. Nie ukrywam, że poduszka bardzo się przydała.

    Najnudniejsza książka świata to eksperyment literacki, mający na celu sprawdzić wytrzymałość ludzkiej psychiki - czy potrafisz odeprzeć sen czytając o historii żwiru bądź podczas zaznajomienia się z podstawami stolarki i ciesielki? Sądzę, że książka ta jest nudna, ale wielu dla wielu osób nie będzie na pewno najnudniejszą. Mamy tu szereg tematów zahaczających o różnorakie dziedziny - historia, biologia, rachunkowość, przeklęta matematyka. Zawsze znajdzie się ktoś, kto interesuje się którąś z nich.

    Jeżeli macie ochotę na coś nowego, chcecie sprawdzić swoją wytrzymałość, bądź szukacie wyjątkowego prezentu to serdecznie polecam Najnudniejszą książkę świata.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-06
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Zasypiam już od samego czytania opisu...😪 właściwie już ziewam....A a a a a a... chrrr

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-10-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    To będzie zdecydowanie najnudniejsza (zieeew) recenzja jaką kiedykolwiek napisałam. Bo jak tu napisać intrygujący i kreatywny tekst, o książce tak nudnej, że aż usypiającej? Tak monotonnej, nużącej i otępiającej umysł, że w trakcie czytania powieki same się zamykają? To książka, której zdecydowanie nie dacie rady przeczytać od deski do deski w jeden wieczór. Ale wiecie, co? To dobrze, bo właśnie taki jest jej cel!

    Skupmy się może na podstawowym pytaniu, które kołacze Wam się teraz w głowach i rodzi szereg innych podpytań- „O co w tym w ogóle chodzi?”. „Czy książki nie powinny być ciekawe, by przyciągnąć czytelnika?”. „Po co w ogóle kupować książkę, w której już tytuł sugeruje, że po pięciu minutach zasnę?”. Otóż moi drodzy, głównym celem „Najnudniejszej książki świata”, jest wynudzenie Was do tego stopnia, że… zaśniecie.

    Książka składa się ze 111 krótkich tekstów, grafik i wykresów (prawie zasnęłam kiedy je dla Was liczyłam), które mają działać na czytelnika otępiająco. Jak we wstępie wspominają sami autorzy „każda strona jest pozbawiona podniet”, a tekst zebrany przez wysokiej klasy nudziarzy jest ułożony w ten sposób, by wprowadzić w stan sennego rozleniwienia. W teorii brzmi obiecująco, ale szczerze mówiąc nie wierzyłam w skuteczność terapii nasennej profesora McCoya i doktora Hardwicka, z tej prostej przyczyny, że zasypianie przy książce, to dla mnie prawdziwa abstrakcja. Nigdy mi się to nie zdarzyło i myślałam, że nigdy nie zdarzy, a jednak magia hipnotycznej nudy „Najnudniejszej książki świata” zadziałała również na mnie.

    Jestem pełna podziwu dla autorów, ale także tłumacza, redaktora i całej ekipy wydawnictwa, że dali radę stworzyć tak nudną książkę i nie zasnąć snem wiecznym. Nie wiem jak to możliwe, ale autorom udało się opisać w niebywale nudny sposób, nawet ciekawe i interesujące rzeczy. Na przykład budowa piramid, szalenie fascynujące zagadnienie, a jednak opisane tak, że powieki natychmiast opadają w dół. Kolejny przykład- obalenie twierdzenia o liczbach ciekawych- musiałam podpierać powieki zapałkami, żeby doczytać do końca. Jednak przy wizualizacji robienia kardiganu na drutach, odpadłam w połowie, bo nawet zapałki nie były w stanie utrzymać powiek w górze. Chwilami było tak nudno, że w sumie nawet zabawnie, pod warunkiem, że macie tak samo spaczone poczucie humoru jak ja.

    Nie będę bardziej przedłużać, bo i tak pewnie połowa z Was zasnęła już z nosem w klawiaturze laptopa, albo z telefonem w charakterze poduszki. Podsumowując tą jakże usypiająco nudną opinię- potwierdzam z ręką na sercu- ta książka naprawdę usypia. Może nie wypadała mi z ręki w trakcie czytania, ale kiedy odkładałam ją na nocny stolik i gasiłam lampę nie mijało pięć minut a Morfeusz już tulił mnie w swoich objęciach. Jako osoba pracująca w aptece jestem za dodaniem „Najnudniejszej książki świata” do listy preparatów leczniczych ułatwiających zasypianie i jestem pewna, że uratowałaby zdrowie niejednego pacjenta.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Początkujący Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-10-17
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Z niedoborem snu nie ma żartów. Choć jedna zarwana noc raczej nie zrujnuje nam zdrowia, to jednak powtarzająca się bezsenność niesie już za sobą poważne konsekwencje. Udowodniono, że brak snu przekłada się na wzrost masy ciała. Nie dość, że nasz metabolizm zostaje rozregulowany, to jeszcze zwiększa się łaknienie. Deprawacja snu może zwiększyć również prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy, chorób serca, a nawet nowotworów. Cierpi również nasza psychika – pojawiają się stany lękowe a także depresja. Stąd stosowanie higieny snu jest niezwykle ważne, dorosły człowiek powinien spać co najmniej 6-7 godz. dziennie (w zależności od źródła danych). Jednak co zrobić, by w ogóle zasnąć?

    Mówi się, by nie jeść ciężkostrawnych produktów przed snem i absolutnie nie pić kawy. Zażyć ruchu, wypić ziółka i wziąć gorącą kąpiel. Przygotować wygodne łóżko, odciąć się od źródeł światła i dźwięku. Inną z praktykowanych metod, jest czytanie książki. Podobnież śledzenie szlaczków tekstu działa uspokajająco i cóż, jest w tym dużo prawdy. Problem w tym, że w większości przypadków książki, które akurat mamy pod ręką mają na tyle wciągającą fabułę, że pochłaniają nas do tego stopnia, że i tak kończymy z zarwaną nocą. Warto jest więc sięgnąć po coś, co nas faktycznie uśpi.

    Taką książką jest „Najnudniejsza książka świata” opracowana przez dr Hardwicka oraz prof. K. McCoy’a. To zbiór tekstów i grafik, które mają za zadanie znudzić czytającego na tyle, by ten zapragnął drzemki. Nie są to jednak zwykłe teksty, zostały one tak opracowane, by faktycznie przywołać uczucie senności, zarówno pod względem treści, jak i samej prezencji tekstu (podobnież nawet wybór czcionki był tym podyktowany). I choć w pierwszej chwili podchodziłam dość sceptycznie do tego pomysłu, to wystarczyło mi kilka wieczorów z książką, by przekonać się, że tak książka faktycznie działa.

    Początkowo wyszłam z założenia, że mnie nie jest w stanie uśpić żaden tekst, bo w swoim życiu pracowałam już z wieloma tekstami specjalistycznymi (w tym z dziedzin, na których zupełnie się nie znam), więc moja odporność na naukowy bełkot jest na tyle wysoka, że i z tym dam radę. Łatwo jest się chyba domyślić, że to właśnie teksty popularnonaukowe składają się na zawartość „Najnudniejszej książki świata”. Nie są to jednak artykuły przeniesione z periodyków naukowych, nie dość, że są one znacznie krótsze, to jeszcze stylistycznie wydają się być bardziej przystępne i zrozumiałe. Przynajmniej na pierwszy rzut oka, bo choć każdy tekst rozpoczyna się dość niepozornie, to jednak im dalej w tekst, tym jego struktura zaczyna się bardziej komplikować, sprawiając, że nasz mózg zaczyna wariować i faktycznie odczuwać znużenie. Następują np. liczne powtórzenia, które zataczają coraz to szersze kręgi, wprowadzając nas w zupełną dezorientację. Czasami nazwy artykułów zapowiadają opowiadający tekst, który jednak traktuje opisywany fenomen zbyt „dosłownie”. I tak instruktaż kładzenia płytek koncentruje się na wyborze sklepu, w którym powinny zostać zakupione (korzystając z algorytmu najkrótszej ścieżki Dijkstry), a szczegółowa analiza Don Kichota jest na tyle szczegółowa, że analizie podlega każde słowo użyte w tekście (o historii powstawania piramid nie wspominając: tam opisywane jest kładzenie poszczególnych bloków). Wystarczy przeczytać kilka artykułów, by poczuć zbliżającą falę znużenia.

    Jednak jeszcze silniejsze działanie od tekstu mają ilustracje, szczególnie te, które nakłaniają nas do szukania różnic pomiędzy zamieszczonymi na stronach elementami. O ile szukanie różnic wymaga koncentracji i najczęściej działa na nasz mózg pobudzająco, to jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Obiekty pokryte są drobnymi kółkami lub paskami, które męczą nie tylko nasz wzrok, ale wprawiają mózg w dość dziwny trans, który faktycznie działa kojąco i nasennie. I choć dokładałam największych starań, by te różnice znaleźć, to jednak w żadnym przypadku mi się to nie udało. Z każdym razem mój mózg wpadał w dziwny wir prowadzący go wprost w objęcia Morfeusza. A skoro o wirach mowa, to w książce znajdziemy kilka „wirujących kręgów umysłu), które działają jeszcze skuteczniej na uśpienie naszego umysłu (pisząc tę recenzję zerknęłam na jeden z kręgów i uwierzcie – zaczęłam ziewać).

    Oprócz typowo nużących tekstów czy obrazków, na kartach „Najnudniejszej książki świata” znajdziemy wiele żartobliwych propozycji aktywności, które są (zdaniem autorów) nudne, czy też rysunki, które mają pokazać „nudne rzeczy” (np. stadia wzrostu rośliny). I choć wszystkie te drobiazgi mają oscylować wokół „nudy”, to jednak niektóre są… interesujące. Mnie osobiście zaciekawiła lista różnych rodzajów śniegu – wszak uczyłam się na studiach, że takie słownictwo istnieje wśród Eskimosów, którzy, żyjąc na co dzień wśród białej połaci, wytworzyli w swojej leksyce więcej określeń na śnieg, niż my, którzy rozróżniamy jedynie śnieg sypki od brei. Są również ciekawostki lingwistyczne (zwroty związane ze snem w różnych językach), tablice identyfikacyjne kaczek czy fakty dotyczących kiszonych ogórków.

    Oczywiście nie wszystkie teksty czy ilustracje zamieszczone w książce są tak samo skuteczne, zdaję sobie również sprawę, że nie na każdego zgromadzone w „Najnudniejszej książce świata” aktywności zadziałają tak samo. Sama książka została pomyślana bardziej jako żart, niż profesjonalny usypiacz (ważne: nie jest to również lek na bezsenność), jednak z całą pewnością deklaracja, że przy jej treści można usnąć, nie jest zwyczajnym chwytem marketingowym. A nawet jeśli nie zaśniecie, to przynajmniej dowiecie się czegoś ciekawego na temat poduszek powietrznych czy garncarstwa. Kto wie, kiedy ta wiedza może się wam przydać?

    „Najnudniejsza książka świata” to twór podobny do Zniszcz ten dziennik – obie te książki stanowią komentarz na temat tradycyjnego podejścia do książki. Keri Smith nakłaniała do kreatywnej destrukcji przedmiotu, w którym grzechem było zagięcie rogów. Dr Hardwick oraz prof. K. McCoy udowadniają natomiast, że książka może być nudna, przekuwając jednocześnie ilość zaśnięć podczas lektury nie w porażkę, a w sukces.

    Oby po przebrnięciu przez tę książkę sukcesem zakończyły się również Wasze problemy ze snem. I przyznaje się z ręką na sercu: po raz pierwszy piszę recenzję nie przeczytawszy całej książki. Po prostu nie dałam rady, co, paradoksalnie, świadczy o tej treści niezwykle dobrze.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Tytuł: Najnudniejsza książka świata
  • Autorzy: Prof K McCoy, dr Hardwick
  • Wydawnictwo Kobiece
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2018
  • Ilość stron: 292
  • Format: 135 x 205 mm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788366074866
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: This Book Will Send You to Sleep
  • Tłumacz: Kościuk Zbigniew
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788366074866
  • EAN: 9788366074866
  • Wymiary: 13.5x20.5x1.7 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula