Książka ”Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity” to prawdziwa kronika seksualności w czasach przełomu!
Pierwsze pornograficzne VHS-y ukrywane pod ladą wypożyczalni filmowych, sekstelefony oraz ogłoszenia erotyczne. Jak wygląda erotyka w czasach początku lat dziewięćdziesiątych? Sięgnij po tę pozycję i dowiedz sie więcej!
Książka ”Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity” opowiada o początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy w Polsce zaczął się kapitalizm i do szarej rzeczywistości zagościła zachodnia frywolność, a z nią obietnica seksualnego spełnienia. To czasy, w których zniknęła cenzura, ale ludzie wciąż nie wiedzieli, co wolno, a czego nie wypada, oraz gdzie znajduje się granica pomiędzy erotyką a pornografią.
W tym czasie w Polsce królowały filmy erotyczne na VHS, sekstelefony oraz erotyczne ogłoszenia w gazetach. Choć nowych nośników seksualności pojawiło się naraz bardzo wiele, zdjęcia, filmy i literatura erotyczna nie stały się wtedy jawną częścią polskiej kultury. Autorka bada te zjawiska i jest niejako kronikarką czasów przełomu.
O autorce
Ewa Stusińska jest doktorem nauk humanistycznych. Interesuje się zagadnieniami wykluczonymi przez dyskurs publiczny. Jej poprzednia książka ”Dzieje grzechu” traktuje pornografię, jak dziedzinę kultury, przygląda się jej z dystansu, analizuje teoretyczny i praktyczny kontekst oraz próbuje naszkicować jej historię. Książka została ciepło przyjęta przez odbiorców i nazywana pionierskim i oryginalnym opracowaniem zagadnienia, które nie było do tej pory poruszane..
O czym dokładnie opowiada książka "Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity"?
Książka stanowi fascynującą kronikę polskiej rewolucji seksualnej i rozwoju branży erotycznej w okresie transformacji ustrojowej lat 90. Ewa Stusińska szczegółowo opisuje proces przechodzenia od szarej rzeczywistości PRL-u do kolorowego, niekontrolowanego kapitalizmu pełnego kaset VHS i sex-shopów. Autorka bada granice między erotyką a pornografią, pokazując, jak społeczeństwo uczyło się nowej wolności obyczajowej. Publikacja rzuca światło na zjawiska takie jak sekstelefony czy pierwsze anonse towarzyskie, które ukształtowały współczesne podejście Polaków do seksualności.
Czy publikacja ma charakter naukowy, czy jest napisana przystępnym językiem reportażu?
Publikacja jest klasycznym reportażem literackim, który łączy rzetelny research historyczny z bardzo przystępną i angażującą formą narracji. Mimo że autorka porusza złożone tematy socjologiczne, unika hermetycznego języka akademickiego na rzecz barwnych opisów i anegdot. Czytelnik otrzymuje dynamiczną opowieść o ludziach, którzy tworzyli polskie pornoimperia oraz o zwykłych odbiorcach tych treści. Dzięki takiemu podejściu lektura jest płynna i pozwala w pełni zanurzyć się w klimacie tamtych lat bez poczucia przeładowania suchymi danymi.
Jakie konkretne zjawiska społeczne z lat 90. analizuje autorka w tej pozycji?
Ewa Stusińska skupia się na zjawiskach takich jak narodziny rynku kaset wideo oraz rozwój prasy erotycznej i romansowej. Analizuje fenomen popularności harlekinów, funkcjonowanie wypożyczalni VHS z ukrytymi pod ladą tytułami oraz rozwój usług telefonicznych 0-700. Tekst pokazuje również, jak w domach kultury organizowano pokazy erotyczne, co było symbolem masowej, choć często nieporadnej, fascynacji zachodnią kulturą. Całość ukazuje obraz społeczeństwa, które bez przygotowania i edukacji seksualnej musiało zmierzyć się z nagłym zalewem treści pornograficznych.
Dla kogo ta książka nie będzie odpowiednim wyborem w kontekście tematyki?
Książka nie jest odpowiednia dla osób poszukujących lekkiej, fikcyjnej powieści erotycznej, ponieważ jest to literatura faktu o charakterze dokumentalnym. Publikacja zawiera opisy zjawisk związanych z przemysłem pornograficznym, co może być niekomfortowe dla czytelników wrażliwych na dosłowne przedstawianie tematów seksualnych. Nie jest to również pozycja dla osób oczekujących poradnika z zakresu edukacji seksualnej czy psychologii relacji. Publikacja koncentruje się na analizie historyczno-społecznej, więc czytelnicy niezainteresowani historią polskiej transformacji mogą uznać ją za zbyt szczegółową.
Czy w treści znajdziemy wspomnienia o konkretnych tytułach prasy erotycznej z tamtego okresu?
Tak, w treści pojawiają się liczne odniesienia do konkretnych tytułów czasopism, które dominowały na polskim rynku w tamtym okresie. Autorka przywołuje nie tylko słynne świerszczyki, ale także analizuje wpływ literatury popularnej spod znaku "Harlequina" na wyobraźnię ówczesnych czytelniczek. Dzięki tym konkretnym przykładom publikacja zyskuje na autentyczności i pozwala starszym czytelnikom na nostalgiczną podróż do czasów młodości. Zestawienie tych tytułów z szerszym kontekstem społecznym pozwala lepiej zrozumieć, jak kształtował się gust i świadomość erotyczna Polaków.