Mgły Toskanii

Autor:

Średnia: 5.0 Ilość ocen: 3
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
320
Rok wydania
2018
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 24,07 zł
Nasza cena: 29,92 zł 39,90 zł Taniej o: 25%

"Mgły Toskanii" to wciągająca powieść o trudnych wyborach i miłości, która okazuje się nie być taka oczywista. Czy na pewno nie da się kochać dwóch osób jednocześnie?

Główna bohaterka, Lena, ma dwadzieścia dziewięć lat i pracuje jako konserwator dzieł sztuki. Kiedyś jej życie wyglądało całkiem normalnie i nie wyróżniało się niczym szczególnym. Dziś, głównie określa ją dualizm i dosłownie podwójne życie. Lena zakochana jest w dwóch mężczyznach, co więcej, w ojcu i synu. Starszy, Ian, jest rzeźbiarzem w Toskanii. Zapewnia jej poczucie stabilności, bezpieczeństwa, a gorące słońce Toskanii potrafi nie raz rozpalić jej zmysły.

Igor mieszka w Polsce i pracuje jako fotograf. Jest zupełnie inny: szalony, pomysłowy, zabawny. Trudno było zdecydować się, którego kocha bardziej, dlatego też zaczęła żyć w dwóch krajach i w dwóch związkach. Utrzymanie wszystkiego w tajemnicy i organizacja takiego życia kosztuje ją naprawdę wiele wysiłku. Dochodzi do tego oczywiście aspekt moralny. Lena jeszcze nie wie, że życie szybko zweryfikuje jej wybory i postawi ją przed poważną decyzją. Odrzucenie jednego i skupienie się na drugim stanie się niezwykle bolesne i wręcz niemożliwe. Czy bohaterka podoła takiemu wyzwaniu, czy zdecyduje się dalej ciągnąć farsę, którą stworzyła?



Natasza Socha jest polską dziennikarką, felietonistką i pisarką. Obecnie zajmuje się twórczością literacką. Autorka, takich książek jak: "Macocha", "Kogut domowy", "Keczup", "Cicha 5".

Czytaj całość

Recenzje (3)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Po lekturze tej książki stwierdzam, że dla Nataszy Sochy nie ma rzeczy niemożliwych. Autorka z wyjątkową precyzją wikła życie uczuciowe swoich bohaterów. To już druga książka, którą miałam okazję czytać o niecodziennych relacjach Jej bohaterów, dziwiąc się za każdym razem, że umiejętnie i z należytą wrażliwością osadza ich uczucia w dziwnych związkach. Wydawałoby się, że to taka prosta historia, a jednak momenty zaskoczenia przeplatały się z refleksją i narzucającą się na usta listą pytań, które pozornie tworzą coś błahego. Owszem, są tutaj wątki dosyć przewidywalne, ale autorka swoim wyjątkowym stylem i intrygą odrzuca wszelkie kategoryzowanie Jej opowieści na półce – taka zwyczajna powieść obyczajowa. Dlaczego?

    „To nieprawda, że ludzie powinni być różni, że przeciwieństwa są spoiwem. Człowieka najbardziej łączy z drugą osobą ta sama empatia na widok wróbelka ze zwichniętą nóżką, ten sam zachwyt dla gór i nieco mniejszy dla morza, te same emocje wywołane dźwiękami muzyki i ta sama reakcja na widok dzieła sztuki.”

    Młodzi bohaterowie nadają jej osobliwości. Związek Igora i Leny zostaje wystawiony na próbę odległości i czasu. Młoda i piękna Lena, jako pani konserwator zostaje oddelegowana do Toskanii przy pracy nad freskiem. Tam poznaje starszego mężczyznę o imieniu Ian, również artystę. Ian wydaje się zupełnym przeciwieństwem Igora. Emanuje z niego życiowa mądrość i stateczność. Spontaniczność i bardziej odkrywcze poznanie świata. W Lenie budzą się nieokreślone dotychczas uczucia i odczucia. Co wniesie do jej życia znajomość z Ianem?

    „Człowiek miewa w życiu momenty, w których nie potrafi określić samego siebie. Nie wie nawet, jak ocenić to, co się wydarzyło, bo być może nie stało się tak naprawdę nic, tylko miało to miejsce w głowie kogoś, kto właśnie przewrócił domino.”

    „Mgły Toskanii” to nie tylko opowieść refleksyjna o niecodziennych związkach i relacjach damsko-męskich, ale przede wszystkim opowieść o tym, że czasami pewne sytuacje nienachalnie smagają nas po twarzy, by obudzić coś, co gdzieś siedziało głęboko w sercu. To powieść o trudnych wyborach, sprzecznościach. Autentycznie nakreśleni bohaterowie snują swoje afekty po tajemniczych toskańskich uliczkach, na tle urokliwych i klimatycznych krajobrazów. Czy potrzeba czasami dalekich podróży, by odkryć prawdziwość i namacalność miłości, która nie zawsze ma tę samą twarz? Odpowiedzcie sobie na to pytanie po lekturze książki. Szczerze polecam!

    https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/07/mgy-toskanii-natasza-socha.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Mogłabym napisać książkę. Historię złożoną trochę ze swojego życia, trochę z życia znajomych, dorzuciłabym coś z wyobraźni, ubrała w ładne słowa. Wymyśliłabym bohaterów, ożywiła ich na kartach niesamowicie wciągającej powieści, a potem cieszyła oko, widząc okładkę (którą oczywiście sama bym wybrała) na półkach w księgarniach. I czekałabym na miliony. Otworzyłabym jakieś specjalne konto, na które wpływałyby tantiemy ze sprzedaży, znalazłaby się tam również spora kasa za spotkania autorskie. A jakże! Przecież wszyscy mówią, że powinnam zacząć pisać!

    Pokora. O niej nieświadomie przypomina Natasza Socha swoją najnowszą książką Mgły Toskanii.

    Jak pisze Socha, każdy czytelnik jej książek wie. Że ma ironiczne poczucie humoru, że porusza bardzo życiowe kwestie w sposób przystępny dla każdego i że jej książki czyta się w jeden wieczór. Są dla wszystkich. Taką Sochę poznałam, takie książki Sochy czytałam (pomijając Aptekę marzeń, która całkowicie odbiegła od schematu) i taką ją pokochałam. Nagle w moje ręce trafiły Mgły Toskanii. Niby prosta historia – jedna dziewczyna i dwóch facetów. Właściwie fabuła sama się nasuwa, więc teoretycznie z czytaniem można by sobie dać spokój. Wiadomo – wybierze jednego albo żadnego i na przykład zdecyduje się na trzeciego… lub trzecią – kto ją tam wie! Mogłaby również mimo wszystko zdecydować się na dwóch (oj tak, Natasza Socha jest zdolna do wymyślenia takiej historii). Jednak dla mnie ta cała fabuła jest niczym. Poważnie. Może tylko linią melodyczną do jednego z piękniejszych utworów. Jedyne, co mnie denerwuje, to fakt, że brzmi to niezwykle patetycznie, a pisarce daleko do wyniosłości.

    Mgły Toskanii to książka o sztuce. I – wbrew temu, co możecie pomyśleć po przeczytaniu opisu na okładce – wcale nie mam tutaj na myśli tylko sztuki w rozumieniu artystycznej działalności, która jest przecież tak bliska bohaterom. Chodzi mi o sztukę życia, swoisty spokój duszy, odkrywanie nowego, docenianie małych rzeczy, napawanie się codziennością. Nieśpieszne delektowanie się tym, co nas otacza. Toskania u Sochy jest czymś nieskończenie pięknym – urokliwe miasteczka pełne zabytków, małych rodzinnych restauracyjek serwujących aromatyczne espresso, niebiańskich aromatów i doskonałego wina.

    Wreszcie: Caravaggio i jego historia. Gdy czytałam o tajnikach konserwacji, o skrupulatnej pracy specjalistów, o odkrywaniu tajemnic XVI wieku czułam się, jakbym naprawdę była w Sienie, stała za plecami Leny i obserwowała jej mozolną pracę. Sposób, w jaki ta książka została napisana, odbiega od kilku poprzednich. Nie wątpię, że każda kosztowała wiele przygotowań, jednak w przypadku Mgieł Toskanii naprawdę podwójnie widać wykonaną pracę. Czuję mimo wszystko, że to nie jest tylko efekt dobrego researchu, bo nawet najlepsze przygotowanie nie zastąpi nutki pasji i wieloletniego zainteresowania przebijającego się się przez wielogodzinne oglądanie filmów o konserwacji zabytków w Kaplicy Sykstyńskiej.

    Zapytacie: co z tą pokorą? Tą książką Natasza Socha pokazuje, że pisanie należy zostawić najlepszym. To nie jest zadanie dla każdego, choć wielu wydaje się, że potrafiłoby to robić – bo przecież dużo czytają, bo wiedzą co nieco o kuchni tego zawodu, a nade wszystko: bo wszyscy mówią, że powinni. Efektem tego jest często czterysta stron lektury, w której nie ma nic poza dialogami zbudowanymi z dwu- lub trzywyrazowych zdań. Gdy taki tekst odsączyć z dialogów, zostaje zaledwie pięćdziesiąt stron treści. Brakuje w nim miąższu, tego całego soku, który skapuje po rękach i brudzi je aż po łokcie niczym toskańska oliwa u Sochy. W Mgłach Toskanii mamy wszystko, czego można oczekiwać od naprawdę świetnej książki. Dla mnie to po prostu najlepsza odsłona pisarki.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-06-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

    Premiera:
    20 czerwca 2018

    „Mgły Toskanii” to najnowsza powieść autorstwa Nataszy Sochy, jest to jedna z tych autorek, po których książki sięgam „w ciemno”. Wiem bowiem, że dostarczą mi niezapomnianych chwil pełnych refleksji, nowych wrażeń i zupełnie innych perspektyw.

    „Mgły Toskanii” to powieść, która tylko pozornie opowiada jedynie historię jednej kobiety i dwóch mężczyzn. Tak naprawdę jest to książka wielowymiarowa, poznajemy bowiem świat z różnych perspektyw, a mgła wyznacza nam szlaki i horyzonty, które tylko my sami możemy ograniczyć naszym umysłem.

    To historia, której myślą przewodnią jest dualizm. To ON otacza Lenę szczelnie, niczym płaszcz przeciwdeszczowy, wyznacza jej granice postrzegania, staje się w końcu jej nieodłączną częścią osobowości, ale również świata, który ją otacza. Dwa imiona, dwa kraje, dwóch mężczyzn, dwie miłości – dwa skrajnie różne światy, doznania i doświadczenia. A w samym środku znajdujemy właśnie Lenę.

    Jeśli oczekujecie płomiennego i słodkiego romansu, to z całą pewnością go nie otrzymacie!

    „Mgły Toskanii” to nieszablonowa powieść, którą tworzą barwy i smaki. Wraz z Leną poznajemy inny świat, pełen kolorów, odcieni i przebarwień. Okazuje się, że życie nie jest w odcieniach czarno – białych albo tonacjach szarości. Życie utkane jest z wielobarwnych nici, poplątanych, lekko zamazanych, a na domiar tego, codziennie obleczonych nowymi odcieniami. Doznania zmieniają się wraz z godzinami, minutami i sekundami.

    Natasza Socha zabiera nas w podróż do Włoch, ale robi to w tak nietypowy sposób, że podczas czytania zapierało mi dech w piersiach. Nigdy nie byłam w tym kraju, choć to zawsze było (i nadal jest) moim marzeniem. A jednak podczas lektury czułam się niesamowicie.

    Autorka nie pokazuje nam Toskanii w fotograficznym skrócie. O nie!

    Poznajemy ten kraj za pomocą zmysłów.

    Powiem Wam, że nie spodziewałam się tego!

    Do tej pory sądziłam, że nieznane mi miejsca mogę poznać jedynie za pomocą plastycznych opisów. A tymczasem autorka potrafiła mnie wprowadzić w stan niezmierzonej fascynacji za pomocą zmysłów: wzroku, słuchu, węchu, smaku i dotyku. Toskania odbierana za pomocą ferii barw, leniwej ciszy, zapachu lawendy, smaku przypraw i regionalnych potraw oraz wina, a także za pomocą modelowanej w dłoniach gliny i szamotu – wygląda zupełnie inaczej niż sobie to wyobrażałam.

    Autentycznie czułam, że tam jestem. Widzę, dotykam, smakuję, wącham i słucham. Doświadczam tego osobiście. Mogę stwierdzić, że Toskanię poznałam organoleptycznie, bez pośpiechu i gonitwy. Rozkoszując się wszystkim tym, czego doznawała Lena, co pokazywał jej Ian, co dawał jej Igor oraz tego co sama Toskania miała do pokazania.

    „Mgły Toskanii” to opowieść o wyborach. Okazuje się, że czasem posiadanie wyboru nie jest niczym dobrym, a im większy mamy wybór tym bardziej nie możemy się zdecydować, gubimy gdzieś w tym wszystkim nasze palące pragnienie tego, co najważniejsze. Czasami jest lepiej nie mieć wyboru, aby móc zobaczyć go tam, gdzie jest niedostrzegalny.

    „Mgły Toskanii’ to również lekcja życia, którą wraz z bohaterką mamy okazję odbyć. Uczymy się poznawania świata za pomocą tego, co dała nam natura. Nasze zmysły. To dzięki nim możemy przeżyć coś zgoła innego, doświadczyć świata poza jego granicami, utartymi przez ludzi. Doznać życia w pierwotny sposób. To tak jakby uczuć się wszystkiego od nowa, niczym dziecko. Brzmi może nieco nieprawdopodobnie, ale okazuje się, że to właśnie najwłaściwszy sposób smakowania i czerpania z życia tego, co najpiękniejsze. Tylko tak możemy zaznać tego, co nas otacza, poczuć głęboko w sobie i zachwycić się pięknem i nietuzinkowością otoczenia.

    „Mgły Toskanii” to także historia miłości. Właśnie, nie o miłości, a miłości pod różnymi postaciami. To niezdefiniowane do końca słowo, ma dla człowieka ogromne znaczenie.

    Gdyby ktoś zapytał, co to jest miłość i w czym się ona objawia?

    Nie potrafimy odpowiedzieć jednoznacznie.

    Bo miłość to coś, co czuć można na tyle sposobów, ile jest w życiu barw. Tylko nasz umysł stawia jej ograniczenia i bariery. „Po raz pierwszy odnoszę dziwne wrażenie, że miłość jest podzielna. Że nie dotyczy tylko jednej osoby, nie jest zaborcza w swym wyborze. (…) A zatem można kochać jednocześnie dwie osoby i to nie jest tak, że dzielisz swoje uczucia. Że rozkładasz je na procenty. Każde z nich potrafi być podwójnie silne i podwójnie dodające skrzydeł. Owszem różnią się od siebie, ale efekt końcowy jest taki sam: chcesz być z tym człowiekiem. Z tym i z tamtym również.”

    To właśnie miłość – niejednoznaczna, bezgraniczna, pozbawiona barier, trudna do określenia…wypełniająca nasze wnętrze, uzupełniająca nasze braki.

    „Mgły Toskanii” to piękna wielopłaszczyznowa historia, opowiadająca o życiu, miłości, świecie.

    Mówi również o czasie. Bo czas w tym wszystkim jest pojęciem względnym i poza wszelkimi oznaczeniami. Autorka sugeruje, że aby doświadczyć czegoś w pełni – nie wolno się śpieszyć. Trzeba dać sobie i doznaniom czas, bo tylko wówczas mamy szansę na dokładne i wnikliwe poznanie i znalezienie tego, co najpiękniejsze i najbardziej wartościowe.

    Każdy z nas kolekcjonuje wspomnienia, z wyjazdów, z życia. Ale czy potraficie określić jedną rzecz, która was ujęła, zafascynowała, zapisała się w waszej pamięci tak mocno, że będziecie pamiętać o tym za 20 lat?

    Celebrujcie zatem chwile, bo one nieuchwytne są jak wiatr, jak powietrze, jak woda...jak mgła.

    Recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2018/06/mgy-toskanii-natasza-socha.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula