Lion. Droga do domu

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 7
Wysyłka w
Produkt niedostępny
Rok wydania
2016
Ilość stron
272
Wydawnictwo
Nasza cena: 28,04 zł 36,90 zł Taniej o: 24%

Produkt niedostępny

Szukając starszego brata, zagubiony na ogromnym dworcu mały chłopiec ? pięcioletni Saroo ? wsiada do przypadkowego pociągu. Z przerażenia i zmęczenia zasypia, budząc się półtora tysiąca kilometrów od domu ? w gigantycznej, pięciomilionowej metropolii Kalkuty. Nie wie, jak wrócić. Nie pamięta, skąd pochodzi, a resztki wspomnień z czasem zaczynają ulatniać się z jego pamięci. Walczy o przetrwanie w jednym z najniebezpieczniejszych miast współczesnego świata. Ucieka przed ulicznymi gangami żebraków, śpi na brudnych, zatłoczonych ulicach, gdzie bieda, śmierć i choroby są chlebem powszednim mieszkańców. Trafia w końcu do rodziny zastępczej w dalekiej Australii. I chociaż od tamtych wydarzeń mija dwadzieścia pięć lat, myśl o tym, że przecież gdzieś tam żyją jego prawdziwi krewni, nie daje mu spokoju. By ich odnaleźć, zrobi wszystko, choć minęło ćwierć wieku, choć do przeszukania ma miliony kilometrów kwadratowych? Pomogą mu w tym współczesne technologie informacyjne.

To pasjonująca, zapierająca dech w piersiach historia. A czyta się ją z o wiele większym zaangażowaniem, gdy odkryje się, iż jest to historia prawdziwa. W książce tej bowiem Saroo Brierley opisał własne losy.

Obecnie jest australijskim biznesmenem, jednak w 1981 roku przyszedł na świat jako jedno z setek tysięcy innych, urodzonych w Indiach dzieci. Rodzinę utrzymywała matka, gdyż ojciec opuścił ją i trójkę jej dzieci. Pieniędzy jednak nie wystarczało, dlatego jako pięcioletni chłopiec Saroo wraz ze swymi braćmi zaczął żebrać na dworcu prosząc o jedzenie? Tak właśnie zaczęła się jego epopeja. Swą prawdziwą matkę spotkał ponownie po dwudziestu pięciu latach rozłąki, a historia ta poruszyła za pośrednictwem mediów ludzi na całym świecie, zwłaszcza zaś w Indiach i Australii.

Jego autobiograficzna książka zatytułowana "A long way home" została opublikowana w 2014 roku, a dwa lata później ukazał się film "Lion", w którym zagrali między innymi: Dev Patel (znany na przykład z filmu "Slumdog. Milioner z ulicy"), Nicole Kidman czy Rooney Mara. I właśnie pod tytułem "Lion" książka Saroo Brierley'a ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Znak.
Recenzje (7)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    5 z 7 osób uznało recenzję za przydatną

    Historia prawdziwa.Tym bardziej chwyta za serce.Mały chłopiec,adoptowany w dzieciństwie.Teraz już dorosły mężczyzna,stara się odnaleźć swoich bliskich.Tyle tylko,że to nie takie proste.Oni są miliony kilometrów dalej,właściwie,nie wiadomo gdzie,a ON niewiele pamięta.Opowiada nam swoje losy,a my trzymamy kciuki,by wszystko skończyło się szczęśliwie.

    W książce znajdziemy autentyczne zdjęcia bohaterów,a piękna,filmowa okładka zachęca,by po lekturze książki,wybrać się do kina.Co też niezwłocznie uczynię.Polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    5 z 8 osób uznało recenzję za przydatną

    Od czasu do czasu chętnie sięgam po gatunki, których na co dzień nie czytam. Lion. Droga do domu było więc przyjemnym odstępstwem od utartych szlaków. Historia, jaką autor i zarazem bohater ów wydarzeń, opisana w książce niejednokrotnie wzrusza, porusza serce, a także przeprowadza czytelnika przez całą plejadę uczuć i emocji, jakie towarzyszyły Saroo, w chwili, gdy błąkał się po wielkim mieście, próbując pierw za wszelką cenę wrócić do domu, a później przetrwać i wreszcie, gdy życie dało mu drugą szansę…

    Lion. Droga do domu przez to, że jest historią pisaną na podstawie wspomnień autora, jest niezwykle prawdziwa w odbiorze, choć chwilami ciężko uwierzyć, że to, co spisał ON na kartach tej powieści, wydarzyło się naprawdę.

    Intrygujący jest sposób, w jaki odtwarzał swoją „wyprawę”, opierając się o okruchy wspomnień z tego czasu oraz czas, jaki poświęcił, będąc już dorosłym mężczyzną na odnalezienie miasteczka, w którym się urodził i w którym pozostała jego biologiczna rodzina.

    Przyznam, że dawno już nie czytałam książki, która tak mocno potrafiłaby wstrząsnąć mną podczas lektury i pozwoliła poczuć to, co czuł Saroo od chwili, gdy poznawałam jego historię. Smutek, rozpacz, strach, ale i radość w chwili, gdy udało mu się zdobyć coś do jedzenia, czy znaleźć kat do przetrwania nocy.

    Autor nie „zataił” przed czytelnikiem niczego, czego sam nie czuł, nie doznał, co dodatkowo wpływa na odbiór podczas czytania.

    Lion. Droga do domu pomimo specyficznej i trudnej tematyki zarazem jest książką, którą czyta się niezmiernie szybko i przyjemnie (jeśli można tak powiedzieć o tej książce). Jednak zdarzały się fragmenty, w których autor zbytnio zagłębiał się w szczegóły, próbując rozłożyć je na tzw. Czynniki pierwsze, co zdecydowanie mogło zostać pominięte, wówczas książka była by nieco krótsza, a z pewnością nie straciłaby na swoim przekazie.

    Podsumowując: Lion. Droga do domu to książka, która porusza, nie tylko serca. Skłania do refleksji i motywuje, nie można bowiem tracić nadziei. Wzruszająca historia małego chłopca, który gubiąc się, zyskał szansę na nowe, lepsze życie na innym kontynencie, który nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach i do skutku próbował poznać swoją przeszłość, biologiczną rodzinę. Tak więc, jeśli macie ochotę poznać historię pięcioletniego Saroo, koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

    Polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 7 osób uznało recenzję za przydatną

    Walka Saroo trwała przez całe lata. Walczył o siebie, swoją tożsamość, swoje miejsce w świecie. I wygrał.

    Lektura tej powieści była dla mnie krokiem oczywistym, przede wszystkim ze względu na moje zamiłowanie do prawdziwych historii. Nawet najlepsza fikcja literacka nie pokaże codzienności tak pięknie i tak realistycznie jak opowieść utkana przez faktycznie żyjących ludzi.

    Dla mnie „Lion.Droga do domu” to pozycja bardzo wartościowa. Niezwykle się cieszę, że Saroo zdecydował się podzielić z czytelnikami tym, co mu się przydarzyło, zwłaszcza, że historia ta jest tak nieprawdopodobna. Czytałam ją z zapartym tchem- od początku do końca. Każdy etap jego wędrówki- opuszczenie rodziny, adopcję, poszukiwania bliskich- przyjęłam z ogromną ciekawością, dlatego że interesowały mnie w tym samym stopniu.

    Bardzo mi się podoba, że historia ma swój początek w Indiach i to ten kraj stał się osią wydarzeń. Poznanie Indii jest moim podróżniczym priorytetem, a za sprawą naszego bohatera mogłam nieco lepiej wyobrazić sobie to państwo. Niezwykle poruszyły mnie fragmenty dotyczące dzieciństwa chłopca, panującej biedy, ludzkiego okrucieństwa. Ciężko pogodzić się z tym, że ludzie żyją w takich warunkach, szczególnie gdy problem ten dotyczy małych dzieci. Niemniej Saroo zauroczył mnie swoją siłą charakteru, sprytem, walką o przetrwanie. A przede wszystkim determinacją.

    Ta determinacja szczególnie silnie przejawiała się na etapie poszukiwania utraconej rodziny. Za sprawą tej opowieści czytelnik ma możliwość przekonania się, jak istotną rolę w życiu każdego człowieka odgrywa poznanie swojego pochodzenia i zrozumienie swoich korzeni. Nawet osoby, którym dopisało szczęście w postaci nowego domu i wspierającej rodziny adopcyjnej, nie potrafią przejść nad tym do porządku dziennego. Problem ten nigdy mnie nie dotyczył, co nie oznacza, że mnie nie interesował. Poszukiwania, refleksje, determinacja.

    „Rozmowy z Lisą odsłaniały czasem ukryty sens moich poczynań: to, że szukam domu, żeby zamknąć jakiś rozdział, żeby zrozumieć swoją przeszłość i może dzięki temu również siebie, moją nadzieję, że uda mi się ponownie spotkać z hinduską rodziną i wyjaśnić jej, co się ze mną stało”.

    Mówi się, że cel uświęca środki. To stwierdzenie świetnie pasuje do historii Saroo, który zaimponował mi swoją siłą i energią w dążeniu do celu. Jego próba odnalezienie rodziny przypominała szukanie igły w stosu siana, a jednak ani przez chwilę go to nie zniechęciło. To bardzo ważne, że tak szczegółowo opisał każdy krok, pokazując nam, że nie ma rzeczy niemożliwych. Czasami dotarcie do celu zajmie nam nieco więcej czasu, ale warto go poświęcić. To przepiękna, mądra i przede wszystkim motywująca historia.

    Podczas czytania odczuwałam wiele intensywnych emocji, a przez głowę przemykały mi różnorodne refleksje. Duże wrażenie zrobiło na mnie to zderzenie światów, lepiej ukazujących biedę w Indiach i dobrobyt w Australii, co dodatkowo podkreśliło, że można mieć w zasięgu ręki wszystko, a jednak możliwość spełnienia marzeń czy bogactwo stracą na znaczeniu, kiedy nie będziemy rozliczeni z przeszłością.

    Powieść przeczytałam szybko, choć nie było lekko. Saroo pisze swobodnie, z chęcią dzieląc się z nami szczegółami, a jednak temat ten nas uwiera i przygniata swoim ciężarem. Historia ma bardzo pozytywny wydźwięk, choć dotarcie do happy endu może kosztować nas wiele emocji.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzent Wybitny
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    ‘Lion. Droga do domu’ to nieprawdopodobna historia, która wydarzyła się naprawdę. W Indiach, kraju tak samo niepokojąco przerażającym, co kolorowym i ciekawym. Kraju skrajnych kontrastów. Rocznie w Indiach ginie ok. 80 tysięcy dzieci. Przerażające dane. Trudne do zaakceptowania w naszej, skrajnie odmiennej, uporządkowanej i usystematyzowanej euopejskiej kulturze.

    Saroo pochodzi z biednej rodziny, gdzie dzieci od najmłodszych lat wychowują się na ulicy, całymi dniami przemierzając miasto w poszukiwaniu pożywienia. Pewnego dnia pięcioletni chłopak przypadkowo zostaje sam na dworcu kolejowym. W poszukiwaniu brata, wsiada do przypadkowego pociągu, w którym zasypia. Budzi się półtora tysiąca kilometrów od domu, w pięciomilionowej Kalkucie – ludzkiej dżungli. Nie ma pojęcia jak wrócić, nie wie skąd pochodzi. Bo co może o swoim pochodzeniu wiedzieć pięcioletnie dziecko? Po wielu perturbacjach, trafia do ośrodka opiekuńczego, a następnie zostaje adoptowany prze rodzinę z Australii. Mimo, że dysponuje jedynie okruchami wspomnień, postanawia odnaleźć swoją prawdziwą rodzinę. Z pomocą przychodzi mu internet i zdjęcia satelitarne, które przegląda z benedyktyńską cierpliwością. Ma do przeszukania ponad milion kilometrów kwadratowych. Zadanie na wiele lat.

    Książkę czyta się dobrze, i choć być może niektórych nuży “bezdialogowa” forma narracji, to historia jest na tyle wciągająca, że to z powodzeniem rekompensuje. Raczej nie trafia się na dłużyzny, aczkolwiek w stylu da się wyczuć, że nie pisał tego profesjonalista, pisarz. Nie to jest jednak w tym utworze najważniejsze. Najistotniejsza jest nieprawdopodobna historia ze szczęśliwym zakończeniem – doskonały materiał na film (który zresztą powstał). Ważna jest autentyczność przeżyć. Poruszająca historia.

    Książkę uzupełnia wkładka ze zdjęciami, obrazująca jak gigantyczną pracę wykonał Saroo.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Odnaleźć utracony dom.

    Najbardziej niesamowite są te historie, które zdarzyły się naprawdę. Czytając historię opartą na faktach nie możemy ukryć żadnych emocji. Staramy się zrozumieć bohatera, lecz czasami jest to po prostu niemożliwe. Czasami wykracza to poza nasze możliwości. Tak właśnie jest w przypadku Saroo Brierley’a. Ja nie byłam w stanie wyobrazić sobie, co ten, teraz już dorosły, chłopak przeszedł w wieku pięciu lat. To niesamowita historia, która jest warta każdej poświęconej sekundy i każdej uronionej łzy.

    „W rzeczywistości, każde ze wspomnień miało dla mnie znaczenie. W głębi duszy czułem, że są wszystkim, co mi zostało, i ciągle do nich wracałem, bojąc się, ze zapomnę.”

    Autorem powieści jest jej główny bohater Saroo Brierley. Gdy Saroo miał 5 lat wsiadł do pociągu, myśląc, że tam jest jego brat i razem wrócą do domu. Niestety mały chłopiec się pomylił… pociąg wywiózł Saroo setki kilometrów od domu. Chłopiec musiał sam radzić sobie na ulicach Kalkuty, szukać pożywienia i schronienia. Nie dostał pomoc od nikogo. Aż w końcu los się do niego uśmiechnął. Trafił do ośrodka adopcyjnego i stamtąd aż do Australii, gdzie znalazł nowy dom i nową rodzinę.

    „Lion. Droga do domu” to niesamowita i piękna historia, która wzrusza przez cały czas. Nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, co czuł Saroo jako pięciolatek, sam na ulicy wielkiego miasta. To był tylko mały chłopiec, który się zgubił, a odwagi i siły może pozazdrościć mu niejeden dorosły mężczyzna. Szczęście w nieszczęściu, że Saroo wychował się w ubogiej rodzinie, gdzie dzieci opiekowały się młodszym rodzeństwem, same szukały sobie pożywienia i zajęcia. Gdyby ta historia przydarzyła się pięciolatkowi z zamożnej dzielnicy, wątpię czy by sobie poradził. Saroo był mądrym dzieciakiem, jednak jak się dowiadujemy z książki, nie raz miał pietra. Wcale mu się nie dziwię.

    Saroo Brierley swoją historię opowiedział w bardzo ładnym stylu. Język również nie sprawia nam problemów. Dodatkową atrakcją są zdjęcia autora zamieszczone w środku książki. Są zdjęcia z dzieciństwa Saroo, ale również z jego pierwszej wizyty w Indiach po zamieszkaniu w Australii. Na końcu książki jest mapa, która zawiera przykładową trasę, jaką pokonał mały Saroo. Dla ciekawskich czytelników mam małą zachętę – w książce pojawia się motyw Polski. Jeżeli ktoś jest ciekaw, co łączy Saroo z Polską, zapraszam do lektury.

    „Ostrożność w połączeniu z koniecznością podejmowania ryzyka miały mi towarzyszyć przez cały czas mojej tułaczki.”

    Historia Saroo jest bardzo emocjonalna i wzruszająca. Sam fakt, że wiemy iż ta historia wydarzyła się naprawdę, wzrusza do łez. „Lion. Droga do domu” to coś więcej niż opowiadanie ze szczęśliwym zakończeniem. Oczywiście, to że napiszę iż jest szczęśliwe zakończenie nie stanowi żadnego spoilera. Z samego opisu książki wynika, że Saroo odnajduje rodzinę po dwudziestu pięciu latach rozłąki. „Lion. Droga do domu” to piękna historia, która uświadamia nam, że na tym świecie istnieje coś takiego jak ludzka dobroć. Państwo, którzy adoptowali Saroo, którzy dali mu dom i stworzyli rodzinę to bardzo odważni, dobrzy ludzie. Adoptowali Saroo na odległość, nie widzieli go wcześniej, nie mieli konkretnego „planu” na swoje adoptowane dziecko. Choć mogli mieć swoje dzieci, to chcieli mieć dziecko, które potrzebuje pomocy. Nie umie nawet opisać tego co zrobili, ale pisząc, że uratowali komuś życie na pewno nie skłamię.

    „Lion. Droga do domu” to powieść pełna nadziei, odwagi, lęku, strachu, ale także piękna, miłości, siły i wytrwałości. Saroo Brierley dzięki swojej determinacji odnalazł swój dom, mógł spotkać się ze swoim rodzeństwem i matką, tą która go urodziła. Ta historia wydaje się idealnie wyreżyserowana, jednak to prawdziwe życie, prawdziwe wydarzenia i prawdziwe uczucia. Saroo dzięki niewielu wspomnieniom, jakie zapamiętał mając pięć lat, odnalazł drogę do domu. Niesamowite, że choć to wydaje się mało, zapamiętał aż tyle szczegółów, które pomogły mu w tej najważniejszej drodze w jego życiu. „Lion. Droga do domu” pokazuje, że nie powinniśmy się poddawać, nie powinniśmy tracić nadziei, a powinniśmy umieć korzystać z szans pojawiających się w naszym życiu.

    Historia Saroo Brierley została przeniesiona na duży ekran. Nie oglądałam jeszcze filmu, ale jestem pewna, że książka zdecydowanie oddaje więcej emocji niż film. Można pięknie zagrać rolę, ale czytając piękne słowa, napisane przez kogoś kto je przeżył, to jest coś bardziej fascynującego. Szczerze zachęcam wszystkich do przeczytania „Lion, Droga do domu”. To niesamowita historia, która odmieni spojrzenie na życie każdego czytelnika, albo chociaż sprawi, że na moment oderwie się od spraw codziennych i pomyśli o Saroo, o tym co przeżył i innych dzieciach i ludziach, których gdzieś tam w świecie życie pisze własny, niesamowity scenariusz. Mam nadzieję, że wiele z takich historii skończy się happy endem.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 2 recenzje

Szczegóły

Pokaż więcej

  • Autor: Saroo Brierley
  • Wydawnictwo Znak
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 272
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788324036639
  • Język: polski
  • ISBN: 9788324036639
  • EAN: 9788324036639
  • Wymiary: 14.4x20.2x1.9 cm
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula