"Myśli nieuczesane. Wszystkie” to legendarny zbiór aforyzmów w błyskotliwy sposób komentujących totalitaryzm i rzeczywistość PRL. Śmiało można je jednak odnosić również do czasów współczesnych.
Książka, która przeszła już do historii. Pełna ironicznego, błyskotliwego, często zabarwionego goryczą poczucia humoru. Stanisław Jerzy Lec wskrzesił tu tradycję żydowskich aforystów. Za pomocą jednej, niezwykle trafnej linijki udawało mu się zdemaskować cały fałsz otaczającej go rzeczywistości. Aforyzmy Leca powstawały w dobie PRL i wymierzone były w ówczesny świat i ludzi. Jednak mimo tego, że od transformacji ustrojowej minęło już trzydzieści lat, owe proste, a jednak przepełnione mądrością i celne spostrzeżenia odnieść można także do czasów współczesnych. Można nawet pokusić się o spostrzeżenie, że prawdopodobnie nigdy się one nie zestarzeją.
"Myśli nieuczesane. Wszystkie” nie bez powodu stały się ulubioną lekturą artystów, naukowców i polityków. "Jest to książka, z której każdy cywilizowany, myślący człowiek powinien co wieczór przeczytać trzy lub cztery linijki, zanim zaśnie (jeśli w ogóle będzie mógł zasnąć).” Tak komentował zbiór niniejszy znakomity włoski pisarz Umberto Eco. Z pewnością zgodzą się z nim wszyscy, którzy kiedykolwiek mieli styczność z tymi znakomitymi aforyzmami. Tym pozostałym proponujemy kilka przykładów:
* "Nie poznaję tych ludzi. Na barykadach byli wyżsi",
* "Gorszy od "kultu jednostki” jest "kult zera" ",
* "Są tacy, co nie mają żadnych uprzedzeń narodowych. Mogą bić się z każdym”,
* "Z opozycji można się wylizać”.
Zbiór "Myśli nieuczesane” wydany został po raz pierwszy w 1957 w Krakowie przez Wydawnictwo Literackie. Później uzupełniono go o "Myśli nieuczesane odczytane z notesów i serwetek po czterdziestu latach” I taką właśnie, uzupełnioną kolekcję "Myśli nieuczesanych” przedstawiamy naszym czytelnikom w tym miejscu! Książka ukazała się nakładem Noi Sur Blanc.
O książce
Jest to książka, z której każdy cywilizowany, myślący człowiek powinien co wieczór przeczytać trzy lub cztery linijki, zanim zaśnie (jeśli w ogóle będzie mógł zasnąć).
Umberto Eco
Rozbudzał swoim wysiłkiem ten obszar świadomości, ku któremu się zwraca autentyczna praca filozofa: miast, jak zawodowi filozofowie nieraz czynią, zlepiać zastane banały w pozorne całości, demaskował, jeden po drugim, każdy banał obiegowy, nie darował żadnemu słowu, które bezwładem języka usypia myśl. Przywrócił godność pięknemu kunsztowi aforystyki, wyjałowionemu przez wymęczony humorek kalamburzystów, dla których kalambur jest celem, nie zaś myśl, wyrażająca rzeczywiste paradoksy świata.
Leszek Kołakowski
O autorze
Stanisław Jerzy Lec, pseudonim literacki "Stach", urodził się 6 marca 1909 we Lwowie, zmarł 7 maja 1966 w Warszawie. Był polskim poetą, satyrykiem i aforystą. Właściwie nazywał się baron Stanisław Jerzy de Tusch-Letz. Pochodził z uszlachconej rodziny żydowskiej, syn barona Benona de Tusch-Letza i Adeli z domu Safrin. Uczęszczał do szkół we Lwowie i Wiedniu. Studiował polonistykę, a następnie prawo.
Jego debiut literacki nastąpił w 1928 roku, kiedy to opublikowano jego wiersz "Wiosna" w krakowskim piśmie "IKC". Twórczość Leca charakteryzowąła się tym, że sięgając po formułę starożytnych sentencji, posługując się ostrym dowcipem, kalamburem, grą słów, konceptem językowym, konceptem poetyckim, skrótem myślowym, budował wyjątkowo trafny komentarz do współczesnych mu zjawisk społecznych i politycznych.
Do jego dzieł należą "Myśli nieuczesane" (1957) i "Myśli nieuczesane nowe" (1964), które zostały przetłumaczone na kilkanaście języków.
Pochowano go na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Na płycie nagrobnej wyryto jego aforyzm: Niełatwo jest żyć po śmierci. Czasem trzeba na to stracić całe życie.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii aforyzm, humor

