Kręcone siekierą. 9 seansów Smarzowskiego

Książka
11,94 zł
Książka
12,39 zł
Outlet
13,96 zł
eBook
34,91 zł
od 22,44 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Wydawnictwo: Axis Mundi
Oprawa: Twarda
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 376
Opis

Książka o kinie Wojtka Smarzowskiego zawierająca wywiady z aktorami grającymi w jego filmach i najbliższymi współpracownikami.

Smarzowskiego jazda po krawędzi człowieczeństwa.

Małżowina, Wesele, Dom Zły, Róża, Drogówka, Pod Mocnym Aniołem, Wołyń, Kler… Premierze każdego jego filmu towarzyszy fala krytyki. Zarzucają mu, że tworzy kino odhumanizowane, mroczne, brudne. Że tapla się w najbardziej plugawych stronach człowieczeństwa, pomijając jasną stronę życia.

Marcin Rychcik – nie tylko jako autor książki, ale równocześnie aktor, który zagrał w filmie „Kler” – zanurza się tej filmowej rzeczywistości. Z jego obserwacji i wielokrotnych rozmów z aktorami grającymi oraz członkami ekip filmowych wyłania się fascynujący świat kina Wojtka Smarzowskiego i ON sam jako artysta bezkompromisowy, bezwzględnie podporządkowany sprawie jaką jest dobro filmu, a za którym mimo to cały plan poszedłby w ogień.

To specyficzny typ: dość zamknięty, bardziej słuchający niż gadający, ale też inteligentny, dowcipny, ale bardziej dla swoich, dla swojego kręgu. I takie dość dziwne ego – uparciuch, do końca obstający przy swoim, zdecydowany artysta, który nie zgadza się na kompromisy. W Smarzolu artysta sukinsyn walczy z wrodzoną empatią. Muchy nie skrzywdzi, a kiedy musi, bywa na swój sposób bezwzględny – mówi o reżyserze Tymon Tymański, autor muzyki do „Wesela”, który również zagrał w tym filmie.

Kręcone siekierą. 9 seansów Smarzowskiego nie jest biografią ani wywiadem-rzeką z reżyserem, nie jest hołdem składanym twórcy. To opowieści aktorów i członków ekip filmowych – historie z planów, z życia, anegdoty, relacje z przypadkowych spotkań, które przerodziły się w wieloletnie przyjaźnie, spostrzeżenia – które zbliżają nas do świata reżysera i rozwikłania zagadki, kim jest Wojtek Smarzowski i dlaczego kreuje w swoich filmach tak odpychającą i przerażającą rzeczywistość, a bohaterów doprowadza do granic człowieczeństwa, jakby hołdował zasadzie, że „nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej”.

Nie jest to książka mająca jednego bohatera. Pojawiają się w niej historie opowiedziane między innymi przez: Agatę Kuleszę, Arkadiusza Jakubika, Roberta Więckiewicza, Kingę Preis, Mariana Dziędziela, Lecha Dyblika, Marcina Świetlickiego, Julię Kijowską, Bartłomieja Topę, Michalinę Łabacz i Piotra Sobocińskiego jr. Marcin Rychcik wydobywa z cienia bohaterów drugiego, trzeciego i czwartego planu, oddaje głos montażystom, autorom zdjęć i muzyki, szwenkierom, scenografom, charakteryzatorom i innym pracującym na ostateczny kształt filmu. Zafascynowany kinem pochyla się nad procesem prowadzenia aktorów, tworzenia postaci, aktorstwem „z trzewi”, poszukiwania stanów emocjonalnych, budowania scen. Zabiera czytelnika w ciekawą i osobliwą podróż na zaplecze produkcji filmowej.

Jak wyglądała praca na planie „Wołynia”? Kto w „Weselu” przeniósł trupa dziadka do futerału na kontrabas? A kto ukradł całą kasę? W jaki sposób konstruuje słynne już „ostatnie ujęcie"? I jak wyglądało jego przypadkowe spotkanie z Jerzym Pilchem?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znaleźć można w książce – zabawne, dosadne, czasem przygnębiające, ale przede wszystkim – prawdziwe. Jak filmy Smarzowskiego.

Jacek Hamela: Widzę go od pierwszych rozmów dotyczących filmu przez plan zdjęciowy aż do premiery. Nie umie w żadnym stopniu sprzeniewierzyć się swojemu pierwotnemu zamysłowi.

Marcin Świetlicki: Wszystkie jego filmy mają drugie dno, ale nie sądzę, by filmoznawca czy historyk literatury mógł je prawidłowo odczytać. Chyba psychiatra.

Przemek Krawczyk: Niuanse rozgrywające się na dalszych planach zachęcają do wracania do jego filmów. Można je oglądać wielokrotnie, za każdym razem znajdując coś nowego. To cecha stylu Smarzola, którą cenię jako widz. W Aniele Jerzy jeździ dwoma windami, w jednej graffiti namazali kibice Wisły, w drugiej Cracovii.

Artur Gortatowski: Moim zdaniem Wojtek miał w dzieciństwie wycięte nerwy. Nie irytuje się, nie podnosi głosu, nie pospiesza nikogo. Ma pełną świadomość tego, co dzieje się wokół. Raz w życiu, w czasie zimowych zdjęć do Wołynia, widziałem go w sytuacji załamania. A może raczej bezradności. To było bardzo przykre.

Agata Kulesza: Nie mogę oglądać Róży. W chwili gdy słyszę muzykę Mikołaja, chce mi się płakać. To moja ukochana postać i nie mam do niej dystansu. Róża Kwiatkowska głęboko we mnie tkwi. Jak drzazga.

Kinga Preis: Dialogi przegadywaliśmy na próbach w wytwórni filmowej długo przed zdjęciami, siedząc naprzeciw siebie w kostiumach. Mimo poukładanego ściśle tekstu i panowania nad nim Wojtek pytał nas o rozmaite warianty i rozwiązania niemal w każdym wątku. Rozpulchniał naszą wyobraźnię. To było wspólne zastanawianie się nad tym, czy wypowiadane słowa i sytuacje mogłyby faktycznie mieć miejsce. To ciekawe, bo tekst się właściwie nie zmieniał, ale zmienialiśmy się my sami.

Katarzyna Lewińska: Obejście, zlane już deszczownicami, sukcesywnie zmieniało się w grzęzawisko. Z czasem tak głębokie, że zakopywaliśmy się i w tej mazi zostawialiśmy kalosze. Już nie dało się chodzić. W trakcie ujęcia ekipa chowała się do domu Dziabasów – tam było pięć stopni na plusie – a Kinga i Marian walczyli na zewnątrz. Po raz kolejny lał się lodowaty deszcz. Dzień piąty, dwunasty z rzędu. Pracowaliśmy dwa tygodnie non stop w deszczownicach. W pokojach malutkiego drewnianego domku trzymaliśmy gotowe stroje do kolejnych dubli, by aktorzy mogli grać niejako od początku. W każdym stała misa z gorącą wodą, do której pakowali się po ujęciu.

Arkadiusz Jakubik: Spotkanie z kinem Smarzowskiego zawsze jest dla mnie wyprawą do najbardziej ciemnych zakamarków ludzkiego wnętrza. A świat wiejskiego wesela, eksterminacja Mazurów czy milicyjny kryminał rodem z PRL-u są tylko pretekstem, aby wejść do środka człowieka i zobaczyć, co się tam dzieje. Postawić go pod ścianą w najbardziej ekstremalnej sytuacji. W końcu to siekiera jest rozpoznawalnym znakiem tego kina. Smarzowski w domu ma całą ich kolekcję. Co bardziej cenne i oryginalne eksponaty skupuje. Ma ich kilkadziesiąt. W przypływie dobrego humoru wyciąga je z walizek, z szaf oraz innych sobie tylko znanych kątów i układa je na wielkim stole. To porządna kolekcja, a ON potrafi zajmująco o nich opowiadać. To chyba nie jest zdrowe, prawda? Kto normalny zbiera siekiery?

Smarzowski wielokrotnie wspominał w wywiadach o tym, jak głęboko praca wnika w jego życie oraz o intencjach i emocjach towarzyszących powstawaniu filmów. Tym razem widzowie mają możliwość doświadczenia ich oczami osób, które towarzyszyły reżyserowi w procesie ich tworzenia. Wiele z zapisanych przez Marcina Rychcika opowieści porusza do głębi i nadaje filmom Wojtka Smarzowskiego dodatkowe, nowe znaczenie, a także odkrywa wiele tajemnic z planów filmowych, które z pewnością zainteresują miłośników kina.

Szczegóły
  • Autor: Marcin Rychcik
  • Wydawnictwo Axis Mundi
  • Oprawa: Twarda
  • Rok wydania: 2019
  • Ilość stron: 376
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788364980626
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788364980626
  • EAN: 9788364980626
  • Wymiary: 1500x2170
  • Dane producenta: Heraclon International Sp. Z o.o., Redutowa 27, 05-500 Piaseczno, Polska, wydawnictwo@storybox.pl, tel. 537102908
Recenzje książki Kręcone siekierą. 9 seansów Smarzowskiego (2)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Maria D. w dniu 2019-10-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    Małżowina, Wesele, Dom Zły, Róża, Drogówka, Pod Mocnym Aniołem, Wołyń, Kler. Premierom tych filmów towarzyszyła fala krytyki. Smarzowskiemu zarzuca się, że tworzy kino odhumanizowane, mroczne, brudne. Że tapla się w najbardziej plugawych stronach człowieczeństwa, pomijając jasną stronę życia.

    "Kręcone siekierą. 9 seansów Smarzowskiego nie jest biografią ani wywiadem-rzeką z reżyserem, nie jest hołdem składanym twórcy. To opowieści aktorów i członków ekip filmowych – historie z planów, z życia, anegdoty, relacje z przypadkowych spotkań, które przerodziły się w wieloletnie przyjaźnie, spostrzeżenia – które zbliżają nas do świata reżysera i rozwikłania zagadki, kim jest Wojtek Smarzowski i dlaczego kreuje w swoich filmach tak odpychającą i przerażającą rzeczywistość, a bohaterów doprowadza do granic człowieczeństwa, jakby hołdował zasadzie, że „nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej”.

    Wojciech Smarzowski jest drugim obok Łukasza Palkowskiego reżyserem, którego filmy bardzo cenię. Zupełnie nie przeszkadza mi to, w jaki sposób przedstawia swoje historie. Wolę oglądać takie filmy. Co prawda siadają mi potem na psychice, ale pamiętam o nich.

    Marcin Rychcik pokazuje, w jaki sposób wyglądała praca na planie poszczególnych produkcji. Możemy przekonać się, co aktorzy sądzą na ich temat. To nie jest biografia, a opowieści ludzi, którzy mieli okazję pracować ze Smarzowskim na planie. Zanim pojawiają się wywiady, autor serwuje krótkie wprowadzenie, byśmy znali okoliczności związane z powstaniem danej produkcji, więc nie musicie obawiać się tego, że od razu zostaniecie wrzuceni do rozmowy, bez wcześniejszego przygotowania gruntu.

    Spokojnie można czytać tę książkę na raty, nie musicie od razu rzucić się na całość. Ja codziennie czytałam po jednej historii. Trudno mi powiedzieć, która z nich wywarła na mnie największe wrażenie. Każda z nich była intrygująca. Każda stanowiła osobny rozdział w historii kinematografii. Nie zawsze łatwy, ale te filmy nie przechodziły bez echa. Może i nie zmieniały świata, ale prowokowały dyskusje. W publikacji znajdziecie także zdjęcia z planu, które stanowią ciekawe uzupełnienie do całości.

    Po lekturze tej książki mam ochotę, by przypomnieć sobie filmy Smarzowskiego. Podejrzewam, że mając tę wiedzę na ich temat, spojrzę na nie nieco inaczej. Wiedząc, jak wyglądała praca na planie, zobaczę coś, co wcześniej nie rzuciło mi się w oczy. Jeśli lubicie czytać książki o polskiej kinematografii, jest to propozycja dla Was.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Michał W. w dniu 2021-12-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie wiem czy się ze mną Szanowny Czytelniku zgodzisz, ale moim zdaniem, twórczość Wojciecha Smarzowskiego albo się kocha, albo nienawidzi. Wobec jego filmów nie można przejść obojętnie. Ja należę zdecydowanie do tej pierwszej grupy, a autor „Wołynia” jest moim ulubionym reżyserem. Właśnie z tego powodu sięgnąłem po książkę Marcina Rychcika „Kręcone siekierą. 9 seansów Smarzowskiego”.

    Marcin Rychcik urodził się 29 października 1973 w Działdowie. Skończył filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Na deskach teatru zadebiutował w musicalu Metro. Od roku 2000 jest związany z Teatrem Rampa na Targówku, a także z Teatrem Rozrywki w Chorzowie. Jest autorek książki „Roman Wilhelmi. Biografia”. Wystąpił w kilku filmach i serialach. Śpiewa w zespołach rockowych Talath Dirnen oraz The Ball. W roku szkolnym 2010/2011 pracował jako nauczyciel języka polskiego w VII LO im. Juliusza Słowackiego w Warszawie.

    Wojciech Smarzowski urodził się 18 stycznia 1963 w Korczynie. W młodości trenował piłkę nożną w klubie Nafta Jedlicze. Studiował filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w 1986 roku rozpoczął studia na Wydziale Operatorskim Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, ukończone w 1990 roku. Początkowo zajmował się filmem dokumentalnym, reklamowym i teledyskami (Teledysk do singla grupy Myslovitz „To nie był film” został nagrodzony Fryderykiem). Wyreżyserował dziesięć filmów, z których większość była wielokrotnie nagradzana. W 2014 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

    Książka podzielona jest na dziewięć rozdziałów, które poświęcone są kolejnym filmom Smarzola. I tak w kolejnych częściach możemy przeczytać o „Małżowinie”, „Kuracji”, „Weselu”, „Domu złym”, „Róży”, „Drogówce”, „Pod Mocnym Aniołem”, „Wołyniu” i „Klerze”. Ponieważ publikacja ukazała się dwa lata temu, to oczywiste jest, że nie znajdziemy w niej rozdziału poświęconego „Weselu”, którego premiera była w tym roku.

    Każda część rozpoczyna się od krótkiego streszczenia omawianego filmu. Dalej głos przejmują twórcy: scenarzyści, kostiumolodzy, scenografowie i przede wszystkim aktorzy, [Adres usunięty]. Arkadiusz Jakubik, Jacek Braciak, Robert Więckiewicz, Marian Dziędziel, Kinga Preis czy Lech Dyblik. Poznajemy kulisy powstawania scenografii, kostiumów, muzyki, a także dowiadujemy się np., w której miejscowości kręcony był dany film. Nie brakuje również anegdot, chociaż w mojej ocenie mogłoby być ich trochę więcej. Podobnie jak zdjęć z planów poszczególnych produkcji, których w publikacji znajdziemy zaledwie kilka z każdego filmu.

    „Na planie był lis i był treser. Pierwsze, co zrobił lis, to ugryzł tresera. Potem lis [motyla nóżka]ł, a do tresera trzeba było wezwać karetkę. Na szczęście ktoś włączył kamerę i mamy sześć i pół sekundy lisa w filmie.”

    Jeżeli chodzi o samego Smarzowskiego, to z książki wyłania się obraz reżysera, u zagraniu którego marzy wielu aktorów. Zdecydowana większość wypowiedzi na jego temat jest bardzo pozytywna, chociaż niektórzy nie ukrywają, że potrafi być ostry i uparty. Wielu aktorów ceni również Smarzola za to, że słucha ich sugestii i potrafi zmienić w takiej sytuacji scenariusz.

    „Kręcone siekierą. 9 seansów Smarzowskiego” to bardzo dobra lektura. Dla miłośników kina Smarzola jest to pozycja obowiązkowa, natomiast osobom, które dopiero rozpoczynają przygodę z tym reżyserem, proponuję ze względu na sporą ilość spoilerów, najpierw obejrzeć omawiane filmy. Ja nabrałem ochoty na ponowne ich obejrzenie, ale na pewno teraz spojrzę na nie trochę inaczej.

    Opinia pochodzi z mojego bloga: [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula