Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii pozostałe książki
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788380834521
- Dane producenta: Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.), Świętojańska 9/4, 81-368 Gdynia, Polska, sekretariat@novaeres.pl, tel. 660850200
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Klaudia N. w dniu 2017-05-11Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąRecenzja znajduje się również na [Adres usunięty]
Każdy z nas, dorosłych, był kiedyś w wieku Maćka, głównego bohatera. Przeżywaliśmy miłosne uniesienia, bolesne rozczarowania, etapy fascynacji i momenty zrezygnowania. „Kalesony Sokratesa” przypomną nam o tym pamiętnym czasie.
Bohaterem opowiastki jest Maciej, gimnazjalista, który w ostatniej klasie przenosi się do innej szkoły. W poprzednim miejscu zamieszkania pozostawia przyjaciół, by na nowo nawiązać relację i się zaaklimatyzować. Jako, że ma z tym pewne problemy, to przed pierwszym dniem pojawiają się poważne obawy. Aby móc sobie z nimi poradzić, postanawia założyć bloga. Ma to być pewnego rodzaju swoisty pamiętnik, poprzez który podzieli się z nami najważniejszymi wydarzeniami z pierwszego półrocza w swojej nowej szkole.
Grupą docelową książki jest młodzież, która przeżywa podobne rozterki i może się z naszym bohaterem utożsamiać. Autor już na początku zaznaczył, że publikacja przeznaczona jest dla osób w wieku 13-18 lat. Mimo wszystko nawet ja, która już te lata ma jakiś czas za sobą, dobrze bawiłam się przy lekturze. Czytało mi się ją przyjemnie i z zaciekawieniem śledziłam losy charakteru, choć były one zwyczajne, niczym nie wyróżniające się.
Walorem książki jest na pewno jej naturalność, ponieważ Jakub Łaszkiewicz jest szesnastolatkiem, który ze swojego poziomu w sposób autentyczny opisuje uczucia swojego rówieśnika.
Dodatkowym plusem jest również forma przekazu, ponieważ cała treść dostarczana jest za pomocą wpisów blogowych, co jest mi szczególnie bliskie, ze względu na fakt, że jestem blogerką.
„Od jakiegoś czasu miałem ochotę na przelewanie swoich myśli w formie jakiegoś pamiętnika czy czegoś w tym rodzaju.”
Czy nie jest to nam znane? Czy nie każdy zaczynał z taką myślą pisać? Czy nie z tego samego powodu zaczęliśmy tworzyć swoje miejsca w sieci?
Nie jest to książka, która posiada wielowątkową fabułę, pozwalającą na wciągnięcie się do wykreowanego świata. Bohater w sposób ogólny opowiada o kilku ważnych momentach czy o przełomowych sytuacjach w swoim życiu. Czuje się samotny, więc stara się odnaleźć w wirtualnej rzeczywistości.
Z poziomu nastolatka poznajemy uczucia dorastających chłopców, zagłębiamy się w ich problemy i obserwujemy jak sobie z nim radzą. Wchodzimy głębiej w świat pełen niezrozumienia, nieprzyjemnych sytuacji, pierwszych miłości i pierwszego bólu. Dla wielu dorosłych ten świat jest zamknięty, ponieważ młodzież nie chce i nie umie mówić o nim. Dzięki autorowi „Kalesonów Sokratesa” mamy możliwość, aby go podejrzeć. Aby zrozumieć i nie wydawać osądów względem nastolatków, póki nie spojrzymy na całość ich oczami.
Jakub Łaszkiewicz posługuje się językiem potocznym i niewymuszonym. Swobodnie opowiada nam historie, mamy tutaj wierne odtworzenie rzeczywistości. Choć wpisy są krótkie, to dostarczają wystarczająco informacji, byśmy mogli sobie wyłuskać najważniejsze elementy. Niekiedy miałam poczucie, że nie do końca został wykorzystany potencjał danego dnia, ale nie można oczekiwać zbyt wiele po zwyczajnych postach blogowych, ponadto pisanych przez gimnazjalistę.
Tym, co zepsuło mi trochę czytanie, jest wplatanie w treść perspektywy Patryka, kolegi Maćka ze szkoły i z zespołu. Owszem, jego umysł również był ciekawym obrazem nastolatków i ich myślenia, ale często pokrywało się to z wpisami głównego bohatera. Jest to krótka opowieść, po co więc powielać teksty. Jednak te momenty, które nie były doświadczane przez tę dwójkę, te, które stanowiły coś nowego w powieści – czytałam z zaciekawieniem.
Na kartkach spotykamy różnych bohaterów. Jednych jesteśmy w stanie zrozumieć, innych już nie. Są oni zróżnicowani, co nadaje kolorów historii. Są tacy, których polubimy, są i tacy, do których będziemy zniesmaczeni. Ja zdecydowanie wolałam tych, którzy wykazywali się empatią i szczerością, bowiem to właśnie oni sprawili, że wnikałam w świat nastolatków z dociekliwością.
Książka skupia w sobie cały wachlarz poważnych problemów, zaczynając od samotności, poprzez chwilowe zadręczanie, poczucie niesprawiedliwości, rozbitą rodzinę, niewypowiedziany żal, stosunki seksualne czy zdrady.
Na uwagę zasługują również liczne nawiązania do muzyki, która towarzyszy bohaterom powieści w każdym momencie. Wiele razy staje się odbiciem ich prawdziwych emocji, których słowami nie potrafią opisać.
Jest to wartościowa publikacja nie tylko dla młodzieży, która może odnaleźć w niej siebie, odzwierciedlenie swoich problemów, ale również dla dorosłych, którzy chcieliby do tego zamkniętego świata przeniknąć i poznać uczucia dzieci. -
Super RecenzentOcena: 4/5Dodana przez Monika Ś. w dniu 2017-04-11Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąDorastanie samo w sobie jest wystarczająco trudnym okresem, a gdy dochodzi do tego przeprowadzka (i to w ostatniej klasie), sprawy stają się dużo bardziej pogmatwane. O tym właśnie na swoim blogu pisze Maciek, główny bohater "Kalesonów Sokratesa" Jakuba Łaszkiewicza.
Chłopak razem z mamą zmienia swoje miejsce zamieszkania. Początkowo jest bardzo sceptycznie nastawiony do nowego otoczenia. Nikogo nie zna, ma wrażenie, że każdy patrzy na niego jak na kosmitę, tylko dlatego, że jest nowy. Ma żal, bo okazuje się, że na znajomych z poprzedniej szkoły ktoś rzucił czar zapomnienia i nikt o nim nie pamięta. Blog ma być miejscem jego zwierzeń, swoistym pamiętnikiem. Zaczynając go pisać, nawet nie przypuszcza jak bardzo zmieni się jego życie. Przed nim, chociaż sam twierdzi, że w sprawach damsko-męskich jest, delikatnie rzecz ujmując, żeńskim narządem płciowym, pierwsze miłostki i nowe doświadczenia.
Powieść Jakuba Łaszkiwicza to relacja szesnastoletniego chłopaka z pierwszych miesięcy w jego nowej szkole. Początkowo przybliżona jest ona w formie narracji pierwszoosobowej, później wprowadzone do niej zostają także perypetie Patryka, kolegi Maćka, w formie narracji trzecioosobowej, bowiem na koniec książki losy chłopaków jednoznacznie się ze sobą łączą.
Przez książkę przewija się tłum bohaterów, jak to na nastolatków bywa, niezwykle zróżnicowanych. Mamy tutaj niezwykle dziwaczną i kłamliwą dziewczynę, klasowe piękności, czy chłopaków marzących o karierze w zespole. Przekrój postaci jest duży, jak praktycznie na każdą szkołę przystało, a Maciek dokładnie opisuje swoich znajomych, ich zalety i wady.
Jest to kawałek niezłej prozy, który momentami potrafi nieźle rozbawić. Cała historia nie jest zbyt oryginalna, ale w żaden sposób nie ujmuje to całości. W końcu po takim typie powieści nie oczekuje się niesamowitych wydarzeń i trzęsienia ziemi.
Ważnym elementem książki są nawiązania muzyczne i cytaty z piosenek, które praktycznie pojawiają się w każdym blogowym wpisie. Muzyka jest ważnym elementem życia naszego bohatera, w końcu nie od parady gra na gitarze i nieustannie nawiązuje do twórczości swoich ulubionych rockowych, metalowych i bluesowych zespołów. Muzyka i treść piosenek jest jego środkiem na wyrażenie siebie, swoich uczuć: złości i nieporadności w relacjach czy to z rówieśnikami, czy z ojcem, który zostawił jego i mamę, gdy chłopak miał cztery lata.
"Kalesony Sokratesa" w głównej mierze przeznaczone są dla nastoletniego odbiorcy, ale równie dobrze mogą je czytać rodzice czy dorosłe osoby, które chciałyby sobie przypomnieć swoje nastoletnie perypetie i przemyślenia. Maciek przybliża przeżycia swoje i swoich znajomych, które zazwyczaj stanowią niedostępny rewir dla rodziców i nauczycieli.
W powieści za serce łapie wątek pani Józefiny, starszej kobiety żebrzącej pod sklepem. Autor ukazuje, że wbrew powszechnemu mniemaniu to właśnie młodzież wykazuje sporo empatii i jest w stanie pomóc takiej osobie, chociażby poprzez dotrzymanie jej towarzystwa, rozjaśnienie chwilowej samotności.
Warto wspomnieć, że Jakub Łaszkiewicz, autor książki ma dopiero szesnaście lat, a udało mu się wydać powieść, która utrzymana jest w ciekawej stylistyce i która na pewno znajdzie wielu czytelników.
"Kalesony Sokratesa" były dla mnie miłym powrotem do nastoletnich uczuć i przeżyć, chociaż mam wrażenie, że dzisiejsza młodzież częściej zajmuje się dorosłymi tematami, niż miałam to w zwyczaju ja i moi rówieśnicy. Serdecznie polecam, nie tylko nastolatkom, ale też ich rodzicom, czy osobom pragnącym przypomnieć sobie swoje nastoletnie odczucia.
![]()
