Dwie zagadkowe opowieści z zaskakującą puentą.
Książka, która zaprasza do stawiania zaskakujących pytań, poszukiwania niestandardowych odpowiedzi, uważnego poznawania otaczającego świata i dodania szczypty filozofii do codzienności.
W miasteczku Piano życie toczy się z pozoru cicho, spokojnie i dość konwencjonalnie. A jednak nie brakuje tu barwnych postaci, takich jak żywiołowy dyrygent o jakże adekwatnym przydomku Allegro. Ma niezwykły talent ? potrafi tak dyrygować hałasem, by zmienić go w muzykę. Stąd jego obecność jest nieodzowna na przykład podczas robót budowlanych ? dzięki batucie, którą wymachuje niemal jak czarodziejską różdżką, odgłosy pracujących koparek, dźwigów, młotów pneumatycznych nie są dla mieszkańców miasteczka ani trochę uciążliwe. Tym bardziej dotkliwe okazuje się nagłe zniknięcie pana Allegro! Narastający hałas i kakofonia dźwięków stają się nie do zniesienia. Co się stało ze słynnym dyrygentem? Mroczny trop wiodący śladem złamanej batuty i czarnego samochodu prowadzi do zaskakującego odkrycia?
Tymczasem po drugiej stronie książki do pewnego domu wprowadza się nowy lokator. To pisarz, który korzystając z nocnej ciszy, zamierza tworzyć w skupieniu swe dzieła. Niestety już pierwszej nocy ciszę zakłócają dziwaczne dźwięki dobiegające z ostatniego mieszkania na poddaszu. Pisarz już ma powiedzieć do słuchu hałasującemu sąsiadowi, gdy odkrywa, że zza drzwi mieszkania dobiegają także niepokojące w swej wymowie słowa: dusić, szwajcar, ząbek, paluszki, klepsydra?
Dziwne zachowanie sąsiada i śmiertelne zatrucie błąkającego się po kamienicy psa tylko potwierdzają najgorsze przypuszczenia pisarza?
Atmosferę rosnącej niepewności, zagubienia, niepokoju, a w końcu grozy wydatnie wzmacniają nowatorskie, frapujące i pełne emocji Ilustracje. Skłębiona w liniach i zygzakach plątanina dźwięków, ciemne kształty w czarnym samochodzie, wykrzywione grymasem twarze, wytrzeszczone strachem oczy ? awangardowe, niepokorne rysunki Gosi Kulik prowadzą czytelnika w głąb obu opowieści aż do zaskakującego przewrotnego końca.
Dwie historie połączone w jedną książkę typu tete-beche pozornie nie wiążą się narracyjnie ze sobą, jednak konstrukcją opowieści, projektem graficznym i typograficznym tworzą dopełniającą się całość. Opowieść przechodzi tu w opowieść, stając się urzeczywistnionym pomysłem autorów na książkę, która nie ma końca.
Ta książka, będąca z jednej strony onomatopeiczną opowieścią, z drugiej zaś historią opartą na grze słów i wykorzystującą ich dwuznaczność, nie tylko zaprasza młodego czytelnika do podążenia tropem tajemniczych historii. To również zachęta do rozważań i dyskusji nad znaczeniem dźwięków, słów i obrazów oraz nad nieporozumieniami związanymi z błędnym odczytaniem kodów werbalnego i wizualnego.
Publikacji towarzyszą również dwa interesujące dodatki ? ?Praktyczny zielnik pana Marka? oraz ?Mały słowniczek terminów muzycznych? ? w których wyjaśniono pojawiające siew tekście terminy muzyczne oraz dodano garść interesujących informacji z zakresu ziołolecznictwa związanych z poruszaną w książce tematyką.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura
Jak skonstruowane jest wydanie książki "Głośne zniknięcie / Niezłe ziółko"?
Publikacja została wydana w formacie tete-beche, co oznacza, że zawiera dwie odrębne historie czytane z dwóch stron okładki. Po przeczytaniu pierwszej opowieści należy obrócić książkę do góry nogami, aby rozpocząć lekturę drugiej części od drugiego frontu. Taka konstrukcja sprawia, że pozycja nie posiada klasycznego zakończenia i zachęca do wielokrotnego wertowania stron w obie strony. To unikalne rozwiązanie edytorskie podkreśla eksperymentalny charakter całego projektu graficznego i typograficznego. Dzięki temu zabiegowi czytelnik otrzymuje dwie opowieści, które fizycznie spotykają się w środku woluminu.
Jakie dodatkowe materiały edukacyjne znajdują się wewnątrz tej publikacji?
Książka zawiera dwa merytoryczne dodatki w postaci słowniczka terminów muzycznych oraz praktycznego zielnika. Materiał zatytułowany "Praktyczny zielnik pana Marka" przybliża czytelnikom tajniki ziołolecznictwa i wiedzę o roślinach, natomiast słowniczek wyjaśnia pojęcia muzyczne używane przez bohatera. Te sekcje pozwalają dziecku lepiej zrozumieć specjalistyczne słownictwo i terminy techniczne pojawiające się w toku fabuły. Dzięki takiemu rozwiązaniu lektura staje się doskonałą okazją do nauki poprzez zabawę i samodzielne rozwiązywanie zagadek. Dodatki te stanowią wartościowe rozszerzenie treści, które ułatwia interpretację obu historii.
W jakim stylu utrzymana jest oprawa graficzna przygotowana przez Gosię Kulik?
Ilustracje charakteryzują się awangardowym, ekspresyjnym stylem z dominacją dynamicznych linii i frapujących, ciemnych kształtów. Autorka operuje silnymi emocjami, pokazując wykrzywione twarze i skłębione zygzaki symbolizujące dźwięki, co buduje atmosferę tajemnicy i lekkiego niepokoju. Rysunki nie są jedynie tłem, lecz stanowią równorzędną część narracji, która pomaga interpretować nastroje bohaterów oraz ich zagubienie. Taka estetyka rozwija wrażliwość wizualną młodego odbiorcy i odbiega od standardowych, kolorowych grafik spotykanych w literaturze dziecięcej. Warstwa wizualna idealnie współgra z filozoficznym i nieco mrocznym wydźwiękiem opowieści.
Dla jakiej grupy wiekowej ta książka może okazać się zbyt wymagająca?
Pozycja ta nie jest polecana dla najmłodszych dzieci oczekujących prostych, linearnych bajek z jednoznacznym morałem. Ze względu na abstrakcyjne poczucie humoru, liczne gry słów oraz momenty budujące napięcie i grozę, publikacja najlepiej sprawdzi się u czytelników w wieku wczesnoszkolnym i starszych. Skomplikowana warstwa filozoficzna oraz onomatopeiczne zabawy językowe wymagają od odbiorcy pewnego stopnia skupienia oraz dojrzałości emocjonalnej. Rodzice szukający klasycznych, uspokajających dobranocek powinni wybrać tytuły o mniej eksperymentalnej formie i treści. Jest to produkt skierowany do osób ceniących nieszablonowe podejście do literatury dziecięcej.
Czy obie opowieści zawarte w książce łączą się w jedną spójną fabułę?
Historie o panu Allegro i tajemniczym pisarzu nie są powiązane bezpośrednią nicią narracyjną, lecz uzupełniają się tematycznie i koncepcyjnie. Obie części łączy wspólny motyw poszukiwania znaczeń w otaczających dźwiękach oraz demaskowania pozornych oczywistości w codziennym życiu. Spójność projektu graficznego sprawia, że obie opowieści przenikają się na poziomie artystycznym, tworząc zamkniętą koncepcję "książki bez końca". To zaproszenie do dyskusji o tym, jak często ulegamy nieporozumieniom wynikającym z błędnego odczytania sygnałów werbalnych i wizualnych. Całość stanowi przemyślany projekt, który skłania do refleksji nad dwuznacznością języka.
