Droga

Książka
23,92 zł
eBook
25,99 zł
Audiobook
27,99 zł
od 30,99 zł
od 19,99 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Format: 12.5x19.5cm
Wydawnictwo: Literackie
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 268
Opis

Opowieść o skazanej na tragiczny koniec wędrówce, podana zaskakująco pięknym językiem, w najbardziej ponurych momentach osiągającym lotność poezji – jakby cmentarne ballady Nicka Cave’a czy Toma Waitsa przepisać na oszczędną, chirurgiczną prozę. „Droga” to czarna jak węgiel elegia o tym kolorowym raju, w którym żyjemy, nie zdając sobie sprawy z naszego szczęścia. Niewiele znam książek tak silnie grających na emocjach.

- Jacek Dukaj

Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie – krwiożercze bestie. Ostatnie ślady naszej cywilizacji – puszka coca-coli i strzępy starych gazet. Piekło apokalipsy spełnionej w uhonorowanej Nagrodą Pulitzera powieści Cormaca McCarthy’ego. Tę książkę czyta się ze ściśniętym gardłem i pełnym przerażenia zachwytem… W przyszłości, która może zdarzyć się jutro lub za tysiąc lat, nastąpił straszliwy kataklizm, który zniszczył naszą cywilizację i większość życia na Ziemi. Wszędzie zgliszcza i ciemność. Kamienie pękają od mrozu. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko bandy zdziczałych kanibali. Na tle martwego pejzażu dwie ruchome figurki – to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Przed nimi pełna niebezpieczeństw droga w nieznane, wokół nich – świat umarłej nadziei, rozpaczy, strachu, a w nich – wciąż tląca się miłość…

Droga – połączenie powieści drogi, powieści przygodowej oraz horroru – jest uznawana za największe arcydzieło Cormaca McCarthy’ego. Przez wiele tygodni była bestsellerem „New York Timesa”, przyjęto ją także do Klubu Książki Oprah Winfrey. Oprócz wspomnianej Nagrody Pulitzera została również wyróżniona najstarszą angielską nagrodą w dziedzinie fikcji – The Tait Black Memorial Prize.

 

Fragment książki


Obudził się zimną nocą w lesie, wyciągnął rękę i dotknął śpiącego obok dziecka. Noce ciemniejsze od ciemności, każdy nowy dzień bardziej szary od poprzedniego. Jakby to był atak jakiejś lodowatej jaskry, zacierającej obraz świata. Jego dłoń wznosiła się i opadała łagodnie wraz z każdym bezcennym oddechem. Odgarnął foliową plandekę, podźwignął się w cuchnącym ubraniu i kocach, po czym spojrzał na wschód w poszukiwaniu jakiegokolwiek światła, ale żadnego nie było. We śnie, z którego właśnie się ocknął, dziecko zaprowadziło go za rękę do pieczary. Światło lampy zatańczyło na mokrej polewie naciekowej. Byli niczym pielgrzymi z podań, połknięci przez jakąś granitową bestię, zagubieni w jej wnętrznościach. W głębokich żłobinach kapała i szemrała woda, bez ustanku wybijając w ciszy minuty i godziny ziemskiego czasu, dni i lata. Wreszcie stanęli w wielkiej kamiennej sali, gdzie leżało pradawne czarne jezioro. A na przeciwległym brzegu czekał stwór, który podniósł znad marmitu paszczę ociekającą wodą i łypnął ku światłu martwymi mlecznymi ślepiami, podobnymi do jaj pająków. Zakołysał łbem nad taflą, jak gdyby chciał wchłonąć woń tego, czego nie mógł zobaczyć. Przycupnął tam, blady, nagi, półprzezroczysty, rzucający na skały cień swych alabastrowych kości. Flaków i bijącego serca. Mózgu, który pulsował w matowym szklanym kloszu. Zabujał łbem na boki, stęknął grubym głosem, a potem odwrócił się i pomknął bezszelestnie susami w mrok.
 
O pierwszym brzasku wstał i zostawiwszy śpiącego chłopca, wyszedł na drogę, gdzie przysiadł i zaczął obserwować teren na południu. Jałowa, cicha, zapomniana przez Boga kraina. Sądził, że jest październik, ale pewności nie miał. Od lat nie prowadził kalendarza. Zmierzali na południe. Tutaj nie przetrwaliby kolejnej zimy.
 
Gdy rozwidniło się na tyle, że mógł użyć lornetki, zlustrował dolinę leżącą poniżej. Świat zacierał się w półmroku. Nad asfaltem przetaczały się rozrzedzone kłęby miałkiego popiołu. Obserwował uważnie wszystko, co było widoczne. Odcinki szosy w oddali, pośród uschniętych drzew. Wypatrywał jakichkolwiek kolorów. Ruchu. Smug dymu. Opuścił lornetkę, ściągnął z twarzy bawełnianą maskę i wierzchem dłoni wytarł nos, a potem znów zaczął obserwować okolicę. Później po prostu siedział, trzymając w ręku lornetkę, patrząc, jak popielaty dzień gęstnieje nad ziemią. Wiedział tylko, że dziecko to jego racja bytu. Powiedział: Jeśli nie jest słowem Bożym, to Bóg nigdy nie przemówił.
 
Gdy wrócił, chłopiec wciąż spał. Zdjął z niego niebieską plandekę, złożył ją, wyniósł na dwór i spakował do wózka sklepowego, następnie wziął talerze, parę ciasteczek z mąki kukurydzianej i syrop w plastikowej butelce. Rozpostarł na ziemi małą folię, która służyła im za stół, rozstawił wszystko, a potem wyjął rewolwer zza paska i położył go na folii, w końcu usiadł i patrzył na śpiące dziecko. Ściągnęło w nocy maskę, która zagrzebała się w koce. Przyglądał się chłopcu, zerkając raz po raz na drogę między drzewami. To nie była bezpieczna kryjówka. Teraz, za dnia, mogli zostać wypatrzeni z szosy. Chłopiec obrócił się w kocach. A potem otworzył oczy. Cześć, tatusiu, powiedział.
Jestem przy tobie.
Wiem.
 
Godzinę później byli już w drodze. Mężczyzna pchał wózek; obaj nieśli plecaki. W plecakach znajdowało się najważniejsze wyposażenie. Na wypadek gdyby musieli porzucić wózek i ratować się ucieczką. Do rączki wózka przymocowane było chromowane lusterko od motocykla, za pomocą którego mężczyzna obserwował drogę z tyłu. Nasunął plecak wyżej na ramiona i rozejrzał się po jałowej okolicy. Droga była pusta. Niżej, w płytkiej dolinie, nieruchoma serpentyna szarej rzeki. Zastygła i wyrazista. Wzdłuż brzegu brzemię martwych trzcin i krzewów. Dobrze się czujesz?, spytał. Chłopiec skinął głową. Ruszyli dalej asfaltową szosą w szarym świetle, szurając nogami w popiele, jeden całym światem drugiego.
 
Starym betonowym mostem przekroczyli rzekę, a po kilku kilometrach dotarli do przydrożnej stacji benzynowej. Stanęli pośrodku szosy i się rozglądali. Chyba powinniśmy tam wejść, powiedział mężczyzna. Zajrzeć. Chwasty, przez które się przedarli, padły dokoła w kurz. Pokonali spękaną asfaltową zatoczkę i znaleźli zbiornik zaopatrujący dystrybutory. Pokrywa znikła, więc mężczyzna osunął się na kolana i powąchał rurę, ale słaba, zatęchła woń benzyny była tylko echem przeszłości. Wstał i spojrzał na budynek. Dystrybutory – o dziwo z wężami na swoim miejscu. Okna nietknięte. Drzwi do warsztatu były otwarte, więc wszedł. Przy jednej ścianie metalowa szafa z narzędziami. Przeszukał szuflady, lecz nie znalazł niczego, co mogłoby się przydać. Dobre półcalowe nasadki przelotowe. Grzechotka. Rozejrzał się po warsztacie. Metalowa beczka pełna śmieci. Wszedł do biura. Dokoła kurz i popiół. Chłopiec stał w drzwiach. Metalowe biurko, kasa. Jakieś stare podręczniki samochodowe, napuchłe i zawilgocone. Poplamione linoleum, pofałdowane pod nieszczelnym dachem. Mężczyzna zbliżył się do biurka i przystanął. Następnie wziął do ręki słuchawkę i wykręcił numer do ojcowskiego domu sprzed wielu lat. Chłopiec patrzył. Co robisz?, spytał.
 
Niecały kilometr dalej mężczyzna zatrzymał się i spojrzał do tyłu. Nie przemyśleliśmy tego, powiedział. Musimy wrócić. Zepchnął wózek z szosy i przechylił go na bok w miejscu, gdzie był niewidoczny z drogi. Zostawili plecaki i poszli na stację. W warsztacie wytoczył metalową beczkę ze śmieciami, przewrócił ją i wygarnął wszystkie plastikowe butelki po oleju. Następnie usiedli na podłodze i zaczęli opróżniać po kolei butelki z osadu, stawiając do góry dnem w rondlu, aż wreszcie zebrali prawie pół litra oleju silnikowego. Przelali go do butelki. Mężczyzna nałożył zakrętkę, szmatą wytarł butelkę i zważył ją w dłoni. Olej do małego lampidła, by oświetliło długie szare zmierzchy, długie szare brzaski. Będziesz mógł mi poczytać, powiedział chłopiec. Prawda, tatusiu?
Prawda, odparł.

[darmowy fragment książki "Droga", strony 5-8]

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii science fiction

Szczegóły
  • Tytuł: Droga
  • Autor: Cormac McCarthy
  • Wydawnictwo Literackie
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 268
  • Format: 12.5x19.5cm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 55203100153KS
  • Język: polski
  • Tłumacz: Sudół Robert
  • ISBN: 9788308048399
  • EAN: 9788308048399
  • Wymiary: 12.5x19.5x2.1 cm
  • Dane producenta: Wydawnictwo Literackie sp.z o.o, Długa 1, 31-147 Kraków, Polska, handel@wydawmnictwoliterackie.pl, tel. 126192770
Recenzje książki Droga (3)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Ernest K. w dniu 2016-12-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 4 osób uznało recenzję za przydatną

    "Byli niczym pielgrzymi z podań, połknięci przez jakąś granitową bestię, zagubieni w jej wnętrznościach..." Oto jedno z pierwszych zdań powieści Cormaca McCarthy?ego pod tytułem "Droga"; zdanie, które utkwi mi w pamięci chyba na zawsze; zdanie, które w tych kilkunastu słowach podsumowuje całą powieść i oddaje jej nostalgiczny charakter. Bo "Droga" to historia ojca i syna, którzy po mrocznej, opustoszałej, zniszczonej nieznanym kataklizmem Ziemi zmierzają... no właśnie, tak naprawdę nie wiadomo dokąd. McCarthy nie precyzuje genezy ziemskiej apokalipsy i nie wskazuje, co jest celem podróży wiecznie umęczonych, bezimiennych bohaterów jego powieści. W moim odczuciu celem tym nie jest żadne konkretne miejsce, lecz metaforycznie przedstawione pragnienie przetrwania, samo w sobie będące odwiecznym, podświadomym celem człowieka, dopiero w obliczu ogólnoświatowej zagłady uwidaczniające się z całą swoją mocą i brutalnością.

    McCarthy, w sposób bezpośredni i dosadny, ukazał człowieka, u którego widmo głodu uwalnia skrajnie zwierzęce instynkty. Zimno, brud i ledwie się tlący płomyk nadziei; egoizm, nieufność i strach - oto, co cechuje człowieka pełzającego po powierzchni martwej planety. Ale jest też i miłość, grubą nicią rodzicielstwa zawiązana pomiędzy ojcem a synem, i właśnie w tej miłości, przyjmującej w powieści McCarthyego symbol ognia, tkwi przekonanie o mimo wszystko dobrej i szlachetnej naturze człowieka.

    "Drogę" można przeczytać samemu; ale jeśli ktoś, tak jak ja, czyta szybko, raczej nie ujrzy w tej powieści pełni jej emocjonalnego ładunku. Dlatego cieszę się, że akurat w przypadku "Drogi" zdecydowałem się na audiobooka. Nie sposób nie docenić tu lektorskiego kunsztu pana Krzysztofa Gosztyły, który powoli, jakby trochę od niechcenia, często niemiłosiernie się wydłużającą, pełną wyczekiwania sekundą ciszy oddzielając nie tylko pojedyncze zdania, ale i pojedyncze wyrazy, wspaniale oddał klimat mrocznej, postapokaliptycznej rzeczywistości, dając tym samym słuchaczowi czas, by jego umysł, wyobraźnia i serce bez reszty zatraciły się w tej wzruszającej historii.

    Na tytułowej drodze, będącej niewątpliwie metaforą ludzkiego życia, pełnej zakrętów i skrzyżowań, musi się kiedyś pojawić rozwidlenie. W powieści McCarthyego również taki moment nadchodzi - wspólną drogę ojca i syna okrutnie rozdziela kołujący nad nimi od dawna anioł śmierci. I choć jest to moment, który ściska serce jak rozżarzone obcęgi, nie smućmy się. Bądźmy tymi, którzy niestrudzenie "niosą ogień". Pomimo całego zła tego świata.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Andrzej M. w dniu 2018-01-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Mroczna i przygnębiająca powieść, gdzie wszystko jest szare i pokryte popiołem. Świat padł ofiarą kataklizmu, który całkowicie zniszczył ziemski ekosystem. Ci, którzy przetrwali, żyją z dnia na dzień, mając świadomość, że lepszego jutra już nigdy nie będzie. Ojciec z synem wędrują przez tereny, które kiedyś były Stanami Zjednoczonymi. Kierują się na południe, napędzani wiarą, że może gdzieś tam ocalało coś z dawnego świata. Mają tylko siebie i to trzyma ich przy życiu. Każdy dzień to walka o przetrwanie. Ziemia nie jest w stanie karmić ocalałych, jedzą więc to, co znajdą. Niestety, nie ma tego wiele. Mijane wioski i miasta najczęściej są splądrowane i zniszczone. Poza tym kryje się w nich niebezpieczeństwo w postaci innych ocalałych, którzy często w bliźnim widzą potencjalny zapas świeżego mięsa.

    Nie wiemy, co spotkało naszą planetę. Możemy jedynie się domyślać. Może ogólnoświatowa wojna nuklearna, może jakiś kataklizm, który przyszedł z kosmosu? Ważne, że ziemia stała się planetą śmierci. Dla ojca syn jest całym światem. To dla niego budzi się każdego dnia i walczy o przetrwanie. Mówi mu, że ich wędrówka ma sens, że muszą nieść ogień i szukać innych dobrych ludzi. W tym szarym, brutalnym świecie jakże dziwnie brzmi najprostsze słowo "tatusiu". Dla syna ojciec jest ostoją i murem, który odgradza go od zła tego świata. Pod koniec powieści bohaterowie docierają na wybrzeże, gdzie ich oczom ukazuję się ocean, którego wody mają barwę ołowiu. Stali. Beznadziei...

    Książka świetna, choć wyjątkowo smutna i nie dająca żadnej nadziei na szczęśliwe zakończenie. Pełna miłości, która w tym nowym świecie nic już nie znaczy. Czytam i dziękuję Bogu, że to tylko książka, wymysł autora. I mam nadzieję, że ta wizja nigdy się nie ziści...

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Joanna W. w dniu 2017-10-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    [Adres usunięty]

    "Ruszyli
    dalej asfaltową szosą w szarym świetle, szurając nogami w popiele, jeden całym światem drugiego"

    Cormac McCarthy bardzo długo znajdował się na mojej liście autorów do przeczytania. Dużo słyszałam o twórczości tego jednego z najlepszych amerykańskich pisarzy, nigdy jednak nie poznałam żadnej jego książki, aż do teraz...

    "Droga" to zdobywczyni wielu prestiżowych nagród, w tym Nagrody Pulitzera i najstarszej angielskiej nagrody literackiej - James Tait Black Memorial Prize. Na podstawie powieści został też nakręcony film o tym samym tytule. I właśnie z tych wszystkich powodów wybrałam tę książkę na początek mojej przygody z twórczością McCarthy'ego.

    "Droga" to opowieść o wędrówce dwóch bezimiennych bohaterów - ojca i syna - przez jałowy, zniszczony kraj. Nie wiemy dlaczego doszło do zagłady znanego nam dziś świata, nie wiemy też czy nastąpi gdzieś kres tej wędrówki. Dzień podobny do dnia, a w nim walka o przetrwanie w świecie, w którym nie ma już niczego. Jak zachować człowieczeństwo gdy jest się otoczonym wszechobecnym strachem przed jutrem? Jak uchronić własne dziecko przed śmiercią? Jak przekazać synowi te iskierkę dobra, aby w nim cały czas tliła się nadzieja? Jak przeżyć ten kolejny dzień ? Jak....?

    "Droga" to powieść o upadku ludzkości, zezwierzęceniu człowieka i braku przyszłości, ale także o sile życia, walce i nadziei. Czytając te apokaliptyczną wizję, nie raz i nie dwa zadawałam sobie pytanie, czy miałabym w sobie tyle siły by, jak nasi bohaterowie, codziennie walczyć o przetrwanie wierząc, że jest gdzieś ten ocalały, lepszy skrawek świata? Czy mimo szczerych chęci i dzisiejszych deklaracji zostałoby we mnie człowieczeństwo, czy wręcz przeciwnie, walczyłabym o przetrwanie bez względu na wszystko?

    "Droga" to powieść o ogromnej sile wyrazu. Autor właściwie przez cały czas zmusza nas do prowadzenia własnych moralnych rozważań. To nie jest łatwa ani przyjemna lektura. Jest mroczna, przerażająca i przygnębiająca ale w jakiś szczególny sposób magnetyzuje. To książka, którą należy przeczytać.

    "A my cały czas jesteśmy dobrymi ludźmi? - spytał,

    Tak. Jesteśmy dobrymi ludźmi.

    I zawsze tak będzie?

    Tak. Zawsze tak będzie.

    Dobrze"

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula