I właśnie o tych dwóch dzielnicach Katowic traktuje książka "Czarny ogród" autorstwa Małgorzaty Szejnert. Autorki, zauważmy to przede wszystkim, niezwykłej. Przez wiele lat należała ona do szkoły reporterów "Gazety wyborczej". Teraz, po przejściu na dziennikarską emeryturę, postanowiła dogłębnie przeanalizować specyfikę Giszowca i Nikiszowca, a na ich przykładzie - Górnego Śląska w ogóle. Po raz pierwszy zetknęła się z nimi dwadzieścia lat temu i od tamtej pory zbierała materiały, rozmawiała z ludźmi, gromadziła opowieści i opinie. Na tej podstawie powstała książka, którą słynny reżyser Kazimierz Kutz uznał bezapelacyjnie za dzieło życia autorki.
Bo jest to w istocie rzecz szczególna. Traktuje o ludziach i miejscu, w których toczy się i toczyła ich egzystencja. Historia spółki Giesche (która splajtowała w 2015 roku), historia Niemiec, Śląska i Polski w ciągu minionych dwustu lat. Przy tym to fascynujące dziecko ogromnego, dziennikarskiego talentu ? bogate, barwne, pełne zachwycającego uroku, ale i zachowujące profesjonalny obiektywizm. Mówi o ludziach, o kilku rodach z Giszowca, których losy i wzajemne stosunki ukazano na tle wydarzeń historycznych. Docenić też trzeba bogactwo materiału źródłowego, obfitość faktów i kunszt autorki, który pozwolił stworzyć z tego dzieło niezwykle spójne i logiczne. Dlatego też z pewnością książka ta stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń literackich na polskim rynku wydawniczym w 2016 roku.
